Skocz do zawartości

wojtasin

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 601
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez wojtasin

  1. Wczoraj byłem bliski zderzenia z rowerzystą mającym w rzyci zasady panujące na skrzyżowaniach równorzędnych, no zdarza się. Zdenerwował mnie stek wulgaryzmów po zwróceniu mu uwagi, że nie miał pierwszeństwa.
  2. Paragonu nie mam, mam tylko w historii zamówień ze sklepu, cena z 2010 roku.
  3. To może po tych wszystkich towerach, marvelach i innych cosiach, wrócą do Minute? Mars Air na zawsze w mym serduszku.
  4. Przerobiłem sporo wynalazków (kilka kurtek z membranami gore, dermizax - mam spodnie, triplepoint ceramic, gelanots 3U, ceplex active), zdanie mam podobne, gore ma najlepszą wypadkową oddychalności i wodoszczelności, gelanots 3u (nie mylić z 3s) zdecydowanie lepiej oddycha, ale szybko się rozpada, przy ceplexie czuć, że oddycha, dermizax jest fajny, jak jest chłodno, jak jest ciepło, to jest jak raincut z deca, wydaje się też najbardziej trwały, triplepoint to według mnie najbardziej przereklamownaa membrana. Przy marszach z plecakiem w deszczu najlepszą oddychalność zapewniała mi peleryna osłaniająca jednocześnie plecak.
  5. Elo, umknęło w natłoku innych rzeczy. Na szczęście nie kupiłem, w planach miałem tańszy model X, ale jak sobie popatrzyłem na jakość plików i praktycznie brak dźwięku, to zmieniłem obiekt zainteresowania, miałem kupić Xiaomi Seabird, ale coraz bardziej skłaniam się ku jakiemuś GoPro (ale raczej White lub Silver), nie spieszy mi się, więc poczekam do jesieni, może znów się trafi 7 Silver za 650 złotych, jeśli nie, to jednak ten siajomi, przy 1080p ma bitrate 30 Mb/s.
  6. Miałem podobnie z koszulkami pearl izumi i nike - na obu zostają plamy, niektóre plamy z czasem blakły, obie koszulki już poszły na przemiał. Teraz mam koszulkę w szare wzorki i plam jakby nie widać
  7. Bo nie bardzo wiem, gdzie to wrzucić. Znalazłem kurtkę rowerową z deca, jeśli ten, kto zgubił czyta - jest na trasie, widoczna i rozpoznawalna z roweru.
  8. Onone miał jeszcze ramę pod dłuższe widły - 456, tam od 120 do chyba 140 mm pasowało, też pakistańskie rurki Na allegro jest inbred 18, ale cena, pomimo składu zestawu - dla mnie trochę z tyłka.
  9. InBred to stara konstrukcja z wąską sterówką, co z automatu wpycha cię w dość wąską półkę rynku wtórnego amortyzatorów (choć na olx od dość dawna jest nowy marvel pro z prostą rurą), dość długo jeździłem na tej ramie ze sztywnym, stalowym widłem, ale po dwóch latach zdecydowałem się zamontować tam widelec i kilka miesięcy zajęło mi kupienie czegoś w miarę przyjemnego w użytkowaniu i nie rujnującego budżetu. Ta rama to stara konstrukcja i drugi raz bym jej nie kupił, ale pomimo swojej wagi (ponad 90 kilogramów) i jazdy z sakwami nie doświadczyłem elastycznego tyłu.
  10. Literki D mi bardzo brakuje w nazwie. Prowadzenie linek na zewnątrz w wyprawówce zawsze na plus
  11. Raincuty poszły trochę w górę z ceną, ale za dwie paczki można kupić zestaw ze spodniami Pomimo, że kosztują już 50 złotych, to mają ten plus, że jak zaczyna przeciekać, to nie trafia cię szlag, a przypadku kurtałek za 600-1000 złotych to już coś człowieka bierze (paclite shell od scotta zaczął mi cieknąć już po roku, też paclite od Mountain Equipement po trzech latach też, wypasiony gelanots od milo - po dwóch latach, spodnie z deca po roku, ale kosztowały 70 złotych). Teraz kupiłem takie cóś - https://www.decathlon.pl/kurtka-mh900-wtp-mska-id_8502093.html - w porównaniu do markowych membran oddycha słabo, nie przecieka, ale potrafię ją tak zaparować, że prawie na to samo wychodzi
  12. Inbred po wymienie czarnego widła Surley na białego Manitou.
  13. Prawie nie pojechałem. Wpierw sprawy osobiste, później problemy z uzyskaniem urlopu, na który niby zgodę miałem od lipca ubiegłego roku; wyjeżdżałem w sobotę, urlop mi podpisali dopiero w piątek przed tą sobotą, także poszło trochę bez przygotowania. Gdybym nie pojechał - straciłbym niewiele, a tak osiem klocków (przeloty, ubezpieczenia, ponad tysiąc zielonego papieru na miejscu). Rowerowo Patagonia to, według mnie, pomysł średni, żeby się pocieszyć widokami trzeba trochę odejść od drogi albo porzucić rower na kampingu, w sumie raczej nie polecam, są ciekawsze i tańsze miejscówki na zimowe ferie. Gdyby nie towarzystwo, to pewnie po tygodniu, najwyżej dwóch, powiesiłbym się z żalu na jakimś płocie Nibyrelacja - https://ridewithgps.com/ride_reports/4585-boring-patagonia-2020 Trasa - https://ridewithgps.com/routes/32025089
  14. Nie, ale jest dużo innych. Kolega podał dwa całkiem dobre. Kiedyś tam wrzucę link do galerii, ale wpierw zaległości w pracy i w domu.
  15. Bo mi szwankuje ekran dotykowy i nie mogę dodać zdjęcia z Santiago, gdzie stabilnie i nie tak, jak piszą w mediach.
  16. Bo koniec już bliski i chętnie ucałuję polski beton.
  17. Tak, powoli kończę miesięczne wakacje. Biwak faktycznie na jeziorem Desierto. Widok na Fitzroya. Kąpałem się w Lago Electrico
  18. Siostra mi pisała, u mnie na wsi 5 stopni, wieje dość mocno i pada śnieg z deszczem. Dokładnie, jak tutaj P.S. To przykład, że nawet do kąpieli warto z telefonem.
  19. Bo leje i kisnę w namiocie.
  20. Bo latem mam zimniej, niż Wy macie zimą :D
  21. Stalowe koszyczki zefala zawsze na propsie
  22. Czy miał ktoś styczność z amazonowymi Akaso? Na youtubach pokazują, że stabilizacja taka nawet działająca, obraz w 4K trochę mało szczegółowy, ale w FHD już jest wystarczająco dobrze, ale tyle YT, a wolałbym posłuchać naszego polskiego marudzenia na wady tych kamerek
  23. Okolice 1999/2000.
  24. To zależy gdzie jedziesz, jeśli w miejsca, gdzie co 30 kilometrów masz jakiś sklep rowerowy - nie ma co przesadzać, jeśli na jakieś totalne wygwizdowo - to już według uznania (kiedyś targałem nawet zapasowy hamulec, zacisk sztycy i manetkę). Sam, oprócz takich oczywistych rzeczy, jak dętka, łatki, kleje czy zestaw kluczy, w dalsze wyjazdy zabieram zapasowy hak przerzutki, klocki i kilka szprych dopasowanych do moich kół, w bardziej odludne miejsca także zapasową oponę. Często zabieram zbyt dużo rzeczy (w tym roku miałem na przykład buty, których ani razu nie ubrałem, targam niepotrzebnie zbyt dużo sprzętu foto). Z ciuchami to tak, że zależy na jakie kompromisy jesteś gotów, żeby było lżej i jechało się lepiej - po jednej zmianie wszystkiego poza bielizną wystarczy (bielizny biorę więcej). Jest też sprawa kuchni - jeśli nastawiasz się tylko na punkty gastronomiczne, to problem praktycznie nie występuje, jeśli chcesz coś pichcić sam - to palnik, gary, sztućce, dobrym kompromisem jest mix - poranna kawa i małe śniadanie przy namiocie, obiad na bogato i wieczorem herbatka (taka z cukrem, bez cytrynki). Wtedy wystarczy mały palnik i stalowy kubek. Ja targam kawiarkę i ceramikę do kawy Mi łatwiej wyspać się miejscach, gdzie nikt nie hałasuje, nikt nie tłucze się po nocy, dlatego noclegi na polach namiotowych w Polsce* to dla mnie taka bardziej ostateczność, noclegi pod dachem czy u kogoś za domem też raczej sporadycznie, kiedy nie ma innego wyjścia, ale takie widoki to raczej w punktach na dziko
  25. X-Caliber w rozmiarze 17,5 z 2014 roku i z miskami sterów i hakiem ważył ~1900 gram, Marlin (26") z 2008 - niecałe 1600 gram, ale 26 to zdecydowanie inna kategoria.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...