Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. 7) 21.06 Trzęsacz - Świnoujście - Trzęsacz, 129 km
  2. Kolejne pozytywne doświadczenie - zamówiłem bivy, na drugi dzień miałem w paczkomacie, duży pozytyw za ten żółty paczkomat, nie pamiętam czy rok temu był dostępny czy tylko kurier ale i tak pochwalę 👍
  3. Łącząc dwia wypady to mamy Goerlitz - Ahlbeck - Świnoujście - Hel 😉 Wracając do R10 to moje odobiste podsumowanie - bardzo fajna i zróżnicowana trasa, jesli chodzi o krajobraz - nie tylko morze ale i leśne jexiora, trochę starej architektury, czy to np. zamek w Darłówko czy bunkry na Helu. Fajne, leśne odcinki z dobrym szutrem albo asfaltem Sama trasa wg szkolnej skali ocen 2-5 to 4- Ogólnie nawierzchnia ok, z wyjatkami, jak ten gruby tłuczeń przed Świnoujściem. Przez niego wracaliśmy asfaltem (ale też czas nas gonił). Gdzieniegdzie kostka czy asfalt pozapadana albo powypychana przez korzenie ale z drzewami bym nie walczył. Oznaczenie - słabe. Zbyt rzadko, nieczytelnie, np. wjazd na most w Dziwnowie, czy w Wisełce. Przeoczyliśmy zjazd z asfaltu a dobrych kilkaset metrów dalej był jeszcze samotny znak trasy, który powoduje zamieszanie. Oznakowanie, tłuczeń i nienaprawiane odcinki obniżają moją ocenę. Problemem są też tłumy w miejscowościach wypoczynkowych ale tu trudno coś na to poradzić. Ja bym nie robił na siłę ciagu pieszo-rowerowego kosztem jezdni, bo sporo pieszych ma w d. oznaczenia. Wydzielilbym za to pas ruchu na jezdni, bo to byłoby chyba mniej kolizyjne rozwiązanie. W każdym razie - o dziwo - mamy z tego wyjazdu lepsze doświadczenie z kierowcami niż pieszymi i rowerzystami, szczególnie tymi na rowerach z wypożyczalni.
  4. No dobra, zamówiłeś mnie: Widziałem festyn militarny ale czasu mało. Jakbym wiedział to bym dał 👍 Czekamy na promie a potem jeszcze 60 km do bazy.
  5. Nie, tylko tężnie 😎 Ale mamy domknięcie z Nysa-Odra, bo wtedy spaliśmy w Świnoujściu 🙂
  6. No dobra, może całej R10 nie przejechaliśmy ale Hel - Świnoujście zaliczone. Jak wrócimy do Trzęsacza to będzie Trzęsacz - Hel - Świnoujście - Trzęsacz.
  7. Najgorszy odcinek na całej R10, przed gazoportem, niby objazd zaledwie, niby kilometr ale ciężko na koniec, tym bardziej, że jadę w spodenkach bez wkladki 🤣
  8. Odnośnie nawigacji to używałem eTreksa. Ale ponieważ noclegi wydzwaniała żona tak po przejechaniu 50+ czyli mocno po wgraniu gpx do urządzenia, to końcówki trzeba było improwizować. Dosc dobrze sprawdzał się Komoot, a jwszcze lepiej Google Maps (baza adresów) odpalany z telefonu + słuchawki. Jak jestem przeciwnikiem słuchawek na rowerze, tak bardziej z myślą o wieczornym sluchaniu na dobranoc wziąłem słuchawki kostne - i swietnie się sprawdziły w nawigowaniu👍
  9. spidelli

    [garmin] Edge MTB 2025

    Przypomniał mi się Twój tekst po trzecim brodaczu we flaneli na R10 Panowie, jestem trendsetterem, bo mam prototyp tego g.ienka 😎
  10. Dzień w stronę Helu to był wiatr w plecy 👍 Potem dwa dni pokuty 😎 Dziś też w twarz wiało ale znacznie słabiej i tylko na otwartym terenie, średnia dobrze wyszła 👍 Na piątkowy wieczór statystyka wygląda tak: 1) 15.06 Trzęsacz - Darłowo, 124 km 2) 16.06 Darłowo - Łeba, 125 km 3) 17.06 Łeba - Hel, 110 km 4) 18.06 Hel - Łeba, 112 km 5) 19.06 Łeba - Darłowo, 117 km 6) 20.06 Darłowo - Trzęsacz, 120 km. Trasa trochę improwizowana ale z 85% pokrycia z R10. Jutro Świnoujście ale już na lekko, bez tobołów, bo mamy bazę w Trzesaczu. Dwa słowa o szpeju - cieszę się, że nie brałem bagażnika i sakw, bo torby zmusiły mnie do minimalizmu. Miałem 3 pary gaci, 4 skarpetek, dwie koszulki krótki rekaw, jedna - długi. Jedne gacie dodatkowe + koszulka jako pidżama. Głównie Kalenji, Decathlon (stare jak świat, teraz jest linia Kiprun 😎). Spanie pod dachem, więc prałem, jak nie wyschło to do worka (kurz) i na torbę. Miałem też cienki polar i zwykle spodenki czyli strój wyjściowy/wieczorowy 🤣 Wiatrówka NW i foliak z Deca w razie ulewy - nie przydał się (chociaż przelotnie padało, a wyjazd z Darłowa do Łeby spóźniliśmy o godzinę czekając na koniec deszczu). Podobnie jak bivy i śpiwory - nie było potrzeby ratowania się polami namiotowymi a na spanie na plaży jakiś się nie zdobyliśmy 🤣 Pała za brak dętek zapasowych i jeden (1) spray do naprawy - zużyty 2 dnia - złapałem gumę przed Ustką i spray pomógł jedynie doturlać się do sklepu/serwisu w Ustce. Grzecznie kupiłem dwie dętki i przyznam się, że zleciłem wymianę dętki panu z serwisu. Czyli zero romantyzmu i samodzielności 🤣
  11. Tu przyklad: trasa przejechana, asfaltowa DDR-ka na której można przycisnąć: Trasa wyrysowana przez Komoot, w najlepszym razie szuter, chociaż ja obstawiam piach: Szuter wyznaczony na siłę, bez sensu kompletnie ale przynajmniej we wlasciwym kierunku 😎 bo czasami w poprzek ciągnie. @chrismel Wg Komoota wiatr do 39 km/h. Czołowy wysysał siły ale ponieważ trasa kluczy, to czasami wiało z boku. Wiatr porywisty, szarpiący. Szosa wąska, duży ruch, bo Boże Cialo, naprawdę niebezpiecznie. Urwaliśmy parę km a w Ustce pokornie wróciliśmy na R10. Dzisiaj z kolei tłumy, znów pełno januszy na rowerach z wypożyczalni. Mielno, Sarbinowo, Ustronie, Kolobrzeg - sprint i hamowanie, bo jak nie janusze, to bażanty...
  12. To nie foto więc myślę, że mogę zamieścić 😎
  13. @Jurek63 Omijamy, trasa jest inaczej puszczona. W Zgierzu prosto asfaltem, ze 4 lata temu jechaliśmy fragment w drugą stronę i w Zgierzu z boku na asfalt wyjechaliśmy. Piszę chaotycznie bo czekam na pizzę😉
  14. @CoolBreezeOne Brat ma szczęście, póki co wieje z zachodu 😎 Nie damy rady, niestety. Jutro dopiero wracany do Trzęsacza z Darłowa. Trochę w nogach a właściwie w d. mamy ale Świnoujście musi być 😎 Chcemy dokręcić w sobotę, w niedzielę umieranie na plaży w Trzesaczu a w poniedziałek w auto i powrót do rzeczywistości 🤣 Jak dotrzemy do Trzęsacza to się możemy domówić na priv. PS A żarełko to w hotelowej restauracji, mogę polecić na nocleg Gościniec w Darłowie - sympatyczna obsługa, pozytywnie nastawieni do cyklistów, mają pomieszczenie na rowery. Dwa razy z marszu dzwoniliśmy i udało się złapać nocleg.
  15. Dzisiaj mieliśmy już 40 km "w kołach" a 80 do przejechania. Wymiękliśmy - wiatr masakra: Zmiana w locie na "kolarstwo szosowe" i "tylko" 67 km. Ale strach jechać, bo ruch duży a wiatr potrafi rower przestawić 😐 Tak łataliśmy ad hoc i udało się zjechać do Darłowa przed zamknięciem restauracji:
  16. Tak rozrywkowo to nie było 😉 R10 ma bardzo przyzwoitą nawierzchnię, z małymi wyjatkami - postaram się wrzucić foto tego gorszego odcinka - to rozjeżdżona polna droga. Chociaż wczoraj R10 w okolicy Stilo zmusiła nas do prowadzenia rowerów - pół kilometra piachu. Natomiast profil szutrowy w Komoot to proszenie się o klopoty - jak nie dziurawa droga leśna to zarośnięta ścieżka - raz zawracaliśmy bo droga leśna zmieniła się w wąska ścieżkę. Stąd później potrzeba gonitwy asfaltem - dalej ale wyższa przelotowa. I wtedy ślad wygląda jak wygląda. Dlatego stramy trzymać się R10 w drodze powrotnej. Dziś szczególnie ważne bo Łeba - Darłowo. Jakoś musimy jednak odbić, bo Roey nam nie po drodze.
  17. Wiało wczoraj przeokrutnie. O ile przeciwny wiatr był bardzo nieprzyjemny, o tyle boczny - po prostu niebezpieczny - nagle podmuchy szarpały rowerem a momentami szlak prowadzi drogami publicznymi. Dwie jeszcze refleksje na gorąco: 1) mimo wszystko braki w oznakowaniu, przez to ale trochę przez pośpiech przeoczyliśmy skręt, przez co trafiła nam się taka atrakcją: 2) Zmorą niektórych odcinków są janusze na rowerach z wypożyczalni - zero kultury jazdy - jazda całą szerokością, bo przecież muszą wymienić się złotymi myślami, zatrzymywanie wprost na trasie. Wczoraj jechaliśmy prawą stroną, żona przodem, ja z tyłu i wpadł na nią taki jełop, bo jechał środkiem i nie wiedział co zrobić. Szczęście w nieszczęściu, że uderzenie było koło w koło, a nie np. po widelcu. Ale żona się poturbowała, koło scentrowane a jełop jedzcze miał pretensje, że moja żona nie uciekła w krzaki... Na szczęście jego żona miała więcej empatii i pomogła mojej się pozbierać. A najlepsze , że typ miał małe dziecko w foteliku.....
  18. Wczoraj w plecy, dziś w pysk:
  19. Chętnie 👍 Na 99% będziemy w sobotę. Na razie ogarniamy noclegi po trasie i udało się zaklepać wszystkie dni 😎
×
×
  • Dodaj nową pozycję...