Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 747
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Nie ma co się podniecać, bo w tym przypadku chodziło konkretnie o różnicę długości jednego centymetra i to w przypadku damki... Większość nie korzysta z bike fittingu, a już na pewno nie w przypadku rowerów tego typu - tu nawet nie trzeba by wymieniać mostka, bo jest regulowany, więc w sumie ta uwaga o siodełku była zbędna, ale widzę że wilka z lasu można wywołać... o przepraszam ! amerykańskiego żubra, czyli bizona i nie z lasu, tylko z prerii Oczywiście pełen szacun
  2. OK, ale jednocześnie tyłek trochę odjeżdża do tyłu lub przesuwa się do przodu w zależności od ustawienia.
  3. Może trzeba było wyjechać później i pojeździć po lesie
  4. Jako że jest to damka, to odpada problem wysoko umieszczonej górnej rury, a ważniejsza może być długość ( chociaż czasami różnica pomiędzy rozmiarami bywa minimalna ) i ogólne odczucia związane z komfortem podczas jazdy. Obstawiam 19 ", ale najlepiej przymierzyć oba rozmiary i porównać. W tabeli rozmiarów modelu 2017 podają różnicę długości 12 mm, ale w razie czego można by ją było zniwelować przesunięciem siodełka i regulacją mostka.
  5. Jak nie miałeś jakiejś bani ( opuchlizny ) na kolanie, to powoli możesz próbować. Robienie przysiadów na pewno jest bardziej obciążające niż ruch okrężny podczas pedałowania. Sugeruję więc przestać robić przysiady, a zacząć powoli kręcić. Powiem Ci tak : u mnie po silnym stłuczeniu uda podczas chodzenia w dniu poprzedzającym jazdę nie było idealnie, chociaż w miarę OK, więc kolejnego dnia ( równo tydzień od gleby ) z lekką obawą nastąpił dosiad mojego żwawego kuca i okazało się, że obawy szybko się rozwiały wraz ze wzrastającym pędem powietrza PS Jako ciekawostkę dodam, że w obitej nodze mrowienie lub jak kto woli " prądy " nocne utrzymywały się przez ok. miesiąc od upadku ( prawdopodobnie na korzeń ). Gleba była dość konkretna, bo nie można było normalnie ukucnąć.
  6. W nagrodę powinieneś się na chwilę zamienić miejscami z Józefem, albo chociaż się dosiąść - oczywiście po uprzednim zapytaniu
  7. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    Do nich możesz się przymierzyć, bo chyba nie Niższy model ma starszy typ ramy z prostą główką ( mało przyszłościowe rozwiązanie ) i rama jest krótsza niż w wyższym modelu, który ma już taperowaną główkę ramy. Niestety z tego co widzę ( chociaż niewiele widać, a producent nie podaje rodzaju piast i osi ), to nawet wyższy model nie ma sztywnej osi choćby z przodu. O Rose możesz zapytać kolegę @ paulsen, który może będzie mógł Ci pomóc. Możesz też obejrzeć : https://www.kellysbike.com/pl/mtb-xc-c0000000000527/gate-50-p0000000048479 Rower posiada obie sztywne osie, przyzwoity amor i napęd, a poza tym rama ma już konkretną długość ( 65 cm ). Tu jest w Twoim rozmiarze : http://www.greenbike.pl/kellys-gate-50-2017-p-2417.html
  8. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    Jesteś wysoki, więc jeśli masz długie nogi i długie ręce, a pewnie masz, to 22 calowe ramy mogą być nieco za małe - konieczna będzie przymiarka. Niestety, ale Cube i Radon nie posiadają sztywnych osi, co jest wskazane ( zwłaszcza z przodu ) i nawet jak nie ważysz dużo, to fajnie byłoby je mieć. Poza tym Cube ma tzw. kwadratową geometrię, bo w rozmiarze 23 " ma długość górnej rury tylko 63 cm - nie wiem jakiej pozycji na rowerze oczekujesz, ale rama może się okazać zbyt krótka. Cube i Radon kuszą lepszymi napędami, ale w tej sytuacji to za mało według mnie, chyba że nie jesteś bardzo ciężki i uznasz, że pozycja Ci odpowiada - wtedy OK. Tak na marginesie, to Cube ma słabe hamulce. Fajny byłby np. Trek Superfly 6 w największym rozmiarze, ale może być ciężko o taki.
  9. Golenie i łańcuch niczym złota biżuteria
  10. Rower fajnie umorusany, ale buty podejrzanie czyste
  11. @ yarad Skoro blat 44 jest dla Ciebie za mały, to gratuluję mocnej nogi Z kolei blat 32 powinien wystarczyć w większości przypadków, no chyba że ktoś ma w planie jakieś alpejskie podjazdy, a nie jest przy tym dobrze wytrenowany.
  12. Wydaje mi się, że u mnie Strava najpierw czasami zaniżała przewyższenia, a teraz raczej zawyża. Zresztą patrząc na dane z Garminów, czy innych Polarów, widzę że tam też jest spory rozrzut. Do tego autopauza nie włącza się natychmiast i tym samym dolicza czas obniżając przy tym średnią prędkość. Zdarzyło mi się zastopować aplikację i robić jakieś zdjęcia ( parę kroków w tę i tamtą ), a po 15 - 20 minutowym postoju średnia spadła o ponad kilometr ( pojawia się wtedy komunikat " Strava wykryła problem i podsumowała aktywność " ). Jednak nie jeżdżąc w górach lub nie mając jakichś wyśrubowanych planów treningowych ma to drugorzędne znaczenie, ale bywa denerwujące ( na szczęście jeśli nie muszę, to rzadko się zatrzymuję ).
  13. I mamy uwierzyć, że rama nie wbija Ci się w krocze Oprócz wysokości ramy ważna jest także jej długość. No, ale skoro nie odczuwasz dyskomfortu jeżdżąc na takim gigancie, to pozostaje tylko życzyć szerokości.
  14. @ bts Swoją drogą, to po pierwsze : czy koledze w międzyczasie ta ranka nie zdążyła się już zagoić , a po drugie : czyżbyś był zazdrosny i traktował forum jako jedyną " wyrocznię " A może sugerujesz, że kolega otrzymał już tyle porad, że całkiem zgłupiał i nie wie co zrobić
  15. No jeszcze by tego brakowało, żebyś miała po szyję ( przy okazji gratulujemy mężowi ). W przypadku kiedy przekrok schodzi na dalszy plan, to decydująca będzie długość roweru i odczucia z tym związane.
  16. Za takie pieniądze, to zapomnij, chyba że zejdą do 3 k lub poniżej. Lepiej kupić coś takiego i doposażyć w co trzeba, a i tak wyjdzie taniej niz zaporowe 3,9 k : http://allegro.pl/rower-crossowy-romet-orkan-5-d-2016-promocja-i6373510520.html
  17. Mógłbyś z łaski swojej nie przypominać mi, że jestem starym dziadem
  18. Jeżeli chodzi o rozmiar, to tylko 17 " dla Ciebie - nawet mimo długich nóg ( 81 cm przy 164 cm, to trzeba pogratulować ). Najwidoczniej siodło jest za nisko, chociaż oprócz zaleceń liczą się również preferencje. Jak masz możliwość przymiarki do większego rozmiaru, to z ciekawości możesz się przymierzyć, jednak 17 " powinno Ci wystarczyć po odpowiednich ustawieniach siodełka i kierownicy.
  19. Nie muszę nikomu mówić, wystarczy że sam publicznie się przyznałeś Nie czaję tego 0.10 - 10.35 - czy jest to przedział czasowy, a jeśli tak, to powinna być uwzględniana zmiana daty przy 19 godzinnej trasie ( rozumiem, że dochodzi przerwa na sen ). Możesz wyjaśnić ( należę do tzw. bystrzaków )
  20. I okazuje się, że Pidzej jest kosmitą, a to na zdjęciu to jego statek kosmiczny Drogi autorze tego kosmicznego zdjęcia, czy zamieszczasz gdzieś jakieś dane dotyczące Twoich tras Jeżeli nie, to czy możesz z łaski swojej zdradzić parę szczegółów typu : czy przygotowujesz się jakoś specjalnie, co jesz, ile czasu zajmują Ci przejazdy, odpoczynek itp. ( oczywiście jeśli to nie tajemnica, której ujawnienie może doprowadzić do odkrycia Twojej planety ).
  21. Jak chcesz, żeby w końcu przyschło i zrobił się normalny strup, to zostaw ranę odsłoniętą, a jak ma się dalej babrać, to zaklej
  22. Ciekawe dlaczego nikt nie wspomniał o gencjanie i jodynie Ta pierwsza daje taki fajny fiolet, więc można wyróżnić się z tłumu
  23. Przy niedużych uszkodzeniach skóry najlepiej nie zaklejać plastrami, bo się babrze, a nie goi. Do maści nie mam zaufania, a po ostatnich zadrapaniach i otarciach chyba nawet nie było odkażania i pacjent przeżył. Najczęściej w takich przypadkach wystarczało mi użycie wody utlenionej lub spirytusu salicylowego ( wariant dla twardzieli ). Że niby spiryt niszczy otwartą tkankę - who cares, przecież rozmawiamy o niewielkich zazwyczaj otarciach, a nie rozległych ranach w przypadku których postępowanie jest jednak inne. Poczekajmy, aż odezwą się forumowi lekarze.
  24. Dobra, skoro nalegasz : 89,2 km ( czyli licznik pokazałby > 90 km ) w 3 godziny 46 minut.
  25. Prawie 9 dych głównie po lasach, ale ok.15 km było zbędne, bo zamotka i trzeba było się upewnić na mapach google w którą stronę jechać, a tereny niby z grubsza znane, tylko dawno nieodwiedzane. Takiej trasy nie pamiętam od kilkunastu już lat, ale warto było, mimo wcześniejszego zawahania, czy się oddalać bardziej, czy odpuścić sobie dzisiaj i strzelić np. 5 dych. Jedna rzecz mnie denerwowała, a mianowicie zarastające szlaki turystyczne oraz słabe miejscami ich oznakowanie i stąd chcąc niechcąc trzeba było jechać po asfalcie więcej niż było w planie, bo przez gąszcz pokrzyw raczej kiepsko się jedzie - podobnie jak po leśnej ścieżce zrytej końskimi kopytami ( lekko nie było, a tylko lub aż 1,5 km ). Pod koniec trochę mnie zmoczyło i zbryzgało - chyba najwięcej leciało z drzew, a po wyjechaniu z lasu przestało padać na łeb. Co ciekawe im bliżej domu, tym musiało wcześniej bardziej padać, czyli mokry finisz.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...