Skocz do zawartości

michalr75

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 188
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez michalr75

  1. Kolega ma tego RR, już mu ramę raz wymieniali bo się śruby wahacza luzowały. Po wymianie dalej się luzują, dodatkowo rama trzeszczy. Rower znów w serwisie, prawdopodobnie skończy się zwrotem kasy. Bubel jakiś.
  2. @KrissDeValnor No to ja tez się przestawiłem na podobne do Ciebie tory, tyle że ponieważ lubię spędzać na rowerze długie godziny, to jeżdżę teraz długie dystanse Jak zacząłem startować kilka lat temu w maratonach MTB to miałem mega zajawkę, startując co tydzień postępy były bardzo odczuwalne. Ale doszedłem do ściany i progres się zatrzymał, bo jeździłem bez żadnych planów, trenerów itp. A że nie chciałem się poświęcić poważnemu trenowaniu bo mi to do niczego nie było potrzebne, to trzeba było się przestawić mentalnie i wrócić do korzeni, czyli jazdy dla jazdy i przyjemności. Każdemu polecam zamiast piłować do bólu Tzn można piłować jeśli widzi się postępy ale jak się człowiek zderzy ze ścianą to trzeba się dobrze zastanowić czy warto się zażynać bardziej. @TheJW Ty to akurat bez trenowania objeżdżasz większość konkurencji, więc już nic nie musisz
  3. Zgadza się i z tym nie ma co polemizować. Natomiast ja mówię o czym innym - piłowaniu organizmu do bólu żeby urwać kilka sekund tu i tam czy poprawić średnie. Kiedyś więcej się jeździło dla samej przyjemności z jazdy, teraz bardzo dużo osób jeździ dla wyników, za tym idzie hype sprzętowy, dochodzi marketing i sprzedawanie ułudy że sam sprzęt uczyni zawodnika. Większości osób to zupełnie nie jest potrzebne, ale ulegają pokusie. Zrobiła się z roweru jakaś ideologia napędzana przez firmy od sprzętu, ciuchów, Zwifta i innych bajerów
  4. Nie mówię że trzeba tak jeździć, raczej pokazuję temat z innej perspektywy. Kiedyś po prostu ludzie jeździli na rowerach, teraz wszyscy są kolarzami😉
  5. @Kaloryfer Jedno drugiemu nie wadzi, można jeździć żwawo bez zamulania ale nie żyłować organizmu i też mieć z tego przyjemność.
  6. Chyba nie wiecie jakie zawodowcy generują WATy 30 średnią to na maratonach MTB mają amatorzy z 1-szego sektora.
  7. To zależy, ja akurat latam na MTB i średnie 23-25 da się pojechać na odcinku 50-60km jazdy ciągłej, jadąc między 22 a 27-28 przez cały dystans. Gravel jest zasadniczo lżejszy, szybszy, więc te 30 predkości przelotowej (nie średniej) to dla osoby średnio wytrenowanej to nie jest jakiś wielki challenge. Zawodowcy o których wspominasz to są średnie 40+, natomiast amatorzy jeżdżący ze średnimi 30 i więcej na gravelach wygrywają ultra maratony na odcinkach 250 km+. Na DDR jak jedziesz 25 przelotowo to jakieś 95% pozostałych rowerzystów wyprzedzasz na wdechu
  8. Jeszcze pytanie jakie kto ma potrzeby. 28km/h w jeździe nie-wyścigowej na gravelu to fajne żwawe tempo. Jak chesz się ścigać z sukcesami to juz trzeba wejść na 30+.
  9. To trzeba kupić rower nie za miliony, wtedy nie ma się takich dylematów. Polecam gorąco, czysta głowa, brak napinki, jazda dla przyjemności a nie zażynanie organizmu w ramach kryzysu wieku średniego
  10. Startuję od jakiegoś czasu na długich dystansach, takie tempo jakie osiągam pozwala mi dziennie przejechać ponad 250km, więc 100+ to z palcem w nosie przy Twoich tempach obecnie już da się osiągnąć, bez nadmiernego wypompowania się Pytanie czy potrzeba Ci więcej
  11. Normalnie wypisz wymaluj mój przypadek Tyle że ja się tym przestałem przejmować i jeżdżę dla przyjemności. Patrzę coś tam na średnie, na prostych trasach na rowerze MTB jak pojadę 23-25 km/h to jest dobrze, bo to w sumie żwawa jazda wychodzi, bez zamulania. Jak na trudniejszej tak pojadę to już w ogóle mi wystarcza z nawiązką. Dla mnie liczy się że nie zamulam (zamulanie męczy) i mam przyjemność z jazdy - na tym się głównie skupiam. Mam tylko rower MTB, przebiegi między 7 a 9k rocznie w ostatnich latach.
  12. 5 pln dla nowych kont, dla starych 18 pln plus przesył. Mając na uwadze że zwykle XT kosztują 50-70 to tutaj mamy podobno ceramikę za psie pieniądze.
  13. Ale tu mitologia w tym wątku. Mam oba amory, Axon i Reba i nie czuję zbytniej różnicy w działaniu. Oba sa bardzo porządne, lekkie i fajnie tłumią. Axona przetargałem na tysiącach km ciężkiego terenu, zero problemów, serwis tani, nic tam się nigdy nie zepsuło, trzymał ciśnienie wzorowo. Tym bardziej że do amatorskich zastosowań to już nad Axonem zdaje się nic nie ma. Wyżej tylko wersja Werx. Dziękuję za uwagę.
  14. @Marinbikerceramika za 5 złotych? możliwe?
  15. Zigfir - 4175.3 km (szosa + MTB 1815 km, trenażer 2359 km) TheJW - 2991 km (MTB, szosa) / + 571 km trenażer, ale postanowiłem w tym roku nie liczyć do swoich statystyk kilometrów wirtualnych dfq - 2978 km (MTB, trenażer) michalr75 - 2770 km (MTB) provayder - 2612 km (szosa, MTB) bashey_pl - 2605 km (Cross) hulk14 - 2125 km (gravel, szosa, trenażer) Zbyszek.K - 2008 km (trenażer/Cross 200 km) - na tę chwilę SpinOff - 1239 km (gravel, trenażer) NerfMe - 1235 km (MTB) Cross90 - 1123 km (Szosa, MTB, Cross, trenażer(579 km) jacekddd - 1064 km (rower poziomy - velomobil) Strek - 984 km (MTB, Cross, Trekking) spidelli - 859 km (839 km trenażer, 20 km MTB) revolta - 751 km (MTB) Sansei6 - 666 km (MTB) szczupak56 - 498 (360 cross/ 102 mtb/ 36 fitness) Donayo - 288 km (MTB)
  16. Jakichś dobrze kręcących się kółek przerzutki M8000 11s szukam, ktoś coś?
  17. Na Twistera to przydałby się bardziej rower downcoutry 😉 Albo XC z progresywną geometrią. Odpowiadając na pytanie o inne rowery bo widzę widełki poszły w górę 😉 XTC - fajny rower XC, setup z głową. Jedyne czego nie wiem to jak działa ten ich własny amor. Heble podstawowe, osprzęt M6xxx, bardzo spoko. Wygląda też świetnie. Unibike - fajny, dobrze wyceniony rower XC, z grupą SLX. No ale to już prawie 6k, zaczynałeś od 4-4,5😉 Rockrider 720 - też wygląda ok w tej cenie. Nie wiem jak działa SRAM NX w wersji Eagle, normalna wersja działa tak sobie średnio. Rockrider 120 NX bym odpuścił, Merida lepsza w tej kasie, albo Giant. Rockrider 100 AM to już klasyczny downcoutry, słabo będzie podjeżdżał ale dobrze zjeżdżał. Co do Giant czy Meridy czy Unibike - oba zbliżone geometrycznie rowery XC ale w sumie geometria starszego typu więc sprawdza się w wielu zastosowaniach - mam ten drugi, wygodny do wszystkiego. I na góry i na ultra i po płaskim i na bikepacking. I ścigać też się na nich da bardzo efektywnie. Rockrider 720 - tu już geometria nowocześniejszego XC, progresywna. W założeniu rower efektywny w jeździe do góry jak i zjeździe. Nie wiem jak z wygodą w zwykłej jeździe.
  18. Ja to skomentuję tak: brak sztywnej osi w rowerze za ponad 6k to jest żart 😉 Orbea fajna, ale ja jestem Shimano-lubny więc od SRAMa trzymam się z daleka.
  19. Tak, juz zauważyłem - na asfalt będą w sam raz, niskie opory toczenia.
  20. Kiepawa ta opona jest niestety, szybka ale w terenie słabizna, te boczne klocki jakieś lewe, nie trzymają jak należy. W piachu też fatalna, zero stabilności, 200% uślizgu i zakopywania.
  21. Mleko fajne, dopóki nie rozerwiesz opony tak że trzeba będzie wsadzać detkę Albo nawet nie rozerwiesz ale mleko nie da rady uszczelnić uszkodzenia opony, bo nie, tak po prostu. Takie sytuacje też są Bierz XCalibra, najbliżej Ci do niego widzę
  22. A to zależy do czego, bo to są geometrycznie inne rowery. Marlin to taki trochę rower po bułki jak dla mnie, zwykły do wszystkiego, ale to 'wszystko' będzie bardzo przeciętne. XCaliber to juz rower typowo w trudniejszy teren, będzie dobrze podjeżdzać, nieźle zjeżdżać, dynamikę też będzie miał lepszą niż Marlin. Na XCalibrze to już się można pościgać nawet w maratonach, Marlin tak średnio sie do tego nadaje. Tylko brak sztywnej osi i ten fatalny amor Judy tutaj to nieporozumienie. Mogli się bardziej postarać. Generalnie to nie jest zły rower, ale w moim odczuciu te pozostałe jednak są bardziej rozwojowe jako baza pod ewentualne modyfikacje.
  23. Tylko się na tym Thunder Burcie nie mozna kłaść w zakrętach bo tam niema trzymania bocznego To jest opona do jazdy na wprost
  24. Szczerze to nie brałem tego pod uwagę, bo sam jeżdżę na dętkach i do mleka jakoś nie mam zaufania Ale fakt, koła w Meridzie nie są przystosowane do mleka. Natomiast można wsadzić dętki TPU, 65g sztuka, będzie nawet lżej niż mleko Faktem jest natomiast, że w tej klasie rowerów niestety trzeba iśc na kompromisy - zawsze coś się poświęca kosztem czegoś innego i nie ma roweru idelanego bo to zbyt niska cena. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla Ciebie bardziej istotne, czy np mleko czy sztywniejsze tylne koło i lepsza stabilność jazdy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...