Skocz do zawartości

lyndowss

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 767
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika lyndowss

Znachor

Znachor (6/13)

  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Automat Rzadka
  • Conversation Starter
  • Od tygodnia

Ostatnio zdobyte

184

Reputacja

  1. @mklos1 Ja to wiem i to właśnie powiedziałem, ale niektórzy chyba wolą wierzyć w mit rozciągania łańcucha.
  2. Właśnie, że dobrze powiedział. Łańcuch się nie rozciąga, a zużywają się elementy ruchome jak rolki i sworznie. Na to wpływ ma głównie twardość.
  3. Nie, nie będzie tak czysta jak nowa, bo wjedzie w reakcje ze smarem i innymi jakimiś zanieczyszczeniami, które będziesz mył. Dlatego nie jest wieczna. Gdyby robiła się całkowicie czysta po odstaniu to każdy by to stosował i starczałoby na całę życie minus rozlania i parowanie.
  4. Możesz przesączyć przez coś, albo poczekać na proces sedymentacji i odlać czysty płyn delikatnie, żeby piasku nie ruszyć. I TO COŚ JESZCZE DOSTAŁO PUNKT REPUTACJI?! To jest tragedia i porażka tego świata! Nóż się w kieszeni otwiera.
  5. Nawet nie wiem co powiedzieć tutaj, bo przypadek jest beznadziejny! I dobrze, że nie chce wylewać tego byle gdzie. Utylizować co się da. Ziemie mamy tylko jedną i nie jest ona śmietnikiem!
  6. Co to za rocznik tego XCR'a? Ogólnie za tą kwotę się opłaca i pod wagę 55 kg będzie pracować. Wyciągniesz elastomer i będzie miękko. Ważne, żeby był z tłumieniem kompresji, która jest jakby zintegrowana z blokadą. Dalszej części nie rozumiem co Ty chcesz, ale chodzi o hamulce hydrauliczne, ale wypowiedź nie ma sensu.
  7. Potwierdzam. U mnie go nie było po około 30-40km. Zielony Finish Line nie jest długowieczny. Po 100 km go słychać, a po 150 km to już go wcale nie ma.
  8. Zastanawiam się nad tym. Jednak po 100 km łańcuch jest suchy jak wiór. Myślę, że to nie jest głupi pomysł jeżeli ktoś robi duże trasy. Jeżeli masz przejechać 200-300 km to warto mieć smar ze sobą. Lepiej go posmarować niż jechać na suchym i się męczyć z piskami. Jak jedziesz 120 km to można sobie darować. Ja jak nie mam czasu, a napęd potrzebuje smarowania to go czasami smaruje bez czyszczenia i przejeżdżam z 50-60 km, ale potem zawsze go dokładnie czyszczę tak jak powinno być.
  9. Z boku mas zaślepkę, zdjąć ją, odkręcić kontrę, wykręcić bieżnię, ściągnąć pedał, połapać wszystkie kulki. Mogą się różnic wielkością między wewnętrznymi a zewnętrznymi bieżniami więc uważać. Chyba reszt się domyślisz co i jak?
  10. Zakładam, że ludzie którzy czytają mają trochę rozumu. Przynajmniej rozmiaru orzecha i wiedzą, żeby nie robić tego przy rozgrzanym piecu kaflowym etc. W domu raczej nikt nie ma tyle stopni co na zewnątrz. Chyba, że ktoś mieszka w baraku to współczuję. Poza tym samo 32 stopnie Celcjusza jeszcze myślę, że byłyby bezpieczne, ale ja kto były rozgrzane płytki to mogły mieć koło 60 stopni, a to już temeprtatura niebezpieczna.
  11. Wyczyścić to już wyczyściłeś. Właśnie tym WD-40. Gratuluję Pozbawiłeś je smaru to się nie dziw teraz, że Ci strzelają. Trzeba to rozłożyć, wyczyścić odtłuszczaczem, a nie jakimś WD-40 i złożyć na nowym smarze.
  12. Benzyna od razu paruje i się palą jej opary. ON się nie pali jak będziemy podchodzić do niej z ogniem. Olej napędowy, żeby się zapalił to trzeba zrobić ciśnienie. Nie słyszałem, żeby ktoś się skarżył na to, że ekstrakcyjna mu się zapaliła w rękach. Nie masz się czym martwić. Może to jest możliwie w jakiś specjalnych warunkach, ale normalnie one nie występują. Tylko nie szejkować w pobliżu ognia, czyli kuchenek gazowych i innych takich. Z resztą nawet gdyby Ci się zapaliła CUDEM ta benzyna podczas szejkowania to wystarczy, że będziesz dalej szejkować i ogień sam, się zaleje ekstrakcyjną i zgasi. Nawet gdyby tak się nie stało co jest niemożliwe to płomień szybko zgaśnie, bo nie będzie miał dostępu tlenu.
  13. Siodełko może skrzypieć. U mnie skrzypi skóra, ponieważ siodełko jest skórzane, a ugina się podczas jazdy siedzisko względem dwóch prętów, które są częścią siodełka. Nie jest to jednak dla mnie takie uciążliwe, bo na wybojach i tak podnoszę tyłek. Skrzypienie objawia się tylko przy mocniejszych wybojach. Jeżeli komuś tak bardzo przeszkadza to może się ratować kroplami smaru w tych miejscach. Jednak trzeba ustalić najpierw co jest przyczyną. Przeczyszczenie wszystkich łączeń i nasmarowanie jest podstawą. Potem wszystko dobrze dokręcić, bo powodem może być niedokręcenie czegoś wystarczająco mocno. Wiadomo, gdyby to było cokolwiek innego od WD-40 niż standardowy i znany wszystkim odrdzewiacz, to by to napisał zapewne. kola01 Też chciałem to napisać, ale faktycznie WD-40 robi też smary. Żałosna jest ta firma pisząc, że zwykły podstawowy smar litowy to już do zastosowań specjalistycznych. Wychodzą z założenia, że ten podstawowy WD-40 jest do wszystkiego. Prawda jest tak, że to coś od nich do wszystkiego jest do niczego, a te "specjlaistyczne" dla nich smary można byłoby już gdzieś zastosować. Po mojemu jednak smar w spray'u to porażka. http://www.wd40specialist.pl/produkty/bialy-smar-litowy-400-ml
  14. Żadne pryskadła! Wtedy 90% smaru idzie na wszystko inne, a tylko 10% tam gdzie powinno o ile w ogóle. Po kropelce jakiegoś smaru na ogniwo, a potem wytrzeć!
  15. Obojętnie, możesz zacząć od tylnej. Raczej przednia nie ma na to wpływu, chyba, że jest skrajnie źle "wyregulowana". Hamulce, stery i wszystko też sprawdź.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...