Skocz do zawartości

Eathan

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 788
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez Eathan

  1. Borykam się z dziwnym problemem. Delikatnie obciera mi tarcza MT-800 o klocki. Niby nic nadzwyczajnego i do ogarnięcia, ale: - na stojaku wszystko działa, jest idealnie wyregulowane, - podczas lekkiej jazdy i lekkiego hamowania jest OK. Problem pojawia się wyłącznie w następujących przypadkach: - ostre i długie hamowanie, - mocne deptanie w korby, Co ciekawe problem pojawia się i po chwil znika. Można odnieść wrażenia, że to ocieranie np. ma związek z nagrzaniem się tarczy a po ostygnięciu mija. Prawdę mówiąc nie wiem co z tym zrobić. Regulacje nie dają oczekiwanego efektu. Macie jakieś pomysły na rozwiązanie tego problemu?
  2. finisher.pl - neutralna - zamówienie złożone i opłacone blikiem we wtorek. Następnego dnia ni z gruchy ni z pietruchy bank mi krzyczy, że mam wpływ na konto. Szybkie śledztwo, analiza tych dziwnych opisów. Okazuje się, że sklep zwrócił kasę. Zero maila i wiadomości na temat tego, że zamówienie nie będzie zrealizowane. Po prostu zwrot kasy i zero kontaktu.
  3. Układ przeczyściłem. Okazało się to dobrą decyzją, bo jednak wyleciało kilka drobinek ceramiki z tłoczka. Teraz czekam na kuriera z nowym zaciskiem. Będzie jutro i jak tylko dostanę zacisk mam zamiar całość poskładać i sprawdzić. Już mnie nosi, drugi dzień bez roweru.
  4. @wolek niestety lałem od góry a potem od dołu. Więc jest ryzyko, że te drobiny poszły w górę. Stąd pytanie o płukanie.
  5. Dokładnie. Klamka + przewód. Przeleje to od strony klamki. Wody raczej lać nie będę a sam olej shimano mam w sporej ilości. Kupiłem jak zaczęło brakować.
  6. @cervandes z grudnia. Tyle, że i tak procedura gwarancyjna zajmie sporo czasu a szkoda sezonu. Dlatego zamówiłem nowy zacisk. Co do tego będę się dowiadywać jak to się ma do gwarancji.
  7. Dopadła mnie upierdliwa awaria. Pękł jeden z tłoczków w zacisku BR-M7120. Pęknięcie od wewnętrznej strony. W związku z powyższym mam kilka pytań do bardziej doświadczonych forumowiczów 1. Dlaczego to ustrojstwo pęka? Problem dopadł mnie drugi raz. Za pierwszym poszedł tłoczek w BR-M8000. Teraz padło na BR-M7120. XT miał już swoje najechane i stawiam, że to zmęczenie materiału. Natomiast SLX jest prawie nowych (1800 km przebiegu). Jak można tego uniknąć w przyszłości? 2. Czy konieczne jest płukanie układu? Zanim zorientowałem się, że poszedł tłoczek próbowałem odpowietrzyć hamulec. Przelałem go solidnie sporą porcją oleju (od góry i od dołu). Niestety problem się pogłębił i tłoczka nie dało się cofnąć. Po rozebraniu zacisku i wyjęciu tego feralnego tłoczka okazało się, że jest on pokruszony od spodu. Wewnątrz komory tłoczka było sporo drobinek (małych i dużych) ceramiki. I teraz zastanawiam się czy nie dostały się one do reszty układu. Mam przepłukać nowym olejem klamkę i przewód? PS Wiem, że tłoczków nie da się kupić w Shimano. Nowy zacisk jest w drodze.
  8. @skom25 o piance nie słyszałem. Używam po normalnie i bardzo sobie chwalę.
  9. Doskonale sprawdza się też środek K2 AKRA do mycia silników. Dostępny m.in. w bańkach 5 litrowych i mniejszych spryskiwaczach 0,7 litra. Cena to ok 30 zł za 5 litrów.
  10. Dodam, że najpierw trzeba dodać fotkę do aktywności, potem można udostępnić i tam da się wtedy wybrać albo fotkę albo mapę. Strava nałoży dane o aktywności.
  11. Wczoraj wpadłem na pomysł wypadu w góry i pośmigania na MTB. Padło na Wisłę i to był pierwszy błąd. Unikajcie, bo oni nadal remontują drogę (jak dobrze liczę to już 4 rok to trwa) i są koszmarne korki. 40 minut straciłem na wjechanie do Wisły. Plan był ambitny i miało wpaść 54 km po górach o 2300 m przewyższeń. Finalnie zrobiłem ~30 km i to był ten trudniejszy odcinek (najwięcej przewyższeń). Niestety w pewnym momencie przegapiłem zjazd i powrót na właściwą trasę nie był zbyt przyjemny. Zrobiło się późno i postanowiłem skrócić trasę. Skrót był na tyle szybki, że jeszcze wpadłem do 2h do Bike Parku Skolnity i dobiłem się do końca. Obiektywnie mogę stwierdzi, że moje nogi zabił bike park
  12. Jednak dobrze czytał. Platforma na doliczać, ale jak tego nie zrobi to wtedy wkracza poczta i dolicza. Zapewne nie robi tego z dobroci serca i będzie na tym zarabiać.
  13. Moja ostatnia paczka dotarła do Polski jeszcze przed 1 lipca, tracking pokazywał, że była na cle. Doręczenie do mnie miało miejsce 1 lipca. Nie naliczono jeszcze cła i podatku.
  14. @Thomlodz tutaj wrzucałem zdjęcia robione dzień po jeździe w pyle, błocie i deszczu Generalnie całość wyglądała bardzo dobrze. Na pojedynczych ogniwkach pojawiły się delikatne rude naloty. Takich miejsc na całym łańcuchu było 3-4 i to wszystko. Całą reszta idealnie. Nalot zszedł po spłukaniu napędu i przetarciu szmatą. Nadmienię, że podobne naloty widywałem u siebie przy smarach Shimano i Finish Line - nawet tych gęstych i brudzących.
  15. @skom25 nic nie wycierasz. Nawet jak kapnie na zewnątrz ogniwa (te blaszki na zewnątrz) nie musisz nic wycierać. Pamiętaj, że za 1 razem warto to obficie posmarować (2-3 razy w odstępach kilku minut) i rozprowadzić po całym napędzie zmieniając przełożenia. Potem musi to wyschnąć. Zostanie niewidoczna powłoka. Nie przejmuj się, że na początku jest białe.
  16. Eathan

    [2022] Marin

    @chrismel obserwuj Presto z Kielc i gościa o nicku Marin Hawkhill. Co jakiś czas wrzucają ogłoszenia z Marinami.
  17. @skom25 eksperymenty z nowymi środkami są ok i mają sens. Jednak metodologia jaką przyjmuje @Joker86 jest z czapy i bez sensu. Analogia jaką podał w tym przypadku @wkg jest trafiona w samo sedno.
  18. Moim zdaniem jest słabo. W załączniku fotki mojego napędu po ok. 100 km w błocie, trawie i ulewie. Napęd cały czas pracował cicho. Nawet tony trawy (to co widać w kołeczku to końcówka czyszczenia) w kołeczkach i kasecie nie zrobiły większego wrażenia. Po spłukaniu wodą napęd był czysty. Za to wydłubanie trawy było sporym wyzwaniem
  19. Cóż mogę powiedzieć... Opona jest świetna. Mam już najechane na niej ponad 1000 km i jestem bardzo zadowolony. Dokładnie takiego zestawu szukałem na podstawowy komplet kół i do latania w lekkim terenie. Na plus uszczelnianie. Na obręczach DT opona uszczelnia się bez mleka i mydlin. Do tego robiłem to 2 x zwykłą pompką z Lidla leniwie dmuchając. Za każdym razem bez problemu. Na plus rozsądna waga i niskie opony toczenia nawet na asfaltach. PS Ktoś na forum mnie tutaj przekonał do Barzo i nie żałuję.
  20. @Sobek82 dodaj jeszcze, że w ich sklepie było taniej niż na Allegro. Różnice całkiem spore.
  21. @Q_u ma być obficie posmarowany i koniecznie dokładnie rozprowadzony po całym napędzie. I dla jasności to nie jest olej to płynny wosk z dodatkami. Tylko nie pomyl Momum. Ma być ten => https://allegro.pl/oferta/ceramiczny-smar-wosk-do-lancucha-rowerowego-120ml-9602159042
  22. @Q_u normalnie smarujesz tak jak czerwona strzałka. Tutaj od góry mam na myśli to co oznaczyłem na biało. Chodzi o to aby ten bardzo dobrze wyczyszczony łańcuch dostał dużo nowego smaru MOMUM. Pamiętaj, że takie obfite smarowania robisz tylko za 1 razem. Pierwsze smarowanie od góry i od dołu, drugie od dołu i trzecia znowu od góry i od dołu. To przygotowanie za pierwszym razem napędu. Potem smarujesz już normalnie. Oczywiście boków nie smarujesz (jak skapnie to można olać i nie trzeba wycierać).
  23. @Q_u będziesz zadowolony. Pamiętaj tylko o tych kilku ważnych kwestiach. U mnie w piwnicy stoi z 5 czy 6 różnych smarów i po odkryciu wosku Momum już ich nie używam.
  24. Panowie, używa się MOMUM... 200 km a napęd nadal czysty i cichy. Nadmienię, że mowa o MTB i jeździe w terenie (często błoto i deszcz). Nie byłem przekonany, widziałem kilka filmików na YouTube i recenzji. Jedni mówili tak, inni siak. Sprawdziłem sam stosując się do kilku kluczowych kwestii: bardzo dokładne mycie napędu - im dokładniej tym lepiej, suszenie napędu, 3 krotne obfite smarowanie za pierwszym razem (w odstępach i dodatkowo smarowanie od góry), zero wycierania posmarowanego łańcucha, po posmarowaniu zmiana przełożeń przez cały zakres - i tak kilka razy, smar ma pokryć kasetę i blat oraz rozprowadzić się po łańcuchu, odczekanie przed wyjazdem w teren (u mnie smarowane na wieczór, jazda rano), podobno 2-3h wystarczą. Każde kolejne smarowanie jest już prostsze. U mnie sprowadza się do wytarcia samego łańcucha suchą szmatą albo szczotką. Zajmuje to chwilkę i potem leci smarowanie. Napęd jest czysty i nic się do niego nie lepi. Przecieranie/omiatanie ma za zadanie usunąć luźne zanieczyszczenia. Pomiędzy smarowaniem brak działań przy napędzie. Ogólnie jak cały rower jest uwalony to płuczę go wodą (napęd też) i tyle. Napęd zachowuje swoje właściwości i jest czysty. Jedyny minus to to, że muszę rower zapiąć na stojak, żeby przećwiczyć zmiany przełożeń przez cały zakres. Nie da się tego ogarnąć kręcąc do tyłu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...