Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 261
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Ja na sakwach gotuję wodę w Jetboilu na kawę albo zalewam liofy. Chyba że w miejscu noclegu jest czajnik 😀
  2. Weź przejedź przez Niemcy, Czechy czy Austrię i nie napij się piwa jak tam Beerstopy co kawałek a woda mineralna w cenie piwa Alkohol się destyluje - wrze w niższej temperaturze. Ale bimbrownictwa Was uczył nie będę, Drogie Dzieci
  3. Jak ktoś chce motor elektryczny, to proszę bardzo. OC, rejestracja - i zapraszamy na drogi.
  4. Szit, to g*wno wyszło przypadkiem, proszę Szanownej Moderacji Mam taką cudowną klawiaturę bezprzewodową, nie dość, że połyka literki to jeszcze żarty się jej trzymają
  5. Picie surowych jajek było chyba kiedyś dość powszechną praktyką - np. mój dziadek wypijał codziennie jedno, z tym że miał własne kury. Jednak jak pamiętam z dzieciństwa, zawsze latem pojawiały się doniesienia o licznych zatruciach salmonellą, gównie w związku z lodami; niemniej jaja były głównym podejrzanym. Pewnie częściowo z powodu salmonelli picie jajek odeszło do lamusa, podobnie jak produkcja lodów z nieprzetworzonych składników. Dziś wszystko jest z proszku...
  6. Ja lubię posłuchać duetu Jaroński - Baranowski jak sobie przysypiam na transmisji z jakiegoś turu, zwłaszcza jak są dygresyjki o tematyce historycznej - czytali kiedyś fragment książki, gdzie była mowa o 10 schabowych wiezionych w torbie przez zawodnika A bardziej poważnie - każdy z nas ma jakieś preferencje albo przeciwskazania żywieniowe. Sporo zależy też od charakteru jazdy. Jak ktoś jeździ ze Stravą to nie myśli o strawie tylko wyciska żele. Przy jeździe turystycznej ja popełniam największe grzechy żywieniowe - albo słodka bułka albo burger z frytkami i z piwem - rzeczy, których nawet nie jadam na co dzień. Zdarzało mi się nawet zabierać w sakwę na całodniową wycieczkę termos z domowym makaronem i sosem.
  7. ....SzajBajk nakręci o tym min. 25 minut materiału
  8. Przyjmie się od razu, byle była do wyciśnięcia z folii a'la żel...
  9. Byle każdy łapał się tylko za własny wentyl, to będzie dobrze 🤣
  10. @Strek Czy to nie jest jedna z wież Bismarcka? Ja się niedawno dowiedziałem, że kilkukrotnie mijałem dwie z nich (na jednej nawet byłem), nie wiedząc, co to za perełki... Trochę wstyd ale się przyznałem
  11. Ten mój nie jest eko, jest ze wsi i od czasu do czasu staje na targu. A kaczki ma tak tłuste, że podaje je przez papier ścierny Kiszone ogórki w słoikach ma prawie tak dobre jak moje, tylko mi się szybko kończą bo mam mało, bo idę w jakość A poza tym wiem, bo w naszym ogrodzie się nie pryska i albo ślimaki zeżrą albo zaraza weźmie
  12. Nocne niebo bez zanieczyszczenia światłem 👍
  13. Miód polecam kupować u lokalsów - jak ktoś ma możliwość. Trzeba wspierać pszczelarzy, małorolników i obrót gotówkowy
  14. Nie jeżdżę Gestaltem po bezdrożach. Mój ma tylko oponę 30. Używam go na asfalt. Od gorszych nawierzchni mam inny rower. Teraz Gestalt 2022 stoi na oponach 32 ale to też moim zdaniem mało, chyba 35 pomieści maksymalnie. Mogę go polecić jako szybki rower na asfalt, także ten gorszy ale nie na bezdroża.
  15. Mówiłem, że nas tresują od rana do wieczora 🤔🤭🙃
  16. Nie do końca się zgodzę ale nie będę rozwadniał tematu 😉 Sądzę, że sporo prawdy jest w powiedzonku "jesteś tym co jesz".
  17. Mogą być źle przechowywane. Czasami się już kupi coś nadpsutego. Ale nie wyrokuję w tej sprawie tylko tak ogólnie, z własnych doświadczeń.
  18. Telewizja czy media ogólnie. Pranie mózgu masz od rana do wieczora. Pandemia to jedna z odsłon, wcześniej był Smoleńsk, ptasia grypa itp. Do tego w naszym kraju możesz dowolną bzdurę reklamować, np. słodycze jako środek na wzmacnianie kości u dzieci... Np. w Austrii nie wolno reklamować leków w TV. A poza tym - pełna zgoda. Problem w tym, że naprawdę ciężko kupić zdrowa żywność. Zwierzęta karmione paszą z fabryki, szprycowane antybiotykami, warzywa i zboża - pryskane... A w domowym ogródku ślimaki zjedzą 🤣
  19. Mam wątpliwości czy zdołałbym przerobić taki worek paszy, zanim się popsuje... W niektórych sklepach można kupić prażone i solone migdały - też dobre, chociaż nie widziałem takich dużych opakowań, raczej małe woreczki.
  20. Ja teraz właśnie jeździłem w nowych z Deca, fajne, ciasne, bo te stare wisiały już. Ale tak jak pisałem - mam za miękkie siodełko. Ostatnia wyprawa sakwiarska dała mi w tyłek, pierwszy raz zacząłem mieć problemy z obtarciami, odkąd kilka lat temu zacząłem jeździć. No ale 9 dni w siodełku swoje zrobiły. Ja używam pod gacie takich slipków albo bokserek z Deca - cieniutkie Kalenji. Do tej ostatniej wyprawy nigdy nie miałem problemów z otarciami czy odparzeniami. Ból od ucisku, owszem ale bez problemów skórnych. Tym razem jednak ugotowałem sobie siedzenie na tym kanapowym siodełku
  21. Na kaca to ja jeżdżę setkę
  22. W Sudetach? Stare, poniemieckie, ew. nowe, nawiązujące. Moim zdaniem. Sudety to nie Podhale....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...