Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 896
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. Dwa wywiady i dość dużo informacji wszelakiej maści. Może komuś się przyda albo poszerzy horyzonty wiedzy;
  2. Osobiście raczej przy obecnym wyborze nie wchodził bym w dwa tłoczki. Mam te XT i z metalicznymi klockami czy to od Shimano czy EBC są bardzo wystarczające. Trzeba nie umieć hamować albo robić naprawdę fest długie przy dużej masie zjazdy by poczuć jakąś znaczącą różnicę. Klamek nie stawia się często albo raz i tyle a zawleczka bywa upierdliwa jak jest opcja wymiany kloców w terenie. Przy metalikach to raczej nie realne. Co do klocków ceramicznych to żadne mi nie padły a moja teoria jest taka, że sypią się w większości bo ktoś partaczy przy nich robotę i tyle. Nie ma się czym przejmować.
  3. Tyfon79

    [2024] GRX 12-speed Di2

    Nie masz odpowiedniego połączenia z ziemią, naturą i ludzmi to jak to zrozumieć A co do skomplikowania to w imię nowości dla pewnej grupy użytkowników obecnie wszystko się komplikuje. I ok by to było tylko po tyłku obrywa reszta a to już jest nie fajne. Coraz bardziej mam w pogardzie cześć obecnych rozwiązań i tego pitolenia głodnych kawałków z tym związanych. Tylko to pozostało niestety.
  4. Jak idzie o tego Dzika z Plebańskiej to witaj w szerokim klubie. Tam jechałem już kilka linii w tym rozglądając się na banalnym odcinku przecharatałem tak ramę, że chory byłem z tydzień. A Pcim z tymi garderobianymi kwestiami plus Pękalówka to faktycznie perełki. Do tego w prywatnych lasach bez tajemnic jak czasem tam u tych dziwnych ludków z pod Bielska co robią dla ściśle wtajemniczonych
  5. No tak ludziska studiują miesiącami co kupić ale wychodzi na to, że już połapać się jak ustawić sprzęt to nie bardzo. Oring jest też na przednim amorze wiec naprawdę idzie się faktycznie czasem załamać. Ale to efekt elekrtyki niestety i będzie gorzej. Naprawdę ludziska poświęćcie trochę czasu na "co i jak" bo o ile kupić można wszystko to z moich obserwacji rzadko udaje się kupić czas na naprawy jak coś je$#nie. No chyba, że ma się osobistego mechanika to przepraszam. Sakwy, torby, plecaki, ... ktoś wymyślił taki patent jak nerka. Tylko nie szukać w dziale przeszczepy czy produkty odzwierzęce
  6. Parkowanie to są problemy życiowe często nie z winy ludzi tylko władz, spółdzielni i tak dalej. Problem jakiegoś kolesia co sobie jedzie na trening i się czegoś boi są dalece poza zainteresowaniem kogokolwiek poza nim samym.
  7. @Rumcajs. twoja opinia pochodzi raczej od strony bardzo dobrej szybkiej jazdy bo tutaj braki podparcia na bandach a już w krętych sekcjach muszą wyjść. Tylko dla większości to jest mało osiągalny poziom więc jadą z mniejszymi prędkościami i im styka. Naprawdę rzadko kto z grona takiego przeciętniaka nadawał na cokolwiek w Kasinie. Dopiero ogarnięci fest w jeżdzie, bywalcy miejscówek a choćby u Czechów czy Słowaków dawali opinie, że Kasina nawet koło dobrego BP nie stała. W sumie w ogóle poza Czarną Górą, Szczyrkiem i Bielskiem ciężko coś nazwać rasowym porządnym BP. To się raczej u nas kwalifikuje na nazwę Trail Parki. A Perin no cóż... chłop jeżdzi, powinien wiedzieć co i jak a robi jak robi. Ktoś mu daje zarobić a czy będzie gitara czy nie to mało istotne.
  8. Mocno mnie wnerwiliście obaj panowie z tymi 12 kg do jazdy i jak to niby było dawniej... chyba na 26er. Sprzątam chatę ostatnio i wpadł mi w łapę magazyn Bike z 2015 roku akurat traktujący o AM/enduro. Przypominam to czasy gdzie w sumie tylko koło 27,5. Nie ma tam nic co jest solidne o takiej masie. Topowe Yeti SB6 z plastiku to 13,3kg, Devinci też plastik prawie 14 kg, Banshee Spitfire na alu 13,5 kg, Pivot Mach 6 z plastiku za grubą kasę 13,5 kg. Capry, Orbea, Focusy w alu wszystko pod 14 kg i więcej. Kij z enduro jak pod AM też nie ma szans zejść tak nisko. Musi być plastik fantastik względnie coś bliżej fulla xc nie tylko w ramie by zbliżyć się do 12 kg więc z łaski swojej biorąc pod uwagę jakie dziś mamy wielkości koła, masę obręczy, szerokość opon i tak dalej i tak dalej nie pitolić trzy przez trzy. To, że coś się gdzieś trafiło lekkiego i ktoś to jeszcze uszczuplił to jak jaskółka wiosny nie czyni. Tytułem sprostowania.
  9. To najbardziej roszczeniowa grupa na dwóch kółkach to co dziwota. Dla nich mają mają robić rowerowe autostrady. Zabawne jest to, że po wsiach czy małych miastach gdzie chałupa na chałupie przy drodze takie DDR powstają głównie dla lokalnego ruchu. By młodzi, starzy, ... mogli cywilizowanie dotrzeć do pola, sklepu czy co tam po drodze. Nie wiem ale mi tam jak czasem jadę czymś takim nikt nic nie wymusza. Może dlatego, że nie zapericzam i zawsze mogę zwolnić, ominąć. Od tego mam inne miejscówki. Wielu nie kuma, że w takich miejscach panowie na szybkich szosach z takimi samymi szybkimi aspiracjami są pasożytami na samym dole drabinki priorytetów Ja bym to gonił kijem dla prewencji to może zaczęli by unikać i narzekanie by spadło.
  10. Problem dla mnie z Levo jest taki, że Spec mistrzowsko nakręcił marketing jakoby to był najlepszy elektryk na rynku. Do tego jeszcze te jego możliwości w enduro. No i tu powstaje pewien paradoks jak to jest, że sporo ludzi grzebie kolokwialnie to ujmując w uginaczach? Ato mocne upgrady albo wręcz wlatuje co innego. I wcale nie dotyczy to podstawowych modeli. Kwestia druga koła. Nadal widzę, że wsadzają gdzieniegdzie śmieci na 28 szprych do tego cieniowanych. Nyple też alu do tego co już jest jawną kpiną zaplot na 2 krzyże. Może i to by uszło w klasycznym rowerze w obręczach z plastiku ale nie do ciężkiego elektryka. Czasem wybieranego nie koniecznie przez lekkie osoby, nie koniecznie używające "lekko" napędu. Obecnie chyba ceny spadły ale powyższe kwiatki miały miejsce w czymś co kosztuje i 40 tys. A tematy zależy jak się użytkuje to już w śmiech mnie wprowadzają. Jak ktoś chce się bawić w coś lekkiego bo ma taką wizję niezależnie czy kupił małą/średnią/wysoką półkę to niech sobie sam prywatnie schodzi i z wagi i wytrzymałości. Nawet jak używa na szutrach. Można zrobić bardzo dobre koło na 28 otworów ale to musi warzyć niestety i być robione pod elektryki. Levo bo miałem przyjemność mógłbym spokojnie kupić ale tylko framset do budowy pod siebie bo ilość znaków zapytania za nie małą kasę jest zbyt duża. Nie trzeba też mieć by wiedzieć. Swego czasu dokładnie wiedziałem co zrypało się w sprzęcie osób z którymi często robiłem tripy. Jeden z głównych tematów do gadania.
  11. Ten biały dostawczak też stoi jak stoi i obstawiam, że należy do nazwijmy to obsługi trailsów. Być może trasy są otwarte ale jeszcze ktoś się kręci po remontach i trzeba uważać. Nie bronię tutaj pracowników leśnych ale mam od jakiegoś czasu wrażenie, że obsługa tych tras ma połowę rzeczy gdzieś... albo jest to u nas trudne do ogarnięcia. Ostatnio jechałem pewną trasę gdzie też leśni robili. Na dole zero info. Jak już zyskasz z 300 metrów w górę nagle masz zakaz. Na samej górze zero info gdyby ktoś jechał w dół. Tak czy inaczej sory ale jak ktoś chce na trasach typu flow robić komy to trzeba obczaić jednym zjazdem czy wszystko jest tip top albo jeżdzić w niedzielę i święta.
  12. Bogaty kraj to i lenistwo się szerzy więc kilogramów przybywa. Tu bez wzięcia się za robotę taką czy inną nic nie pomorze czy to elektryczne czy nie. @leon chyba widać, że dyskusja w takiej formie sensu nie ma. Traktuj elektryki jako zabawka i tylko tyle. Gdybym sobie kupił takiego to też jako zabawkę a nie jarał bym się, że jakąś super dyscyplinę uprawiam. Dodatek do treningu zjazdów. To nawet nie podpada obecnie i długo się to nie zmieni tak ostatecznie pod jakiekolwiek poważne zawody. Powody czysto techniczne a nie kondycyjne ale jednak. Wyluzuj i może jak już skup niechęć jak ja do tylko spasionych z wyboru wieprzy, którzy korzystają z wypożyczalni w trybie turbo by dostać się do paśnika z chmielem i kiełbachą, strzelić fotę jakie to sportowe zapędy mają. To jest prawdziwa zaraza. Ale też z twojej perspektywy nie jest tak źle bo jak kręcę tutaj koło siebie choćby w Niepołomicach to elektryków jest tyle co nic. Ludzie jeszcze nie powariowali do reszty by na drogę płaską jak stół wybierać cokolwiek co ma prąd. Tym bardziej jak ktoś ma wybór a nie został z tylko czymś elektrycznym.
  13. Przecież moje spostrzeżenia są tożsame z tym do czego używa elektryka @Rumcajs a robicie takie globalne nazwijmy to podśmiechujki. Trochę to już pachnie starą pleśnią. Jasne z mojej strony, że jak bym widział szosę, gravela na prąd albo enduraka w Puszczy Niepołomickiej to mam bekę ale tylko z tego. Takie czasy, że czyiś idole nawet z xc czy enduro obecnie mają elektryki i są w nich zakochani. Nie uważam też by jakaś duża liczba leniwych lamusów hasała po setkach km singli. To się zaczyna robić większość. @leon7877 nie no z tymi zjazdami to, żeś poleciał grubo... Zastanów się jeszcze raz nad sensem no bo z twojego wynika, że nawet elektryczną szosą byś na zjazdach nie poszalał bo jest blokada. Sprawa druga co ty masz z tym brakiem prądu. To nie znika w minutę i się ma "podgląd" ile % zostało. Ale nawet to mnie nie raz odcięło na koniec dnia na analogu i też dvpa blada. Tu czy tu trzeba by butować jak mus. Co do kupienia motorka to skuter na szlaki średnio a moto... zagadaj do gości co latają motoenduro jaka to jest harówka dla organizmu. Po całym dniu jak być robił w kamieniołomie. Tak z moich obserwacji na razie na szybko bo trochę mnie w górach nie było to wiecie co się tak zaczęło zmieniać? Ano coraz więcej osób na prądzie na szlaku powie cześć. Posądzam, że to nie nawrócone buraki co to dawniej ani be ani sp%#aj tylko właśnie osoby po przesiadce z analogów, którym nie trzeba tłumaczyć kultury jazdy i tak dalej. Dobra a teraz moja obsesja w temacie gnojów co demolują szalki w górach. Jak by ktoś nie był świadom co się wczesną wiosną, późną jesienią wyrabia. Tutaj miedzy innymi tereny miedzy Redykalnym a Lipowską. Warto zwrócić uwagę w jaki stanie są szlaki w tym dla nas pod koniec nagrania tylko przecież tej jednej hordy;
  14. Ja nie na prądzie ale macie niektórzy jakąś jednostkę chorobową z tym dowalaniem się w tej kwestii. Takie łajzy kondycyjne jesteście, że kilka kilo więcej nie pociągnelibyście? Serio bo mi się wydaje, że akurat najwięcej do gadania w tej kwestii mają ci co tutaj na tym forum deklarują treningi i jakąś ta jednak konkretną jazdę. Lekki alektryk na góry to bywa 18/19kg, nie lekki z 22 a analogowce po taniości czasem warzą i pod 17 kg. Dożo gorzej w tej kwestii wypada jak bym analogiem jechał z 5 kg plecakiem a bez.
  15. Też proponowałem bo czasy są obecnie rewelacyjne w tej kwestii. Gdzie to dawniej jakiegoś anduraka było wypożyczyć. Nawet kolega nie chciał dać bo rowerów się nie pożycza. Nawet jak był by kłopot z analogiem to może być elektryk. Zasady te same, jazda nieco inna ale po całym dniu już jakieś wnioski, refleksja by wyszły. Zwłaszcza w tym temacie finezji jazdy i obserwacji każdego kamienia.
  16. No jest taki jeden z pewnego kanału na YT co się zarzekał, że tylko Levo. Chyba mu przeszło bo obecnie wleci Santa w wcześniej 2 inne w tym ostatni z rozwaloną 2x ramą. Problem w tym, że ja lubię wydawać i pewnie on też ale nie lubię być dymany tylko dlatego, że mam kasę. Ideą elektryka jest miedzy innymi daleka eksploracja. W naszych warunkach gdzie wszędzie domy, schroniska i powoli ujnia z grzybnią to może przejdzie. Ale jak jedziesz gdzieś na kilka dni w naprawdę surowe klimaty to sprzęt ma być max niezawodny i tyle w temacie. Nadal są problemy z kołami. To nie są problemy z przypadku u pojedynczych osób.
  17. A co ty masz jakiekolwiek pojęcie o działających siłach jak ty nic a nic nie masz wspólnego z tym o czym gadamy. Podziały są ze względu na zastosowanie bo nie wsadza się kół do xc w rowerze do enduro. Nikt normalny nie wyzywa od patałachów innych kiedy ma taki a nie inny styl jazdy czytaj z finezją i tak dalej bo jemu wystarcza. Tylko oto nam tutaj chodzi bo rozpoczęło się od biadolenia nad wagą współczesnych rowerów i szukaniem dużych gramów na kołach. Z założenia zastosowania koła pod trudniejsze dyscypliny są najcięższe nie bez przyczyny. Kiedyś była gdzieś tematyka kół na obręczach z plastiku gdzie siadały po jakimś czasie szprychy. Dla mnie i innych nic nowego, że plastikowa obręcz może przeżyć szprychy ale wszedł koleś i on ma koła z prawie 20 letnimi już szprychami w jakiś tam kołach do xc na alu feldze. Temat zamknięty i nie pogadasz. Prezentujesz taką samą mentalność i zachowanie. Na te twoje pokory, wyczucie wytrzymałości, brak umiejętności jazdy dostałeś kontrę od @uzu, że łomot musi być i czasem zniszczyć coś trzeba. Co jest zatkało cię czy brak ci odwagi podskoczyć w jego kierunku? Już nie masz odwagi od patałachów zwyzywać? Mnie niczym tu nie przekonasz wiec dej se siana z tym cytowaniem moich wypowiedzi.
  18. Wiesz ja tu w sumie najmniej oberwałem. To nie ja przynajmniej na początku zostałem zwyzywany od patałachów bo mam wkładki a bez niszczę koła a w ogóle to nie umiem jeździć. Raczej chodzi o ton wypowiedzi i brak poszerzenia horyzontów no bo z takim podejściem śmigajmy na dętkach. Też przecież się da. A pisze to ktoś kto sam nie niszczy kół tylko zużywa w kontekście bo ma obręczówki.
  19. Czego nie rozumiesz w stwierdzeniu, że nie masz nic a nic wspólnego z jazdą AM/enduro wiec teoretyzujesz. Jakiegoś baneru potrzebujesz z dużymi literami by twój baniak w końcu to ogarnął? Nie obchodzi cię jazda piecem nie wiesz czy raczej nie ogarniasz "jakości jazdy" a nas nie obchodzą twoje wywody nie na temat.
  20. No co droga technologiczna. Mamy robić tylko w lecie? Kilka dni temu kręciłem w lesie za Mogilanami. Od strony Radziszowa wszystkie single, ścieżka piesza dydaktyczna zniszczone zupełnie. Od granicy rezerwatu też syf straszny. Teraz było sucho, wiadomo ludzie ruszą w las a masa drewna nadal przy dydaktycznym szlaku nawet nie pocięta. Za to robią w dwóch innych miejscach. Klasyka nasrają tu i tam i tak skaczą z kwatka na kwiatek. Wjadą maszynami ponownie jak poleje z kilka dni i będzie miękko.
  21. Taa jasne wszyscy są na ciebie w tym temacie nadęci, chamscy a ja to już się znęcam psychicznie. Dorosła osoba powinna wiedzieć kiedy inni już nie chcą z nią gadać, wycofać się może jakaś refleksja. Ty już chyba trzeci raz cytujesz to moje "siedlisko głupoty". Co to jest jak nie upierdliwe prowokowanie? Ile x mam ci pisać, że wsadziłeś kij w szprychy kół do AM/enduro a nie do xc? Wklejasz znowu jakiś film z kołami nie tymi co trzeba. Napiszę więcej bo tutaj to jeszcze nie padło. Mamy czasy elektryki a na nich nie lekkie przecież osoby i sam sprzęt trochę więcej waży. Koło tylne ma ciężej a ty dalej będzie pitolił o najlepiej kołach do gavela. Jak tu być spokojnym jak idziesz jak pisałem pod prąd wszystkich czynników obecnie budowy dobrych kół? Aż się dziwię, że jeszcze w tym zestawie nie wyśmiałeś pancernych "ciężkich" opon. Jak to tak nawet na szmatach można łapać snejki, w tych lepszych nawet rodzierać, jakieś kołkowanie, ... same patałachy. Ja się pakajam chłopie i BŁAGAM dejże nam żyć, nie truj już. Na pewno będzie jakiś temat o kołach do xc, retro xc to będziesz mógł się wykazać super wiedzą.
  22. Nie rozumiem do czego zmierzasz? Że nawet paściami można dostać się wysoko? No zgadzam się ale nie mogę się zgodzić, że wydmuszką 12 kg można w miarę solidnie pociskać po najeżonej kamerdolcami, korzeniami z uskokami po czasem metr ścieżce jak się jest chłopem z wagą ~80kg tym bardziej pod setę. I tu jest sedno sporu a nie to gdzie ty byłeś i że znasz się na budowie kół do xc bo tego nikt tutaj ci nie wymawia.
  23. Temat nie dotyczył rowerów crossowych ani innych tylko bliżej enduro. Obaj dostaliście info od kolegi czemu trzeba często jechać piecem. Nie ma to nic wspólnego z ani żadnym bike parkiem, zawodami na czas ani byciem pro a tym bardziej jazdy typowo szlakowej. To ogólna zasada z każdego szkolenia na pewnym etapie jazdy w dowolnym miejscu. Kto tego nie trybi ten uprawia na zjazdach chód rowerowy, glebi, robi sobie krzywdę i uszkadza sprzęt. Najlepiej to podłapać jak się jeżdzi z kimś lepszym od siebie kiedy on prowadzi. Pytający cuduje w innych tematach o amorach, damperach i innych cudach na kiju wiec otrzymał jasny przekaz bynajmniej nie dla kogoś kto jest zielony i boi się jazdy. Ma inne zdanie jego sprawa. Nawet nie wiem na czym jeżdzi a jak pisałem po części tłumaczy go waga piórkowa. Ostatnia sprawa to obecnie rowery mają takie ogromne możliwości, że nie da się pogodzić niskiej wagi z ich efektywnością jazdy. W skrócie jest szybciej i pewniej a co za tym idzie nie uprawia się kolarstwa "romantycznego" z dawnych lat. Nie ma finezji, czajenia się, szukania jakiś wybitnych linii. Kurna szukaj linii jak czasem pewniejsze miejsce zajęli piesi a ty masz kanał przed sobą. Dawniej pieszych było sporo mniej. Rower ma zrobić kawał roboty za nas tylko trzeba mu na to pozwolić dlatego kolejne potocznie "puść te heble". Cóż więcej pisać poza tym, że ciężko tłumaczyć jazdę laikowi, który ma styczność tylko z retro góralem i jazdą po płaskopolsce. To są dwie rożne bajki do opowieści tak jak moje koła do xc a do enduro. Jedno z drugim łączy tylko potoczna budowa i nic więcej.
  24. To prowodyr całej nawalanki nie miał by odwagi na szlaku drwić z kogoś kto ma defekt koła i wyzywać od patałachów. Przynajmniej tak posądzam. Tomeczku drogi nie prowokuj bo to ani ja ani inni tutaj gnoju nie robimy. O pisaniu nie na temat i głupot już poinformowany został na pierwszej stronie a jest już piąta. I bynajmniej nie byłem pierwszy. Co do ostatniego pytania czy gdzieś napisałem, że spadam z forum? No, więc ponownie na spokojnie nie zapędzaj się za daleko. Też jeździłem z wieloma osobami z tego forum jak i paroma z ŚP ET. Wszyscy raczej normalnie się zachowywaliśmy i nikt do nikogo o nic pretensji nie miał.
  25. @tobo a czy ja gdzieś płaczę, że jestem w gronie patałachów? Chyba nie. Chodzi o inne osoby a teraz nawet prowadzące kanały na YT. Ktoś kto nie ogarnia wcale tematu nie ma prawa się tak wypowiadać. Jest taki wyszczekany to niech naubliża oficjalnie pod kanałem gościa a nie tutaj. Albo Bartka Nęcki z Zedwu, który przyznawał się do zajechania do 5 kompletów kół na sezon. Owszem ja nawet lekko poprztykałem się z @Rumcajsem gdzieś o geo rowerów ale to trochę jak przy ognisku się wnerwisz i "weź nie p..l". Tu każdy kto wejdzie jest albo patałachem albo musi się dużo podszkolić. A pisze to osobnik, który "wiedzę" czerpie z neta a nie praktyki. Jak masz teraz zamiar zwalać tutaj na nas winę za jego zachowanie bo na to wygląda to chyba jesteś niepoważny. Spadam bo mi szkoda nerwów i przynajmniej ja się nie pokajam bo nie mam z czego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...