Średnio 15%, maks 22% - kiedyś jak człowiek podjechał, to brawa słyszał od turystów na szczycie. Ba, nawet propozycje małżeństwa były. A dziś ledwo co spojrzą, a pod nosem słychać - elektrykiem też bym dał radę. Z tym że ów jegomość elektrykiem nie jechał. I weź tu teraz zrób wrażenie na niewiastach. Chłopak z gitarą nie, chłopak na rowerze nie...