Skocz do zawartości

pemekscreen

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    109
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez pemekscreen

  1. zapomnij, niedawno przerabiałem próbę obsługi deore cuesem, nic z tego, można ustawić, że będzie od dołu 1 bieg, potem 3, 4,6,7 i 9, tylko że większość z tych biegów trochę ściąga na górę lub dół, innymi słowy aktuacja jest nieliniowa, tylko do końca nie wiem gdzie, czy w manetce i przerzutce, czy tylko w manetce, czy może tylko w przerzutce, np. sram robi aktuację 1:1 (m. inn. w Apex), czyli każdy uciąg linki bez względu na bieg jest taki sam, w ogóle kultura obsługi linki jest zupełnie inna, jest specjalna prowadnica na przerzutce po której jest prowadzona linka zanim trafi pod śrubę blokującą, a jak to jest w Deore? idzie po dzikim łuku z ramy, po to żeby przechodzić do śruby tuż nad śrubami regulującymi, więc w razie regulacji zawsze nieco naciągam śrubokrętem linkę. Co ciekawe chatgpt mi to podowiedział, miałem iść z tym do mechanika, bo myślałem że coś źle robię, chociaż już wiele razy wymieniałem manetkę bądź przerzutkę, ale tym razem czas produkcji przerzutki to ok. 2008, a manetka CUES 2019 lub później, technologia miała sporo czasu na zmianę, i zrobiła to. Trzeba zadać precyzyjne pytanie "czy manetka Shimano CUES jest kompatybilna z przerzutką Shimano Deore?" odpowiedź: " Manetka Shimano CUES nie jest kompatybilna z przerzutką Shimano Deore, ponieważ obie grupy wykorzystują różne systemy indeksowania biegów. Shimano CUES stosuje technologię LinkGlide, natomiast Shimano Deore działa w oparciu o system HyperGlide. LinkGlide i HyperGlide mają inną liczbę skoków oraz charakterystykę przesuwania, przez co łączenie komponentów z obu systemów może prowadzić do problemów z precyzją i płynnością zmiany biegów. Aby uzyskać najlepsze działanie, zaleca się, aby manetki i przerzutki były zgodne z tą samą technologią, czyli LinkGlide dla Shimano CUES i HyperGlide dla Shimano Deore. " teraz to oczywiste, jak śmiałem łączyć HG z LG, no cóż.. mimo że wiedziałem że używam łańcucha HG nie miałem pojęcia że HG może dotyczyć sposobu działania manetki.
  2. chyba powinien być oddzielny wątek na kompatybilność przerzutka -/ manetka bo np. kwestia korby ma się tu nijak do kompatybilności, wiadomo że kobra pod np. 10s będzie problem na 11s, bo tam łańcuch węższy, jest to oczywiste, ale np. dlaczego manetka CUES 9speed jest niekompatybilna z względnie nowym Deore również 9speed, to już nie jest takie oczywiste, w CUES jest inny ciąg, jak ktoś ma DEORE 9 speed to najlepsze manetki jakie może kupić (nowe) to np. Altus, czyli plastikowa brzydota dość nietrwała. Ciekawostka że manetki CUES są niekompatybilne z tym DEORE w ten sam sposób jak manetki SRAM x5.
  3. Bracia i Siostry, czy manetka 9s CUES linkglide będzie kompatybilna z przerzutką deore 9sp meganine ?
  4. również nie polecam butów z miękką podeszwą do jazdy na rowerze, niektóre buty mają bardzo sztywną podeszwę, ale lekko profilowaną w bardzo spłaszczone "U" tak więc można w nich chodzić dość naturalnie, nie jak kaczka, np. XM9 są takie, ale to buty na zimę, późną jesień, często opisywane jako całoroczne, ale na lato i jesień, i generalnie zimowe dni bez mrozu lepiej coś z niższą cholewką, ale to już kwestia upodobań Natomiast miękkie buty spd męczą stopę, w miękkich butach lepiej jeździ się na zwykłym pedale, wtedy stopa opiera się o dużą powierzchnię pedału, są jakieś hybrydowe pedały i może to jest wyjście dla trekkingowców, ja jednak preferuję sztywną podeszwę, bardziej efektywne rozwiązanie jeśli chcesz się pościgać z samym sobą z przedwczoraj
  5. brunox to dopiero brudas! "gotowanie" wosku (bo tak naprawdę się go nie gotuje tylko podgrzewa) jest najlepsze, kiedyś może zrobią porządny wosk w spray lub płynie ale jak dotąd żaden nie jest ok, np. squirt tak chwalony się brudzi, zbiera kurz, no chyba że się poczeka dobę aż dobrze odparuje rozpuszczalnik ale kto ma na to czas, mieć 3 łańcuchy bo squirt wolno paruje? bez przesady wolę sobie podgrzać ;}. próbowałem robić sam, benzyna szybko powinna odparować, ale niestety nie, tempertyna okazała się lepsza, ale też za długo paruje, który rozpuszczalnik mógłby okazać się bardziej lotny od benzyny? ;}
  6. ciężko to znaleźć, podejrzewam, że gdzieś tutaj jest moja odpowiedź, ale nie do wykopania, więc zapytam, może trafię na kogoś kto akurat będzie w sosie i z wiedzą, mam tylną deore 9 speed i potrzebuję porządne manetki, trafiłem na fajne double tap-y Srama również 9 speed, jako że przecież ciągną linkę dzięląc całą długość przeciągnięcia na 9 faz, tak samo jak każde inne... czy może jest korekcja mechaniki przerzutki w manetkach, że któreś indeksy są krótsze? może to jakaś krzywa że odstępy są coraz dłuższe, bo tak wynika z ruchu przerzutki? Nie sądzę, ale kto wie, jednak nie widzę żadnego logicznego uzasadnienia dlaczego miałyby być niekompatybilne, może poza tym że gdybym miał znajomego japończyka to by się obraził, ale nie ma więc gdzie problem?
  7. zależy jaki ebajk, to model ze wspomaganiem w suporcie, czy silnik jest w piaście? oczywiście dla łańcucha lepszy jest silnik w piaście, ale te z silnikiem w suporcie podobno są bardziej cool, pro etc. tylko powiedz to łańcuchowi ten ma bardzo ciężkie życie w takim ebajku, według mnie wosk, kąpiele w wosku i wosk w sztyfcie na dłuższe trasy.
  8. raczej nie ma sensu robić seryjnie silnika z rzeczywistym zapasem mocy 100%, to jest kwestia ilości i rodzaju użytego materiału do jego budowy, fakt, że są rowery elektryczne, które mają zablokowaną moc i max prędkość, no ale w specyfikacji silnika jest podana moc po odblokowaniu może stąd te wątpliwości...
  9. nie wiem czy jest możliwe tak drastyczne podniesienie mocy jakimiś zmianami napięcia itp. moc silnika można podnieść bez zmiany uzwojenia czy rozmiaru wirnika przez obniżenie masy wirnika, ale chyba nie da się tego zrobić bardziej niż 15-20% (tak bardzo strzelając, bo to wszystko zależy jaki jest ten silnik do modyfikacji) możliwe że jakieś zmiany w statorze, ale wtedy zmieni się rozmiar i ciężar, ale zwykle silniki elektryczne mają już nominalną moc która jest mocą optymalną i chyba nie da się jej podnieść tak jak w przypadku spalinowych, gdzie jest wiele możliwości, nawet sportowy filtr powietrze może pomóc, a dość tanio można dodać turbo, czy nawet podnieść moc elektronicznie ale czyniąc silnik mniej ekonomiczny i bardziej podatny na usterki, do tego mogą dojść problemy ze skrzynią i sprzęgłem. Według mnie od prędkości 30km/h wzwyż powinno być wymagane jakieś rowerowe prawo jazdy, taki rozpędzony rower może być już bardzo niebezpieczny dla innych uczestników ruchu, chociaż tak zupełnie na marginesie, w rękach rozsądnej osoby nawet rower z silnikiem 50KW nie będzie stanowił zagrożenia, ale znam trochę wyspiarzy i jest to bardzo "kontrastowe" społeczeństwo
  10. jeśli olej złapie pył i piach, a to się dzieje szczególnie jak się jeździ all seasons, rekreacyjnie, sportowo ale też do pracy więc trzeba mieć błotnik, więc od błotnika się odbija wszystko z koła i spada na napęd, wtedy tenże pył wymieszany z olejem wbija się pod rolki na kasetę i tzw. blat, czyli przednią zębatkę napędową, wtedy ten olej z pyłem i piachem to pasta cierna, jest jeden problem z woskiem że nie zabezpiecza dobrze przed roztopową solanką z sypanych solą dróg, więc trzeba po jeździe go od razu przepłukać, bo rdzewiej prawie natychmiast, więc również jeśli ktoś jeździ nad morzem, ma trochę soli w bryzie znad morza w wilgotne dni, olej trochę zabezpiecza przed rdzą. Co do olejów, używałem nawet rzepakowego do smażenia jak nie miałem pod ręką nic innego i działał, olej to olej, ma określone właściwości fizyczne i dzięki temu smaruje, ale niestety te do smażenia mają dość dużą lepkość, jednak te o niskiej lepkości są kiepskie na deszczowe dni, szybko się spłukują, wtedy wosk wygrywa zdecydowanie. Wosk może rozczarować tych co twardo jeżdżą, lepiej młynkować i studzić łańcuch co jakiś czas, czyli odpuszczać pedałowanie co kilkadziesiąt sekund czy kilka minut, wtedy łańcuch jest dłużej cichy, oczywiście to że łańcuch zaczyna hałasować nie oznacza, że w rolkach nie ma już wosku, ale nie ma go na pewno już na rantach rolek, tam gdzie rolki mogą stykać się z łącznikami, taki łańcuch szybko staje się luźny na boki, ale to też może dać mniejszy opór boczny na wysokich biegach, szczególnie łatwe do zauważenia w napędach 1x11 itp. Generalnie wosk na bazie naturalnych olejów najbardziej polecam, również ze względu na niską szkodliwość dla środowiska, ale również ze względu na nietoksyczność przy podgrzewaniu. https://goodair.pl/blog/swiece-parafinowe-szkodliwe-dla-zdrowia
  11. musi to być coś z niższą temperaturą topnienia, ktoś mi kiedyś polecił wosk sojowy, nie dość, że naturalny, to ma niższą temperaturę topnienia niż parafina etc. ale ostatecznie lepszy jest wosk rzepakowy, ma jeszcze niższą temperaturę topnienia, nawet jak zastygnie zupełnie jest miękki, zwykła stearyna jest jak kamień, nadaje się tylko na bardzo ciepłe dni, na lato. Squirt według mnie to nie to, tzn. założenia mieli dobre, miał być rozpuszczony wosk łatwy do implementacji ale on nigdy nie zastyga, cały czas ma lepka konsystencję, osobiście nie polecam. Możliwe, że jest jakaś substancja która szybko odparuje z wosku po jego roztopieniu, eksperymentowałem z benzyną ekstr. i tempertyną, tempertyna jest mniej toksyczna, i naturalna, ale niestety odparowywanie trwa za długo, łańcuch się brudzi, ostatecznie w łańcuchu jest szara mazia, która smaruje, ale łańcuch zużywa się szybciej niż woskowany na ciepło a napęd jest brudny, generalnie trochę jak squirt Zabawne że ktoś wspomniał o wd-40, ale są różne środki wd-40, mają też specjalny do smarowania łańcuchów, jednak jak każdy olej nadaje się tylko na czystą, suchą szosę. Nie wiem gdzie jest taka, nawet w mieście pyłu pełno na poboczach, może w Warszawie jest czyściej. Pył podnoszony przez przejeżdzające samochody i przeciągi dostaje się w napęd i zamienia olej w pastę cierną.
  12. większość tych smarów to środki do szlifowania łańcucha w porównaniu z woskowaniem
  13. co było nie tak z korbą? bo jak rozumiem też wymieniłeś?
  14. Miałem właśnie się zapytać jak sprawują się Ronda, bo widziałem w sklepie i robi przyjemne wrażenie, ale widzę, że różnie. Z tego wynika, że rondo robi rowery ładne ale drogie, do tego przy tych cenach osprzęt dokładają jak w rowerach budżetowych, jak na rowery dla elitarnego grona użytkowników którzy nie patrzą na ceny rowery dość problematyczne, chyba lepiej kupić Krossa Esker 4.0 a za resztę kupić dobre koła do niego, mniej problemów, ale też mniej lansu, i chyba nawet lepiej bez tego lansu, jak stawiasz gdzieś taki "pozłacany" rower każdy ma Cię za milionera!
  15. to kilka centrymetrów różnicy, w ogole nie ma z niczym problemu, a mostek mam teraz krótszy o 5cm, ciekawe, że sprawniej pewniej ścina się zakręty na lużnych nawierzchniach, kolejna ciekawostka, pewniej się zjeżdża, piach przestał być problemem (oczywiście w granicach możliwości, kopny dalej wciąga koła i jak nie jest na ultramiękkim przełożeniu to nie pojedzie) Na podjazdach nie ma żadnej różnicy, na stromych kładę się na rowerze dokładnie tak samo, możliwe że ręce w łokciach są bardziej ugięte, to nawet lepiej, daje to lepszą dźwignię jak trzeba pomóc sobie ciałem, ale ja nie jeżdźę siłowo od dawna, tak jest efektywniej i napęd nie zużywa się tak szybko jak przy jeździe na "Armstronga", można zresztą sobie zobaczyć, że prawie nikt nie jeździ twardo na pucharach xc, tych lokalnych i tych światowych, nie bez powodu, jest wtedy dużo większe tarcie na łańcuchu, traci się sporo energii w ten sposób, prosta zasada, zaczyna się opór, wrzucamy na lżejszy bieg. Do treningów siłowych lepiej sobie kupić jakiegoś single speeda, łańcuchy 1s są wieczne. Jeśli ktoś ma długi mostek w mtb xc polecam zmianę na krótszy, warto spróbować, każdy sklep online ma rękojmię 2 tyg. można spokojnie odesłać, jak tak zrobiłem z kołami, odesłałem też jedną oponę, gra jest warta świeczki, bo teraz ten rower jest bardziej XC, wrażenie mam takie, że lepiej nad nim panuje, jest bardziej nerwowo, ale szybko się przyzwyczaiłem, to wymaga większej koncentracji teraz, a jak się jeździ szybko to i tak lepiej uwagę wytężyć, ale jak już napisałem, problemu już nie ma, przyzwyczaiłem się, a prowadzenie jest bardziej reaktywne, więc ogólnie jest lepiej.
  16. Może Ci się wydawać, że masz rację.

  17. @marvelo słuszna uwaga, ale mam wrażenie, że akurat na to mam spory zapas, naprawdę top rura jest długa
  18. zmieniłem niedawno sztyce na taką z dość mocnym offsetem, daje mi to lepszy, bardziej efektywny nacisk na pedały, ale jest leżenie na ramie, albo siedzienie na czubku siodła, więc oczywistym rozwiązaniem wydaje się zmiana mostka, oczywiście mogę wziąć tylko nieco krótszy mostek, ale są też inne opcje. rower to klasyczny mtb xc 26 hardtail, dobry na marathon, albo leśnie ścieżki, na pewno nie jest to rower enduro ani dh jednak zastanawiałem się nad ultrakrótkim mostkiem bo 31 mm, teraz mam około 10 cm.. kiedyś zostałem ostrzeżony jak chciałem zmienić mostek do roweru szosowego na krótszy, że sterowanie zrobi się nerwowe, w końcu się zniechęciłem i zostawiłem długi mostek, ktoś ma jakieś doświadczenia ze zmianą mostka, jak to rzeczywiście będzie ze sterowaniem? Bo według mnie powinna się poprawić względna zwrotność, ale intuicja nie zawsze się sprawdza w takich sprawach.
  19. PTFE to teflon, kiedyś to kupiłem, smar jest brudny i zbiera brud jak mało który, większość produktów Shimano są dość dobrej jakości, ale ten lubrykant to wróg napędów, lepiej użyć zwykłej oliwy ew. z domieszką grafitu, generalnie olejowanie łańcuchów rowerowych jest bez sensu, szczególnie mtb, gravel, cx. Niby oczywiste, ale jeśli są dostępne oliwki do łańcuchów każdy je kupuje i smaruje, a dużo lepiej roztopić świeczkę i zamoczyć w tym wosku łańcuch. Wosk nie zbiera brudu, nawet po jeździe w błocie czy piasku łańcuch jest czysty.
  20. kup nierdzewny łańcuch (jako następny of course), jakiś KMC, najlepiej ten z drążonymi pinami, one są naprawdę ok i względnie lekkie squirt jest na wodzie + coś jeszcze + wosk, nie bronię squirta, jednak rdzewienie to nie jest jego największy problem najlepiej taki łańcuch po wosku który się klei (jak squirt) wrzucić do wrzątku na paręnaście minut na wolny ogień, wyjąć łańcuch, a wodę wylać do kratki kanalizacyjnej, bo pozakleja domowe rury
  21. za rzadki, leci na posadzkę przy smarowaniu, brudzi obręcz, szybko schodzi z łańcucha, wypłukuje go woda, względnie drogi szczególnie biorąc pod uwagę ile się marnuje przy aplikacji, bo nie dość że rzadki to do tego aplikator nazbyt chojny
  22. Ja w ogóle nie czerpię przyjemności z serwisowania roweru, fakt, ucieszyłem się jak przy pomocy tensometra wycentrowałem koło lepiej niż w serwisie, może tensometr jeszcze się nie zwrócił, ale zaoszczędziłem czas na dojazdy do serwisu i czekanie. Szukam najlepszego sposobu na łańcuch bo po pierwsze oszczędzę pieniądze na łańcuchach, łożysko suportu i łożyska pedałów też będą miały się lepiej, eko środek nie zniszczy kółek przerzutki, będę mógł myć rower bez wyrzutów sumienia nawet w parku krajobrazowym, kasety i koronki również dłużej służą jak łańcuch jest dobrze nasmarowany...
  23. bo dużo zależy też od wiatru, temperatury otoczenia, diety kolarza, łańcucha (stosunku twardości rolek do twardości i jakości pinów), stanu i nasmarowania łożysk (w piastach, suporcie i w pedałach), co do PTFE to ja np. nie użyję bo staram się być eko, co zamiast tego? wosk może być bardzo eko, bo można użyć naturalnego, nie jest tani w zakupie, ale przecież używa się tego samego raz roztopionego wosku wiele razy, jasne, że można użyć małego garnka do gotowania ryżu, takiego z podwójnym dnem, leje się pomiędzy dna wodę i dzięki temu wosk się nie spali...
  24. to dlaczego próbka smaru Squirt była nieco tłusta i klejąca nawet po dniu na blacie, specjalnie zostawiłem żeby to sprawdzić. Ten klueber nie jest wodoodporny... podobne specyfiki jak Squirt robi się po to żeby nie było konieczne zdejmowanie łańcucha do kąpieli w wosku, a tak poza tym to nic nadzwyczajnego, tak czy owak najlepiej zdjąć łańcuch do czyszczenia, najgorszy brud jest w ogniwach, tylko shake może pomóc, brudny smar na łańcuchu to pasta cierna, świetny sposób szybkie zużycie łańcucha i napędu. Dlatego wosk teoretycznie wydaje się tak dobry, bo gdyby wosk się nie wyciskał, stanowiłby warstwę ochronną i uszczelniającą, tym samym piach, pył itp. unoszone przez pęd powietrza obu kół i te drobiny które podnoszą opony i rzucają na napęd nie dostawałyby się do wnętrza łańcucha, ale niestety wosk tak nie działa, nie jest wystarczająco twardy.
  25. Wosk to nie tylko squirt, squirt to wosk w jakimś rozpuszczalniku, który akurat w moim przypadku nie odparował w ciągu 5 godzin, łańcuch był oblepiony czymś tłustym i klejącym, szybko złapało to piach, pył i włosy okolicznych burków. Zwykłe gotowanie łańcucha w zwykłym białym wosku który można kupić na kilogramy w postaci wiórek czy proszku, było nieco lepsze, ale jak jeździłem twardo łańcuch szybko zaczął charakterystycznie rzęzić, co zwykle działo się na np. Rohloffie po około 80 kilometrach. Olej rzepakowy litr kosztuje kilkanaście złotych, więc gdyby ktoś się zdecydował na takie smarowanie wyszłoby mu taniej (więc nie wiem skąd to "kto bogatemu zabroni"), przecież w smarowaniu łańcucha chodzi o to żeby jakaś substancja gęstsza od wody, i nie parująca ograniczyła tarcie, każdy olej to tarcie zmniejszy, takie są właściwości fizyczne olei Shakowanie łańcucha zajmuje kilka do kilkunastu minut, tylko w ten sposób można usunąć cały brud który dostał się pod rolki, to właśnie rolki są najmniej odporne na tarcie, celowo zostały wykonane z miększego stopu niż trzpienie i ogniwa na których się obracają, dziwnym trafem w niektórych łańcuchach rolki są zaskakująco miękkie, produkcja łańcuchow to jednak biznes, robienie ścieralnych lepiej się opłaca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...