Skocz do zawartości

michalr75

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 188
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez michalr75

  1. Tia, te dziesiątki Jaguarów i Peugeotów wśród dzieciaków z robotniczych dzielnic, wszyscy na tym przecież jeździli Jaguara to mój wujek miał jak ja jeździłem na Pelikanach i Flamingach A Wagant pojawił się na początku lat 80-tych jak go dostałem od mamy jakoś tak bez okazji, żebym miał na czym jeździć
  2. Wtedy drogi Kolego to ta ścieżka była gładka jak stół Poza tym nie było zbytnio wyboru jeśli chodzi o rowery
  3. Ciężkie kloce żadnej przyjemności dziecku nie sprawią, przerabiałem ten temat a Ty chyba nie masz dzieci, więc zakładanie że to "małe terminatory" ma z prawdą niewiele wspólnego. @matika bierz najlżejszy na jaki Cię stać. Mój syn, wątlej budowy, jeździł zarówno na klocach i nie miał z tego żadnej przyjemności, jak i na Superior Fly 27 i tutaj dopiero mógł się cieszyć jazdą, bo rower lekki i zwinny. Jeździł dwa sezony po czym za dobrą cenę rower został odsprzedany. To też jest zaleta takich rowerów. I nie wierz tym co mówią ze dzieci są niezniszczalne - są zniszczalne i za ciężki rower będzie skutecznie pozbawiał dzieciaka przyjemności z jazdy.
  4. Zigfir - 2077 km (mtb, szosa + trenażer) michalr75 - 1022 km (Terenówka, Mieszczuch (vintage MTB) provayder - 652km (szosa, MTB) Electronite - 636km (szosa) dfq - 554 km (MTB, trenażer) smw44199 - 504 km (cross) Przeciętny -480 km (mtb, grv) ernorator (gravel, szosa, trenażer) - 343 km Lextalionis - 323 km (gravel) revolta 309 km (MTB gravel ) Jacekddd - 269 km (velomobil - rower poziomy) Sansei6 - 250 km (MTB) Grochu86-240km(gravel,szosa) Joker86 - 225 km ( gravel) NeefMe - 183 (MTB) JWO - 170 km (MTB) TheJW - 170 km (MTB, dojazdowy ) spidelli - 84 km (52 gravel, 32 MTB), 131 km trenażer (nie liczę do dystansu) Eathan - 64 km (gravel) l2cz3k - 46 km (MTB)
  5. Ten Wagant to pewnie mój, miałem jak chodziłem do podstawówki i jeździłem nim do Powsina właśnie ta ścieżką Z takich ciągów w opłakanym stanie to jeszcze można by dodać odcinek od Żeromskiego do Połczyńskiej.
  6. Jeżdżę na Cyclami od pół roku i też miałem przygody z kapciami. Zwykle okazywało się że w oponie tkwiły na sztorc jakieś ciała obce robiące dziurę również w dętce. Na szczęście te dętki tak łatwo się łata że naprawa to chwila moment.
  7. Ja też te odcinki przelatuję ale na oponie 1,75 i 4 barach i kole 26 nie jest to komfortowe. Ciekaw jestem jak będzie wyglądała ścieżka na Sobieskiego jak już zakończą budowę tramwaju, bo przed remontem tam też był istny tor przeszkód.
  8. @itr Mi się trochę kojarzy, ale może po prostu moja standardowa trasa do pracy i z pracy obfituje w takie wertepy. Jadąc na przykład przez most Siekierkowski można sobie wybić zęby mając 6 barów dowalone. To samo odcinek od Prymasa Tysiąclecia powiedzmy do Karolkowej i dalej dojazd Towarową do ronda przy Sobieskim od Kolejowej. Poza tym mnóstwo zjazdów na skrzyżowaniach cierpi na brak dostosowania poziomów ścieżki z asfaltem drogi, na sztywniaku da się to mocno odczuć. A może po prostu za dużo jeździłem wcześniej na MTB i teraz trudno mi się przystosować Wczoraj zrobiłem stówkę po Warszawie i okolicach na góralu i było fajnie, komfortowo i bez zamulania
  9. Każdy niech jeździ na czym chce. A ci co piszą ze bzdura, absurd i najchętniej by mnie zgnoili za to jakie mam spostrzeżenia, ciekaw jestem czy by tak samo argumentowali w rozmowie face to face. Internet niestety przyjmuje wszystko. Po Warszawie da się jeździć wszystkim, ale rozmowa była o komforcie a w tym przypadku rower MTB to zapewnia dużo bardziej niż sztywniaki na cienkich oponkach.
  10. 3350 Orbea Alma H50 w Sportano, też w tej cenie rower godny uwagi.
  11. Dobra waga za tę cenę ale czy warto ściągać z DE to już @fasolowy musi sam zdecydować
  12. Czasami trafiają się perełki z zagranicy z dobrą wagą w dobrej cenie, np Spec Chisel za 4,5k W przypadku różnicy 500g, nie ma się co szarpać, lepiej wziąć coś w PL z gwarancją na miejscu.
  13. W tej kasie każdy rower z PL będzie ważył 13-14kg.
  14. Teraz projektowanie tras w Komoot, mapy.cz czy nawet na Stravie jest tak szybkie że serio, nie trzeba się zdawać na wątpliwej jakości opcje domyślne w zegarkach czy nawet tych aplikacjach - bo nie oszukujmy się - jak podasz w w/w aplikacjach punkt początkowy i końcowy to aplikacja i tak narysuje jak chce, a nie jak Ty chcesz
  15. Pytanie tez czy zegarek nie ubije aplikacji działającej w tle w ramach oszczędzania energii, tak jak to robią smartfony. Chyba ze da się to ustawić jak w telefonie, żeby system nie ubijał aplikacji w tle.
  16. Pytanie ile to wytrzymuje na baterii obciążone aplikacjami w tle i na ekranie.
  17. Chyba nie ma takiego urządzenia, zwłaszcza ze wytyczanie tras to kwestia bardzo indywidualna. Jedni wolą asfalt, inni szuter a jeszcze inni leśne ścieżki albo miks tego wszystkiego dodatkowo z małym natężeniem ruchu samochodowego - dając takie zadanie jakiemukolwiek licznikowi, nigdy nie wiesz jak Cię pokieruje, bez względu na to jakie tam masz poustawiane preferencje co do trasy. Jak sobie wyznaczysz tak pojedziesz, zlecając to licznikowi nigdy nie wiesz kiedy trafisz na drogę krajową pełną samochodów.
  18. Ja założyłem żeby się na długich dystansach nie zajeżdżać i kontrolować obciążenie.
  19. Powinno obliczać jak odświeżysz. Typ roweru też masz ustawiony prawidłowo?
  20. Jak Ci pokazuje 60W to znaczy ze masz źle ustawione parametry na Stravie, waga, płeć, wzrost, typ roweru itp.
  21. No niestety. Taki przykład - jazda po płaskim terenie ze średnią w okolicach 24-25km/h na rowerze MTB została 'wyceniona' na Stravie na jakieś średnio 220W. W rzeczywistości z pomiaru lewostronnego InPeaka wyszło na tej samej trasie przy podobnych warunkach i prędkości jakieś 170-180W. Bardzo się zdziwiłem bo wydawało mi się ze taka jazda to spokojnie ponad 200W a tu zonk
  22. Różnica wynosi około 30-50W pomiędzy rzeczywistym pomiarem (mniej) a estymacją Stravy (więcej).
  23. Czy ja wiem? Jeździłem wiele lat po Warszawie na MTB a tej zimy przesiadłem się na stalowy rower bez amortyzacji i komfort jazdy spadł, teraz dopiero czuję w jakim stanie są warszawskie DDRy. I oczywiście można po tym jeździć gravelem czy każdym innym rowerem, ale nie jest to jakoś specjalnie komfortowe. Taka jest imho obiektywna prawda i tyle. Nie - tu jest napisane że się nadają a nie że wyłącznie taki rower jest potrzebny. Subtelna różnica.
  24. Mnóstwo ścieżek w Warszawie pozostawia wiele do życzenia, na Woli, Bemowie, w Śródmieściu, na Pradze, gdzie byś nie pojechał to bez podbijania przedniego kola ani rusz. Mnóstwo źle wykonanych przejazdów przez jezdnie, gdzie koło wali w mikro krawężniki, bo robole nie byli w stanie wyrównać poziomów obu dróg, odcinki ścieżek wyłożone nierówną kostką, albo wręcz poprowadzone starymi, nierównymi chodnikami, studzienki na środku ścieżek w które wpadasz i odczuwasz jak masz w oponie więcej niż 3 ATM, na przykład na zjeździe Belwederską. W związku z niekończącymi się remontami niektóre ścieżki zamieniły się w karkołomne trasy terenowe, np. Sobieskiego w kierunku Wilanowa. I tak dalej i tak dalej.
  25. Znamy się mało, więc może powiem parę słów o sobie... i tak dalej i tak dalej. No ładna rozprawka gdzie ja to mam braki i gdzie nie jeździłem Gdzie ja napisałem ze "jest potrzebny rower terenowy"? Czytaj ze zrozumieniem a nie opowiadasz jakieś bajki i wyciągasz nietrafione wnioski. Napisałem że większy komfort jest na rowerze terenowym i że bardziej się taki rower na te ścieżki nadaje niż gravel - taka jest moja opinia, Ty możesz mieć inną. Z techniką bym tego nie łączył, to nie trasa XC że trzeba pokonywać przeszkody, ale amortyzacja dużo bardziej wybiera wszelakie wertepy niż sztywny widelec - z tym rozumiem tez będziesz polemizował? A ugięcie zawieszenia ogarnia się blokadą, no ale skoro się jeździ na gravelu to ma się chyba o tym mgliste pojęcie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...