Przyrządy pomiarowe to by były potrzebne żeby określić czy był ten metr, czy nie. W przypadku wyprzedzania "na gazetę" nie trzeba żadnych biegłych czy urządzeń, to widać od razu.
Wiesz w ogóle co to jest prowokacja? To tworzenie sytuacji, która sprowokuje kogoś do wykonania czynności, której by nie wykonał, gdyby nie stworzona prowokacja. Wiec w jaki sposób policjant w cywilu, wyglądający jak zwykły rowerzysta, miałby cokolwiek sprowokować? Nie wiem, to jakby powiedzieć że nieoznakowany radar jest prowokacją. Bez sensu.