Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 260
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez zekker

  1. https://bilibike.eu/produkt/skuter-elektryczny-bili-bike-e-baldur-2000w-60v-80ah/?attribute_pa__r=bialy Amperi Tiger X, choć to już raczej motocykl. Są też inne. Na szczęście nie ma ale też takich wynalazków nie jest wcale tak dużo. Niestety trafiają się idioci, którzy w zasadzie jada motocyklem po ścieżkach w okolicach 50km/h. To że policja nie reaguje nie jest żadnym wyznacznikiem. I serio jak chcesz jeździć szybciej na silniku niż 25km/h, to kup skuter lub motocykl. Jak chcesz mieć jednak rower, to trzymaj się reguł. Dla mnie EOT, bo patrząc co wyżej wypisujesz już się zagotowałeś i "dyskusja" sensu nie ma. Składaki nie są sprzętem na jakieś większe wycieczki. Średnio zasięgi na wspomaganiu też mniejsze, więc większa szansa, że bateria się wyczerpie w polu. Są przydatne jak ma się mało miejsca na trzymanie, jak trzeba przewieźć jako zwykły bagaż ale użytkowo nie będą tak wygodne jak standardowe. Zresztą jeżeli masz w okolicy Decathlona, to można wypożyczyć i przekonać się jak się na takim sprzęcie jeździ (o ile mają to w ofercie wypożyczenia). @spidelli Jak się zdejmie koło lub oba, to można upchnąć do środka (będzie trzeba złożyć tylne siedzenia, chyba że kombi).
  2. Bo bunkrów nie ma ale ... a nie czekaj: Orlické hory, czerwony szlak (pieszy i rowerowy, na sporym dystansie idą razem), gdzieś pomiędzy Zaječiny a Panské Pole.
  3. Niezła magia Wkurza mnie jak ludzie mylą pojęcia. Wymijanie, to jak się jedzie w przeciwnych kierunkach, więc jak się minęliście to nie miał jak zajechać drogi. Jak zajechał drogę, to musiał wyprzedzić. Podobnie z "jazdą po ulicy". Jest droga, która ma chodnik, ddr, jezdnię. Ulica to nazwana droga.
  4. Zdajesz sobie sprawę, że są skutery elektryczne?
  5. Jak nie jesteś wprawiony w stromych podjazdach, to nawet tych 250W nie opanujesz. Serio, to nie jest mało mocy, a masz jeszcze swoje nogi. Prz 1000W to ten rower wyfrunie spod ciebie
  6. Bo lubię takie klimaty:
  7. Bo purchawka: Którym szlakiem jechaliście? Rowerowym, czy pieszym z noszeniem rowerów?
  8. Można jeszcze próbować reklamować o ile gwarancja jeszcze się nie skończyła.
  9. Bo mimo wszystko dało radę przejechać:
  10. Ja tu widzę, że to bardziej lokalna droga, a nie CPR. Szosowcy się cieszą, a lokalne szutry znikają Bo oznaczenia szlaku niepotrzebne, wystarczy jechać po nieskoszonym: Zielony koło Kulina Kłodzkiego, kierunek Łężyckie Skałki.
  11. A nie była to przypadkiem awaria forum? W weekend była przerwa w działaniu, być może wszedł backup i część postów wcięło.
  12. Bo aua, no rzeczywiście:
  13. Nie miałem tego licznika ale co mi przychodzi do głowy, to poszukać w opcjach funkcji autostart. Czy ręczne wystartowanie działa?
  14. U każdego goi się inaczej. Miałem obie kości przedramienia złamane i w gipsie siedziałem 3 miesiące. Potem też sporo czasu zanim jako tako odzyskałem sprawność ręki. W zasadzie dopiero po roku odzyskałem pełną sprawność, o ile ograniczony zakres skrętu nadgarstka można uznać za pełną. Pewność wytrzymałości po jakichś 2-3 miesiącach. Rozstrzał przypadków będzie tutaj ogromny, więc będzie ciężko jakiekolwiek wnioski wyciągać. Co można poradzić i powinno być bezpieczne, to ćwiczenia usprawniające ruch ręki. 3 tygodnie to niby nie tak długo ale stawy pewnie i tak się zastały i zakres ruchu się pogorszył. Odzyskanie pełnego to obecnie priorytet, bo zaniedbane będzie ciążyć już zawsze. Siłę spokojnie odzyskasz. Na pewno należy ćwiczyć bez obciążenia, najprostsze to po prostu ruszać ręką w możliwie pełnym zakresie stawów: - zginanie i prostowanie w łokciu - skręcanie w nadgarstku Szczegóły to już niech specjalista zaleca, który zna dokładnie mechanikę ręki, może zbadać zakres obecnych ograniczeń, będzie wiedział jakie ćwiczenia będą odpowiednie. Warto też odwiedzić dentystę, bo potrafią się sypnąć zęby. Lepiej teraz połatać jak trzeba, niż miałyby się później pokruszyć.
  15. Bo gdzie ja się pcham (dosłownie): Białe Skały, idzie sporo przejechać ale są też takie miejsca. No i w sezonie sporo pieszych, a ścieżki niezbyt szerokie.
  16. Bo góry są płaskie: Góry Stołowe, Łężyckie Skałki. https://www.pngs.com.pl/pl/turystyka/tur_e.html
  17. A ja tego zamieszania z Gdynią nie rozumiem. Przecież organizacja ruchu jest jasna dla każdego kto nie porusza się publicznymi drogami pierwszy raz. Estetyka to inna sprawa i pewnie dałoby się to zrobić sensowniej.
  18. Bo kto rano wstaje, ten nic nie widzi:
  19. A mają ubezpieczenie na zniszczony lakier? Przy droższych i nowszych rowerach, to jednak bym się martwił.
  20. Obsługa innego pociągu mówiła mi, że ten z wagonem jeździ pustawy, a następny zwykły wypchany po brzegi. Nie miałem okazji skorzystać ale problem ustawienia taki sam jak w każdym "systemie" mocowania. Czy to haki, czy stojak, to jest ciasno i trzeba kombinować. Żeby było swobodnie, to musiałyby być szerzej rozstawione, a to oznacza mniej przewiezionych.
  21. Dolnośląski Impuls (31WE i 45WE są praktycznie identyczne): Zamawiający/projektujący chyba nie zna długości rowerów. Mój owszem jest dosyć duży ale nawet normalne (trekkingi, górale rekreacyjne, szosy, gravele) nie mieszczą się w wyznaczonym miejscu. 4 rowery wchodzą w miarę swobodnie i jeszcze można skorzystać z jednego fotela. 6 powinno jeszcze zapewnić przejście, przy 8 może być już problem. Do przypięcia są po dwa pasy z każdej strony. Pewnie słabo widać ale przy kiblu stoją jeszcze dwa rowery. Za plecami przy innych drzwiach były kolejne. Sporo, bo to była sobota (kierunki Lichkov i Stronie Śląskie) ale ponoć prawdziwa masakra jest w relacji na Ślężę (ten 9 coś z Wrocławia, następny po tym ze specjalnym wagonem na rowery). W KD miałem jeszcze okazję wypróbować autobusy zastępcze. Powiedziałbym, że loteria co się trafi. Jeden na linii z Kudowy (pociąg odwołali), bez tragedii ale podobnie rowery wystawały na drzwi. Brak przypięcia, więc trzeba było cały czas trzymać. Dwa weszły, więcej byłoby ciężko. Dzisiaj Kłodzko -> Lądek Zdrój podstawili inny typ autobusy i było kiepsko. Piktogram był ale miejsca na styk na wózek, więc przednie koło i kierownica mi wystawały na przejście. Dało się w miarę dobrze zaklinować ale i tak trzeba było trzymać, o siedzeniu nie było mowy. Fajnie, że jest taka linia ale szkoda, że nie widać ruchów do remontu/odbudowy torów i puszczenia pociągów, byłoby łatwiej dostać się w Góry Złote i Bialskie.
  22. Jeszcze raz to samo napiszę. Jak jest luźno, to jest ok. Jak jest więcej ludzi, to jest kiepsko. Ludziom nie chce się wejść głębiej w pociąg, mają duże walizki itp. Jak jeszcze masz połączenia co 2 godziny do miejscowości turystycznych... Wczoraj jechałem z Kłodzka w stronę Kudowy. Pesa jednoczłonowa, walizki, wózek i stałem z rowerem przy drzwiach. Z Kudowy w 2 rowery też stali przy drzwiach i nie tych przy miejscu na rowery, a przy drugich, bo w normalnym miejscu ludzie z walizkami.
  23. Z tymi pesami i miejscem, to tak średnio. Jak jest luźno tak jak na zdjęciu, to ok. Jak w dwuczłonowy ładuje się cały peron, to jednak jest słabo. Mi się udało w miarę swobodnie dojechać do Kotliny Kłodzkiej, mimo że we Wrocławiu ładowałem się do pociągu do Kudowy. No ale po prostu wtorek nie jest tak oblegany jak początek/koniec tygodnia, no i pogoda taka sobie. Miło się rozczarowałem wagonem Combo. Nie wiem czy to jakiś inny model, czy mnie pamięć zawodzi ale udało mi się swobodnie wejść bez zdejmowania sakw i kombinacji z szeroką kierownicą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...