Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 673
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez marvelo

  1. No chyba że wszyscy zawodowcy, fizjoterapeuci i Bike Fitterzy się mylą, a Ty ponownie odkryłeś prawdę oglądając filmiki z żółtymi napisami na YT. Ja tą prawdę odkryłem, gdy Ciebie mogło jeszcze nie być na świecie, a na pewno nie było wtedy internetu i "filmów z żółtymi napisami" (to jakaś szczególna kategoria, bo nie jestem w temacie?) . W swoim pierwszym rowerze z barankiem tak ustawiłem siodełko już 1987 roku, gdy zauważyłem, że po przesiadce z Wigry 3, na którym siedziało się całkiem wyprostowanym, w Romecie Pasacie na poziomym było po prostu niewygodnie. Przód siodełka mocno uciskał, więc go obniżyłem i od razu było lepiej. Więc mylisz się, że to ja kopiuję kogoś. Po prostu ustawiam tak, jak mi jest wygodnie i tyle, od bardzo dawna. A ten Kulhavy to nawet nie wiedziałem, że też tak ustawia. W każdym razie przed rozluźnieniem tych durnych reguł o kącie ustawienia siodła przez UCI bardzo żałowałem kolarzy, że muszą się tak męczyć. Obecne 9 stopni +/- 1 to już daje spore pole manewru i powinno wystarczyć. U mnie też chyba nie ma więcej. W dodatku, ten kąt widoczny w rowerze bez obciążenia przecież się zmienia pod ciężarem kolarza. Ugina się skorupa siodła, jego pręty, sztyca, a nawet rama. W fullu jeszcze sag zawieszenia, ale i ugięcie opony (może być większe z tyłu niż z przodu, w zależności od rozkładu masy i ciśnienia w kołach). Siodła mają też różną konstrukcję. Te z podniesionym tyłem zwykle nie wymagają aż takiego pochylenia, a te z zaokrąglonym wcale nie spychają mocno do przodu, jeśli siedzisz na ich końcu. Dochodzi jeszcze ugięcie wyściółki i przyczepność wynikająca z tarcia względem materiału pokrycia - są mniej lub bardziej śliskie. Niektóre wręcz kleją się do tyłka. Dlatego ta teoria o zsuwaniu się przy byłe pochyleniu siodełka jest mocno wyolbrzymiona. Czepiasz się jakiejś wrzutki na końcu ze strony, która zrobiła sobie żart primaaprilisowy na temat aplikacji na smartfona pozwalającej dobrać siodło przy jego pomocy? https://flowmountainbike.com/post-all/new-anuss-app-claims-help-find-perfect-saddle/ Ja niczego celowo nie wyszukuję, po prostu zakładam, że większość może się mylić. To bardzo zdrowe założenie, w każdej dziedzinie życia. Ależ proszę bardzo, droga wolna. Chętnie obejrzę i skonfrontuję ze znaną mi rzeczywistością i być może w jakiś sposób zmieni to moje jej postrzeganie, albo i nie.
  2. https://allarroundmtb.blogspot.com/2015/04/jaroslav-kulhavys-specialized-s-works.html The low front end has also led Jaro to adopt a radical seating position, with the saddle nose tilted down by 14 degrees. We had to ask him how he ended up with such a freakish set-up, and the answer was pretty straightforward: "It gives the perfect climbing position. I like to be comfortable when everyone else is hurting. I've used this seat angle for as long as I can remember. I tried level but then I had back problems so I just went back to what works for me."
  3. Siedzi to się na krześle lub w fotelu. Siodełko rowerowe nie służy do siedzenia, a właśnie tylko do podpierania. Pochylenie nosa pozwala dodatkowo zapewnić oparcie podczas pierwszej fazy nacisku nogi na pedał (czyli tego wypychania do przodu). Tyłek porządnie zapiera się na podniesionej tylnej części siodła i można cisnąć. Poziomo to można ustawiać siodła w typowej holenderskiej damce, gdzie siedzi się prawie całkiem prosto. Ja w swojej mam tylko nieco mniej pochyloną pozycję niż w szosach z prostymi kierownicami i siodło ustawione podobnie, choć sama kierownica jest nieco powyżej tylnej części siodła.
  4. A co to znaczy "jak trzeba"? Mnie mity i konwencje kolarskie nie interesują - liczy się moja wygoda. Koniec, kropka. A mit o poziomym ustawianiu siodła jest jednym z tych bardziej szkodliwych. Nawet UCI w końcu się wycofała z tych bzdur i dopuściła większe kąty.
  5. Ja tam zawsze ustawiam na poziomicę:
  6. Smooth Criminal - Peter Bence Peter Bence - Harry Potter
  7. Karl Orgeltríó og Raggi Bjarna ásamt Sölku Sól - I've Seen It All
  8. Dzisiaj trasa Krasnystaw - Gorzków - Felicjan - Łopiennik - Stężyca - Krasnystaw. Damką na platformach. Rano trochę się chmurzyło i pokropiło, ale wieczór piękny. Dst: 48.5 km Vśr: 26.8 km/h, Vmax: 47 km/h
  9. No to porównujmy. Autorka pytania mogłaby podać więcej szczegółów, a najlepiej jeszcze wkleić RTG. Na razie nie wiemy nawet, która kość i w której części uległa złamaniu, bo samo "łokieć, w 3 miejscach, z przemieszczeniem" to wiele nie mówi. Wymiana doświadczeń zawsze ma wartość. Co ktoś z wiedzą nabytą w ten sposób zrobi, to już inna kwestia i w gruncie rzeczy to tylko jego sprawa. No właśnie. Każdy ma swój rozum i wolną wolę. Ktoś pyta, ktoś odpowiada. A Ty co, prorok jesteś? A może bardziej chcesz czyjegoś dobra, niż on sam? Coś jak minister śmierci Niedzielski (i ten jego poprzednik, ten z sinym nosem), który pozamykał ludziom biznesy, odbierając im środki do życia, a ich klientom zabronił przychodzić, walcząc z jakimś wykreowanym wrogiem, którego ani ci pierwsi, ani ci drudzy się nie bali, albo nie bali na tyle, by nie chcieć zaryzykować. A lekarze, profesjonaliści to którzy to są? Tak im bezgranicznie ufasz, przemeg? Albo eksperci? Którzy mówią prawdę? Ci z "kur*izji" czy ci z wolnych (są jeszcze takie?) mediów? Na przykład taki profesor Gut, to kiedy mówił prawdę? Czy wiosną zeszłego roku, gdy głosił, że koronawirus to nie jest wirus zabijający, tylko dobijający? Czy niedawno, gdy zapowiedział że "czeka nas pełzająca epidemia i wymieranie przeciwników szczepień"? Dziwisz się, że ktoś pyta na forum rowerowym i że ktoś dzieli się swoim doświadczeniem, w dobrej wierze, nie mając w tym żadnego interesu? I boisz się, że to może komuś zaszkodzić? Profesjonalni lekarze przez ostatnie półtora roku wysłali już na tamten świat tysiące pacjentów "teleporadą" gdy chodziło o dużo poważniejsze kwestie, niż złamany łokieć. Tych się czep.
  10. Jedna z najpiękniejszych kołysanek jakie słyszałem, też z Islandii: Sofðu Unga Ástin Mín · Ragnheiður Gröndal Dorzucę jeszcze jeden utwór tej wokalistki: Ragnheiður Gröndal - Norðurljós
  11. Z dalekiej, dzikiej północy (Islandia): Á Sprengisandi I jeszcze coś lekkiego - takie islandzkie country: Ríðum sem fjandinn
  12. Ja o swoim złamaniu wspominałem tutaj: https://www.forumrowerowe.org/topic/231758-gniew-rowerzysty co-cię-wkurzyło-na-rowerze/?&page=70#comments
  13. 『Jeg Lagde Meg Så Silde』、1997年 Anne Vada og Aki Fukakusa https://www.youtube.com/watch?v=NpuVtkY5yaQ&list=RDNpuVtkY5yaQ&start_radio=1
  14. Dlatego autor wspomniał o napawaniu.
  15. Trzy piękne tematy z polskiej muzyk filmowej misternie splecione w jeden utwór: Bilans kwartalny Lalka Rodzina Połanieckich Maksym Rzemiński piano
  16. https://allegro.pl/oferta/vittoria-zaffiro-pro-control-graphen-2-0-700-x-28-9711106278
  17. Nie przepadam za Halamą i tymi jego kurczakami, ale w tym teledysku jest naprawdę niezły: MITRA ft. GRZEGORZ HALAMA - OJ TAM!
  18. David Krakauer, WDR BIG BAND - Heyser Bulgar
  19. Do słuchania i oglądania - przyznacie, że figurę to ona ma? A i piosenki wpadające w ucho i z sensem. Shania Twain - Ka-Ching! Shania Twain - Forever and for always
  20. Chodziło Ci zapewne o efekt kapilarny, a nie o osmozę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...