Gwarancja Gianta w tym przypadku to złoto. Na serwisie kilkuletni model z pękniętą ramą przy zacisku sztycy, model na v-brake, nowy na tarczach, klient dostał cały nowy rower zamiast ramy. Drugi przypadek, szosa 11lat, nowa ramka, sztyca, widelec, stery itp plus koszty przerzucenia. SZTOS. Tak to powinno wyglądać, ja osobiście bym się kłócił. Nie mają takiej samej ramy, są potrzebne zmiany w osprzęcie, to powinien pokryć gwarant.