Skocz do zawartości

wkg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    11 183
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez wkg

  1. Przynajmniej będzie jednoznaczny i utnie dyskusje.
  2. Ja sobie w piątek troche pojeździłem. Mróz - byłem pewien, że rower wróci w miarę czysty. No - nie wrócił czysty Opony zadziwiająco dobrze trzymały na śniegu i zamarzniętych kałużach, tylko raz miałem uślizg tylnego koła ale na błocko nie ma rady. Uwalony rower i ubranie tak, że strach wrzucac do pralki Z kolei gdy sie zatrzymałem by cyknąć fotkę to potem zimno w głowę mimo membrany pod kaskiem. W sobotę pociagam nosem więc tylko się wybrałem na myjkę odgruzowac i czekam na zapowiadany śnieg smarując narty W końcu zima to zima
  3. Wiem. I to jest chore. Nie tylko ze względów - nazwałbym - cywilizacyjnych ale także dlatego, że te przepisy są kompletnie podatne na interpretacje. Nie wszedzie są kamery a jak są to często nie działają. Ja bardzo popieram bezwarunkowe pierwszeństwo dla pieszych na pasach. Zresztą sam wrzuciłeś film z argumentami
  4. Ano widzisz, dlatego ja ich nie używam. Używam https://www.bike-discount.de/en/buy/kmc-x11el-11-speed-chain-798740 ażurowych i nie ma osadu. Jednak po deszczu czy myjce suszę rower.
  5. Pustułka. Bardzo piękny ptak - jeżeli ją sie dobrze sfoci Nic się nie bała. Zahamowałem już jak ją minąłem więc niestety z tyłu. Zacząłem podchodzić a ta sfrunęła lekko jakby się chciała oddalic a tymczasem złapała mysz czy inne coś i odleciała. Ataku niestety nie uchwyciłem :/
  6. No nie do końca. Jak pieszy postawi stopę na pasach - już on ma pierwszeństwo.
  7. Dokładnie. Zresztą te podziękowania trudno porównac do klaskania w samolocie. To tak jakby wychodzac z tramwaju czy autobusu wszyscy ustawiali sie w kolejce by podziekować kierowcy, że - na przykład - nie jest pijany albo nie pomylił trasy czy nie otworzył drzwi przed zatrzymaniem się. Taki miły gest Blokując innym wyjście oczywiście. Niestety za kółkiem daleko nam do cywilizacji :/ Niestety u nas przepisy sa kompletnie od czapy. W razie rozjechania pieszego na pasach sądy mogą orzec, że pieszy "wtargnął na pasy". I orzekają. Dziki wschód :/ Na szczęście idzie ku dobremu. Bo paliwo drogie
  8. Klaskanie w samolocie jest wyrazem uznania dla kompetencji pilota. Podziękowania od nierozjechanych pieszych sa dowodem, że w wielu regionach polski samochód jest wciąż przedłużaczem. Kraje o których pisałem - podobnie jak Czechy to kraje o o wiele wiekszej kulturze jazdy. W ogóle nie ma porównania do naszej rzeźni. Tak, trzeba się wzorowac na lepszych. Podziękowanie za nierozjechanie. Kosmos
  9. Bo sobie siedziała i polowała na mysz.
  10. No dobrze. Widziałeś kiedyś tego typu dziękczynne gesty w Niemczech, Szwajcari czy Danii ? Może piszemy o różnych sprawach. Ja się bardzo dziwnie czuję gdy mi dziękują piesi których przepuszczam na pasach. Po prostu wstyd, że za to trzeba dziękować. Świadczy to o wyjątkowości sytuacji. Z mojego punktu widzenia jest to po prostu tak samo absurdalne jak byłoby dziękowanie kierowcy przez innego kierowcę z pierwszeństwem za nierozjechanie go. Po co tu komunikacja ? Jestem na podporządkowanej - przepuszczam i inni kierowcy mi nie dziękują wramach "zachęty", "nagrody" czy "utrwalenia odruchu"
  11. Moment, czy ja dobrze zrozumiałem ? Shimano już nie produkuje kaset, przerzutek i manetek jedenastorzędowych ??
  12. Rozumiem. Mnie po prostu drażni myśl, że pieszy musi dziękowac kierowcy za to, że go łaskawie przepuścił lub nie rozjechał. Przepuszczanie pieszych zbliżających się do przejścia powinno być oczywistą oczywistością.
  13. Mnie kiedyś pies ugryzł. Ale piękny był :) Owczarek Niemiecki, myślałem, że tylko chce koło mnie pobiegać ale bronił rodziny
  14. Oczywisty. Pirotechnika w pasach ma za zadanie zniwelowac luzy między Tobą a pasami. Pierwsze co czujesz to dociągniecie pasami do oparcia, potem uderzenie. Właśnie po to, żeby nie było dynamicznego uderzenia klatką w pasy. Dlatego też tak wazne jest, by kask był dopasowany.
  15. Niwelują, niwelują. Zastanów sie dlaczego w autach montuje się pasy pirotechniczne.
  16. Bo u nas pękła dwa lata temu i do dzis nie umieją załatać Tylko jeden most dalej. Za to pogoda dziś wspaniała
  17. Zrobiłem coś Małe tu te skrzynki
  18. To nie tak :) Po prostu nie mam rozpoznanych dróg, wiele lat tego nie robiłem więc mam obawy. Na Gassy z końmi pewnie jestem za słaby. Zresztą wole góra po wale No i oczywiście strach przed kraksą przy większej prędkości gdzies na jakimś zakręcie, szynach itd .... Nie zrozum mnie źle - ja absolutnie nie odradzam, sam czasami zerkam na szoski z tęsknotą. Są pewne obawy i tyle. Zwal to na karb ignorancji PS: Czasem myślałem o gravelu - tu jakoś mniej aut pewnie dookoła ale w sumie jak już kupować baranka za kilkanaście tysi to żeby zapieprzać a nie żeby sobie listonoszować https://www.canyon.com/pl-pl/road-bikes/race-bikes/ultimate/ultimate-cf-sl-8-disc/2755.html?dwvar_2755_pv_rahmenfarbe=BK%2FBK taki mi się podoba
  19. Wszystkie wady bagażnika dachowego + poniszczony lakier i możliwość odlotu rowerów.
  20. Wodoszczelne rękawiczki to jakiś horror - dłonie sie zmacerują. Lepiej pomyśleć o osłonie na kierownicę - takiej, jaką używają motocykliści i jeździć w normalnych rękawiczkach. I sucho i ciepło i wygodnie. No - prawie wygodnie.
  21. Taka sama. Pakujesz rower do bagażnika i tyle. Za to nie męczysz się wśród spalin i jeździsz po całej Polsce i dalej. Nawet cykl lokalnych maratonów jest rozproszony w promieniu 200 km więc bez sensu się ograniczać.
  22. Myślę, że zamiast oceniać innych - idź na rower. Ja sobie na Suwalszczyznę dojade autem i pojeżdżę w pięknych plenerach bez smrodu spalin
  23. Tyle, że można łatwo stracić rowery i bagażnik razem z dachem wjeżżając do garażu Myślę, że bagażnik na haku jest optymalnym wyborem. Dodatkowo bez problemów można na myjce umyć rower nie ściągając go z dachu Natomiast na dach Thule nie polecam. Whispbar jest o wiele cichszy choć nieco droższy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...