Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 554
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez itr

  1. Przeciez jest zwykła sutra, wyrzucasz błotniki wkładasz szersze gumy i masz normalny napęd i brooksa w komplecie w dodatku taniej, dziś widziałem ten rower i jest piękny, ktoś już go kupił, i na pewno się cieszy bardzo bardzo... W sklepie Kony zwrociła moją uwagę inna, z prostą kierownicą, stalowa, coś z big w nazwie, niby treking, ale miejsca na oponę dość dużo.jest założony bigapel, a może i renegat albo racing ralf by wszedł...
  2. A tymczasem z innej beczki: Wróciłem z mojego drugiego w tym dziesięcioleciu wypadu z bagażami. Nie jestem bikepakerem, ale śledzę pobieżnie co się dzieje na rynku, rozważam i dumam... Głównie chyba pod kątem obciążenia bagażami roweru na szutry i w góry a nie trawelerskiego... Nie mam też zbyt wyrobionego poczucia gadżeciarskiego, jestem skąpy, uparty, niepodatny na modę, czasem beztroski albo bezmyślny. Z domu wyjechałem 5 sierpnia i przez 13 dni codziennie pedałowałem. Pogoda była zmienna, przewaga słońca, ale też mocny wiatr czy pandemonium burzowe, albo zwykłe dni z kapiącym niebem. Wiozłem pakiet namiot, śpiwór i materac dmuchany czyli 1,7+1,1+0,6=3,4 wiozłem to w sakwach plus bagażnik czyli 1,9+0,7 = 2,6 miałem sporo rzeczy które można mieć lżejsze np zawartość kosmetyczki, dodatkowa bluza (0,5kg) dodatkowy nóż, ekspander,linka i ładowarka, tablet zamiast telefonu przewodniki słownik czesko polski Razem zestaw rower z bagażami i wodą to około 31- 32 kg z czego na sam rower wypada +- 14 kg Około 17 kg bagażu. Przed chwilą włożyłem wszystkie ciuchy wyjazdowe do torby podsiodłowej Roswhell Attack, upchałem siłowo jak szprotki. Dostęp do nich byłby teraz mało praktyczny. W tej torbie nie można pogrzebać tylko trzeba wszystko zdekompresować i wyrzucić na zewnątrz. Drugi mankament to montaż, pełna torba musi być zapięta mocno do siodła, kwestia wprawy ale trwa to dłużej niż haczykowanie sakw na bagażniku. Trzecia myśl : co z resztą bagażu... zostaje śpiwór namiot materac, to od biedy idzie w uprząż na kierownicy, Torba w trójkącie ramy musiała by przyjąć, narzędzia dętki pompkę, ponczo, jedzenie, papier toaletowy, "kosmetyczkę", kable, power bank. Zaczynam powoli widzieć Bajkpaking jako jakiś koszmar kompresowania wszystkiego dzień po dniu, zaczynam powątpiewać lekko w taki trampingowy różowy świat bijący z portali typu Radkowiśt. Przy wyjeździe na więcej niż weekend, w górską dzicz i bezludzie naprawdę trzeba mieć dużo zaparcia. W dodatku na wąskich oponkach przełajowych po szutrach w dalszym ciągu układ dwóch worków na bagażniku nazywanych sakwami jest całkiem praktyczny.... Ciekawi mnie nacisk mody, która mówi Apidura dobra ale sakwy w przełajówce są afe )) W zasadzie moje zdziadziałe ja podpowiada mi że najlepszym jest cywilizowane podróżowanie bez namiotu z bazą noclegową typu kwatering.com co uskuteczniałem w Czechach ( 13 dni i dwa noclegi namiotowe), nie taki był plan, i w zasadzie noclegi znajdowałem na bieżąco na granicy ryzyka i spania w namiocie (gdybym nie miał namiotu musiałbym mieć kwatery zarezerwowane wcześniej, a tak lądowałem gdzie bądź w Mniejwięcejtu albo w Albotam) Jednak miałem plan oparty o drogi w pełnej cywilizacji, dostęp do sklepów, gospód, i bazy noclegowej... Jak bardzo zmienia się to w przypadku zaszywanie w górską dzicz, gdzie może być mega zimno w nocy, ciągle mokro, i bez jedzenia.. Kompletnie jeszcze sobie nie wyobrażam np samotnej eskapady w jakiś kraju Borata gdzie w górach do jedzenia są tylko psy pasterskie i komary w nocy temperatura spada do 5 stopni a deszcz pada po trzy dni bez przerwy... Wniosek z tego taki że nawet wyjazd z sakwami daje potencjalnemu, przyszłemu, bikepartaczowi sporo doświadczeń, a pamiętajcie że z sakwami to już kiedyś się toczyłem i po Polsce kilka wypraw, i Austria, Włochy. Trzeba mocno się pochylić nad każdym detalem wyposażenia, pomysłem na trasę, spanie, jedzenie, mieć skrócone plany awaryjne na niepogodę, dobrze wybrać system toreb,,, Na wyjeździe przyjrzałem się torbom Ortlieba, z którymi jechał poznany na trasie kolega. Tylna na pewno lepsza od mojej chińskiej szersza, chyba z zaworem do upustu powietrza, Przednia z dodatkową kieszenią chyba trochę nie praktyczna na wąskim baranku , i uniemożliwia stosowanie klamek przełajowych... No i kwestia roweru, całkiem możliwe że sprzedam z pękniętym sercem i Jaguara i Diamanta i Inbreda ( czyszczenie pokoju) i kupię np Sutrę, albo coś co mi wpadnie w oko w dużym ramy rozmiarze, z mocowaniami...będzie czas na zastanowienie... Opony i inne sprzętowe dumania już w innych miejscach do dyskusji, ( jechałem na 25) Dziękuję Brytyjskim Łącznikom za części które wykorzystałem czyli siodło, korbę 50/34 i przerzutkę Sora )) zwiedzanie świata jest fajne, w przyszłym roku może już bez sakw bardziej po górach, zobaczymy...
  3. To zrób konwersję swojego sztycowego i dodaj poprzeczki w dół i blaszanymi opaskami z dziurką przykręć te patyki mniej więcej tam gdzie się normalny badażnik wkręca koło osi koła ( jeśli nie masz mocowań fabrycznych) nie będzie trzeba tak mocno ściskać na sztycy i sztywność się poprawi... Działaj co Ci podpowie wyobraźnia jak już masz gotowca...
  4. Tylko że Trek ma świetną gwarancję na ramę, a jeśli chcesz w swoim rowerze obciążyć ten rejon własną konstrukcją i będziesz wozić w worku 20 czy 15 kg to właśnie w jeździe terenowej jest duża szansa na przeciążenie dźwignią widelek przy rurze podsiodłowej, jeżeli konstrukcja ma być własna to chyba lepiej wykorzystać geometrię normalnego podpartego niżej bagażnika albo trzymać się koncepcji jak koszyk dla maleństwa które łapią się za główny trójkąt ramy, tylko że bobasy raczej nie mają sztywnego podparcia, a elastyczne,bo najprościej było by wozić taki worek posadzony w foteliku i miotało by rowerem jak sztan w terenie Musi być megasztywno...
  5. Baranka ma się z krótszym mostkiem, więc pozycja lemondki wjedzie pod Ciebie o np 4,może nawet 5 cm...
  6. Ciekawe, że ważę teraz w Czechach w komplecie, bez zakupów spożywczych ok 110 kg, a Jaguar w tym jest chyba kg lżejszy, to by znaczyło że na Treku z bahażami to tak trzeba liczyć ze rowerzysta nie przekroczy 95 kg wagi... to raczej taki dość spory akcent na ograniczenie wagi brzucha lub bagga,że.
  7. Najlepiej mieć w zestawie zapatrzonego gościa który wieze za Tobą majdan w swoich sakwach, i kręci film, tak wnioskuje po filmie ... sam sobie jestem tym gościem i przód mam bajkpakerski, a tył heavysakwered, i zaprawdę mówię nje jest łatwa żadna koncepcja ultra lajt jeśli nie ma kredit kard a pogoda dowali zimnem wiatrem i burzą przez kilka dni...
  8. rower elektryzuje myśli, gdyby w gniazda bidonowe wkręcić porcelanowe izolatory mogła by powstać intrygująca łącznica telegraficzna na trzy wioski, dizajnerski szacun ten model powinien nazywać się Telegraf
  9. To jest dokładnie taki chwyt jaki gloryfikowałem w swoich wokołojaguarowych wynurzeniach co najmniej kilka razy przez moją wletnią bytność na forum.... Lepszy od baranka,z dobrym klamko dostępem tylko byczo brzydki tzw "brzydkie byczątko" czyli mokry sen SoMA-BuLLika
  10. żeby po wsunięciu siodła max w dół powstawała linijna harmonia dla oczu
  11. jak widzę coś takiego to mi się nie podoba nie podoba nie! bo mie siemoptycznie to pęka paskudzi pęka paskudzi rdzewieje paskudzi bo nie koniecznie tak jest ale mi się tak to czuje najpiekniejsze spawy luty bezmufowe takie z lat 90 zanim weszlo wszedzie alu, takie one są prawdziwe realne klasyczne w latach i zagłębieniach takie po prostu stalowe, a tu to armatura łazienkowa z wsiowego wilanowa od sloików
  12. nie oddawaj zapasowej, ażurowe mogą pękać, lepiej mieć zapas jak jest sloping, i długa podsiodłówka ryzyko większe, mi chyba raz pękła śruba a raz alu
  13. Dobór przełożenia w singlu to tylko pozornie prosta sprawa, w zasadzie najbardziej traumatyczne jest wspomnienie Marioli z singlem w sowa górach, jak ona mogła mi to zrobić? Po tym już pogodziłem się z geriatrycznym wymiarem własnego odbicia w lustrze... Zdemontowałem Inbreda, rozluźniłem łydki, na rowery głównie patrzę się w internecie
  14. oczyścić tylko punktowo i zabezpieczyć, jeździć, proszek to syf mogiła dla ram do tłuczenia po mieście, i kompletna utrata szansy na ocenę co się pod nim dzieje bo powłoka jest gruba. W dodatku piaskowanie otworzy powierzchnię stali... Tak jak pisałem wyczyścić dremelkiem i wybłyszczyć bałwankiem z pastą polerska ubytki na lustro, i obserwować co się dzieje, jeśli rower trzymany w domu a nie w wilgotnej altanie korozja może się nie pojawić, ważne jest idealne wygładzenie ognisk... Kłaść nowy proszek na taką ramę to grzech, - tak uważam ja del ja i nikomu nic nie narzucam i nie mówię nic poza tym jakby to było gdybym ta śliczna ramę miał ja
  15. mam taki jak ten widelec Piga jest pokryty lakierem bezbarwnym Ramy zazdroszczę... ładnie wygląda
  16. dla koleżanki znalzlem treking treka za około 270 zł, jeżdzący do testow, rama super stan, potem do zmiany wssystko. Powstaje solidny rower ale ograniczeniem jest brak mocowań dla hamulcow tarczowych.Dla posiadzaczy zapasu części i kół takie konstrukcje mają sens dla normalnegho człowieka lepiej traffić Marina prosto ze sklepu
  17. taki nawet podobny do Ciebie tylko te żółte atrybuty nadają wygląd Muszkietera, Bananaramis:)
  18. dwa szympansy jedzą banana,pada pytanie czemu twoj banan jest taki brazowy, udzielona odpowiedź - bo jem go drugi raz, Rambo myśle ze każda zdrowa fotorelacja jest dobra a kazda małociekawa jest małociekawa, czekamy na opis metody wiezienia banana bez zbrązowienia między pretami siodelka, Adam w poniedziałek slyszał o moim prototypie banan kariera na zatrzask lub kanapkacariera skarpeta kryptonajt
  19. Proponuje zrobić przedział: "FOTOPACKING czyli bezdyskusyjna galeria co i w co zapakowałem" Krótko i treściwie. Bezdyskusyjny, by pokazać tylko to co (jak na foto u Ishiego) już realnie mamy , aby wkleić w linku gdzie można to zakupić lub zamówić. Miejsce na recenzję konkretnego zestawu i klamotów po powrocie wypadu... Moderowany, aby nie był miejscem na dyskusje tylko kompendium i i skarbem recenzji.. A reszta gadania, nowości, debaty. adoracje, wojny koncepcyjne niech płyną tutaj jak dotąd...
  20. Wydaje mi się że cała ta instrukcja jest inspirowana przez Aplla jest jeden dynks takiej koncepcji w miejscu jet manetki muska się ezoterycznie klamkę, jak jest manetka to ezoteryka znika, Adam miał taką manetkę do pomuskania jeśli dobrze pamiętam....Sam testuje teraz sram, ale nie wiem jeszcze czy lubię ... Kupiłem też coś 7s z kodem w nazwie: 050 od Hihimano, mocowane tuż przy mostku ale jeszcze przed testami... Co ważne nawija się ta manetka na szerokość kierownicy 26 mm. i wydaje się bardziej poręczne od szosowych manetek na mostku, tylko brzydkie. Ale intencja taka żeby było szybko ściągalne kiedy konwersja ostre-biegowe... bez detaśmacji kierownicy
  21. pije wodę z kranu,a nie z Wisły .... Myślę ze o wodę warto zapytać kogos z sanepidu z działu badania próbek, ze tak powiem u źródła w Egipcie czy Maroku woda położy Europejczyka, choć w miejscowym gardle nie szkodzi, bakterie kałowe jednego biegunkują drugiego nie wzruszą, gorzej z chemią
  22. Z tym kradzeniem patentów to sam nie wiem jak do końca było, spotkałem Pana zna Diamancie którego dostał jako chłopiec, do dziś jest ta sama przerzutka.... W Diamantach montowano przerzutki sygnowane Renak lub Optima, z pomysłem francuskim oczywiście w tle, w Polsce i Czechach ten patent nie patent produkowano również.... Tylko w Diamancie tego Pana był najprawdziwszy Huret.... I teraz pytanie mamy okolicę 57 -59 roku.... skąd ten Huret? Może tajemnica przerzutek Renak to jakaś licencja, montaż na francuskich częściach, może nie wszystko było przynajmniej na początku kopiowane jak te przerzutki z blachy? Przecież nawet w Polsce mówi się o rurkach z importu badając średnicę sztycy... To były dziwne czasy i nie ma kogo zapytać, jednak Wielka Brytania ma ciekawe tradycje i lotnicze i samochodowe, i dość rozbudowane zaplecze rowerowe, choć możliwe że francuska finezja lepsza jest niż brytyjski sceptycyzm.... Z przyjemnością zawsze przejrzę nowe horyzonty z linków, tymczasem zaproponuję porównanie: pedały Lyotard http://www.velovilles.com/out/pictures/generated/product/1/960_720_90/lyotard-m23-marcel-berthet-pedale-pedals-1013966.jpg pedały NRD pierwsze z góry http://www.heikosdiamantrad.de/Pedale.htm Podejrzewam że to francuski ruch oporu musiał z głębin rzeszy wydobyć tajne plany przerzutek i pedałów ukrytych jako wunderwaffe gdzieś w zielonych górach Bawarii W Diamantach w przeciwieństwie do PRL zaskakuje jakość misek i łożysk, staranniejsi byli, jakby tak po niemiecku A widelce w tym samym rozmiarze różnią się na wadze 7g, z tym że na cięższym jest oryginalny lakier, a lżejszy był oszlifowany, polakierowany, a nowa farba w 1/4 odeszła I na koniec Przyznaję !!! To fenomenalny album , błotnik z wbudowanym podestem bagażnikowym strona 68 !!! dziesiątki innych ciekawostek, napędy, patenty, koncepcje, produkcja nie masowa
  23. Tylko regularna jazda narowęże tak trzęsie amebą że jej żerowanie zatrzymuje się, więc nie przestawaj kręcić
  24. Punkt poboru wody do celów pożarniczych jak mniemam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...