Absurd Expedition 2008 - Pedal Revolution
Started By Mieciu, mar 31 2008 13:59
12 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 31 marzec 2008 - 13:59
Początek ubiegłego stulecia. Wyruszają kolejne ekspedycje kierowane przez Przewalskiego, Littledale'a, Hedin'a. Mają jeden cel - pokonanie surowego i niedostępnego obszaru Chang Tang. Większa część zwierząt, które służyły do pomocy w niesieniu ton niezbędnego sprzętu ginie, członkowie ekspedycji są skrajnie wycieńczeni. Wszystkie zespoły ponoszą klęskę. Aż do dzisiejszych czasów, prawie każda następna próba eksploracji tych regionów kończy się niepowodzeniem.
Planem ekspedycji będzie jedna z pierwszych w historii prób samotnego pokonania rowerem najbardziej wysuniętego na północ obszaru Chang Tang znajdującego się w północno – zachodnim Tybecie. Zaplanowana trasa prawdopodobnie nigdy nie zostały przemierzona. Moim celem jest dotarcie na rowerze z Kathmandu do wioski Gerze w centralnym Tybecie, skąd dalej będę kierował się na północ przez niedostępne i bezludne tereny o średniej wysokości 5000 m npm, aż do osiągnięcia najbliższej cywilizacji w wiosce Karasay znajdującej się na obrzeżach pustyni Taklamakan. W ciągu tego okresu prawdopodobnie nie będę miał możliwości spotkania człowieka. Podczas trwania wyprawy przyjdzie mi się zmierzyć z przełęczami o wysokości względnej przekraczającej najwyższe drogowe przełęcze świata, potężnymi wiatrami, zamieciami śnieżnymi i temperaturami spadającymi w nocy do - 30 C.
Zakończenie wyprawy powodzeniem potwierdzi, iż do pokonania tej części Chang Tang nie jest koniecznym angażowanie potężnych karawan zwierząt, bądź używanie zaawansowanych technicznie pojazdów terenowych.
http://pedalrevoluti....org/index.html
Planem ekspedycji będzie jedna z pierwszych w historii prób samotnego pokonania rowerem najbardziej wysuniętego na północ obszaru Chang Tang znajdującego się w północno – zachodnim Tybecie. Zaplanowana trasa prawdopodobnie nigdy nie zostały przemierzona. Moim celem jest dotarcie na rowerze z Kathmandu do wioski Gerze w centralnym Tybecie, skąd dalej będę kierował się na północ przez niedostępne i bezludne tereny o średniej wysokości 5000 m npm, aż do osiągnięcia najbliższej cywilizacji w wiosce Karasay znajdującej się na obrzeżach pustyni Taklamakan. W ciągu tego okresu prawdopodobnie nie będę miał możliwości spotkania człowieka. Podczas trwania wyprawy przyjdzie mi się zmierzyć z przełęczami o wysokości względnej przekraczającej najwyższe drogowe przełęcze świata, potężnymi wiatrami, zamieciami śnieżnymi i temperaturami spadającymi w nocy do - 30 C.
Zakończenie wyprawy powodzeniem potwierdzi, iż do pokonania tej części Chang Tang nie jest koniecznym angażowanie potężnych karawan zwierząt, bądź używanie zaawansowanych technicznie pojazdów terenowych.
http://pedalrevoluti....org/index.html
Rowery
#2
Napisano 31 marzec 2008 - 17:22
a już myślałem że się Mieciu wybierasz do Tybetu...
ale średniej prędkości to on zabójczej miał nie będzie...
ale średniej prędkości to on zabójczej miał nie będzie...
Użytkownik usunięty.
#3
Napisano 31 marzec 2008 - 22:01
Pomysł nieco zwariowany by nie rzec że wręcz szalony
Mam nadzieje że ten bike-wędrowiec ma jakieś obycie w górach zwłaszcza w zimowych/śnieżnych warunkach.
Kłania się tu jeszcze sprawa choroby wysokościowej http://pl.wikipedia....soko%C5%9Bciowa
Kłania się tu jeszcze sprawa choroby wysokościowej http://pl.wikipedia....soko%C5%9Bciowa
#4
Napisano 01 kwiecień 2008 - 14:15
Nie wiem, czy on teraz zostanie wpuszczony do Tybetu
...
Pozdrówko wytrwałym
Pozdrówko wytrwałym
#5
Napisano 29 kwiecień 2008 - 18:08
Wow, ale koles
.
I pomyslec, ze ja za ekstremalny wyczyn uwazam dojechanie na szosowce z Poznania nad morze w jeden dzien...
I pomyslec, ze ja za ekstremalny wyczyn uwazam dojechanie na szosowce z Poznania nad morze w jeden dzien...

The faster you are, the slower life goes by.
Rowery
#6
Napisano 29 kwiecień 2008 - 18:56
A to jest koleś z mojego miasteczka:P Znam go z widzenia. Pozytywnie zakręcony koleś
#7
Napisano 29 wrzesień 2008 - 18:26
Pojechał czy nie pojechał?? Bo od informacji w maju nic więcej się nie ukazało. Miejmy nadzieję, że nic mu się nie stało.
"Navigare necesse est ..."
"Pływałem pod prąd, żeglowałem pod wiatr przeto wierzę w rzeczy niemożliwe"
"Pływałem pod prąd, żeglowałem pod wiatr przeto wierzę w rzeczy niemożliwe"
#8
Napisano 29 wrzesień 2008 - 20:27
Może umarł
Ja, moja szosa i droga ... hallo girl's ziuum ziuum
#9
Napisano 29 wrzesień 2008 - 21:54
Pojechal chyba w zeszlym tygodniu. Tutaj macie info, bo zmienil wyprawe, choc nadal jest bardzo ciekawa: http://www.absurd-expedition.com/
#10
Napisano 30 wrzesień 2008 - 22:58
Hmm. Faktycznie trochę inna trasa. Ale także ciekawa.
"Navigare necesse est ..."
"Pływałem pod prąd, żeglowałem pod wiatr przeto wierzę w rzeczy niemożliwe"
"Pływałem pod prąd, żeglowałem pod wiatr przeto wierzę w rzeczy niemożliwe"
#11
Napisano 07 październik 2008 - 20:51
#12
Napisano 08 październik 2008 - 10:18
Jak by nie ryzyko zatoru krwi w mózgu, spowodowanym pobytem na duuużej wysokości (każdy organizm reaguje inaczej na to) to może bym się zastanowił nad takim wypadem. Bo wiadomo, że osiągnąć można wiele jak są chęci.
#13
Napisano 21 październik 2008 - 23:42
Najnowsza relacja mega wyjadacza, niezmordowanego zdobywcę bezludnych i niesamowicie urokliwych zarazem miejsc na naszej planecie
- Piotra Milaniaka:
http://www.hivermag.pl/
http://www.hivermag.pl/
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
[poznan] szukam kogos do wspolnego pedalowania |
wielkopolskie | tobiasz |
|
|
|
[rower] Focus Revolution |
Sprzedam | matis1906 |
|
|
|
[czesci] mostki, pedaly, napinacz, manetka, przerzutki, sprężyna |
Sprzedam | PoleK |
|
|
|
Kelly's Quartz 2008 vs Kands Energy 1300 |
Forum rowerowe dla niezarejestrowanych | Gość_Mateusz_* |
|
|
|
[miłobędzka/warszawa] MERIDA TFS MATTS 900 V (rocznik 2008) |
Skradzione | Melon |
|
|



Temat jest zamknięty
Rower















