-
Liczba zawartości
12 594 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Dokumosa
-
Na poważnie to boost w dużym kole akurat ma sens większy niż połowa razem wziętych nowości z ostatnich 10 lat
-
Pany, dzisiaj do ścigania must have to duże koło w booscie 27,5 zdarzają się coraz rzadziej nawet fullach scieżkowych. Jeszcze rok temu myślałem, że właśnie w cięższych zastosowaniach średnie koło w booscie będzie się trzymać nieźle, ale po tym jak obejrzałem ofertę na 2019 liczących się producentów... @kamar59 oczywiście, że startów nikt Ci nie zabroni... a może nawet będziesz miał wyniki. Miny "wygolonych łydek" we wdziankach za 2 średnie krajowe wtedy bezcenne.
-
[aluminiowy bębenek] Poprawa fabryki - bębenek DT Swiss i stalowe inserty
Dokumosa odpowiedział cervandes → na temat → Druciarstwo rowerowe
W katalogu mają... HWRAAMWSS0342S -
Trzeba sobie tylko odpowiedzieć na pytanie czy schodzenie o te kilkaset g ma sens? To nie rower zawodniczy ani nie współczesny rower wyścigowy dla zaawansowanego amatora. Co więc ma dać niższa masa? Satysfakcję posiadania lekkiego roweru z minionej epoki?
-
[aluminiowy bębenek] Poprawa fabryki - bębenek DT Swiss i stalowe inserty
Dokumosa odpowiedział cervandes → na temat → Druciarstwo rowerowe
@Sabarolus można przerobić współczesną 370 (3 zapadki) uzyskuje się wtedy dokładnie piastę 350. Na dobrą sprawę z 370 zostaje korpus, oś, endcapy, łożyska osi. Trzeba zmienić pierścień zazębiający (ring nut), dołożyć dystanser (shim ring), pierścień uszczelniający, wymienić tulejkę dystansową (być może niekoniecznie) no i oczywiście sam bebenek + ratchety. Zabawa na nowych częściach to koszt 400-500zl. Bębenek do 370 (3 zapadki) występuje również w wersji ze stalowym korpusem więc można nie martwić się o nacięcia i stosować kasety z niskich grup. -
[aluminiowy bębenek] Poprawa fabryki - bębenek DT Swiss i stalowe inserty
Dokumosa odpowiedział cervandes → na temat → Druciarstwo rowerowe
Zarówno ratchet jak i 3 zapadki jeśli chodzi o serwis są równie proste i nie wymagają narzędzi. Co więcej są konwertowalne w obie strony (z 3-zapadek da się zrobić ratchet i odwrotnie). Różnica jest jedna i zasadnicza - w ratchet moment przenoszony jest przez 18, 36 lub 50 zębów jednocześnie a w systemie 3-zapadkowym przez 3. Dodatkowo występuje mniejsza różnica polegająca na kącie zębienia - w 18 zębowym ratchecie jest to aż 20 stopni i znacząco pod tym względem lepiej wypada 3-zapadka (o ile pamiętam 12 stopni). Nie bardzo rozumiem wspomnianej powyżej kalkulacji... -
Różnie z tym bywa. Np. mam koszulkę topowej niby firmy która robi odzież do DH/Enduro z długim rękawem (kupiona u autoryzowanego przedstawiciela) i jest zdecydowanie gorsza pod względem materiału, szycia czy trwałości niż jej chińska, ~7-8x tańsza podróbka która miałem wcześniej. Podobnie jest np. z platformami znanego producenta, który robi dużo komponentów z węgla (wyścigowa twarz) gdzie na znanym portalu azjatyckim pedały o zmałpowanym kształcie tyle, że na 2x3 łożyskach maszynowych (a więc bez ślizgów) można kupić 4-5x taniej. Na pewno natomiast tzw. taniego carbonu z chin bym nie chciał nawet za darmo gdyż często mam z tym kontakt w rowerach klientów :). Ważyłeś ją może? Miałem w łapkach kilka sztyc carbonowych z ali właśnie, które były cięższe niż sztyce z Alu 7075.
-
Miałem tą chińszczyznę od różnych dostawców, w różnych wersjach i kolorach. Ich mianownik wspólny to: - są tak rzadkie że czuć w chwycie kierownicę jak się nawet niespecjalnie mocno sciśnie - cholernie się slizgaja spocone ręce - brak jakiegokolwiek profilowania (esi mają chociaż asymetryczne spód) - przy byle otarciu potrafią się przerwać - dla mnie wszystkie były za chude Podsumowując to wyrób chwyto-podobny.
-
No czasami da się kupić extra za 75zl ale drugi raz bym tego nie kupił.
-
ESI jedni chwala inni nie. W rowerze xc mam extra chunky - przesiadłem się z grubszych ergonów. Nie ma rewelacji, da się jeździć, zero tłumienia. Szukam jednak czegoś profilowanego np. korkowe regiony.
-
Ja z kolei ostatnio miałem taki przypadek (stary węgielny cube), że na stojaku ni chchu się nie dało wyregulować napędu tak, żeby działało poprawnie (zwykle był problem ze zrzucaniem) a pod obciążeniem wszystko działało idealnie. Hak prosty, napęd cały nowy, manetka i linka też, podmieniałem nawet po kolei wszystko na inne nowe egzemplarze i za każdym razem to samo.
-
Ja bym się skoncentrował na zważeniu całości. Obecnie wygląda to tak, że bez wymiany kół i opon rower ważyłby pod 13kg a więc blisko mu do alu rometów i krossów z najniższej półki. @Sabarolus biorąc pod uwagę koło 27,5 to faktycznie nieco zawyżyłem wycenę.
-
Katalogi katalogami a dzisiaj rower wart 4-4,5k w obecnej konfiguracji. Może więcej by się wzięło sprzedając na części.
-
Przede wszystkim trzeba ważyć cały rower a nie sumować po komponencie i zapewne w niektórych pozycjach dane katalogowe. Na ali można nabyć za 2-3USD elektroniczną wagę wieszakową o zakresie 30-45kg i rozdzielczości 10g. Idealna do zabawy w odchudzanie roweru.
-
Właśnie coś grubo wyszło. Ja.ma leciwego GrandCanyona CF 20" na kołach 29 (cięższych 200g niż powyższe) i o sprzęcie xt M785/6 - ważony w całości nawet z pancernym i ciężkimi kapciami wychodzi sporo niżej.
-
Może warto sprawdzić czy nie są lutowane na mosiądz...
-
Nie lepiej poszukać takiego roweru już złożonego? Używaka w dobrym stanie kupisz za 3-3,5k składanie od zera na nowych gratach i przyzwoitym poziomie to 5-5,5k. No i posiadana kaseta i przerzutka mogą się tu nie przydać (zależy co masz).
-
Lepiej poczekać na DbA bo tam też uszczelki są inne i dodatkowo średnica popychacza znacznie mniejsza co poza samym smarem przekłada się na płynność pracy. Z drugiej strony zawsze zachęcam do eksperymentowania tak więc jak masz kilka wolnych chwil i smar o małej lepkości pod ręką... Dawno (6 lat już chyba) nie miałem w łapkach slick honey ale na sram butter jest zauważalna poprawa.
-
No to jeśli masz tam już 5 tokenów to więcej progresji nie zrobisz. Ew. trzeba iść w nieco dłuższy skok albo poczekać na DbA o którym wspomniałem wyżej bo tam jest zwiększona objętość komory neg i dodatkowo powierzchnia tłoka od strony tej komory.
-
Spróbuj kiedyś jak będziesz miał okazję jakiegoś RSa ze sprężyną debon air. IMHO załatwia sprawę żeby było miękko i bez efektu przyklejenia w początkowej fazie. Niebawem pojawią się cześci zamienne do SID 2019 i będzie można rebę przerobić na DbA.
-
Od negatywnej zależy tylko i aż czułość amortyzatora. 90% użytkowników nawet nie wie co to czułość, ważne, że się ugina. Fabrycznie zwykle negatywna stal jest dobierana pod mniej więcej 80kg ale to znaczy, że przy jakimś wzorcowym kącie główki i SAG 15% jeździec o masie 80kg ma zapewnioną max czułość. Odchyłka jakiegokolwiek z tych parametrów powoduje, że odsuwamy się z czułością od wartości optymalnej. Z tego względu fox odszedł od stali, nosi się z takim zamiarem suntour... Odnośnie czułości to jak jestem gdzieś na wypadzie z ekipą i mamy słaba pogodę to z braku innego zajęcia dłubiemy przy rowerach (w samochodzie mały warsztat zawsze jezdzi). Ich miny po przejażdżce na dostrojonych partyzancko RSach bezcenne. W ubiegłym tygodniu z braku laku robiłem tymczasowe tokeny z folii aluminiowej po kanapach . Zauważyłem, że większość ludzi kupuje drogi amortyzator i już gdzieś w podświadomości zaczyna funkcjonować przekonanie o jego cudownej pracy (cokolwiek by się z nim nie działo). Potem widuję delikwentów na pike'ach w terenie gdzie wypadałoby mieć te 140 skoku a gumka od SAG w 1/3 wysokości od dołu... bo ustawili jak producent kazał albo naogladali się poradników jak to przód powinien być twardy w stosunku do tyłu...
-
Żeby ugiąć sprężynę zaworka wystarczy względnie niewielka różnica ciśnień. Jak masz pusta dętkę to ile trzeba mieć bar w pompce żeby wtłoczyć cokolwiek powietrza do niej? A odnośnie negatywnej stalowej to spełnia ona swoje zadanie tylko dla jednej konkretnej wartości ciśnienia w pozytywnej. Po co więc możliwość zmiany cisnienia?
-
Jak dla mnie zalety jakichkolwiek hope'ów sprowadzają się do ich pełnej naprawialnosci. Ale biorąc pod uwagę ich bardzo przeciętne działanie nie są warte nawet połowę tej ceny. W cenie katalogowej race X2 da się kupić prawie trzy komplety (z tarczami) magury mt5.
-
@shotgun jest dokładnie jak na animacji podlinkowanej przez @radomir82 - w skrajnym dolnym położeniu tłoka występuje wyrównanie ciśnień. Jak jest szczelny oring tłoka to po dowolnej liczbie ugięć wraca do skrajnego położenia (tłok opiera się na ograniczniku). Jeśli tak się nie dzieje to znaczy, że ciśnienie w pozytywnej się zmniensza (względem negatywnej)i zostaje niższe aż do ręcznego rozciągnięcia goleni. Może tak być, że uszczelniacz tłoka niby wydaje się szczelny ale przy nagłym wzroście ciśnienia w pozytywnej (szybkie, głębokie wciśnięcie amora) i jednoczesnym powstaniu podciśnienia w negatywnej jakieś szczątkowe przedmuchy się pojawiają i wtedy po powrocie (już niepełnym) w negatywnej będzie ciśnienie wyższe. Zastanawiałem się też kiedyś czy np. przez zawór spustowy z negatywnej (a jest tam zwykły samochodowy) by nie zassało powietrza ale popychacz w którym ten zawór siedzi jest zaślepiony śrubą od dołu i dodatkowo uszczelniony przez taśmę teflonową (która jest fabrycznie na tych śrubach). @durnykot ja bym wręcz powiedział, że dopracowane rozwiązania ze stalową negatywna i pozytywną są lepsze pod warunkiem dokładnego doboru charakterystyki obu tych sprężyn pod konkretny przypadek użytkownika.
-
Konstrukcja tych amortyzatorów wymusza, że dla równowagi ciśnień będzie max wysunięty gdyż powierzchnia tłoka (jej część skierowana prostopadle do tłoka) od strony komory pozytywnej jest nieco większa niż od strony negatywnej (tu część powierzchni zabiera popychacz tłoka) więc siła z jaką będzie działało ciśnienie w pozytywnej będzie proporcjonalnie większą niż w negatywnej. Zapewne podczas odpinania pompki coś ucieka.
