Skocz do zawartości

marvelo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 042
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez marvelo

  1. Jako starzejący się hetero samiec właśnie czekam na lekkie szprychy (wprawdzie "tylko" z cieniowanego drutu) do kół, które zamierzam zmontować i założyć zamiast fabrycznych do roweru za 1500 zł. Będą około 900 gramów lżejsze. Portfel też będzie lżejszy, więc życie chyba stanie się lżejsze? Dobrze rozumuję?
  2. Dernière Chance · Birds On a Wire Mamona (Remastered 2021) · Hania Rani · Dobrawa Czocher
  3. To się w końcu musiało wydarzyć. Dobrze, że nie prosto pod koła ciężarówki z przeciwnego kierunku ani przez barierki w przepaść. Ale krajobrazy piękne. "Alpy ..., tu się oddycha", jak rzekł Kramer w słynnej komedii Machulskiego.
  4. Turysta05 Napisano 2 Stycznia Dopowiem jeszcze o zależności siły pedałowania (moment) i generowanej mocy, od kadencji (obroty). Jest to bardzo podobne do silników spalinowych, ale nic dziwnego, my jesteśmy biologicznym silnikiem spalinowym: jemy węglowodany, pobieramy tlen a potem wydychamy dwutlenek węgla. Ten lewy wykres jest bliższy rowerzyście. Brakuje tu krzywej sprawności silnika, ale generalnie sprawność jest lepsza przy wyższej kadencji (obroty), z tego powodu "zawodowe konie" szybko kręcą pedałami, efektywnie wykorzystują zasoby😉. W przypadku rowerzysty (kolarza) ten wykres przebiegu maksymalnego momentu i maksymalnej mocy wygląda raczej tak: Dla porównania realny wykres dla spalinowego silnika benzynowego z turbodoładowaniem popularnego samochodu: Horsepower/Torque Curve 2022 Dacia Jogger Eco-G 100 (man. 6) (model since March 2022 for Europe ). Detailed engine characteristics. A tu wykres dla popularnego samochodu elektrycznego: Horsepower/Torque Curve for 2022 Nissan Leaf G (aut. 1) (model for Japan ). Detailed engine characteristics. Największy moment napędowy (w przeciwieństwie do silnika spalinowego, a bardziej jak silnik elektryczny) jesteśmy w stanie wygenerować praktycznie przy zerowych obrotach. Im wyższe obroty (kadencja) tym niższy maksymalny moment. Dopóki wzrastające obroty nadrabiają (z nawiązką) spadający moment, moc rośnie. Jednak powyżej obrotów mocy maksymalnej już nic nie zrobimy i moc będzie spadać. No i teraz wyobraźmy sobie próbę dokręcenia z góry (lub nawet na prostej z wiatrem) rowerem z najszybszym przełożeniem 30/11 i jaka będzie tego efektywność. Żaden trening kadencji tu już nie pomoże. Jak widać, szczyt mocy przypada w okolicach 110-120 obr/min. Przy czym jest to moc krótkotrwała, a nie ciągła. Kolarze szosowi w jeździe indywidualnej na czas jadą średnio na dużo niższych obrotach, gdy taka czasówka trwa kilkadziesiąt minut. Ciekawie wygląda też analiza sił na pedałach w zależności od kadencji. Niektórzy zwolennicy "pedałowania na okrągło" zapewne mocno się zdziwią, że im wyższa kadencja, tym więcej sił negatywnych w drugiej połowie cyklu, w kierunku przeciwnym do napędowego. Czyli im szybciej kręcimy, tym trudniej jest zabierać nogę (do góry) wystarczająco szybko, by nie stanowiła ona oporu dla nogi przeciwnej. (PDF) The influence of cadence and power output on force application and in-shoe pressure distribution during cycling by competitive and recreational cyclists
  5. Najlepsza z nowych jakie jeszcze można kupić i która będzie kompatybilna w takim układzie: Przerzutka tylna 105 RD-5701 10rz. GS czarna - IRD5701GSL - 17101134508 - Allegro.pl Po taniości: Przerzutka Shimano RD-R3000-SORA Tył 9rz SS - ERDR3000SS - 10639631249 - Allegro.pl
  6. Focus to zawsze był samochód uznawany za dobrze prowadzący się i dający przyjemność aktywnemu kierowcy. Na luźnej nawierzchni taki nieduży, przednionapędowy kompakt ze skłonnością do nadsterowności indukowanej balansem masy (a może i hamowaniem lewą nogą- szkoda że nie ma dodatkowej kamery skierowanej na pedały), jak widać nie potrzebuje wcale 300 KM by dać się tak prowadzić (dobremu kierowcy). Wiele francuskich małych samochodów (np. Peugeot 205, 206) też miało takie skłonności, co moim zdaniem jest dużo przyjemniejsze w jeździe niż obrzydliwa, nudna podsterowność. O takiej jeździe współczesnymi, seryjnymi samochodami można tylko pomarzyć, bo i tak zaraz ESP i kontrola trakcji wejdą z buciorami i zgaszą wszelkie zapędy do ostrzejszej jazdy.
  7. Te pojęcia przewijają się w wielu tematach, ale tak naprawdę nie było jeszcze takiego specjalnie poświęconego zależnościom pomiędzy nimi. Na początek:
  8. Hania Rani & Dobrawa Czocher - Tak tak to ja
  9. Warto najpierw psiknąć do środka jakimś penetrantem. Możliwe, że stary smar i brud blokuje zapadkę.
  10. BOHEMA TRIO & PAWEŁ KUSION - Tango "Graj skrzypku, graj!"
  11. Tumbalalaika | Julie Benko Jovano Jovanke (Arr. by Jerzy Bawol, Nigel Kennedy, Tomasz Kukurba and Tomasz Lato)
  12. Na takim przełożeniu wszystko co powyżej 40 km/h oznacza już kadencję ponad 100 obr/min. Tymczasem kolarstwo szosowe to dopiero się zaczyna od takich prędkości i tam ujawniają się zalety aerodynamiki i długich przełożeń rowerów szosowych. Naprawdę nie masz ochoty pociągnąć czasem do tych 60 km/h (w sprzyjających warunkach, które w górach na pewno często się zdarzają)? Na 34/11 to już będzie około 150 obr/min, a przy takiej kadencji to już moc leci w dół na łeb na szyję, a tyłek podskakuje na siodełku jak szalony. Spróbuj kiedyś na zjeździe (i to takim niezbyt stromym), zwłaszcza przy sprzyjającym wietrze pociągnąć z blatu, na 50/12 lub nawet 50/11 i zobaczysz, że pod nogą wciąż będzie przyjemny opór, a energii będziesz tracił mniej niż kręcąc na 34/11.
  13. Tu inny przykład jak hieny tylko czekają, by zacząć się nad kimś pastwić, a nawet nie zadają sobie trudu dokładnego przeczytania i zrozumienia pytania. Kiedyś założyłem taki temat o tym, jak dyskutować bez rzucania się wzajemnie do gardeł. Polecam wszystkim zapalczywym.
  14. Są dostępne wolnobiegi z najmniejszą zębatką o jeden ząbek mniejszą. Zawsze coś, a dużo nie kosztuje. Wolnobieg SunRace 7-rzędowy 13-28T srebrny MFM30 - Sunrace 7rz. 13-28T MFM307CS - 11022926292 - Allegro.pl Jest też wersja 13-34. Mam (miałem, bo założyłem inną) taką korbę w Madani Cabrero i tam są nitowane zębatki (choć łby nitów nieco imitują śruby). Mi to wygląda na wersję 42/34/24, ale być może były i trekkingowe (48/38/28). Będzie pasować plug&play i będzie dużo solidniejsza, wygodniejsza i precyzyjniejsza niż ta co masz obecnie. Ta aukcja z linka już nie istnieje, ale uważaj na chińskie podróbki i kupuj z pewnego źródła, np.: Manetka Shimano SL-M310 tylna 7 prawa - ASLM310R7A - 17036271528 - Allegro.pl A poniżej, dla porównania, bankowo "kitajskie" podróbki: Manetki przerzutki SL-M310 (3x8)Dźwignia zmia - 2126707 - 17055059874 - Allegro.pl
  15. Moim zdaniem ona miała zdecydowanie lepsze argumenty.
  16. A co powiecie na takie?
  17. Tak, to M5100. Ramiona są takie same, ale tylko gdzieś do 3/4 długości (idąc od osi pedału). Potem już się różnią, bo prawe ramię ma mocowanie dla zębatek (pająk), które jest bardziej rozbudowane od strony pedału właśnie. Śruba z mocowaniem lewej korby na osi widocznie tego nadmiaru materiału nie równoważy.
  18. To, jaki to rower ma kluczowe znaczenie, gdyż czasem nawet tylko wymieniając opony i dętki można zbić masę o kilogram lub nawet więcej. Wsporniki, kierownica, nawet gripy, pedały, wszystko ma wpływ na wagę, a czasem wymiana kosztuje grosze i nie jest skomplikowana.
  19. Tylko gdzie go kupić? Podasz namiary? Obecnie ze sztywnymi widelcami 29" w Polsce jest straszna bida.
  20. Patrząc na zdjęcia faktycznie prawe ramię wydaje się bardziej masywne i ta dodatkowa masa nie jest równomiernie rozmieszczona. W korbach na kwadrat nigdy nie spotkałem zauważalnego niewyważenia. Tutaj też moim zdaniem projektant powinien się postarać i zrobić tak, by było równo. Pewnie chodzi o to, że teraz części robi się tylko tak mocne jak to niezbędne, więc aby była równowaga to lewe ramię musiałoby mieć dodatkową porcję materiału (obciążenia), bo prawego się już nie dało odchudzić. Nie liczyłbym na to, że inny egzemplarz będzie lepszy tylko właśnie doważył metodą doświadczalną (np. plasteliną), zważył potrzebny balast a potem zrobił już docelowy obciążnik np. z taśmy ołowianej.
  21. No popatrz, dla mnie ten zakres kadencji jest również najczęściej wykorzystywany, a nigdy się na tym świadomie nie skupiałem, nie mówiąc już o jakimś celowym trenowaniu z absurdalną kadencją 130 obr/min. Tyle to czasem kręcę na szybkich zjazdach rowerem innym niż szosowy, ale to z konieczności, bo nie mam tam już szybszych przełożeń. Z kolei mniej niż 65 obr/min muszę czasem kręcić szosówką na stromych podjazdach, bo tam już lżej niż 39/23 nie mam, a nie zawsze jestem w stanie utrzymać wystarczającą prędkość by te 65 obr/min było. Ale gdybym miał wtedy lżejsze przełożenie to intuicyjnie bym kliknął i bieg zmienił. Dlatego uważam, że wystarczy mieć w rowerze sprawną przerzutkę (a najlepiej dwie), odpowiednio szeroki zakres biegów i po prostu często klikać manetkami, próbować różnych obrotów, w zależności od potrzeb, a organizm z czasem sam "załapie" o co chodzi. Licznik kadencji mam tylko w szosówce (tej z baranem, i to tylko z ciekawości) i pokazuje mi, że moja średnia kadencja zwykle mieści się w okolicach 80 obr/min. Dla przykładu w ubiegłym roku trasę Krasnystaw - Stryjów - Stary Zamość - Izbica - Krasnystaw (47 km, sporo wzniesień) pokonałem ze średnią prędkością 30,1 km/h i kadencją 79 obr/min. Spokojniejsze jazdy to bliżej 70 obr/min, a np. 10 km czasówka (LTC, Dys - Nasutów - Dys 2013) wyszła mi kiedyś nawet z kadencją średnią 99 obr/min. Dlatego potwierdza się to, co już mówiłem, że im większa średnia moc, tym wyższa kadencja.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...