Skocz do zawartości

akkwlsk

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 765
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez akkwlsk

  1. Ło ciup, a co to za lewy majster wyciął piwoty a zostawił wieszak na canti? 😂
  2. @Sobek82 Jakie plany na authora? Całkiem fajna ta ramka, z potencjałem Tubeless FTW!
  3. Dwa pytanka do korby Dartmoor Keipo: 1. Znajdziesz może większą zębatkę do niej? jakieś 28t idealnie 2. oś 19mm?
  4. Dzięki, wystarczy mi jeden rower w góry, na którym nie jeżdżę 😞
  5. Sobek kuma czacze, Szatan Gruz to już nawet nie recykling, to już stan połowicznego rozkładu!
  6. Kolejne wcielenie GT i jednocześnie kolejne podejście do czegoś bardziej grawelowego niż puffin na półtłustych gumach. Trochę dużo czasu minęło, ale gdzieś tam w czaszki czeluściach mam ciągle wspomnienia Kuwahary, no i jakby kto pytał, to czuć różnicę w konstrukcji obu ram. Rurki oversize i triple triangle to zdecydowanie sztywniejsza jazda, ale w pozytywnym sensie. Otóż węzeł suportowy w GT zostaje mniej-więcej na swoim miejscu przy ciśnięciu w korby, gdzie w Kuwaharce wystarczyło spojrzeć na tenże bardziej stanowczo i już zaczynał pływać na boki Pozostałe standardy też zdecydowanie bardziej nowoczesne i bliższe MTB no i ziarnko do ziarnka i rower robi się całkiem przyjemny. Samej zdolności terenowej nie ma co porównywać, GT mam obecnie postawionego na kołach z marina nicasio, jakoś 50mm gumy na kole 27,5. Co ciekawe, wcześniej jeździłem na kołach 26x2,3" i telepało znacznie mocniej, nie lubiłem tamtym zestawem zjeżdżać z asfaltu. Także jakby ktoś planował podobne restomody, to uprzejmie donoszę, że idąc po całości (tarczówki, ahead, większe kółka bezdętkowe) otrzymujemy rowerek bardzo współczesny, a do tego ekologiczny, bo z recyklingu Pyrsk!
  7. @Kopusleg Z ciekawości, z czym "nowym" tę cenę porównujesz? Bo aktualna nowa Koga worldtraveller to wydatek rzędy 10k złotówek. No chyba, że z ceną nowego w 1990 roku, to inna sprawa, w takim razie może być zbliżona
  8. Śliczny Obieżyświat do zgarnięcia https://www.olx.pl/d/oferta/gravel-koga-miyata-trekking-rozmiar-57-okazja-CID767-IDGx6lA.html
  9. Niestety, ale co najmniej dwa z trzech zlepionych wyżej przysłówków mnie absolutnie nie interesują Tracklowahara poszła w siną dal już lata temu, chociaż ostre kółko z tejże jeszcze gdzieś w piwnicy mi zalega 🤔
  10. Ale ja jeździłem na ostrym, zgadzam się, że to mega frajda i każdy powinien kiedyś spróbować. Nie zna życia ten, kto nigdy nie hamował butem o oponę jak mu spadł łańcuch na zjeździe brakeless A Ty się Mareczku nie nabijaj, bo razem z Ivanem jesteście rowerowymi cyborgami i nie przystoi do nas, maluczkich szaraczków życia codziennego się porównywać, ot co! 😘
  11. Dajcie spokój, kolana mnie bolą na samą myśl jak se przypomnę ostre w terenie
  12. Ładniutki, choć wygląda na cienkokiszkowca. 👆 WTEM!
  13. Soma Wolverine? Kiedyś można było ściągnąć z Hiszpanii, ale to było stosunkowo dawno temu. No i nieodżałowany Singular Peregrine, który przez wielu został okrzyknięty rowerem idealnym i spotkanie takowego na rynku wtórnym jest raczej kłopotliwe.
  14. E no dlaczego, rower to dla wielu ludzi podstawowy środek transportu, do tego taki najbardziej ekologiczny z możliwych w zasadzie. Ciężko zrobić coś bardziej wymiernego dla środowiska jako jednostka, niż przesiadka z samochodu na rower A jako, że wątek stalowy, to nie można zapominać o jakże istotnym ekologicznie czynniku - stal jest biodegradowalna! @artoor prawdę rzeczesz, "problem" jest światowy, natomiast brytolom oberwało się podwójnie. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że sami sobie wsadzili kij w szprychy
  15. Przepraszam, ale że kogo ratować? Globalne korporacyjne kolosy, które w czasie pandemii multiplikowały swoje przychody żerując na zwiększonym popycie zdesperowanych ludzi? Windujące ceny w kosmos? Mające w pompie, że to się kiedyś musi skończyć i będzie problem? No to mają teraz za swoje, potężna nadprodukcja, stosy karbonowych śmieci zalegające w Azji, malejący rynek zbytu - no bo jak często można kupować nowy rower? Im akurat nic nie grozi, przetrwają własnymi siłami, albo zgarną jakieś wątpliwe moralnie dofinansowanie od któregoś z rządów. Ratować można co najwyżej lokalnych producentów, taki Orange na przykład również ogłosił upadłość, pytanie na ile z powodu problemów w branży, a na ile z powodu brexitu.
  16. Zapraszam do udziału w ogólnopolskiej akcji: plebiscyt na NAJDŁUŻSZY OGON! A tak poważnie, to szukam wśród ram retro-MTB modelu, który ma chainstay długości >435mm Ciężko o tabelki geometryczne dla ram z lat '90, także gdybym mógł prosić Szanownych, coby przy okazji wizyty w piwnicy pomierzyli swoje retro szczurki i w przypadku spełnienia powyższego warunku, dali mnie znać jaki model może się poszczycić takim wymiarem - będę wdzięczny.
  17. Co tam się w tym Poznaniu ostatnio wyprawia 😧
  18. W opisie stoi, że przedni trójkąt jest z wymiany gwarancyjnej i został wymieniony na gen 3 - a więc tak, ale nie
  19. Niezły rodzynek na naszej szerokości, Cotic RocketMAX Bardzo duża L-ka, po sąsiedzku w czeskim Trutnovie https://www.pinkbike.com/buysell/3684660/
  20. Cena spada, 200zł + kw
  21. To tak, żeby było się nad jednak nad czym zastanawiać - rama hi-ten
  22. Ośki się gięły w wersji XM490, bo były aluminiowe - wersja XM490 Pro ma już oś cromo i problem został wyeliminowany.
  23. @gyrill składaj dirtówkę i leć na najbliższy skatepark/pumptrack - serio, szkoda czasu na pisanie, podziękujesz mi później !!!11111jeden A jak już filozujemy - wiele mądrych słów tu padło, wiele wartych rozważenia, ale też wiele smutnych. Panowie, jeżeli Partnerka neguje Wasze potrzeby i nie potraficie w życiu codziennym wygospodarować czasu dla siebie i swojego hobby, to to jest temat na terapię. Wiadomo, każdy tu pisał o żonie kolegi, nie o swojej mimo wszystko, temat do przemyślenia, bo takie rzeczy trzeba sobie przepracować w związku, a im szybciej tym lepiej. Są lata lepsze i gorsze, (sam mam za sobą dwa gorsze). Z fullem byłem w górach szalone trzy razy w całym 2023 (a w góry mam 1h15 samochodem), coroczny wypad bikepackingowy zakończył się po pierwszej dobie spektakularną klęską, ochoty na milionową rundę po tym samym lesie też nie było, więc postanowiłem temu zaradzić i powstała nowa zajaweczka - dirtówka, mały rower, do fikania po mieście/skateparku/pumptracku. Nie dość, że trening ogólnorozwojowy, to dochodzi element uczenia się nowych rzeczy, a całość jestem w stanie zmieścić w 1,5h - żałuję, że zwlekałem z tym tyle lat! I jedynie fakt, że ziomeczki na skateparku zwracają się do Ciebie "proszę pana" nieco uwiera w żebra, ale to mały problem Wiadomo, nie każdego to kręci, ale dążę do czego innego - nic dziwnego, że po 10 latach jeżdżenia w ten sam sposób zapał nieco maleje. Trzeba sobie stawiać wyzwania rowerowe, próbować czegoś nowego. Jeśli jazda okołoekstremalna Cię nie kręci, to może spakuj klamoty i jedź rowerkiem przenocować w lesie? Albo zrób sobie terenowe ostre koło bez hamulców? Rozumiesz, dołóż coś emocjonującego do oklepanego wychodzenia na rower Sama zmiana roweru na inny, ale służący do tego samego to może być za mało.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...