Skocz do zawartości

MtK

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://www.forumrowerowe.pl

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Mateusz
  • Skąd
    Rybnik

Ostatnie wizyty

1 391 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika MtK

Entuzjasta

Entuzjasta (5/13)

  • Reaktywny
  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Conversation Starter
  • Od tygodnia

Ostatnio zdobyte

3

Reputacja

  1. widzę że usilnie nie dopuszczasz myśli że element, który napędza rower może się się w jakiś sposób męczyć przez brak komfortu. Człowiek to nie silnik, nie zawsze będzie pracował „tak samo" w każdych warunkach. Ponadto naprawdę zakładasz że „środowisko" w którym jeździsz jest perfekcyjne. Tak jeśli mielibyśmy tu dyskusje o rowerze torowym, to faktycznie strata kilku watów na mniej sztywnej sztycy byłaby bez sensu, bo na welodromie takowa nie ma za bardzo czego tłumić. Ale rozmawiamy o rowerze do amatorskich treningów i pojedynczych startów w wyścigach, jeśli akurat będzie mi się chciało Mówimy też o uprawianiu kolarstwa na drogach w POLSCE, które w wielu przypadkach są piekielnie dziurawe, nierówne, gdzie coś co w idealnych warunkach jest zaletą, może stać się wadą. Niby czemu w przeciągu ostatniej dekady pro tour przeszedł z opon 21-23mm na 25-30mm i zredukowano ciśnienie w tychże oponach? Bo zysk z lepszego pokonywania nierówności jest większy niż zysk z bardziej sztywnej opony. Dlaczego już dziś nie widzimy napędów z kasetami 10-21? Bo okazuje się że bardziej efektywne jest kręcenie na wyższej kadencji. Pro Tour też to zaadaptował, prekursorem był niejaki Armstrong No i najważniejsze? W jakim calu Specialized na wyścig Paris-Roubiax dostarcza swoim zespołom rowery Roubiax zamiast Tarmac? Pinerello kiedyś kombinowało nawet z tylnym zawieszeniem. Bo konkretna trasa tego wymaga, bo większy komfort jazdy na tym francuskim cholerstwie daje lepsze efekty niż super sztywny rower. m.in. od 30 lat w dyscyplinach górskich stosuje się zawieszenie, przynajmniej z przodu Amortyzator w teorii jest wielokrotnie mniej efektywny od sztywnego widelca, jednak cały puchar świata używa przedniego widelca, a niektórzy nawet rowerów typu full. Po co? lepsza trakcja, nierówności nie wybiją z rytmu trzymania odpowiedniej kadencji, no i może nie najważniejsze ale jednak istotne. Ten co pedałuje po 20 km korzeni, kamieni i dropów nie ma najzwyczajniej w świecie dość
  2. Tak wygląda moje „komfortowe" siodło Taaa moje wygodne siodło to w dużej mierze goły karbon i już wiem że siodło na którym jeździ Tadej, mi nie pasuje bo w środkowej sekcji jest płaskie i szerokie, a jak widać na załączonym obrazku moja nic nie wyszło dobrze siedzi na wąskich i obłych. Dlatego m.in. obecne siodła Selle Italia SLR mi nie pasują a dobrze leżały mi modele sprzed 2010 roku, bo SLR zrobił się bardziej płaski Więc pytam gdzie strata wydajności? bo wspomnienie przez Ciebie Prologo jest cięższe od mojego Tune. Natomiast fakt że siedzę wygodnie zdecydowanie poprawia moją wydajność. Tak da mi komfort bo w przeciwieństwie do obecnej ISP w kształcie łezki, którą mam nie będzie przenosić wszystkich nierówności naszych wspaniałych dróg naprawdę szybciej nie zawsze znaczy sztywniej. Kto doświadczył XC z lat 2000 ten wie jak wiele się zmieniło. Z małych rowerków odbijających się od nierówności jak pingpong, na których pozycja była optymalna do zlizywania błota z przedniego koła, przeszliśmy na spore 29" z całkiem wygodną pozycją, szerokimi kierownicami, niskim ciśnieniem w kołach i w wielu przypadkach pełnym zawieszeniem. I co? XC jest dziś szybsze i jeździ po bardziej wymagających trasach niż jeszcze 10 lat temu. naprawdę zrezygnowanie z 2W na rzecz trochę mniej sztywnej sztycy, można zrekompensować mniejszym zmęczeniem tego elementu roweru, który te waty generuje, bo będzie je dłużej generował w optymalnym zakresie. I nikt nie próbuje wkładać żelowej kanapy do topowego protour roweru, tylko kwestionuje, czy aby na pewno skupianie się tylko na czynniku sztywności i minimalizowaniu strat w mocy, to jedyna słuszna droga do szybkości.
  3. ale chyba rozmawiamy o dwóch różnych skalach Gdybym szukał typowego Endurance to kręciłbym się wokoło Speca Roubiax Mega wygodna pozycja, amortyzowana kierownica, wygodna pozycja, nawet szyca z elastomerem, która świetnie pracuje. Mój 63 letni ojciec właśnie na takim jeździ I tu w pełni się zgadzam że komfort jaki oferuje Roubiax jednak powoduje że rower jest wolniejszy, chociażby z powodu pozycji, czy celowo mniej sztywnej ramy. Szukam zdecydowanie roweru w konfiguracji Race, ze zdecydowanie niższą pozycją, z raczej nastawieniem na szybkość, jednak przy trasach 100-150 km czasem niewielkie detale, odrobina wygody potrafi de facto poprawić twoją szybkość Co z tego że rower jest szybki jeśli szybko Cię męczy. Szybki rower nie musi boleć. Za żadne skarby nie potrafiłem się zgrać z Selle Italia SLR Kit Carbonio, okazało się że znalazłem lżejsze siodło i wygodniejsze od SLR, jak już pisałem wyżej. Oczywiście mógłbym wybrać jeszcze lżejsze siodło, zakładam że moje Speedneedle ważące 98g(w skórze, mogłem wybrać alcantara byłoby 87g ) nie jest tak cudownie lekkie jak SLR C59 Jednak ogólnie nie leży mi wyprofilowanie SLR więc jeśli po 4-5h zaczynam odczuwać że mnie SLR uwiera a Speedneedle nie, to zysk z 39g mniej na C59 zaczyna się gubić przez właśnie problem z komfortem. Tak jak sporo osób na szosie nie używa rękawic a ja lubię mieć dodatkowe małe poduchy w dolnej partii dłoni, dlatego od wielu lat używam jednego modelu rękawic https://www.feedthehabit.com/mountain-biking/specialized-body-geometry-ridge-wiretap-gloves-review/ Trochę kilometrów zrobiłem na ramie z ISP i widzę plusy jak i minusy tego rozwiązania. tyle Jeśli coś może sprawić że na ostatnich 30 km nie będę czuł mięśnie dolnych partii pleców nie są zmęczone, to mogę pojechać te otatnie 30 km szybciej niż na sztywniejszej sztycy z mocno zmęczonymi plecami. Także będę zdania że szybkość nie musi przychodzić kosztem bólu, a ewentualne straty na sprzęcie można zrekompensować mniejszym zmęczeniem.
  4. Nie zgodzę się Elementem dobrych osiągów jest też komfort i wcale nie musi boleć Od ponad roku używam siodła Tune JM Speedneedle i jest to dobitny przykład że można mieć wygodne siodło, ważące poniżej 100g i nic nie boli nawet jeśli jedziesz 5 godzinę ze średnim tętnem 155BPM po polskich drogach. Ale np. to że na naszych „wspaniałych" drogach sztywna sztyca ISP potrafi zmęczyć, Odrobina ulgi dla dolnych partii pleców, które dostają sporo uderzeń i wibracji to zawsze coś. Wyrosłem już dawno z podejścia że szybkie znaczy maksymalnie sztywne
  5. Szczególnie miłe są jej wymiary 27,2mm Czyli kompletny standard i podejrzewam że bardzo dobrze tłumi drgania. Obecnie jeżdżę na ISP i to w kształcie łezki, fajnie bo lekkie i aerodynamiczne, ale skrócenie jej to bilet w jedną stronę a piekielna sztywność zaczyna być niekiedy utrapieniem na naszych drogach jak siedzisz 4 godzinę na rowerze
  6. Jakieś trzy lata temu postanowiłem spróbować jak to jest jeździć tylko po asfalcie, no i siadło tak bardzo że rower XC jeździ od wielkiego gwizdka. Wtedy by zobaczyć czy mi się podoba wybrałem opcję by kupić coś używanego na topowym osprzęcie, nie ryzykując większych pieniędzy. Padło na Gianta TCR Advanced SL na Dura Ace 7900, dorzuciłem do tego Ksyriumy SL i tak minęło jakieś 20 tys. km ;) Na ten sezon rozglądam się jednak za czymś nowym. O ile geometria Gianta pasuje mi, głównie przez lata przyzwyczajeń z XC, to jednak dziwnie czuje się na rowerach o „bardziej klasycznej" geometrii. Stąd chyba już na początku wyeliminowałem np. Tarmaca S-Works. 52 jest dla mnie pokracznie mały a na 56, którzy mi odpowiada długością czuje się dziwnie. Próbowałem się przekonać robiąc trasę na Roubiax mojego ojca ale jakoś średnio to widzę. No i przy topowej konfiguracji jakoś średnio widzi mi się dopłacać 24 tys. względem wspomnianego w temacie Canyona ;) No właśnie, cóż można powiedzieć o szosach Canyona? Szukam trochę opinii, gdyż przyznam się szczerze najbardziej urzeka mnie cena, geometria CFRa bardzo mocno przypomina tę z TCR Advanced SL, stąd wydaje mi się że będę się na nim czuł bardzo dobrze. Dlaczego nie Giant? Może z nudów, może dlatego że topowy TCR ciągle jest sporo droższy od Canyona. Jak z trwałością Canyona, sztywnością ich ram i jak wyglądają ewentualne kwestie gwarancyjne przy ich dość ciekawym modelu sprzedaży? Czy jakieś minusy kryją się za niską ceną? Konkretnie zastanawiam się nad tą wersją. https://www.canyon.com/pl-pl/road-bikes/race-bikes/ultimate/cfr/ultimate-cfr-disc-etap/3079.html?dwvar_3079_pv_rahmenfarbe=R089_P04 Stąd też moje drugie pytanie. Domniemam że raczej nikt tu jeszcze nowego Dura Ace nie miał okazji bardziej przetestować, ale jak w stosunku do Di2 wypadają produkty SRAM? Mnie osobiście do SRAMa skłania ich inne podejście do zestopniowania napędu. Teraz używam 2x10 z kompaktem 50/34 11-28. Ten Canyon dostępny jest w konfiguracji 48/35 10-33. Mieszkam na Śląsku, raczej mam gdzie podjeżdżać, czasem zahaczam o Podbeskidzie a jestem raczej z tych co kręcą 90-100rpm więc miękki napęd brzmi kusząco. Pytanie czy myślę w dobrą stronę? I jak radzi sobie system bezprzewodowy w SRAMie? Plus czy pomiar mocy jest kompatybilny z Wahoo Element ROAM?
  7. Czy ktoś poratuje linkiem do chociażby zamiennika? Bo niestety nie potrafię nic znaleźć.
  8. Hej, poszukuję jakiejś sensownej nawigacji dla mojego ojca. Jeździ on sobie na szosie i chciałby czegoś co pozwoli mu trochę odkrywać różne nowe trasy. Sam osobiście korzystam z Wahoo Elemnt Roam i generalnie rzecz ujmując nie szukałbym niczego innego, ale z własnego doświadczenia wiem że Wahoo jest świetne w nawigowaniu, ale niekoniecznie nadaje się do „eksploracji" Z drugiej strony jak patrzę na wszystko inne to jakoś nie potrafię się przekonać do zakupu czegokolwiek innego niż Wahoo. Chociażby wszechobecne ekrany dotykowe wzbudzają we mnie niechęć, bo jestem tym przypadkiem, który nawet w 40 stopniach używa rękawiczek z długimi palcami Ojciec z resztą też I nie jest to ogólna niechęć do ekranów dotykowych, bo te lubię, tylko w pewnych sytuacjach są upierdliwe. Co innego jest obsługiwać iPhone siedząc, czy nawet idąc, a co innego grzebać w czymś w czasie jazdy. Jak ktoś miał okazję jechać samochodem, gdzie pokrętło temperatury z climatronica zastąpiono ekranem, to zrozumie o co mi chodzi Plus w przypadku mojego ojca, lekkim problemem jest brak języka polskiego w Wahoo, moim zdaniem to nie o końca problem ale w tej kwestii wspomniane Mio 215 HC ma przewagę. Pytanie moje jest następujące. Czy takie Mio będzie w jakikolwiek sposób prostsze w obsłudze niż Wahoo? Jak wygląda w Mio dodawanie tras ze Strava czy Komoot? Czy funkcje nawigacyjne są w Mio bardziej rozbudowane, w kwestii znajdowania nowych tras, szczególnie będąc już w trakcie jazdy? Mam świadomość że Roam Bundle to 200% ceny Mio, ale w tej kwestii to nie problem. Jestem też otwarty na propozycje wyższych modeli Mio.
  9. Zgadnij... Oczywiście że SS... To jest jakiś dramat!
  10. Odgrzebie trochę temat. W zeszłym roku coś mnie papier****** żeby po latach przeprosić się z Schwalbe bo Race King mi się za mało przyczepny wydawał... No i kupiłem najdroższy model... Ten szajs się dziurawi od patrzenia. Przestałem już jeździć z mlekiem bo mam serdecznie dość kiedy stans wylewa mi się litrami prosto w twarz a opona niezbyt chętnie się uszczelnia. Opcja na dętce też nie jest wiele wytrzymalsza. Pytanie moje jest następujące. Jak wypada porównanie przyczepności takiego zestawu Racing Ray/Ralph z Continentalem Cross King? Moja waga 88kg, na Race Kingu niestety trochę pływam, szczególnie na luźnej nawierzchni, trakcynie Schwalbe mi odpowiadają ale na tym się po prostu nie da jeździć...
  11. Ostatnie 2 miesiące to: trenażer Elite Direto Kierownica szosowa Easton EC90SL 42cm Owijki Lightweight Handband białe Bidon 2x Lightweight Reservetank biały (Tacx Shiva) Czapka full cap Lightweight Soneblende No i małe zakupy do Santa Cruza i za razem pokaz jak się załadowałem w balona Otóż w poprzedni weekend kupiłem dwie opony Continental Race King 2.2 Race Sport pod dętkę. W niedziele rano założyłem je na Crossride po czym wieczorem okazało się że mam okazję kupić prawie nowe Crossmaxy SL. Także dwa razy szarpałem się z oponami a gdybym wiedział to kupiłbym od razu Tublessy
  12. Licznik VDO M6.1 i kółeczka przerzutki KCNC. A tak w ogóle to w grudniu używaną szosę Giant TCR Advanced SL ISP na pełnym Dura Ace, Mavic Ksyrium Elite.
  13. Zacisk sztycy Tune SCHRAUBWÜRGER w kolorze czarnym i dwie 10mm, karbonowe podkładki pod mostek Tune czyli jak utopić €34,50 na największe pierdoły
×
×
  • Dodaj nową pozycję...