Spraw sobie coś, co nazywa się Superb tb-br10. Wyciągasz klocki, luzujesz zacisk, nakładasz ów blaszkę na tarcze i "wjeżdżasz" nią w zacisk. Zakładasz klocki, zaciskasz manetkę hamulca i dokręcasz śruby. Wyjeżdżasz, ściągasz i gwarantuje, że kilkunastominutowe chrzanienie się z ustawieniem zacisku by nie obcierało odejdzie w zapomnienie.