Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Przez pewien czas to jest 9 z 42, więc bez wątpienia ma wpływ na średnią (średnia krocząca) To coś jak moje tygodnie recovery - zbyt dużo zbyt lekkich "jednostek" Na wykresie Polara pewnie tąpnięcie jest jeszcze większe, bo tam odniesieniem jest średnia z 28 dni (Tolerancja).
  2. Wielu amatorów jest w podobnej sytuacji - brak czasu. Ale to nie powinna być wymówka tylko motywacja do lepszego nim zarządzania. Piszesz o odczuciach - każdorazowo oceniam poziom wysiłku w aplikacji Polar (skala od 1-10) oraz samopoczucie po. Przyznałem się i tu publicznie, że niektóre treningi były trudne a inne - za trudne, skoro musiałem złapać oddech Monitoruję też zmienność tętna 2x w tygodniu. I ciągle czuję ten wysiłek skumulowany w udach Nikt też mnie tu do niczego nie namawiał, za to wielu ostrzegało, no dobra, ktoś mnie namawiał na przejście na stronę Garmina Dzisiaj mam wolne, może tak jedno pszeniczne?
  3. @pecio Spoko, nie obrażam się, wal śmiało Ale tak jak Ty jesteś zwolennikiem periodyzacji klasycznej, tak jest periodyzacja odwrócona, @Zigfir linkował fajne artykuły, @dfq też o tym wspominał. Oczywiście nie będę udawał, że wiedziałem to 2 miesiące temu układając plan ale czegoś się też nauczyłem dzięki temu wątkowi. Cały ten plan i pisanie tu to taka zabawa, dzięki niej dowiedziałem się, że stosuję periodyzację odwróconą i jak czytać wykresy. Każdy wniósł coś do tego wątku ale Kolega @Zigfir chyba jednak wskazał jakiś kurs dla tej łajby Jestem mu wdzięczny, że zechciał się podzielić wiedzą Dociągnę plan do końca, z tym że dodam jakieś jazdy w tygodniu recovery, bo jednak zjazd jest za mocny. 7 kwietnia pewnie będzie za duży ruch na drogach więc zrobię tylko test 4DP na Wahoo, taki sam, jak robiłem 14 stycznia. Zrobię też test mocy kolarskiej wg Polara, bo robiłem chyba 7 stycznia. Jak w kwietniu pogoda pozwoli, to mam taką fajną trasę 100 km, jeździłem ją wielokrotnie, raz udało mi się zejść poniżej 4 godzin chociaż sporo zależy od wiatru. I tu się pościgam. A w tygodniu pewnie jakieś ćwiczenia z Wahoo, jakieś interwałki, coś na kadencję. Gdybym nie wykupił dostępu do Wahoo, to bym jeździł na Rouvy. I tak nie byłoby spokojnego budowania bazy tylko szarpanie - jak nie jakieś urojone wyścigi, to bym sobie wziął górskie wycieczki. Fakt, że na Rouvy można jechać własnym tempem, jak słabnę to zwalniam, a Wahoo trzyma opór na zadanym poziomie mocy i jak słabniesz, to stajesz. I nie skończysz przed czasem, bo mimo że pojedziesz "szybciej" to nic to nie wniesie. Zatem wybór był między szarpaniem na Rouvy i szarpaniem na Wahoo, i pewnie tak samo bym wklejał wykresy i dumał nad nimi
  4. @hulk14 Jeśli chodzi o sam wygląd to Wahoo jest ok, bardzo przypomina Rouvy. Zwift w ogóle mnie nie porwał wizualnie. Oczywiście nie o to tu idzie jednak @Zigfir Tak sobie wczoraj pomyślałem, że gdybym tej przerwy nie zrobił w okresie świąteczno - noworocznym to już w ogóle nie miałoby z czego rosnąć Ale ja bym padł, to pewne. Taka jest cena braku doświadczenia i wiedzy Wracając do wykresu - fakt, że nie zinterpretowałem tego jak Ty, że jednak CTL należy rozpatrywać też w związku z ALT, a nie tylko patrzeć czy się pnie czy opada Znowu braki w wiedzy Jeszcze 2 obrazki: Przygotowując plan zrobiłem chyba 2 błędy: 1) wybrałem najmniejszą możliwą liczbę godzin w tygodniu (były jeszcze 2 możliwości); 2) może trzeba było wziąć mezocykl 3-1 zamiast 2-1 3) trzeba było po przerwie pocieszyć się 2 - 4 tygodni jazdami na Rouvy, żeby te pierwsze treningi nie były takim szokiem, jak na wykresach. Generalnie nie wiedziałem czego się spodziewać po tym planie a ze względu na pracę bałem się jednak brać większe obciążenia w środku tygodnia. Może jednak nieco dłuższe jednostki byłyby mniej intensywne, chociaż chyba już na tyle znam Wahoo, że i tak byłyby "sprinty" i wyczerpujące interwały bo oni uważają, że trening powinien być kompletny (gdyby ktoś chciał zgłębić to linkowałem ze 2 podcasty, jest ich więcej dostępnych w sieci, są też transkrypcje). Faktem jest, że niektóre jednostki był dla mnie potwornie męczące, nie raz i nie dwa musiałem je przerywać żeby chwilę odpocząć. Bałem się jednak planować zbyt ambitnie, żeby nie okazało się, że muszę plan przerwać. Na razie dorzucę coś do tygodnia recovery, jakąś jazdę na MTB - na pewno w niedzielę, może coś w tygodniu - w zeszłym roku bawiłem się jeżdżąc po zmroku po lesie W kwietniu na pewno będą długie niedziele w siodle, a w tygodniu coś sobie wrzucę z repertuaru Wahoo. @pecio Miło mi widzieć Pana, ja wiem, że tu strasznie przynudzam i każdemu się w końcu uleje ale zaczynałem się już martwić o Pańskie zdrowie, Panie Kolego Kolega @dfq wrzucił kiedyś wykres z Garmin Connect, Pan żeś wspominał, że ma sprzężenie zwrotne - potrafi skorygować plan w zależności od tego czy jest się niedotrenowanym czy zmęczonym?
  5. Ech, ja już widzę, że spektakularnych efektów nie będzie: Fioletowa linia to średnia z 7 dni, niebieska - z 28. Na początku miało z czego rosnąć, bo zahaczało o okres nieróbstwa. Teraz już średnia się ustabilizowała a nie ma czym jej podbić, chyba że dodam coś od siebie do planu. Może w tygodniu recovery dodam niedzielne przejażdżki outdoor. Natomiast po zakończeniu planu trzeba będzie spróbować tej odwróconej periodyzacji i pojeździć w kwietniowe niedziele jakieś 100+ Potem w majówkę jakaś próba bardziej ambitna Tutaj w zasadzie widać to samo - początkowo wzrost i de facto falującą stagnację: Wróciłem kilka stron do tyłu, gdzie @dfq wrzucał wykres z Garmina - tam jest coś a'la powyższy wykres z TP. Wygląda na to, że Garmin jest najbardziej kompletny - można mieć zegarek, licznik i do tego sensowną aplikację bez dodatkowych opłat. Ja teraz płacę 14,99$ za Wahoo Systm X i 19,99$ za TP I hieny ze skarbówki chcą VAT za ośki z USA
  6. Też mam wątpliwość czy te tygodnie recovery są zbyt lekkie czy jednak ma to znaczenie w liczącym 12 tygodni planie. Ale na pewno mój błąd polegał na tym, że te w sumie niezbyt intensywne ale dodatkowe jazdy MTB robiłem w tygodniu zwykłym, a nie w recovery. Uwaga ogólna - to chyba taki minusik dla Wahoo, że nie ma u nich na platformie sprzężenia zwrotnego i jakichś korekt. Miło, że pozwalają na eksport do TP, gdzie widać lepiej, jak się sprawy mają ale ewentualne korekty to już poza aplikacją Systm X. Trzeba samemu coś sobie dodać lub ująć. Piszę minusik ale pytanie, czy inne platformy mają takie sprzężenie zwrotne? Zgaduję, że jak się wykupi plan na TP to pewnie można liczyć na korekty i wskazówki od autora? Bo jeśli inne platformy takich korekt nie mają, to trudno tutaj piętnować za to Wahoo Raz jeszcze powtórzę zaletę planów jako takich - dyscyplinują, organizują i motywują. Jeśli ktoś, jak ja, miewa z tym problem, to plan jest dobrym pomysłem. A dobry plan - jeszcze lepszym A wczoraj jak zwykle była porcja czarnego humoru wokół tematu ciemności i cierpienia I jak zwykle film był fajnie zrobiony - na recovery scenki z długich górskich zjazdów, a interwały ilustrowały albo jakieś ucieczki, z prawdziwych wyścigów które trzeba było "gonić", albo podjazdy (niska kadencja, moc nieco powyżej FTP). Wizualnie bardzo mi się ta platforma podoba, poziomu sportowego nie jestem w stanie ocenić ale raczej nie jest najgorzej.
  7. Chociaż niby wszystko zgodnie ze sztuką: Tydzień Regeneracyjny w Kolarstwie - Wttz Cycling Blog Ale uwaga bo: Tak to wygląda u mnie - drugi tydzień mezocyklu - tydzień recovery - pierwszy tydzień kolejnego mezocyklu: Nie wiem jak tłumaczyć "objętość" ale na pewno w tygodniu recovery krótszy jest czas (ponad 6 i 7 godzin vs. 3 godziny) i mniejsza intensywność (jazdy regeneracyjne) czyli mniejsze obciążenie
  8. Bawiłem się dziś wykresami i tak to wygląda: 16.01.2024 r. początek - TSS rośnie tydzień po tygodniu i bach - leci w tygodniu recovery, potem ostro w górę i w dół, bo kolejny tydzień z niższym TSS i znowu w dół, bo recovery, jeszcze raz w górę (zeszły tydzień) i na razie 1 dzień tego tygodnia. Stagnację widzę tu
  9. 34? To młoda d.. dama jesteś
  10. Oni (Wahoo) lubią sobie jaja robić Często pojawiają się jakieś śmieszne komunikaty albo dodają chmurki z fejkowymi dialogami jak jest film z jazdy w peletonie - np. chłopaki rozmawiają o cierpieniu Albo - a jakże - ćwiczenia na kadencję ilustruje chomik w kołowrotku, a recovery - ludzie obżerający się pączkami lub jakieś zawody w dircie (?) - chłopaki skaczą po kamieniach albo laski fikają na rampie Ale najbardziej podobała mi się jazda na kole tej Australijki Dzięki za linki, bardzo ciekawe artykuły. Mam dwie "Biblie" Friela ale jakoś czytanie ich ze zrozumieniem idzie mi opornie, a tu prościej (krócej) to wyłożone...
  11. Ja się lepiej czuję, jak nie czytam takich rzeczy. Wtedy cieszą mnie moje rowery. A jak tylko popatrzę, to zaraz mi żal pośladki ściska, że mam jakieś malezyjskie aluminiaki 🤣 Jednym latam "na szybko" w niedziele, drugi ma bagażnik i sprawdził się w długich trasach. Myślę o czymś na mazurskie piaski, jakimś DSX 2 z szerszą oponą ale kasa na szczęście pusta więc na pocieszenie kupiłem zestawy do konwersji hamulców na hydraulikę, nowe owijki, lakier do pokrycia ubytków i tyle Pan zdaje się masz taką tendencję do porządkowania, jak ja Ale z tym trzeba walczyć
  12. Dziś mam wolne ale jutro....
  13. W zasadzie podawane są 3 parametry - moc, kadencja, i tętno - wartość zadana i bieżąca. O ile we wstępie do treningu Wahoo podaje % FTP i HR na poszczególne etapy/interwały, o tyle w trakcie pilnuje mocy i kadencji - przez sygnały dźwiękowe lub miganie kolorem. Tętno ma wartość informacyjną, chyba że jest to dedykowane ćwiczenie, np. w tym ostatnim teście po interwałach na mocy była sekcja oparta na tętnie - chyba do wyznaczania mocy aerobowej, jeśli nic nie pokręciłem. A co do własnego tempa - pełna zgoda. Nie sztuka wypalić się albo kontuzjować Zostało jeszcze 5 tygodni planu, więc na ostateczne wnioski za wcześnie ale mam wrażenie, że te intensywne treningi w intensywnym tygodniu są za ciężkie - bo muszę przerwy robić, natomiast tydzień Recovery jest chyba zbyt lajtowy... bo wpadam w Regres. No ale może w perspektywie 12 tygodnie ma to głębszy sens.
  14. U mnie skromniutko A niby tydzień ciężki Efekty niczego nie urywają ale jakbym wziął mocniejszy plan, to bym nie dał rady 😎
  15. Dziś 2 godzinki - 4 interwały i długie recovery, bez wchodzenia w szczegóły: A wykonanie:
  16. Zigfir - 2222 km (szosa 115 km + MTB 341 km, trenażer 1778 km) dfq - 2069 km (MTB, trenażer) bashey_pl - 1735 km (Cross) michalr75 - 1306 (MTB) SpinOff - 1239 km (gravel, trenażer) Zbyszek.K - 1206 km (trenażer/Cross 42 km) - na tę chwilę TheJW - 1001 km (MTB) / + 69 km trenażer, ale postanowiłem w tym roku nie liczyć do swoich statystyk kilometrów wirtualnych spidelli - 859 km (839 km trenażer, 20 km MTB) NerfMe - 580 km (MTB) Cross90 - 572 km (MTB-44 km, trenażer-528 km) provayder - 466 km (szosa, MTB) jacekddd - 420 km (rower poziomy - velomobil) Strek - 361km ( MTB, Cross, Trekking) revolta - 281 km (MTB) Sansei6 - 256 km (MTB) szczupak56 - 222km (180 cross/ mtb 42) Donayo - 211 km (MTB)
  17. Dzisiaj byłem zajęty cały dzień, znowu przyszło mi robić trening wieczorem Miałem na dziś 2 godzinki ale zamieniłem niedzielny trening z sobotnim, więc dziś była tylko godzina - ale jaka! Zdecydowanie moje klimaty: Te płaskie interwały to było deptanie kapuchy - kadencja 55 - 65 ale moc poniżej FTP, więc bez omdleń Realizacja: Nic nie było zsiadane z siodełka tą razą 🤣Tylko wstawanie w korbach i moszczenie na siodle Z tętnem nie mogłem się wstrzelić - w interwałach byłem poniżej zadanego, np. zadane było 151 - 163 a ja byłem na 142, w recovery odwrotnie - była 1 strefa bodajże do 120 a u mnie 139 Właśnie tak lubię robić podjazdy - na spokojnie:
  18. Mam od kilku lat konto na Stravie ale nie korzystam; już zaczynam żałować, że nie skojarzyłem go z Rouvy i Systm X Byłoby co oglądać 😎 Moje wyniki są znacznie... skromniejsze: Chwalę się nimi 🤣tylko dlatego, że 7 kwietnia - wg planu - jest ten mój event, dla którego trenuję. Oczywiście nie pojadę wtedy swoich 500 km, prawdopodobnie też nie powtórzę swojej 300-ki (ale zrobię to najszybciej jak to możliwe). 7 kwietnia zrobię powtórny test 4DP i zobaczymy, jak wypadłem wg planu. Bawię się w eksperyment Kolejny test to będzie test mocy kolarskiej wg Polara, bo też robiłem jeden na początku stycznia - porównam sobie, ile dał plan treningowy. Ponieważ wątek dotyczy wyboru trenażera - a ja wybrałem konkretny model z konkretną aplikacją, to staram się też dzielić wrażeniami z użytkowania. Jestem laikiem, poza Rouvy i trzema jazdami na Zwift nie mam większego porównania ale Systm X jest całkiem fajny - naprawdę się przyłożyli i starają się jakoś urozmaicić i rozbawić (chociaż te ich żarty wkurzają jak człowiek nie ma siły pociągnąć interwału ). Co da mi ten plan - to zobaczymy za kilka tygodni, natomiast już dziś widać, że zakup trenażera to kosmos. Wystarczy spojrzeć na ten mój roczny wykres z TP i porównać styczeń do stycznia. W zeszłym roku miałem trenażer rolkowy (Tacx Galaxia) i rower MTB (rower kupiony w Sylwestra). Na pewno w styczniu 2023 r. jeździłem outdoor więcej niż zwykle, bo na gravelu jeździłem wówczas tylko jak była słoneczna pogoda, a na MTB po śniegu. Ale listopad to był miesiąc z Rouvy i to też widać na wykresach. Mimo, że okres świąteczno - noworoczny dosłownie przeleżałem na kanapie to i tak startowałem z innego pułapu niż w 2023 r. Dodam jeszcze, że mam pewne wątpliwości co do mojego planu. Na początku było Przeciążenie wg Polara, bo wszedłem w intensywne treningi bez odpowiedniej "podbudowy". Potem tolerancja (wykres z 30 dni) podskoczyła na tyle, że tygodnie Recovery kończyły się Regresem Teraz trzymam z grubsza jakiś pułap, który chyba ciężko będzie podnieść. W mojej normalnej aktywności jeździłem w dni powszednie po pracy - a to 20 km, a to 35 km (im dłuższy dzień tym dłuższy dystans) - niemal codziennie (może z przerwą w poniedziałek) a potem pik w niedzielę - 100 km albo więcej. Wykres też to pokazywał - każda niedziela to był komin, który przebijał poziom tolerancji. Teraz jest bardziej płasko i nie ma takich spektakularnych kominów. Jazdy w tygodniu są intensywne ale krótkie (nawet jak muszę się zatrzymać*), w weekendy - długie ale mniej intensywne. Owszem, na początku planu w dwie kolejne niedziele dołożyłem obok treningu z kalendarza przejażdżki na MTB bo sumarycznie dało dwa kominy a potem nie miałem sił na treningi w tygodniu. Dlatego ciekaw jestem czy krzywa będzie rosła Jeszcze jeden obrazek: Postęp jest w granicach błędu pomiaru ale sądzę że i tak nie jest źle, bo czuję zmęczenie w nogach a nie wypadłem gorzej -------- * muszę się zatrzymać bo mam zadaną moc i kadencję - jak zaczynam kręcić wolniej, to opór na korbie rośnie; podobnie było na Galaxii - nie kręcisz - spadasz :)
  19. @Zigfir U Ciebie jednak wykres jest bardziej wygładzony, u mnie taki szarpany I te 782 W to robi wrażenie To ponad 2x więcej niż ja wydusiłem w swoim teście przed planem 😂 Ta Twoja rampa to by mnie zabiła, ja miałem niecałą godzinę i musiałem przerwy robić a tu 1:45 👍 Szacun! I dzięki że mnie tu edukujesz
  20. A jednak złączyły się te obrazki. Jeden aprzed i drugi po. Od razu poprawa 🤣
  21. Dzisiaj jeszcze większa jatka. Plan: Wykonanie (zdechłość widzę): Musiałem się 4 czy 5 razy zatrzymać - brak sił.
  22. A tu takie ciekawostki. Plan idzie wg schematu: 2 tygodnie ciężkie, tydzień recovery. 14 stycznia test, 16 - pierwszy trening. Tygodnie 29.01-04.02 i 19-25.02 to recovery. W obu nastąpił spadek zmęczenia aż do regresu. Obciążenie też spadło poniżej poziomu tolerancji za pierwszym razem, a za drugim zapikowało pod poziom. Wykres TP jest trochę mniej czytelny jak na razie ale też coś tam widać: Spadek zmęczenia, wzrost formy i spadek CTL - w obu przypadkach. Za pierwszym razem CTL się ładnie odbudowało aż do początku recovery. Dziś dostałem konkretnie w palnik ale na wykresie widać tylko że zmęczenie leciało w dół i zawróciło do góry ale forma też się pnie
  23. @Donayo Chodzi mi o sposób prezentacji danych w Garmin Connect - generalnie o to, czy jest coś takiego jak tu wklejaliśmy z TrainingPeaks. Polar ma niekompletne ale bezpłatne, Strava ma w formie dodatków, TrainingPeaks ma ale jest dużopłatny 😜
  24. Też mam V2 A był Grit X i Vantage M
  25. @pecio jest specjalistą od Garmina, wie chyb wszystko na ten temat @Zigfir a Ty czemu postawiłeś na Polar? Oni są bardziej biegowo jednak ukierunkowani. Ja miałem złe doświadczenie z budżetowym Garminem - Forerunnerem 45 i się zraziłem do firmy, może za szybko. Wahałem się między Suunto a Polarem i padło na Polar, bo Suunto miało jakieś perypetie z przejściem z platformy na platformę i ludzie się burzyli. To też chyba jeszcze inna filozofia, bardziej outdoorowa niż sportowa, mnie się bardziej kojarzy z ultramaratonem w górach, podczas Polar to maraton w mieście
×
×
  • Dodaj nową pozycję...