Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 795
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Weż Ty już @leon7877 przestań nawijać makaron z tymi Sanami czy innymi. Kraje niektóre czy poszczególne stany za wiedzą zapewne popartą badaniami uznają, że do pewnej granicy obecności alko w organizmie jest do przyjęcia prowadzenie auta. Tak samo jak kupa ludzi nawet u nas jedzie na rower i wali browca w schronisku czy na stoku narciarskim robi to samo. Robi się koło domu różne kwestie to też czasem nie o suchym pysku. Wspomniany chirurg po którejś godzinie operacji też już nie jest tak samo sprawny jak na początku. Mi było bliżej do upadku/kontuzji na rowerze po zmęczeniu a nigdy po walnięciu browara. I piwko to ok 0.2 czyli gdzie tam w ogóle do 0.8. W tym samym czasie po zakończeniu już po ok godzinie masz w razie czego błąd pomiaru. A w Stanach czy innych logicznie funkcjonujących krajach bufor ma za zadanie ochronę takiego mnie bym właśnie po piwku innym w małych ilościach albo dużych wieczorem rano jadąc do roboty jej nie stracił na przykład. Bo wtedy państwo już podatków ze mnie nie ściągnie. A fentanylem się nie przejmuj bo jak by u nas był tak łatwo dostępny to miał byś nawet może gorzej.
  2. Kwa następni... "Gmina Tymbark planuje na Łopieniu zwanej też przez miejscowych "wyspą skarbów" budowę nietypowego obiektu, który wielu kojarzy się nadmorską atrakcją. Mowa o górskim molo, które umożliwi turystom podziwianie nie tylko całej okolicy Beskidu Wyspowego, ale także odległych Tatr. Ma być to pomost spacerowy w koronach drzew"
  3. No jak nie jak tak. Przeczytaj ponownie wpisy o porównaniu do samochodówki. Nawet jak byś miał od Japońców powrót do jakości za stówę a była masa lewizny za 30 zeta to jak sądzisz co centuś wybierze? Tak się tworzy rynek podróbek. Ogólnie dajmy spokój bo jak wyznacznikiem zakupu tarczy ma być przysłowiowa stówa to się nie posuniemy w rozmowie nawet i minimetr.
  4. To jest tak jak z oponami gdzie powiedzmy ja i pewnie nie tylko ja praktycznie 1 do 1 czyli wywalając nie małą kasę na rowerową mógłbym kupić do swojego auta. Klocki hamulcowe to samo a gdzie ilość materiału w tych rowerowych a samochodowych. Tarcza to samo. Tylko jak porównać kwestię czasu użytkowania, jego jakości to już bywa nieco inaczej. Mi tarcze SLX'a starczały na 4 sezony jazdy a każdy po ~2 tys km po górach. Klocki na sezon pod dwa komplety. Szczypać się za parę złoty i zastanawiać czy podróba czy nie to dla mnie bez sens. A jak ktoś zużywa więcej bo znam takich co mają tylną oponę na 3 tyg góra miesiąc to sory ale taki to jest sport. 150 zeta to kosztuje obecnie chyba nawet nie cały dzień jazdy w BP a płaci się w sumie kolokwialnie za prąd. Jakoś tutaj czy w podobnych kwestiach centusiowania nie widać aż tak bardzo. A gdzie paliwo na dojazd i tak dalej. Kurna rowery mają po czasem 20 tys ale na klocki czy tarcze nie ma. Rozwalają mnie tacy ludzie całkowicie.
  5. @pecio co mają we łbach to każdy wie czyli siano kasy. Takie decyzje nie zapadają w takim miejscu od tak i dla byle kogo. PKL inwestuje w Poroninie wiec ktoś się podczepił pod poprzednią władzę, która w sumie w dvpie miała co gdzie się buduje. O podobnym szajsie na Butorowym to wiem od kilku lat a tutaj w sumie jestem w szoku. Ciekawe gdzie jest ten rozczorcharniec z TPN-u bo tak się składa, że tam wokół jest park. I to są odległości liczone w przedziale do kilkuset metrów. Droga czy Balzera czy od Bukowiny w rejonie Porońca już i tak ledwie zipie od aut a tu jeszcze to dojdzie. To wszystko jest w parku. Gdzie są ekologi bo modernizacja Nosala, Gąsiennicowej czy Goryczkowej ich boli ale tutaj już cisza. Jeszcze niech wyrżną trochę lasu pod parkingi to będzie miodzio.
  6. Zawsze w trakcie objazdu Tatr czy ogólnie kręcenia się w rejonie zaglądałem w dość jednak kameralne miejsce zwane Zgorzelisko. Piękne widoki na Tatry od lewa do prawa. I wszystko w pizdu bo hołota z pod znaku piniądza wywala tam a jakże NAJwiększą szklaną ścieżkę w koronach. Jeszcze na to gówno trzeba będzie patrzyć z takiej Rusinowej czy Gęsiej Szyi. Zapewne będzie też widoczne od strony drogi Balzera. Szczerze nic mnie tak nie wnerwiło w ostatnich latach jak to. Aż się we mnie gotuje, że ktoś pozwala zaśmiecać i przyrodę i krajobraz w takim miejscu. Od dziś jak tylko będzie wiał halny będę się modlił by ten szajs sprzątnął w cholerę.
  7. Wszystko zależy od punktu widzenia. Jak ktoś ma podjazdy zaraz pod domem to po czasie bywa, że ma się dość. Ja nie mam takich warunków jak wielu z was tutaj a chętnie bym się zamienił choć na pół sezonu. Jak widzę te płaskie tereny w tym leśne asfalty i szutry, pola to zazdroszczę i to solidnie. Wiele razy byłem nawet bardziej zajechany jazdą po płaskim niż po całym dniu w górach. W górach chociaż idzie zmienić pozycję jazdy czy odpocząć na zjazdach nawet tych lekkich a na płaskim trzeba korbić w sumie na okrągło.
  8. Osobiście nie trafiłem bo mam dostęp do w 100% oryginałów Shimano. Natomiast kwintesencją problemu jest jak widać pitolenie o cenach, marżach czy ta nienawiść do owego chłopa. Osobiście wam coś zrobił czy jak? Kwestia druga masa towarzystwa to cebulaki, które zrobią wszystko by kupić taniej. Pięknie to widać w zwykłych sklepach z owadami czy innymi Lidlami. Za bany, upusty, pińcet aplikacji do kupna banana to by zaraz zabili. Nawet jak by Shimano czy Sramolec zjechali o połowę to i tak szukali by dalej. Jakość oryginałów też spada bo po licho się starać jak jakiś centuś chce kupić najtaniej.
  9. No to już była wiocha po całości. Natomiast skoro to tylko kawał blachy to z mojej perspektywy wolę wesprzeć jednak branżę z Tajwanu a nie złodziei. Są tarcze może nie tak tanie jak z ali ale za okolice 5 dych sztuka i takie wybieram. To nie jest produkt, który się wymienia sezonowo więc bez jajec z tymi kosztami.
  10. I potem dziwota, że jest tyle podróbek innego szpeja...
  11. No i co niektórzy nie dajecie chronić człowieka, surowiec się marnuje a w ogóle miastowe przyjadą z dwa x w roku do lasu i mają czelność mówić jak ma być. A w Bieszczadach to już w ogóle ile osób było... https://wbieszczady.pl/aktualnosci/protest-w-sprawie-ograniczenia-wycinki-lasow-w-bieszczadach-zulowcy-wyszli-na-ulice-ustrzyk-dolnych-zdjecia-wideo/IutkGqMMs1oBSy7MdWGt#page21 Wszystko z powodu ponoć 5 tys hektarów wyłączonych z gospodarki i oczywiście tej drzazgi w bucie czyli nowego parku narodowego. To tak jak by ktoś sądził, że pójdzie łatwo z ograniczeniami w wycince.
  12. Pomijając tragiczny napęd względem zastosowania to jest taki wynalazek na mixa lekkiego szlaku, górskiej kamerdolcowatej drogi, szutru z asfaltem i to też kiepskiej jakości. Owszem to samo zrobi się zwykłym góralem tylko problem jest taki, że dziś są "panienki", które nie dadzą rady bez baranka. Ot cała tajemnica w odniesieniu jak padło wyżej do lat 90-ych. Mi się nawet to podoba tylko ja mam taki problem, że jak wjechał bym tym w teren i powiedział A to ciągnęło powiedzieć B a z barankiem robi się już wtedy i debilnie i niebezpiecznie. Do tego służy mi zwykły góral, który i też szuter z powodzeniem zrobi i asfaltem pociśnie. Problem jest raczej taki, że najwięcej mają do gadania ci to tego typu roweru nawet nie będą w stanie w połowie wykorzystać ale pitolić o myk mykach i innych super potrzebnych gadżetach już tak. Coś jak miłośnicy siedzeniowej windy do ruszania w mieście z pod świateł. Zapewne czy ja, @kipcior, @uzu oraz paru innych go wykorzysta a reszta kupi na bujanie się po asfalcie i super gładkie szutry co robi zresztą zdecydowana większość towarzystwa gravelowego.
  13. Nie da się stwierdzić, że nie ma chętnych bo nie ma wyboru. Macie niektórzy problemy z logicznym rozumowaniem czy lubujecie się w graniu na nerwach innym?
  14. Dokładnie nie wiem ile x trzeba będzie słuchać tego trucia co jest lepsze i kto wybiera jak NIE MA WYBORU. Osobiście nigdy nie kupił bym sztywnika bez opcji 2x bo 1x do mojej jazdy to szajs nad szajsy. Skomplikowane przerzucanie, skupienie się, ... ale jak by dawali manetki do obu uginaczy wszędzie, są myk myki to już skomplikowane nie jest. Jak by była manetka od obsługi ciśnienia w kole to by co drugi leciał koła zmieniać. Wielu nawet ma przed sobą komputer i jak by trzeba było by by siedzieli z nim w nosie i klikali co minutę. Głodne kawałki to warto opowiadać... Co nie zmienia faktu, że 1x jest zarąbisty na przykład w każdym fullu. @MrJ tak prawie wszystko a wybór nie ma polegać na szukaniu wieki ułamka % jakiejś marki czy o zgrozo pomysłu czy rady kup se ramę i składaj. Swego czasu jak ktoś chciał 2x to na była podstawa Meridy plus jakiś inny plankton. Obecnie chyba jest jeszcze gorzej. Sprawa druga przerzutka to raz ale jest często problem z kompatybilnością ilość zębów na korbie a odległość od widełek na dole.
  15. To jest ostatni szczebel w tej drabince a najczęściej winni są sąsiedzi i tak dalej. Tu masz jak na dłoni przykład jak to wygląda u wsioków tym razem w górach. Od A do Z czyli wszystko dookoła ma to gdzieś a chłop co zgłosił ma jeszcze pod górę. Poza tym wybacz ale po takich widokach mnie naprawdę zupełnie nie zadowala, że takie ścierwo będzie miało lepiej od zwierząt, którym zgotował taki los. Nie można podczas interwencji podejść do takiego i po prostu pałą przez łeb tak by spadł więc dla mnie kara finansowa i to nieunikniona jest najlepszym rozwiązaniem. Puścić gnoja z torbami to powinno być dewizą w takich sprawach. Jak widzisz sprawą zajmują się kobity... a powinny być rosłe byki nawet w kominiarkach z opcją prawną na danie po mordzie. Bo jak tu nie dać jak widzisz co widzisz na przykładzie nawet tej krowy. To wręcz powinno być wskazane a nawet jak nie to sędzia powinna spuszczenie manta potraktować jako część kary. A tu nie wpuści, podskakują i ceregiele jak znam życie przez cały dzień i kolejne;
  16. @marvelo a ktoś kiedykolwiek serio twierdził, że kolce na ubity śnieg to nie często konieczność. Wibmer wyleciał by na pierwszym zakręcie na takiej trasie gdyby nie kolce i to nawet nie byle jakie. Tego typu trasy zjazdowe dla narciarzy są zupełnie inaczej robione niż na zwykłe stoki. Toż to w sumie lodowy beton jest.
  17. Rzeczona organizacja to nie jest jakaś banda przygłupów, która siedzi na drzewach czy jakoś tak. Oni "zabijają" wiele inwestycji prawnie. Z innej strony czego wymagasz i kto ma być tym zaworem bezpieczeństwa? Ty pójdziesz protestować czy ja lub ktokolwiek inny? Mamy jakieś państwowe instytucje, które na 100% dbały by o dobro wspólne? Owa pracownia protestuje przeciw budowie ogromnego ośrodka nazwijmy to sportowego w Szczawnicy na Jarmucie. Mają tam być i mam nadzieję trasy dla nas bo tylko w taki sposób jest sens budować nowe ośrodki narciarskie. I ok ja nawet temu bym przyklepał bez najmniejszego "ale". Północny stok od strony zabudowań to ujdzie tylko widzisz tam ma być nasrane też bo jak by inaczej ścieżka w koronach i wieża widokowa, ... I znowu jak wywalą z tą manią gigantomanii takie coś to jadąc w Małe Pieniny będę musiał patrzeć na ten szpecący krajobraz gnój. A wszystko by zadowolić pewną bandę prostaków, która przyjedzie tylko w celu zapchania jelit gvwnianym żarciem, nachleje się piwskiem i jeszcze hałasu na robi. I napiszę więcej jak będzie bo to jest kluczowa sprawa czyli blokować by nie robić precedensu i wyrwy w systemie. Bo zrobisz w PN jedną asfaltową trasę rowerową to rozpanoszy się to gdzie indziej. I ta Szczawnica do której już ciężko się dostać będzie miała jeszcze gorzej. To samo wcześniejsze Krościenko. Potem ten geniusz co wydał zgodę bo już są takie pomysły będzie chciał robić szosę przez rejon Przehyby by ludzie nie stali godzinami w korkach. Albo inny idiota gondolę przez Pieniński Park Narodowy. Więc jako, że delfinów brak w górach to są jak zwykle te wilki, rysie i niedzwiadki oraz nietoperze, które raczej na Jarmucie nie bytują ale trzeba się czegoś chwycić i ja to popieram po stokroć. A ogólnie chodzi o to być dojść do prawdy i czytać więcej niż tylko napiszą jakieś pismaki. Tak narciarze niektórzy oczywiście w ostatnim czasie pomstują na tą pracownię bo blokuje Nosal. I TPN jako inwestor dostał odmowę i już się jazda zaczęła. Problem w tym, że takie same odmowy dostały firmy państwowe na budowę miedzy innymi zbiorników na wodę w Szczyrku a TPN jako inwestor w papierach co się okazało nie ma umów dzierżawy na Nosalu od prywatnych właścicieli gruntów.
  18. Wycinka to wycinka a budowa i lanie asfaltu to co innego. Przynajmniej z mojej perspektywy. Na 100% będzie to szerokie bo z opcją też dla pieszych. Natomiast przecież można się dowiedzieć, że poprzedni dyrektor owego parku był kategorycznie przeciwny tej inwestycji. Zarzuty były podobne jak te Pracowni. Cześć Rady Naukowej Parku też opiniowała negatywnie. Przyszedł nowy i już klepnął. Więcej jest czy było coś takiego jak jakiś załącznik do zarządzenia Ministerstwa Klimatu w kwestii zadań dla Wolińskiego Parku i jako zagrożenie dla niego stoi jak byk droga 102. Pada tam sugestia do ograniczenia ruchu poprzez przekształcenia jej w drogę lokalną. A tam z tego co widać można pruć 70-ką nawet. Tak @Mentos Ślusarczyk jak dostanie kasę bokiem to puści. Wiesz ile on ma majątku... To on zgodził się Słowakom na Szczyrk. Przez część lobby narciarskiego też jest nienawidzony ale jak zgłębisz się w argumenty to przedstawiają je ludzie bardzo ubodzy w kwestii środowiska. Ot wyj%#bmy na Pisku ON bo tam Zasada obecnie rządzi gondolę bo góra się marnuje i siedzimy w jaskiniach zamiast zrobić półAlpejskie warunki. Tylko mi napisz jakim cudem są tak skuteczni bo wygrać raz czy kilka to jedno a dziesiątki x to co innego. Wiesz ilu musi mieć wspólników wśród aparatu administracji sądowo-administracyjnej?
  19. Nie wyrazili zgody tylko chcą bocznymi drzwiami zrobić to co mają w planach. Oczywiście zakichane TVN tego nie napisze bo i po co. Nie tylko tam rowerzyści mają oczekiwania co mnie akurat mało interesuje. Park to park i tyle więc żadnego budowania czegoś co jest zupełnie zbędne. Pomijam fakt, że owa pracownia to wybitna jednostka do wyłapywania nieprawidłowości u inwestorów a raczej na pewno tak tu jest.
  20. No właśnie pytający pisał cytuję;"jarało mnie bardzo jeżdżenie daleko, mocno, w dzikie miejsca". Ja sobie aż sprawdziłem i wyszło mnie 75 godzin jazdy w ubiegłym roku. Z każdej da się zrobić fotkę i ktoś kto mnie nie zna mógłby wysnuć wniosek, że nie mało jeżdżę a jak pisałem to był jeden z moich najgorszych sezonów. Też na dziś mam mało czasu i jak czegoś nie zmienię to będzie lipa totalna. A ja być może jak pytający nie rzucam słów na wiatr, że rower to musi być i już. @spidelli jasne, że są osoby co mają mocno pod górę i pytanie też, że się nie wie o co chodzi jest bez sensu. Może ktoś ma kredyty i zapYTla w drugiej robocie. Do tego dzieci, może budowa domu i jeszcze do rodziców trzeba zajrzeć. Ale są tacy co mają "lepiej". Co do kondycji to ponownie nie przesadzajmy. Od pandemii mam 3 znajomych co tyrają na skiturach po górach i ogólnie na to co robią za młodu by się nie odważyli. Zasadniczo jak ktoś coś kocha robić nawet łowić rybki to trzeba zarezerwować na to sobie czas i już. Jak dzieci nie płaczą z głodu, jest robota to jest to do zrobienia. Swego czasu dla mnie mus to była jazda albo w sobotę albo w niedzielę czyli któryś z tych dni tylko dla mnie. Tym żyłem już od środy i już psychicznie było lepiej. Co się wtedy dzieje w domu mnie nie obchodziło bo to jest zadanie dla drugiej połowy. Przekręcam kluczyk i żadnych telefonów, chyba, że był wypadek. Nie ma nad tym ani dyskusji ani jakiegokolwiek kompromisu. Coś w stylu wiedziały gały co brały przy czym to działa w obie strony.
  21. No własnie ja bym był ciekaw co kobitki tych tatusiów mają do powiedzenia w tej kwestii. @spidelli wiesz są tacy tatusiowie z którymi normalnie szło się umówić na tripa i tacy drudzy jak pisałem. Raczę piję do tych co im się paliło do domu po 13-ej. Nie zrozum mnie żle ale rozmowa zeszła mniej więcej w takie tory jak by ktoś kochał bo ja wiem wspinanie się po Tatrach a otrzymuje porady przyjedz na Jurajskie skałki i ci styknie albo popatrz na zdjęcia bo dla mnie czymś takim jest jazda nocą. Połowa mojej pasji rowerowej to widoki. Kolega co pyta wyraźnie pisze, że ma problem z formą miedzy innymi z powodu krótkich wypadów a dostaje jakie rady? Ja daje radę i do 2 tyg utrzymać formę by po całodziennej wyrypie nie zdychać kolejnego dnia. To jest do wyćwiczenia własnie jak ktoś ma mniej czasu. A czy mu wystarczy raz a dobrze a rozmienianie się na drobne to indywidualna sprawa. @kazafaza Chyba wyraźnie po naszemu napisane... to czego nie rozumiesz. Tego o babach czy kondycji i doświadczeniu?
  22. No widzisz a ja w poprzedniej pracy na rok miałem z 50 dni całych na rower plus trochę popołudniówek od 15-ej. Ciecie zadowala godzina a mnie nie bo ja nie jadę nie tylko po to by nabić km tylko poczuć miedzy innymi jakiekolwiek zmęczenie a po godzinie czy dwóch jak pisałem dopiero nadaję się do dalszej jazdy. Jazda nocą też mi się zdarza ale by jeżdzić tylko w ciemności to nie widzę sensu. W ogóle temat jak było do przewidzenia zszedł na psy bo odezwali się "tatusiowe" co to styknie taka jazda. Nie takie było pytanie osoby, która je zadała. Jak miałem czas to zimą robiłem z 1/4 wszystkiego. Jazda po górach a wy proponujecie substytut w postaci zawracania gitary godziną czy dwugodzinną jazdą. Nawet jakby to miało dla kogoś sens to trzeba mieć gdzie jeżdzić bo są lepsze i gorsze do tego lokalizacje albo to przerąbane czyli mieszkanie w centrum dużego miasta. Gość pyta nie mając 40-ki a w tym wieku można grzać ile wlezie na pełnej petardzie. Ograniczeniem jak już wspomniał inny forumowicz są baby, dzieci i często robota. To jest jakieś trudne do przetrawienia jak wiedzę dla niektórych.
  23. Ja już nawet nie czytam o takich akcjach bo wzbiera we mnie taka złość, że bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia bym robił dokładnie to samo co tym zwierzętom. Tego przywiązał bym tak samo do budy, zakneblował mordę, związał ręce i jeszcze polał wodą i wio do budy. Ogólnie wyrazy podziwu dla inspektorów bo ja bym nie dał rady.
  24. Jak to nie jak tak. Komuchy mają plan 20 kilku% lasów zupełnie bez wycinki i podwojenie parków narodowych. Jak ubędzie takiego obszaru to nie postawię nawet palca pot topór, że nie trzeba będzie tego "wyrównać" gdzie indziej więc nie wiele się zmieni. Na razie by choć ruszyć z tymi parkami to trzeba zmienić ustawy a o tym nie tylko będzie głośno ale będzie ostra zadyma ze strony lokalnych społeczności.
  25. Nie w tym problem, że mi się nie chce tylko ja jestem długodystansowcowytrzymałościowcem i przez pierwsze z 2 godz jeździ mi się tragicznie. Jak byś zaprzągł do jazdy lokomotywę parową. Jak jeszcze robiłem wypady jadąc autem pod 2 godz to zawsze była grupka żyjących pod pantoflem i po 13-tej już im się śpieszyło bo dzieci płaczą. Raz na tydzień a czasem rzadziej nie dali rady "wymóc" od baby cały dzień na rower. A problem jest szeroki bo prawie nikt z moich znajomych już aktywny jakoś nawet średnio nie jest. Czyż elektryki nie są reklamowane przez mających nic czasu jako te gdzie już opłaca się wyjść z domu bo nabije się X x więcej km?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...