Waga: ~354 g.
Budowa: zatrzask obustronny, łożyska kulkowe, oś cro-mo mocowana imbusem 8mm

Pedały te mają za sobą nieco ponad 3000km. Zastąpiły one Ritchey V4, dlatego do nich będę nawiązywał.
Z zewnątrz konstrukcją nie różnią się praktycznie niczym od niższych 540. Jedyna zauważalna różnica, to kolorystyka i logo grupy z boku, reszta to również raczej kosmetyka.
Mógłbym skopiować część o dobrym podparciu stopy, ale tego nie zrobię
Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy po odpakowaniu to opór przy kręceniu palcem, powstały przez nawalenie smaru do środka
Niedawno pojawiły się niewielkie luzy, póki co nie przeszkadzają w jeździe, ale jest to irytujące i chyba nieuniknione. Będę musiał z tym powalczyć. Z innych problemów, jakie się pojawiły, to czasem pojawiający się luz pedał-blok i niekiedy kłopot z wypięciem, tak jakby blok się zacinał...może to właśnie kwestia bloków? Gdy podkręcam śrubę regulacyjną, problem z blokami ustaje i nie boje się skakać - przy stosunkowo lekko napiętej sprężynie zdarzały się niekontrolowane wypięcia. Niestety przy dokręcaniu lekko obrobiłem imbusy jednego pedała/u [ewidentnie mój błąd - były zabrudzone]
Może później coś mnie jeszcze oświeci i dopiszę.
PLUSY
+ dobre oczyszczanie z błota, chociaż Ritchey chyba radzi sobie nieco lepiej
+ dość dobre uszczelnienia
+ dobre trzymanie stopy
+ rozbieralny mechanizm zatrzaskowy
MINUSY
- znikomy [jeśli w ogóle] zysk wagowy porównując do 540
- łapią luzy [niewielkie ale zawsze]
- ścierające się boczna powierzchnia
- cena, w porównaniu do 540





Rower
















