-
Liczba zawartości
19 474 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez tobo
-
[Napęd e-bike'a] prośba o wskazanie odpowiedniego zestawu.
tobo odpowiedział tobo → na temat → Elektryczne - e-bike
Czujnik na przewody hydrauliczne? Kupiłem na ebajcu kabel który zamontuję na korpusie klamki , w zestawie z magnesem. Zajmie on miejsce zestawu dostarczonego z e-kitem. Czujniki pod ht2 może i są ale i tak mam korbę deore 2x 38-24 co ciut komplikuje adaptację - wolnobieg 13t najmniejsza, korba z blatem 38t to kiepska kombinacja. Czujnik do zwykłej korby na kwadrat jest w zestawie - musiałbym rzeźbić z korbą (nie wiem nawet czy są na rynku koronki korby by uzyskać np 48 zębów w tym przypadku) oraz nabyć dodatkowo ten czujnik. Nowa korba z suportem kosztowała mnie 200 zeta, bez kombinowania. Upośledzona sztywność w tym przypadku raczej jest mało prawdopodobna - pedałował na stojąco nie będę na wspomaganiu ani bez niego. Czy samo jedzie? Pewnie jedzie ale ja i tak chciałem mieć możliwość wspomagania pracy zestawu przez moje nogi. Plan był taki by co prawda pocisnąć jak mnie najdzie ochota ale tam gdzie się da ograniczyć zużycie akumulatora. Początkowo chciałem używać e bajka by jeździć do pracy (32 km do i z pracy, trochę górzysty teren) tak by jedno ładowanie baterii wystarczało na dwa dni. Obecnie nie ma to aż takiego znaczenia bo się plany zmieniły ale myślę o wypadach dalej niż "wokół komina" - nie zawsze mam ochotę cisnąć samonożnie a tereny okoliczne są...wymagające. Mam cichą nadzieję że jazda ze wspomaganiem ale nie na samym silniku pozwoli mi robić 70-80 km. Zestaw wg sprzedawcy pozwala na jazdę z prędkością maksymalną 48 km na godzinę, prędkość przelotową zamiaruję mieć w przedziale 30 a 40. I tak pozostaje mi doświadczalnie to sprawdzić, bo otaczające tereny to niekończące się bujanie góra - dół - nawet jeśli niezbyt wysokie. -
[Napęd e-bike'a] prośba o wskazanie odpowiedniego zestawu.
tobo odpowiedział tobo → na temat → Elektryczne - e-bike
Widzę że nawiązała się dyskusja o legalności rowerów elektrycznych. I to w kontekście przepisów prawa i zdolności intelektualnych uczestników dyskusji. Nie wiem czy dyskutanci przeczytali mój pierwszy post- ja prosiłem o pomoc sprzętową osoby zorientowane w temacie. Nie wiem czy czytanie ze zrozumieniem jest tak bardzo trudną umiejętnością - na to wygląda. Zdaję sobie sprawę z nielegalności projektu jednak nie postawiłem pytania na które oczekiwałem odpowiedzi z przesłaniem moralnym. Jeden post wnosi coś w kwestii moich pytań, reszta nic. Kiedyś byłem tu modem, niestety tej funkcji już nie posiadam, bo bym ten szitburdel posprzątał. Widać administracja leży i kwiczy i/lub jej nie ma - szkoda. Zestaw kupiłem na Ebayu: - e-kit 1000 watów - bateria robiona na zamówienie 27 AH - czujniki do hebli hydraulicznych - korba na kwadrat z blatem 48 - wolnobieg 9 biegów Zestaw posiada asystę pedałowania- stąd korba na kwadrat. Czekam jeszcze na baterię manetke 9sp do przerzutki. Kobieca intuicja podpowiadała że tak się może stać- z pewnych przyczyn nie wchodziłem tu od założenia wątku i jak widać praktycznie nic przez to nie straciłem. -
Myślę o przerobieniu roweru na elektryka. Baza to rower mtb pod rozmiar kół 27.5 cala. Służy do jazdy po asfalcie. Chciałbym żeby e-zestaw funkcjonował w następujących warunkach: Moc pozwalająca na jazdę z prędkością ok 50km/h . Zasięg przy najmocniejszym stopniu wspomagania przy bardzo górzystym miejscu eksploatacji 60-80 km Bezproblemowa eksploatacja w warunkach z dużą ilością podjazdów. W przypadku silnika zamontowanego w tylnym kole kompatybilność z normalnymi kasetami i hamulcem tarczowym. W miarę możliwości dobra szczelność baterii/reszty komponentów tak by znosiły jazdę w deszczu. Proszę o sugestie dotyczące konkretnych zestawów i kompatybilnych baterii spełniających wszystkie lub większość podanych kryteriów. Możliwie najtaniej - za sensowne zestawy, bezawaryjnosc jest również istotna. Może ktoś jest zorientowany który zestaw dostępny za granicą, w Wlk Brytanii, na Ebayu spełnia te kryteria. Będę wdzięczny za sugestie i pomoc.
-
To może zmiażdżyć w przypadku nieostroznego obchodzenia się Jedyne co ten produkt dobrym to obsługa gwarancyjna. Natomiast serce roweru w moim odczuciu i styczności w niczym nie odbiega od rynkowej średniej najniższych modeli innych firm.
-
Trek miażdży (od lat): - jakoscią zaplotu kół - trwalością obręczy alu pod hamulce obręczowe - jakością bebechów piast - "sztywnością" haków przerzutek - i genialnością rozwiązania mufy suportu bb90 które zapewnia klientom regularność wymiany ram. :) Nie wiem czym może zmiażdżyć Marlin, na pewno swoją masą startową gdy ze stojaka spadnie na stopy. :) Ja chętnie bym w takich dniach pouczestniczył z nadzieją że będzie ktoś z osób odpowiedzialnych za projektowanie czy kontrolę jakości.
-
Obecnie mam Srama db1 i Clarksa - siemano już żadnej szansy nie dam.
-
Klamka jest mułowata bo uszczelki w zaciskach twardnieją. Opór wzrasta i tłoczki nie cofają się tak jak założył producent - tłoczek wypchnięty nie wraca i klamka ma krótszy skok. Co dziwne - nie jest to przypadłość wszystkich sztuk Shimano czy wszystkich egzemplarzy danego modelu - niektóre "puchną" inne nie. Miałem 525 naście lat temu - nie puchły nawet w dużych minusach. 535 puchły w okolicach plus 5. Po zagrzaniu wracały do normy. 775 puchły przy plus 10. Potem miałem długą przerwę. 445 puchły i ostatecznie uszczelki się zdeformowały, klamki nie pracowały po zagrzaniu normalnie - skończyło się zaciśnięciem klocków na tarczach. Po wymianie zacisków kolejne dwie sztuki się posikały. 486 nie puchły w minus 13 ale wiosną zlały się obie sztuki. 596 - puchł koło zera, zacisk zlał się po dłuższym przestoju roweru. 980/xtr - oba zaciski wycieki po dłuższym nieużywaniu (nie puchły w niższych temperaturach) Slx 676 - wyciek z zacisku. Dwie sztuki 785 - wyciek z zacisków (praktycznie nieużywane, zajęły miejsce powyższych 980) 6 sztuk 396 - wszystkie z wyciekami, z czego najkrócej ostatni - trzy jazdy. Siemanowskim zaciskom szkodzi: niższa temperatura, sól i jeszcze nie wiem właściwie co A o sikach w rowerach serwisowych to już pisałem bardzo dużo. Szitmano to ultra kiszka jakościowa, legalnie niepoprawiana przez producenta.
-
Stare hamulce Avida uwzględniały przy mocowaniu podkładki tri align, ich grubość - zacisk miał przesunięte na zewnątrz mocowania do adaptera. Od kilku lat Sram zrezygnował z tri align i zmienił też geometrię zacisku, na standardową. Przy ocieraniu jak w temacie dajesz dodatkowe dystanse pomiędzy adapter i załączone podkładki tri align.
-
Jak poczytasz posty gocu to zrozumiesz dlaczego pisze to co pisze.
- 48 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- full suspension
- full
- (i 10 więcej)
-
Uszkodzeniu ulegają uszczelki, dochodzi do korozji materiału z którego zrobiony jest zacisk (alu), dochodzi do uszkodzenia powierzchni ścian gniazd tłoków.
-
Problemem nie jest płyn tylko guma uszczelek - ta w Shimano reaguje na zmiany /niższe temperatury - albo twardnieją klamki, albo uszczelki odksztalcaja się trwałe albo zaciski ciekną. Sram/Avid jest niewrazliwy na temperatury i z jej powodu nie dochodzi do wycieków.
-
Manitou to dziwna firma. Mój Minute miał mieć 130 skoku a realnie miał 100, gdyż popychacz komory tłumienia pracował jedynie na długości 100 mm a popychacz sprężyny 130, przy czym widelec po maksymalnym ugięciu miał 35 mm wystających górnych lag.
-
[Projekt 29er] Ellsworth Evolve 29er by BajkowiecxD x<11kg
tobo odpowiedział BajkowiecxD → na temat → Mania lekkości
Ja też nie krytykuję ale co jest tu mieszczuchowatego albo trekkingowego? -
Ile hebli Shimano serwisowales i ile lat styczności masz z nimi i z serwisem hamulców? Bo z mojego doświadczenia wynika że niczego nie wymieniasz jeśli chodzi o przewód jeśli nie jest uszkodzony i nie ma wycieku z gniazd przyłączeniowych w klamce i zacisku.
-
Nie miałem styczności. Aluminiaki wychodzą Trekowi lepiej niż karbon.
-
....które to doswiadczenie nijak się nie przekłada na sensowność konstrukcji i jakość wykonania wielu modeli. Jak stwierdził mój były szef: "W dziale projektowym szos i mtb pracują umysłowe betonu o przekonaniu że absolutnie wszystko wiedzą najlepiej."
-
Upierdliwość regulacji? Co dolega procedurze odpowietrzania w Juicy? A skracanie przewodów?
-
Pewien jestem że nie masz pojęcia o czym piszesz. Gdyby każdy polski mechanik był kumaty i był specjalistą to nie byłoby masy tematów np na forach o jakości usług i wiedzy polskich "specóf". Zakładając że ogarniesz sprawę w Polsce (licząc dowóz roweru na lotinsko, bilety lotnicze tam i powrót, dowóz roweru w Pl do domu) i będziesz miał szczęście trafić na "fachowca" który dużo zrobi a mało osiągnie (wg polskich częstych standardów) to może się okazać że po powrocie nadal będziesz musiał sprawę ogarniać na miejscu, za dodatkowym kosztem. Wg mnie przynajmniej część tych czynności to proste sprawy, których ogarnięcie jest zupełnie podstawą korzystania z roweru i należą one do przydatnych umiejętności, tak czy inaczej. Robiąc je sam obetniesz koszty obsługi serwisowej, części możesz przy odrobinie chęci poszukać i nabyć sam, taniej, Proponuję sprawdzić ile w takim serwisie wezmą w jukejowie za prostowanie koła z reanimacją piasty. Zapewniam że przy tej cenie roweru kupno nowego koła będzie tańszą opcją niż koszt serwisu, a koło i tak w podobnym czasie kolejny raz będzie wymagało centrowania i patroszenia piasty z wymianą wszystkich bebechów. Ja wiele razy tak wymieniałem koła bo cena serwisu piasty, części do niej oraz centrowanie to poziom 450-500 zł. (również cena zagraniczna) Nowe koło (w którym nie było wytartej obręczy) to powiedzmy 550 zł za coś w miarę markowego a 400 niemarkowego. A klient przynosił parcha którego potrzebował ożywić na już, bo kolejny dzień rowerem do pracy, a serwis musiał padlinę trzymać ze dwa dni. Klient musiał jechać autem do pracy (benzyna plus koszt wjazdu do centrum) albo taksówka w cenie połowy królestwa. Więc nowe koło było tak czy inaczej najtańszą opcją z której korzysta bardzo wiele osób.
-
Akurat Trek M był w tej wersji obuty w graty najbardziej wypasione jakie oferuje firma. Czy sprzedały się na pniu? Z tego co pamiętam to jesienią zeszłego roku w katalogu wyprzedażowym była pełna rozmiarówka w sporej ilości sztuk. Czy to otworzyło księgowym oczy? Ja rowery w absurdalnych cenach pamiętam od kiedy zacząłem czytać niemiecką prasę 18 lat temu, 7 tys euro Hope to jest jeszcze ze trzy za mało do standardu końca skali firmowych ofert. Poza tym Hope zawsze było niezbyt tanie, z takiego czy innego powodu. Uzasadnienie? Od paru lat porównywarki cen w necie, oferty sklepów netowych i walka z nimi przez sklepy stacjonarne jest na porządku dziennym i pytanie o rabat jest tak samo oczywiste jak pytanie o dostępny rozmiar. Zniżki posezonowe można otrzymać często jeszcze w poprzednim sezonie, jeśli ktoś jest dobrym negocjatorem, upartym męczybułą albo ma dar przekonywania. Śrubując cenę na starcie można nadal wydębić od klienta sporo po przyjacielskiej zniżce. Obie strony są kontente. To w branży rowerowej standard od wielu lat.
-
Jeśli standardy są kiepskie co do projektu, wykonania i użycia to dlaczego bunt? Wiele razy sprzedawalismy drogi rower. Pytałem tych ze sklepu jak oni to robią, bo jakości sprzedać nie są w stanie, bez względu na sumę. "Sprzedajemy odczucia". Domyślam się że to ciężkie wyzwanie nie móc sprzedawać czegoś bardziej mierzalnego. Wiele osób chce wydać żeby mieć jakość i są za to gotowe zapłacić dużo. Może to jest odpowiedź na pytanie "po co".
-
Większość raczej nie nabywa produktów tej firmy i nie sądzę by firma chciała zalać rynek nawet gdyby był to rower za pół tej ceny i tak nie byłby wzięty.
-
Po co? Jeśli zastosowane rozwiązania są (byc może) jakościowo lepsze od standardów rynkowych? Poza tym Hope na rynku rowerowym jest znane, Cannon na motocyklowym nie więc dużo trudniej trafić do ludzi w takim przypadku. Tak se gdybam.
-
Chłopaki mają dysonans informacyjny - w jednym miejscu czas realizacji zamówienia to 8 tygodni w drugim 90 dni. Plus minus zguba 4 tygodni.
-
http://www.trickstuff.de/de/products/Piccola.php Pewnie mowa o tym. To co mnie przekonuje to bardzo dogłębne "opisanie przypadku", czyli przedstawienie z podaniem co, gdzie jak i dlaczego. Chyba nikt inny do tej pory nie uzewnętrzniał się do tego stopnia (bo z reguły wyjszłyby wszelkie konstrukcyjne i materiałowe babole ). Czas realizacji zamówienia to 90 dni, cena nie jest magnetycznie przyciągająca, no ale chyba to nie jest szczególnym problemem. http://www.mtb-news.de/news/2016/08/27/trickstuff-piccola-test-bremse/?utm_source=forum&utm_medium=teaser&utm_campaign=news Bardzo szczegółowy i sporo wyjaśniający test.
-
Ale ten hebel trickstuffa to czterotłoczek do dh dla ludzi potrzebujących ekstremalnych wrażeń z hamowania.
