Ride chyba nie ma plastikowych elementów w jarzmie?
Miałem ostatnio podobną przygodę - hałasowało siodełko gdzieś na łączeniu szyn ze skorupą. Jeśli masz możliwość podmień siodełko i potestuj.
Przepraszam, że trochę obok tematu, ale jest więcej sztyc, które mają w jarzmie jedną srubę wkręcaną od dołu a drugą od góry? Pierwszy raz coś takiego widzę i wydaje mi się to trochę kontrowersyjnym pomysłem z punktu widzenia użytkownika...
@JWO no to wszystko się zgadza - ta pierwsza opona to oplot DH, czyli najbardziej pancerny i nacięższy u Maxxisa. DD jest drugą w kolejności, potem już tylko Exo+ i Exo.
Mieszkam na Jurze i nie lubię jeździć tu góralem bo się nudzę. Co jakiś czas zdarzają się tu przyjemne kawałki na górala, ale większość to proste szutry, polne czy leśne drogi, dużo asfaltu, no i co jakiś czas piaskownica wysysająca chęć życia... Czerwony pieszy też tak wygląda, więc ja brałbym gravela.
Hayes ma wyprzedaż w sklepie EU - widelce, koła i pewnie inne rzeczy których nie sprawdzałem, ale wciągnąłem Mattoca Pro za niecałe 700 jurków z wysyłką w cenie:)
https://eu.hayesbicycle.com/collections/forks
Jeśli nie będziesz zakładał opon szerszych niż 2.4/2.5 cala, to obręcze 25mm (wew) będą jak najbardziej OK. Przy takich szerokościach różnice w układaniu się opon między 25 a 30mm są bardzo małe. Wybrałbym to co jest w lepszej cenie:)
Ratchet 54z też dokupiłbym tylko jeśli dopłata byłaby niewielka - 36z daje już godziwie mały kąt zaazębienia.
Jak najbardziej doświadczyłem takiej sytuacji w XT m8000 i całe mnóstwo ludzi również w innych modelach Shimano - wystarczy poszukać w necie pod hasłem "wandering bite point".
U mnie się to pojawiało tylko w zimie, ale nie przy gwałtownych zmianach temperatur...
Za to nigdy nie miałem takich problemów z TRP, Formulą czy SRAMem.
Mi się akurat geometria tego Mylca (Co za nazwa... Na Mylca wsiadaj od tylca...) podoba.
Natomiast nie podoba mi się prowadzenie kabli przez stery.
Stalowa wersja ma po ludzku puszczone kable, za to niestety cena sporo większa.
Złapałem gumę w tylnym kole, a że do domu miałem tak co najmniej 2.5h na piechotę to wezwałem wóz techniczny. W czasie oczekiwania na jego przyjazd ptak nasrał mi na nogawkę.