a więc podziele się moim sposbem jak wcześniej pisałem dziś sie zabrałem za czyszczenie po rozkuciu wsadziłem go do słojka nalałem tam nafty ale nie zdążyłem potrząsnać, a już nafta była czarna i tak 3 razy, wkoćnu wymieszałem czystą naftę,benzynę,rozpuszczalnik i olej jakiś jutro wrzuce nazwe, zamknołem słoik, pomieszałem z minute wyjołem łańcuch czyściutki zrobiłem mu jescze jednego szejka dla oczyszczenia z oleji itd. w nafcie nafta pozostała biała cały brud zszedł polecam
[konserwacja] czyszczenie łańcucha - sposoby
#321
Napisano 09 luty 2012 - 20:54
a więc podziele się moim sposbem jak wcześniej pisałem dziś sie zabrałem za czyszczenie po rozkuciu wsadziłem go do słojka nalałem tam nafty ale nie zdążyłem potrząsnać, a już nafta była czarna i tak 3 razy, wkoćnu wymieszałem czystą naftę,benzynę,rozpuszczalnik i olej jakiś jutro wrzuce nazwe, zamknołem słoik, pomieszałem z minute wyjołem łańcuch czyściutki zrobiłem mu jescze jednego szejka dla oczyszczenia z oleji itd. w nafcie nafta pozostała biała cały brud zszedł polecam
Rowery
#322
Napisano 16 luty 2012 - 23:23
Użytkownik ponerek dnia 09 luty 2012 - 20:54 napisał
Po nafcie należy zrobić szybką kąpiel w benzynie ekstrakcyjnej żeby wypłukać naftę....TAK...WYPŁUKAĆ NAFTĘ!!
Nafta zostaje wewnątrz łańcucha i rozrzedza olejki do smarowania....
Bo krótkiej kąpieli w benzynie ekstrakcyjnej należy łańcuch gdzieć powiesić (proponuję nad gazetą) żeby ociekł i wysechł....
NA KRÓTKO powiesić bo benzyka szybko wyparowuje....a łańcuch pozostawia totalnie bez ochronnej warstwy....nawet dobre wysokie Wippermanny i Connexy...i inne zachodzą rdzą po tej operacji.......
natychmiast po tej krótkiej operacji schnięcia łańcuch smarujemy gdzie trzeba i jak trzeba, a podczas wycierania do sucha nadmiaru olejków należy popieścić tą samą zaolejoną szmatką boczne powierzchnie łańcucha, żeby były pokryte warstwą olejku.....i dalej pieścić całość do sucha
Łańcuch ma mieć mokro w środku wiadomo...ale po takich kąpielach jak nie dostanie warstwy ochronnej to będziecie mieli kolorowy łańcuch
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
#323
Napisano 20 luty 2012 - 02:26
Użytkownik ulvgar dnia 12 grudzień 2011 - 19:04 napisał
Przykładam do kółeczek jakiś płaski klucz/kawałek blaszki i zeskrobuję syf kręcąc korbą. Jest to sposób na doraźne i niezbyt dokładne czyszczenie.
Ale gdy brakuje czasu na rozkręcanie i dokładne mycie w benzynie mogę go polecić.
#324
Napisano 20 luty 2012 - 08:07
Użytkownik dejtrejder dnia 20 luty 2012 - 02:26 napisał
Do takiego stanu raczej nie powinno sie w ogóle dopuścić....
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
#325
Napisano 20 luty 2012 - 12:30
Użytkownik qdlaty123 dnia 20 luty 2012 - 08:07 napisał
Do takiego stanu raczej nie powinno sie w ogóle dopuścić....
Nie jest tak źle
Rowery
#326
Napisano 20 luty 2012 - 20:20
Przygodę z rowerami planuję dopiero zacząć (do tej pory jeździłem rowerem tylko jakieś kilka km dziennie do pracy).
Z racji tego zacząłem od zakupienia roweru
Ostatecznie kupiłem nieco inny sprzęt, używany ale w dobrym stanie i za dobre pieniądze. Stał kilka lat gdzieś w garażu to i nałapał kurzu we wszystkie możliwe otwory. Szczególnie łańcuch drażnił moje zmysły- miał w sobie tyle kurzu że przy pedałowaniu wszystko w nim trzeszczało. Wyginając go na boki trzesk był jeszcze gorszy.
Nudząc się w długie i zimowe wieczory wyczyściłem go ale tylko z zewnątrz. Do środka czyli do wszelakich łożysk nie chciałem się dobierać, stwierdziłem, że zawiozę do serwisu i tam zrobią mi to wszystko porządnie.
Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Gdy zostawiałem rower u majstra zwróciłem uwagę by szczególnie zajął się łańcuchem. Po kilku dniach dostałem info, że sprzęt jest gotowy do odbioru. Szczęśliwy pojechałem do tego serwisu. Zapłaciłem 90zł (w cenie były już uwzględnione błotniki i dzwonek) i zabrałem maszynę do domu. Faktycznie wszystko jakby trochę lżej się kręciło i ciszej...poza tym nieszczęsnym łańcuchem. Fakt- nasmarowali go, bo z zewnątrz ładnie się błyszczał, ale piach w środku pozostał. Pierwsza myśl- od teraz JA będę serwisował własny sprzęt.
Kolejne wertowanie postów- tym razem żeby roztrzygnąć dylemat: rozkuć łańcuch i zakuć ponownie czy rozciąć i wstawić spinkę. Ostatecznie wybrałem drugą opcję.
No i tym samym po krótkim wstępie przechodzę do rzeczy:) :
1- wstępne płukanie w rękach w ciepłej wodzie z płynem do naczyń (uch ile z tego syfu wypłynęło)
2- zanurzenie w ropie (zastanawiałem się w czym myć: ropa, benzyna ze stacji, czy może benzyna ekstrakcyjna. Gdzieś się dowiedziałem, że obie benzyny strasznie wysuszają, a ropa jest bardziej tłusta. Po co mi to wiedzieć skoro potem i tak zamierzam smarować łańcuch? Ostatecznie wybrałem ropę. Brat mi sugerował, żeby zanurzyć w ropie, a ją podpalić. Wtedy cały brud opada na dno. Fakt że dobrze to działa bo sam to robiłem, ale w częściach od kombajnu gdzie trzeba było oczyścić ze starego i brudnego smaru część, która nie miała tak drobnych zakamarków jak rowerowy łańcuch:) Druga sprawa, że wysoka temperatura mogłaby niekorzystnie wpłynąć na łańcuch. Więc wytelepałem łańcuch ręcznie, ale nie był to szejk. Potem szczoteczką do zębów wyszorowałem już do czysta.)
3- zawiesiłem, żeby resztki ropy ociekły- w przeciwieństwie do benzyny ropa nie paruje tak fajnie i zostaje do samego końca. Zastanawiałem się czy potem umyć go jeszcze raz w płynie do naczyń, żeby usunąć ropę, która rozpuszcza olej, czy lepiej zostawić jak jest. No bo lepiej chyba, żeby były resztki ropy w łańcuchu zamiast wody, która raczej może siać większe spustoszenie co nie? Mogłem umyć w płynie, a potem wyprzeć wodę np WD-40. No ale wtedy zostałyby resztki WD-40, który pewnie też by potem "atakował" olej. Stwierdziłem, że nie będę robił sobie pod górkę i czekałem, aż ropa spłynie z łańcucha.
4- Wycieranie szmatą.
Po tych zabiegach już nie czułem żadnego piachu w ogniwach- cel osiągnięty
Następny dylemat: czym go teraz smarować? Na forum, aż wrze miedzy zwolennikami mokrego i kleistego oleju a suchego, teflonowego. Czytałem....czytałem i wciąż nie miałem pewności który będzie dla mnie lepszy. Ostatecznie na moją decyzję, wpłyneły słowa jednej osoby która twierdziła, że woli mieć suchy i czysty łańcuch (jak i całą resztę napędu) i częściej go smarować niż mieć cały obklejony gęstym olejem do którego wszystko się klei. Poszedłem tym tropem. Kupiłem FL czerwony teflon plus czy jakoś tak. Był w opcji jeszcze FL Ceramic Wax, ale zrezygnowałem.
Na założonym już łańcuchu dawałem po kropelce na każde ogniwo. Następnego dnia wyczyściłem z zewnątrz szmatką. Stał kilka dni i dałem jeszcze jedną warstwę i znowu następnego dnia wytarłem szmatą resztki z zewnątrz łańcucha.
Napęd chodzi cicho, ale na postoju do góry kołami. Nie chciało mi się wyjeżdżać nim na ulice zimą.
Jeśli macie jakies uwagi odnośnie moich procedur to chętnie wysłucham waszych rad i słów krytyki
Pewnie nie jeden z Was myśli sobie: "Wszystko spoko, tylko jakim rowerem, gdzie i w jakich warunkach zamierzasz jeździć?"
Odpowiadam: Rower MTB, jazda do pracy (po ulicy, chodniku i przez krawężniki) plus rekreacyjne wycieczki w okolicach Suwalszczyzny, czyli głównie drogi piaskowe. Warunki suche lub wilgotne, ale nie mokre- nie przepadam za deszczem gdy siedzę na rowerze.
Sorry, że tak to rozwlekłem i dałem nudny wstęp, ale musiałem komuś się wygadać po rozczarowaniu się moim Suwalskim serwisem:)
Pozdrawiam wszystkich!
Ps.: Jest tu może ktoś z Suwałk lub okolic?
#327
Napisano 20 luty 2012 - 21:13
Użytkownik kloczek dnia 20 luty 2012 - 20:20 napisał
Nie kumam co znaczy "rozciąć"
Ropę z uwagi na rozpuszczanie oleju (jak i naftę, jak i WD-40 którego stosowanie w rowerze powinno być karane latami ciężkich robót w kamieniołomie) czyści się i wypłukuje właśnie benzynką ekstrakcyjną....ale to taki krótki "szejk" jak to nazywacie....na zawieszkę żeby ociekło i się wysuszyło i od razu po 5 minutkach smarowanko olejkiem - jak się zostawi to rdzą się zarumieni nawet łańcuch z wyższych grup
również pozdrawiam
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
#328
Napisano 20 luty 2012 - 22:19
Użytkownik qdlaty123 dnia 20 luty 2012 - 21:13 napisał
Z Tym rozkuwaniem chodzi o to, że nie mam tego magicznego rozkuwaczo-skuwacza którym mógłbym piny wycisąć. Miałem jakiś gwóźdź i młotek, ale żeby wybić tymi narzędziami musiałbym podłożyć pod łańcuch coś twardego. Z całym rowerem nie miałem dostepu do tego twardego miejsca, więc najpierw rozciąłem dziada aż się iskry posypały i potem dopiero wybiłem piny. Brutalna metoda, ale jedyna którą mogłem u siebie wykonać w mieszkaniu w bloku:)
Co do czyszczenia łańcucha to dzięki za radę, następnym razem zakończę proces benzyną ekstrakcyjną i posmaruję
Użytkownik kloczek edytował ten post 20 luty 2012 - 22:20
#329
Napisano 20 luty 2012 - 23:29
Użytkownik dejtrejder edytował ten post 20 luty 2012 - 23:33
#330
Napisano 20 luty 2012 - 23:41
Z tą płonącą ropą to na poważnie. Kiedyś z ojcem na wsi mielismy problem coś oczyścić (nie pamiętam co, ale jakaś wielka i ciężka część od kombajnu). To się ojciec wnerwij, wrzucił do metalowego wiadra z ropą i podpalił
Mam jeszcze zamiar dobrać się do amorka (w serwisie mnei straszyli, że lepiej tam nie zaglądać bo po złożeniu może byc jeszcze gorzej) ale to już nie temat w tym dziale.
Pozdrawiam
#331
Napisano 20 luty 2012 - 23:42
W zimę radzę nakładać naprawdę sporo smaru, nie żałować, może łańcuch będzie łapał syf, ale przynajmniej nie zardzewieje po pierwszej przejażdżce. FL czerwony na zimę się nie nadaje lepiej jakiś Rohloff, albo coś...
Jeśli masz fundusze, polecam zacząć kompletować narzędzia i samemu robić serwis. Zwraca się i to dość szybko, poza tym robisz sobie serwis od ręki, a nie czekasz aż fachowcy się tym zajmą. Polecam zacząć od kupienia smarów (do łańcucha, stały do łożysk i jakiś na gwinty), podstawowe klucze - ampulowe, śrubokręty, klucze do konusów, płaskie, do suportu, ciapciak do linek, kombinerki, klucz do kaset + bat (ew. stary łancuch), klucz do pedałów (lub płaska 15 z przedłużką w postaci rury). Kup sobie książkę o serwisowaniu roweru i zacznij od prostych czynności.
#332
Napisano 20 luty 2012 - 23:50
Olej ten który wspomniałem. Mam jeszcze jakiś olej wazelinowy do pancerzy linek (choć naczytałem się wiele i nie każdy radzi smarować pancerze).
Do łożysk wstępnie mam wazelinę techniczną, ale trochę brudną bo brałem z wielkiego kubła który stał bez wieczka (z garażu ze wsi). Narzędzie też powoli zbieram- nie wszystko na raz bo zbankrutować można:)
A do książki się przymierzam żeby coś kupić i po przeczytaniu mieć trochę większe pojęcie o rowerze.
#333
Napisano 21 luty 2012 - 10:05
Finishline zielony (crosscountry na mokre na zimę) 120ml - ca.25-30zł
Narzędzia kupować tuż przed planowanym serwisem - wolę te twoje 90zł włożyć na bieżąco w narzędzia niż dawać serwisowi za smarowanie łożysk kulkowych na konusach.
Co innego wymiana łożysk maszynowych, ich regulacja (czasem trzeba konkretnych narzędzi do konkretnych kół - np. Mavic - i po sprzedazy kół masz narzędzie które się nie przydaje więcej....nie kupiłem i nie żałuję
Serwis wyższych amorów FOX w serwisie, swojego RS Lyrik Solo Air pewnie rozgrzebię sam, Marzocchi proste jak budowa cepa....o niższych modelach prawie wszystkich firm nie wspomnę - robi się to przy pomocy zwykłych kluczy (ewentualnie przedłużanych nasadek) i w przypadku RST kluczyka do odkręcania korków za 11-13zł - nie polecam francuza bo się zniszczy korek.....
serwis amora nei jest trudny - tylko trzeba z głową rozbierać i z głową skręcić, żeby sobie krzywdy nie zrobić....amora raczej ciężko zepsuć jeżeli się nic na siłę nie rozkręca i nie wybija
Skuwacz do łańcucha polecam kupić w jakimś dobrym zestawie "scyzorykowym" klucz wielofunkcyjny ze skuwaczem najlepszym przyjacielem człowieka
Ciaptak do linek i pancerzyjak najbardziej....w absolutnej ostateczności bardzo dobrej klasy cęgi i refleks w rękach (nie polecam, bo niszczy się na starcie koniec pancerza)
Przelewanie hamulców też się da samemu zrobić...ale tu już trzeba wykazać się inicjatywą własną....nie polecam na nowych hamulcach się uczyć
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
#334
Napisano 21 luty 2012 - 13:49
Użytkownik qdlaty123 dnia 21 luty 2012 - 10:05 napisał
Polecam na zimę nanieść szmatką olej silnikowy na łańcuch. Robię tak ze zużytym olejem motocyklowym Motulem 300V 10W40 i sprawdza się wyśmienicie w tak trudnych zimowych warunkach
#335
Napisano 21 luty 2012 - 21:27
Użytkownik Gumis0303A2 dnia 21 luty 2012 - 13:49 napisał
Nie, dziękuję
Są lepsze specyfiki
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
#336
Napisano 24 luty 2012 - 21:05
#337
Napisano 24 luty 2012 - 21:26
A bardzie na poważnie...jest chlapa...w zasadzie pwoiedziałbym że teraz to małe znaczenie ma
Jeżeli chcesz żeby było książkowo.....to nawet po tym tygodniu możesz przetrzeć "do sucha" - tu upływ czasu nie ma znaczenia, tyle że jak napisałem, w taką mokrą pogodę to raczej nicnie zmieni
łańcuch za chwilę masz mokry od błota i chlapy....a do tego co się bedzie miało przykleić to się i tak przyklei - powiedziałbym że nawet lepiej teraz z nadmiarem jeździć...nic się nie stanie...ale po zjeździe do domu warto jakąś szmatką przynajmniej łańcuch przetrzeć i kolejną naoliwioną szmatką zakonserwować.....i generalnie po zimie pełna kąpiel łańcucha
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
#338
Napisano 25 luty 2012 - 00:07
Użytkownik 7day dnia 24 luty 2012 - 21:05 napisał
To nie motor, że będzie chlapać smarem. W trudnych okresach jak wiosna, a szczególnie jesień i zima nie radziłbym zabierać nadmiaru smaru. Napęd i tak od razu łapie syf a większa ilość smaru bardziej chroni napęd i na dłuższy czas starczy.
#339
Napisano 25 luty 2012 - 09:21
#340
Napisano 28 luty 2012 - 09:41
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Podpięty [konserwacja]po błotnistym maratonie - jak się zabrać?
|
Konserwacja sprzętu | hooday |
|
|
|
[renowacja] Odnowa i Konserwacja 15 letniej holenderki
|
Konserwacja sprzętu | Vhaniss |
|
|
|
[stojak serwisowy] sposoby montażu roweru na stojaku |
Konserwacja sprzętu | Tofi |
|
|
|
[Jaki to typ amortyzatora] - Gazelle - Konserwacja |
Amortyzatory rowerowe przód/tył | xpamer |
|
|
|
[czyszczenie] jak wyczyścić kurtkę i spodnie z farby? |
Odzież rowerowa | razorjack |
|
|



Rower















