Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 639
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez itr

  1. ps. a tak patrząc tutaj: la elegancki grawel czy cały ten trik to nie jest jednak goleniem baranów ?
  2. No właśnie po to jest grawmoda aby dyrektorzy działu sprzedaży cieszyli się słupkami sprzedaży😀 na początku zastąpiono składaki rometu klasycznym 26 cali potem fulami 26 cali potem sztywne 29 potem full 29 , tadam wpada elektryka, w międzyczasie eksplozja triatlonu i drogich szosówek w wielkich miastach armagedon węgla na stożkach i kawy na rowerze, a ostatnio grawe grawe kawa na ławe. zabawne jest to że cena grawe jest multi premium, a technologia często na poziomie właśnie z takich multitreków jak na obrazku powyżej rama widelec korba hamulec, cena jak za fula kiedyś. X lat temu kupiłem za 40 zł Jaguara z piwnicy, założyłem koła z oponami trekingowymi nowe korby, klocki w stare szczęki, zmieniłem stery, klamkomanetki sora 7s czasem jechałem na nim Golonkę czasem zimowe przełaje w Wilanowie czy ZimoZamanę. W Bieszczadach w lesie też byłem. Równolegle powstał mój „lepszy” rower na Golonki oraz sakwy , nazywał się Stratos SX. Stalowa rama koła 28, widelec albo sztywny albo Rst z 4 cm skoku. Opona max 47. Realnie wkręcanie mnie w cyklizm następuje potem przez miks ściganctwa -maratoniarstwa i lajkrostylu pojadania makaronu w towarzystwie wzajemnej adoracji, sakwizm gdzieś sie gubi na długo. Innowacja w dzisiejszych Grav to mocowania ham tarczowych połączone z szerokimi barankami, wtedy niedostępne, a stare szosówki z lat 40 50 -60 były automatycznie gotowe na złe drogi z miejscem na błotnik czyli w razie czego oponę szerszą niż szosowa. Dziś używam technologii z DDR-u z 59 roku z widelcem, który nie ma współczesnego odpowiednika na rynku, mistrzowskim w dostarczaniu przyjemności. Całe walory przyrodnicze, poezja przygody i przyjemności - marketing korzysta jedynie z odgrzewania kotletów. Wszystko już było. Dodane wartości to lewar internetu moda na przygodzizm imprez 200-1200km, podkręcanie do kręcenia i płacenia wpisowego za ślad na elektromapie , tytaniczna praca influenzerów i flimtuberozę oraz instagram piękno życia w żwirze! Zresztą tysiące kociaków poznały żwirek już dawno i nie mogą się mylić. w 20 wieku wynalazkiem był rower górski w 21 laury zdobył udany masowo elektryczny innych milowych kroków brak 😀
  3. Czarno to widzę, czerwony brat w takim razie musi dla porządku we wszechświecie zostać singlem….. 🙃😀😂
  4. Standard „trekking” w myśleniu starszych panów to pół retro standard jeszcze modele bez amortyzacji, dociążane jedynie konfiguracją klamotów . Złożony współcześnie rower na starym secie rama widelec nie będzie ważyć tyle co węgiel za 15 tysięcy, ale waga może być przyzwoita. Alu rama 1,7 - 1,9 kg to żaden wyczyn. Nikt tu nie doradza trekingów z końcowych lat ich popularności na elastomerach Rst za 659 zł ze sklepów Mikro Koś and Kury czy geriatrycznych z mostkiem pod chmury z rynku Rammstein
  5. Różni się: ceną ,taperowaną główką , uchwytami na tarcze, slopingiem, czasem krótszym tylnym widelcem, czasem przestrzenią na jednak grubsze opony…. Bo trekingi też bywały raz takie, raz takie. spece treki mariny authory w stali i w alu wdzięcznie potrafią wozić nas do dziś. Tylko w detalach retro ma plusy i minusy.
  6. Gdy nie ma chęci na barana i kupno sklepowego „Gravela” wystarczy założyć sztywny widelec do ramy 29, dwie opony szybkie 2,1, a rogi założyć wewnątrz między klamkami na kierownicy ulubionej 660 czy 720mm…. Do tego napęd wg potrzeb…… Baranek i dość wąski chwyt to pewnego rodzaju frajda w sekcjach technicznych - ale z odpowiedniej geometrii - wzrost, kąt główki, długość mostka, dość krótka rama. Na długich prostych pod wiatr ( turystyka z dystansem) dolny chwyt. W dodatku inne możliwości mają krótkonodzy inne 185cm wzwyż. Mniejszym jest łatwiej komponować rower z barankiem, i jest wygodniej, a całość z boku wygląda apetycznie. A 200cm goryl powinien mieć koła 36 cali, tylko taki rozdęty rower miałby zwrotność wozu drabiniastego. Ułożenie baranka na wysokości siodełka dla osoby o długich nogach czyni nawet z ramą XL karykaturę. Po prostu miednica jest za wysoko w proporcji osi kół. W dodatku razem z rozmiarem ramy zmienia się jej wyrywność do harców, i może być tak że S i M to wariat a XxL to krowa. Różne ramy inaczej zmieniają się z rozmiaru na rozmiar. Zmieniamy się też my i np starość i spadek mózgowego pociągu do zapieprzania prostuje krzyż, i rozpina pajęczynę na dolnym chwycie, aż do silnego wiatru w twarz podczas jazdy do najbliższej apteki po kinderbiowital 😀🙃 jeździłem z Ritchey Venturą Max nawet z oponami 3” i sobie chwalę. Ale już np na Olbrzymach nad Jelenią Górą to mi jej nie brakowało. Także nie ma sensu przymuszać się do baranka, ale pojeździć tydzień na rowerze testowym ( więcej niż raz , kilka dni) aby wyrobić sobie zdanie to dobry pomysł. Mentos ! Proponuję zmienić koncepcję, filozoficznie nie zmieniać w swoim Mtb opon na węższe tylko zamieniać swój tryb jazdy mtb na nibyszosę, taką oszukaną czyli grawela. Grawel to oszukana szosówka w teren. Przeklejone sterowanie z szosy na rysunek dawnych rowerów krosowych/ trekingowych z zachowaniem dość krótkiej rury górnej. Dzięki temu mocny pewny pionowy chwyt jest przyjemny mimo zamknięcia szerokiej klaty.
  7. Kiedyś kiedy się ścigałem na GF 29 raz założyłem do Nałęczowa wąskie gumy ( widelec sztywny) i … to było fatalne beznadziejne. Geometria plus opony plus kierownica. Kolega wtedy miał na takich kołach postawionego 26era ( koła przełajowe z tarczami) i u niego geometria i jazda idealna. Również onegdaj czasem jechałem na płaskich Golonkach na Jaguarze z przodem 40 tyłem 35 i ten rower jechał w terenie super. A 29er po zdjęciu i opon 2.1 albo preferowanych 2,25 był „zły”. nie dynamiczny, nie grał z ciałem, opony te węższe miałem wtedy na dętkach więc nabite na 4 więc zdolność terenowa raczej taka umiarkowana. Dziś przeżywam uniesienia grawelowe z prostą kierownicą znowu na starej ramie- szosówka z DDR. Dziwna geometria widelca robi magię…. Kiedyś to był rower z barankiem 36 cm w serii. Nie polecam retro ale boję się że trzeba się z każdą geometrią samemu zmierzyć i rozliczyć rezultaty, bo efekt jest niewiadomy.
  8. Przy stopie 45-46 na pewno trzeba planować udar piętą w przód sakwy, gdy bagażnik jest za bardzo przesunięty w przód. Wszystko to zależy od szeregu cech sprzętu, ale może pogrzebać koncepcję. Trzeba mieć sakwę bagażnik ramę i piętę w domu.
  9. Bardzo zużyty łańcuch przyspiesza robienie jeża ! Szczególnie w ciapie. Ale taki zestaw jedzie potem i nie skacze. Mi nie skakał do końca , zerwania.
  10. Nie chcę martwic ale gdy jest woda z kałuż to generalnie ona pomaga bardziej niż ten olej , gdyby w połowie dnia wpaść z tym napędem na suchą wyspę kanaryjską pewnie pękło by serce z dzwięków 😉
  11. Generalnie nie ma co generalizować, wystarczy spojrzeć za okno i popatrzeć co jedzie, jaki procent ludziokilometrówbitych w porównaniu do maja czy czerwca. Jeżdżą gastrokurierzy, komuterzy zacięci i kobiety z siatką i trochę amatorów treningów, większość lajkry siedzi na suiftach, i w egzotycznych krajach. A w dni zimowe z czystą szosą jadą rowery od szosy premium przez grawele do zimówek z błotnikami na starych uszosowionych mtb… Łożyska się zacierają, wilgoć piaskiem tuli ramę, zęby napędu chudną szybciej. Jeden oszczędza, drugi szasta. W zależności od rejonu i krajobrazu zimy zmienia się przekrój naszej aktywności, rowerów w ruchu jest mniej
  12. Tacy jesteście cwani, ale czasem pęka kord i opona jest do śmieci, raz nawet zabiłem obręcz a palce na pół godziny zamieniły się w serdelki. Proponuję ciśnienie 1 atmosfera gąbka z ludwikiem na obwód niech zapłynie przez pół godziny, potem na noc znowu nabić 4 atm i może rano obiboki opony będą na miejscu. Jeśli nie to zjechać do 1 atm i pomiąchać na boki , napompować i po pracy sprawdzić czy wskoczyło. Podgrzać suszarką też można 🙂
  13. Śnieg to jest za krôtko, większa część zimy to ziemia pod kołami. …wystarczy mieć kwadrat i klasyczne piasty, a zima w mieście w zasadzie zjada tylko napęd i klocki z obręczami, rower zimowy na dojazdy. Bez szaleństw.
  14. Olej do pił typu Vexol jest ciapową zimą dobry tylko dla maniaków częstego zakrapiania, tani, i można wciąż kroplić, ale realnie to jest gorszy od bardziej tłustych FL, czy innych od silnika. Szybciej się „wymywa” , znika.
  15. Za oknem w naszym kraju jest to co jest, teraz jest czas na zielony FL albo zlewki oleju maszynowego i brudny łańcuch , o ile nie mówimy o trenażerach. Szmata brud wilgoć i można jechać. I tak napęd w szlamie, soli ziemi czarnej, piasku z posypki. W zasadzie może i obszycie holenderskie było by panaceum. W wilgoci miasta woda na smarze wycisza łańcuch i wcale często tego FL nie trzeba dolewać, tylko raczej szmatą nowy brud zdejmować. Będzie renesans pogody, można robić toaletę napędową. Może styczeń słoneczne plus 10? 😉
  16. Radawist patrz około 10 zdjęcie w galerii, opony zielone 😉 a jakie pedały pod kolor S 😀
  17. https://m.olx.pl/d/oferta/obejma-prowadzenie-pancerzy-sachs-retro-bc9-CID767-IDRPR8r.html nie wiem jaka obejma jest potrzebna, czy opór czy trzymanie na jedna czy na dwie linki czy z kwadratem na manetkę lub opór nowożytny z regulacją. Szukajcie a znajdziecie.
  18. Kup po prostu z napisem Neco od innych sprzedawców, jest sporo tego, sam też gdzieś mam jedną nawet bez napisu, ale nienamierzana do czasu aż nagle wypełznie nie proszona. 😀 a ten sklep tak mi się znalazł 😉nie znam renomy…. Moim zdaniem przejedź przez kilka żywych sklepów może mają po szufladach.
  19. Srebrna O Holender Polerka aluminium metodą polerską zmechanizowaną może szlachetny nadać blask! Biżuteria
  20. I bardzo ok. Jest czas ma przymiarki i zastanawianie. Nie wiem jaki budżet ma koła ale naprawdę warto wrzucić lekkie szosowe opony szerokość 28 lub 32 razem z szerszą niż w klasykach obręczą. Taki plus tej ramy że naprawdę spore opony pomieści. Hamulce będą ok jeśli dasz dobre dźwignie i wyborny pancerz. Np najwyższe modele z Jagwire. Bez tandety. Klocki hamulcowe nie szosowe tylko od np nowoczesnych canti albo klasycznych v brake tak aby półkoliste podkładki pozwalały na idealne ułożenie , i też jakieś firmowe, zresztą np shimano, tak aby mieszanka była sprawdzona, inaczej rower będzie zwalniać zamiast hamować. Powodzenia
  21. Diamant składa się z przydasi, i jest skończony , tak jak pisałem 3500 km katowania bez obsługowo, nie licząc 2 kapci, czy lania na łańcuch. Przerzutka czy zablokowana czy nie to najwyżej urwie samą siebie gdy się wkręci patyk, a jej zakres biegowy jest ograniczony jak na zdjęciu i podkładki nie pomogą mam inne ale w tej ramie chcę mieć tego druciaka, bo pasuje W Diamancie nie da się przepchnąć nic na korbie.Zęby idą po widelcu. W Maratonie nie wiem, u mnie w Jaguarze 11 z kasetą 7s i piastą 126 mm po opiłowaniu nakrętki od haka przerzutki działa; tam chyba rzeźbiłem. Generalnie tak jak piszecie czasem można coś technicznie zaradzić, ale nasz pytacz robi pierwszy taki projekt z kupowanych części, a nie piętnasta pordzewiałą ramę jak ja z zapasów z krypty.
  22. To Diamant ma ( 59r) hak pionowy i dlatego można mieć odpadającą przerzutkę, koło stoi w miejscu, w Jaguarze czy Maratonie to już bym chyba tego nie wytrzymał. W Diamancie ta śruba dodatkowo jest punktem obrotu bo przerzutka musi wypuszczać koło przy jego wyciąganiu. W Jaguarach natomiast zakręcona w opór ustawia tylną pozycję osi… Łańcuch na 11 zdjęty palcami , koronka nie używana na codzień. Nie łańcuch a koronka zawadza o kontrę dla śruby normalnie pozycjonującej hak przerzutki. Natomiast nawet bez tej kontry łańcuch na 11 drze o górny wideł kiedy z przodu na blacie.
  23. Kiedyś zębatki kończyły się na 14 , upychanie 11 robi kolizje z hakiem przerzutki ( śrubką zaciskową u mnie zdjęta) i z ramą . U mnie 8s pracuje wykastrowane z góry i z dołu jako 6s. ( ale to też pod przerzutkę ZzR i jej zakres pracy) A zapomniałem : na koniec - w taką ramę wymarzona opcja to po prostu zrobić ostre koło z klasyczną 120 flip flop ( np korba 46 zębatki 16/18) ) 😀 gruby Pc 1 i jazda !!! Fajnie bo opony mogą być 35 albo 32 i nawet błotnik wejdzie ! W sam raz na zimę, śnieg to można nawet kolce założyć i korbę 40 albo 39 na początek!
  24. Raz złamane trawy źdźbło próżno czeka na wiatr, który cofnie czas…. jeśli już schodzimy do filozopoezji to szach mat, kto chce sobie ponaginać ramy zapraszam na złomowisko przed pierwszym gięciem swojego projektu. Generalnie można giąć . Ale rury odpuszczają ze stanu oryginalnej sztywności i nagle miękną odkształcając się w najbardziej podatnym miejscu np za zagnieceniem na korbę. Widać potem po strukturze lakieru gdzie i co się podziało, dlatego odradzam debiutowanie na ramie na której nam zależy. Sam już swoich rowerów giąć nie będę, i np wciskanie koła 130 do ramy 126 nie rozgiętej ( w dobrym rowerze a nie ZZR) zaburza mi ping pong czy feng szui. Pilnuję się i stosuję tak jak wyszło z fabryki. Gorzej że mam ramę specjalnie uniwersalną 142/148 i tam zawsze muszę wciskać koło ( mam busta) i co robić, chociaż łatwiej w te widły włożyć 148 niż 130 np w stare ramy Gianta na 126. no i na koniec pękanie rowerów zzr i romet, u mnie widelec, rama przy jarzmie siodłowym i przy suporcie. Pękało i po lucie i w materiale.. teraz na rozdętej szpetnie ramie z DDR mam 3500 km i to jedzie nie pęka ale do kiedy. Tylko że ze rama taka bez czary mary wartości dodanej, stoi inny diamant zupełnie lepszy z wymiarami 118 i 92. I tego już ani ważę się nagiąć
  25. Wiedz że naginałem parę ram i nie piszę tu że się nie da tylko, że nie polecam. W dodatku mam na takich ramach tysiące km naklepane. I dalej : nie polecam. W lichej stali mało rasowego rowery z PRL z niewiadomą historią szczególnie, rozjedzie się prawa lewa, oś nie będzie w osi, podczas jazdy niedociągnięte zaciskiem koło zawsze będzie szukać posunięciem się asymetrii, po co się ciapać, życie trzeba upraszczać, szczególnie w czasie debiutów konserwacji bo da się, można z ostrożna, ale nie ma musu naginać lamusu. Nie ma jak dziewiczy wsuw koła nowego na jego namaszczone w czasie pierwszych kroków na księżycu miejsce. W Prl długim haku po doginaniu miejsce wpustu koła, przedsionek tej czynności, pierwsze mm, słabo się kalibruje, trzeba wtórnie zaginać hak przy zagnieconym zatopieniu haka w rurze czejnstejkowej… itp
×
×
  • Dodaj nową pozycję...