Skocz do zawartości

pemekscreen

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pemekscreen

  1. co było nie tak z korbą? bo jak rozumiem też wymieniłeś?
  2. Miałem właśnie się zapytać jak sprawują się Ronda, bo widziałem w sklepie i robi przyjemne wrażenie, ale widzę, że różnie. Z tego wynika, że rondo robi rowery ładne ale drogie, do tego przy tych cenach osprzęt dokładają jak w rowerach budżetowych, jak na rowery dla elitarnego grona użytkowników którzy nie patrzą na ceny rowery dość problematyczne, chyba lepiej kupić Krossa Esker 4.0 a za resztę kupić dobre koła do niego, mniej problemów, ale też mniej lansu, i chyba nawet lepiej bez tego lansu, jak stawiasz gdzieś taki "pozłacany" rower każdy ma Cię za milionera!
  3. to kilka centrymetrów różnicy, w ogole nie ma z niczym problemu, a mostek mam teraz krótszy o 5cm, ciekawe, że sprawniej pewniej ścina się zakręty na lużnych nawierzchniach, kolejna ciekawostka, pewniej się zjeżdża, piach przestał być problemem (oczywiście w granicach możliwości, kopny dalej wciąga koła i jak nie jest na ultramiękkim przełożeniu to nie pojedzie) Na podjazdach nie ma żadnej różnicy, na stromych kładę się na rowerze dokładnie tak samo, możliwe że ręce w łokciach są bardziej ugięte, to nawet lepiej, daje to lepszą dźwignię jak trzeba pomóc sobie ciałem, ale ja nie jeżdźę siłowo od dawna, tak jest efektywniej i napęd nie zużywa się tak szybko jak przy jeździe na "Armstronga", można zresztą sobie zobaczyć, że prawie nikt nie jeździ twardo na pucharach xc, tych lokalnych i tych światowych, nie bez powodu, jest wtedy dużo większe tarcie na łańcuchu, traci się sporo energii w ten sposób, prosta zasada, zaczyna się opór, wrzucamy na lżejszy bieg. Do treningów siłowych lepiej sobie kupić jakiegoś single speeda, łańcuchy 1s są wieczne. Jeśli ktoś ma długi mostek w mtb xc polecam zmianę na krótszy, warto spróbować, każdy sklep online ma rękojmię 2 tyg. można spokojnie odesłać, jak tak zrobiłem z kołami, odesłałem też jedną oponę, gra jest warta świeczki, bo teraz ten rower jest bardziej XC, wrażenie mam takie, że lepiej nad nim panuje, jest bardziej nerwowo, ale szybko się przyzwyczaiłem, to wymaga większej koncentracji teraz, a jak się jeździ szybko to i tak lepiej uwagę wytężyć, ale jak już napisałem, problemu już nie ma, przyzwyczaiłem się, a prowadzenie jest bardziej reaktywne, więc ogólnie jest lepiej.
  4. Może Ci się wydawać, że masz rację.

  5. @marvelo słuszna uwaga, ale mam wrażenie, że akurat na to mam spory zapas, naprawdę top rura jest długa
  6. zmieniłem niedawno sztyce na taką z dość mocnym offsetem, daje mi to lepszy, bardziej efektywny nacisk na pedały, ale jest leżenie na ramie, albo siedzienie na czubku siodła, więc oczywistym rozwiązaniem wydaje się zmiana mostka, oczywiście mogę wziąć tylko nieco krótszy mostek, ale są też inne opcje. rower to klasyczny mtb xc 26 hardtail, dobry na marathon, albo leśnie ścieżki, na pewno nie jest to rower enduro ani dh jednak zastanawiałem się nad ultrakrótkim mostkiem bo 31 mm, teraz mam około 10 cm.. kiedyś zostałem ostrzeżony jak chciałem zmienić mostek do roweru szosowego na krótszy, że sterowanie zrobi się nerwowe, w końcu się zniechęciłem i zostawiłem długi mostek, ktoś ma jakieś doświadczenia ze zmianą mostka, jak to rzeczywiście będzie ze sterowaniem? Bo według mnie powinna się poprawić względna zwrotność, ale intuicja nie zawsze się sprawdza w takich sprawach.
  7. PTFE to teflon, kiedyś to kupiłem, smar jest brudny i zbiera brud jak mało który, większość produktów Shimano są dość dobrej jakości, ale ten lubrykant to wróg napędów, lepiej użyć zwykłej oliwy ew. z domieszką grafitu, generalnie olejowanie łańcuchów rowerowych jest bez sensu, szczególnie mtb, gravel, cx. Niby oczywiste, ale jeśli są dostępne oliwki do łańcuchów każdy je kupuje i smaruje, a dużo lepiej roztopić świeczkę i zamoczyć w tym wosku łańcuch. Wosk nie zbiera brudu, nawet po jeździe w błocie czy piasku łańcuch jest czysty.
  8. kup nierdzewny łańcuch (jako następny of course), jakiś KMC, najlepiej ten z drążonymi pinami, one są naprawdę ok i względnie lekkie squirt jest na wodzie + coś jeszcze + wosk, nie bronię squirta, jednak rdzewienie to nie jest jego największy problem najlepiej taki łańcuch po wosku który się klei (jak squirt) wrzucić do wrzątku na paręnaście minut na wolny ogień, wyjąć łańcuch, a wodę wylać do kratki kanalizacyjnej, bo pozakleja domowe rury
  9. za rzadki, leci na posadzkę przy smarowaniu, brudzi obręcz, szybko schodzi z łańcucha, wypłukuje go woda, względnie drogi szczególnie biorąc pod uwagę ile się marnuje przy aplikacji, bo nie dość że rzadki to do tego aplikator nazbyt chojny
  10. Ja w ogóle nie czerpię przyjemności z serwisowania roweru, fakt, ucieszyłem się jak przy pomocy tensometra wycentrowałem koło lepiej niż w serwisie, może tensometr jeszcze się nie zwrócił, ale zaoszczędziłem czas na dojazdy do serwisu i czekanie. Szukam najlepszego sposobu na łańcuch bo po pierwsze oszczędzę pieniądze na łańcuchach, łożysko suportu i łożyska pedałów też będą miały się lepiej, eko środek nie zniszczy kółek przerzutki, będę mógł myć rower bez wyrzutów sumienia nawet w parku krajobrazowym, kasety i koronki również dłużej służą jak łańcuch jest dobrze nasmarowany...
  11. bo dużo zależy też od wiatru, temperatury otoczenia, diety kolarza, łańcucha (stosunku twardości rolek do twardości i jakości pinów), stanu i nasmarowania łożysk (w piastach, suporcie i w pedałach), co do PTFE to ja np. nie użyję bo staram się być eko, co zamiast tego? wosk może być bardzo eko, bo można użyć naturalnego, nie jest tani w zakupie, ale przecież używa się tego samego raz roztopionego wosku wiele razy, jasne, że można użyć małego garnka do gotowania ryżu, takiego z podwójnym dnem, leje się pomiędzy dna wodę i dzięki temu wosk się nie spali...
  12. to dlaczego próbka smaru Squirt była nieco tłusta i klejąca nawet po dniu na blacie, specjalnie zostawiłem żeby to sprawdzić. Ten klueber nie jest wodoodporny... podobne specyfiki jak Squirt robi się po to żeby nie było konieczne zdejmowanie łańcucha do kąpieli w wosku, a tak poza tym to nic nadzwyczajnego, tak czy owak najlepiej zdjąć łańcuch do czyszczenia, najgorszy brud jest w ogniwach, tylko shake może pomóc, brudny smar na łańcuchu to pasta cierna, świetny sposób szybkie zużycie łańcucha i napędu. Dlatego wosk teoretycznie wydaje się tak dobry, bo gdyby wosk się nie wyciskał, stanowiłby warstwę ochronną i uszczelniającą, tym samym piach, pył itp. unoszone przez pęd powietrza obu kół i te drobiny które podnoszą opony i rzucają na napęd nie dostawałyby się do wnętrza łańcucha, ale niestety wosk tak nie działa, nie jest wystarczająco twardy.
  13. Wosk to nie tylko squirt, squirt to wosk w jakimś rozpuszczalniku, który akurat w moim przypadku nie odparował w ciągu 5 godzin, łańcuch był oblepiony czymś tłustym i klejącym, szybko złapało to piach, pył i włosy okolicznych burków. Zwykłe gotowanie łańcucha w zwykłym białym wosku który można kupić na kilogramy w postaci wiórek czy proszku, było nieco lepsze, ale jak jeździłem twardo łańcuch szybko zaczął charakterystycznie rzęzić, co zwykle działo się na np. Rohloffie po około 80 kilometrach. Olej rzepakowy litr kosztuje kilkanaście złotych, więc gdyby ktoś się zdecydował na takie smarowanie wyszłoby mu taniej (więc nie wiem skąd to "kto bogatemu zabroni"), przecież w smarowaniu łańcucha chodzi o to żeby jakaś substancja gęstsza od wody, i nie parująca ograniczyła tarcie, każdy olej to tarcie zmniejszy, takie są właściwości fizyczne olei Shakowanie łańcucha zajmuje kilka do kilkunastu minut, tylko w ten sposób można usunąć cały brud który dostał się pod rolki, to właśnie rolki są najmniej odporne na tarcie, celowo zostały wykonane z miększego stopu niż trzpienie i ogniwa na których się obracają, dziwnym trafem w niektórych łańcuchach rolki są zaskakująco miękkie, produkcja łańcuchow to jednak biznes, robienie ścieralnych lepiej się opłaca.
  14. podwórkowe psy są czystsze niż ten Brunox... bierzcie pod uwagę co spłukujecie do ścieków jak myjecie łańcuch czy rower.... wosk jest dobry jak ktoś miękko jeździ, bo jak przyciśniesz to go wyciśniesz z łańcucha i po smarze, olej wróci jak słychać to znaczy że nie ma smarowania przekładniowy jest też w małych butelkach, oczywiście że trzeba szukać czegoś o niskiej lepkości
  15. nie wiem po co wy bawicie się w jakieś niedorzeczne mieszania po kątach, jak sami się domyślacie producenci jak np. Shimano mają od tego chemików którzy znają właściwości substancji i ich określenie w różnych warunkach, do tego często kilkunastoletnie doświadczenie i dostępne laboratorium.... np. Ksylen to chemiczna bomba, nawet do zmycia pędzla po malowaniu zaleca się robienie tego w masce chemicznej..
  16. widzę, że raz na jakiś czas wraca temat squirt'a, mogę dopisać od siebie, że to może zadziałać w bardzo ciepłym i suchym klimacie... squirt jest z RPA czy Australii? u nas za długo schnie i pogoda zbyt zmienna, do tego pył wydaje się być bardziej "przyjacielski" bzdura na resorach, naciągacze z południowej afryki najlepiej i najtaniej - olej przekładniowy albo olej rzepakowy łańcuch najlepiej czyścić i smarować po każdej jeździe
  17. Tak, ale geometria zrobi się szosowa, suport będzie za nisko, widelca nie wydłużę np. podkładkami Chyba skończy się na nowym rowerze za jakiś czas, ten pozostanie jako drugi rower i tyle... Jest naprawdę zaskakująco źle z tym teraz, nie ma nic na 26, i rzeczywiście najsensowniejsza jest ta rama z decathlonu. Gdyby do tego szukać ramy stalowej nawet na 29 to też nie jest łatwo do MTB, pełno ram gravel czy all road - wręcz zatrzęsienie, ale xc/marathon rama z umiarkowaną długością, gdzie siodłowa nie jest za krótka - takich ram nie ma, ciekawy wydaje się Radley, ale odstręcza ta skaterska stylistyka, i to też nie to, że pewnie za stary, 20 lat temu też mnie to drażniło, brakuje czegoś takiego jak Genesis w mtb, jakoś sobie poradzę, zawsze mogę przemalować Radley'a, ale jest to wręcz dziwne że jak nie masz spodni z krokiem w kolanach to ramy mtb w swoim guście nie znajdziesz
  18. hamulce tarczowe, przecież bardzo długo były produkowane rowery na hamulce tarczowe na koła 26, jak go kupowałem pojawiały się chyba pierwsze 27.5 i 29, ale wszyscy traktowali to jako coś tylko i wyłącznie do wyciągnięcia pieniędzy z kieszeni klientom, że nie miały większego sensu... jednak jak się okazało zdominowały rynek.
  19. Szukam nowej ramy MTB na koła 26, rama ma zastąpić starą aluminiową ramę która już jeździ kilkanaście lat, niestety wielu producentów zaprzestało produkcji ram pod 26, jasne, że mogę przejść na duże koła w ostateczności, ale koła 26 mi pasują nie czuję potrzeby przesiadki na większe, może nie wszystkich wartych uwagi producentów ram znam, może coś mi umknęło, najlepiej gdyby rama była stalowa, oczywiście conajmniej jakiś cro-mo, zwykłe high-ten są za ciężkie
  20. długo na nim jeździsz?
  21. ważę nieco powyżej 80, a co myślicie o powietrznym SR Suntour Raidon LO-R? Ten Markhor na stronie Hayes to najniższy ich model, tańszy jest tylko sam widelec do r7 w polskim sklepie online piszą że Markhor to młodszy brat r7... a może to tylko łyżka do wkładania butów r7? bo cena jest 4-krotnie niższa biorę pod uwagę też Rock Shox 30 Silver TK
  22. prosta rura 11/8" koło na zwykły QR - co mi odcina opcje, nawet wolałbym coś thru axle, ale niestety tej piasty nie da się przekonwertować
  23. Oczywiście, że najlepiej kupić Rebę ale wyskakuje z budżetu, muszę zmieścić się w 1k (+/-200pln).
  24. Muszę wymienić amor i mam problem z wyborem, nie śledziłem przez lata tematu, nie wiem jak wygląda kwestia awaryjności, wytrzymałości tych modeli, RST Alex jest opisywany jaką amor który zniesie katowanie enduro, ten Manitou to XC, Raidon to amatorskie MTB, jak to ma się do rzeczywistości? Jeżdżę sporo, kilkaset kilometrów miesięcznie, teren zróżnicowany, mimo że rzadko skaczę, to bywa, że teren mnie zaskakuje i uderzam kołem w jakiś korzeń albo ukrytą pod liśćmi dziurę, trudnego terenu nie unikam, ale nawet utwardzone drogi mogą dać się rowerzystom we znaki, dziury na poboczach asfaltowych drug są w ruchu nie do ominięcia, a przy dużej prędkości są bezlitosne dla amora i łożysk. Jeśli ktoś coś wie na ten temat lub używał/używa któregoś z wymienionych lub podobne, zapraszam do wynurzeń
  25. zabawne są te kolorystyczne troski, MTB tak naprawdę są projektowane bardzo funkcjonalnie, podobnie jak stroje rowerowe, nigdy bym nie założył legginsów np. do kina, na prywatne spotkanie nie pisząc o profesjonalnym, ale na rower tightsy są najlepsze niektórzy producenci trochę się starają jeśli chodzi o wygląd rowerów, niemniej jednak rowery MTB i tak wyglądają pokracznie w większości przypadków, .... ale do rzeczy, z czego ma rurę sterową ten Manitou?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...