Jak obiecywałem tak pisze, aczkolwiek krócej/inaczej niż planowałem.
Na bazie mojej poprzedniej ramy Kross ION ma powstać rowerek który będzie pierwszym sprzętem nie marketowym dla nowego właściciela. Ponieważ brakło kilka części żeby złożyć kompletny rower trzeba było go doposażyć i tak m.in. dotarliśmy z zainteresowanym do Epicon'a. Droga do niego była dość długa i wyboista. Mijaliśmy m.in Manitou Skareb i Black używane, w fajnym stanie ale miały krótkie rury sterowe. Pojawił się pomysł z Dartem3 ale nie spodobał sie wizualnie. No i padło u nóg naszych kilka suntourów z czego ostatecznie padł wybór na Epicon'a LOD czyli powietrze/olej i blokada hydrauliczna z goleni. Zakupiony został w cenie 399zl w tym wysyłka.
Hmm praktycznie nie wiem czego oczekiwałem po nim bo z widelcem nigdy się fizycznie nie spotkałem.
Widelec został dostarczony w oryginalnym pudelku i z gwarancja czyli mamy do czynienia z BOXem a nie wersja sciągnieta z lini montazowej. Wyglada calkiem solidnie, znacznie szerszy niz moj XcRetro. Mocna matowa korona moze się podobać. Solidne golenie dolne ze spora podkowa i ładnie anodowane górne budza zaufanie. Jednak po dłuższym przygladaniu sie górny golenia anoda wyglada jak malowana farba i wtedy pojawiają się przed oczami te setki startych suntorów i myśl, że może mnie to nie spotka. Naklejki nie sa plaskie jak to się wydaje na zdjęciach ale nieco wypukle przez co dość ciekawie to wygląda. Niestety folia która przykrywa naklejki jest cholernie mocna i przy raptownym oderawniu możemy nieco odciągnąć właściwą naklejkę z goleni przez co widoczne są pod nimi odklejenia. I jak się dokładniej przyjrzeć to okazuje się, że jedna z naklejek jest przyklejona nieco krzywo. Wizualnie Epicon wygląda na znacznie cięższy niż Xc Retro mimo że ich waga realna jest porównywalna.
Jeszcze zanim zamontowałem widelec sprawdziłem seryjne ciśnienie z którym został do mnie dostarczony. Nakrętka pompki wkręcona jakby ciężko ale weszła do końca. Ciśnienie 130PSI, nieco upuściłem i ponownie wtłoczyłem do 130. Odkręciłem pompke i usłyaszłem ten sam syk co przy XC Retro czyli wyłącznie powietrze które zostało w wężyku.
Szybki montaz i w droge. Parę setek po mieście upłyneło na pogaduchach z kolesiem który jechał obok. Ejjj co jest mieliśmy testować. Nagle pytanie "i co jak działa?". Ano działa, w miejskiej dżungli spisuje sie całkiem przyjemnie. Wszlkie plyty i wieksze krawężniki łyka bez zająknięcia. Ciśnienie 130PSI które na postoju wydawało mi sie znacznie przesadzone w trasie okazało się całkiem komfortowym. Kilka przejazdów przez szybsze przeszkody ukazuje jednak że widelec jest bardziej ospały niż Xc Retro. Nie nadąża z wyłapywaniem szybszych poprzecznych przeszkód.
Oki rozstaje się ze znajomym i ruszam w samotna droge gdzie zazwyczaj o tej porze roku jest totalne bagno ale kapiel błotna robi dobrze na cere
Po drodze setki mysli. Moze to pompowanie na niskiej temperaturze, a moze wystarczy psiknąć jakimś olejkiem, a moze już jutro widelec będzie w drodze do sklepu. w domu jeszcze kilka razy dokrecam pompke na max(celowo zwracam uwage na ten max) wtłaczam między 100 a 150PSI i każdorazowo ciśnienie ucieka. Rownoczesnie przy dodatkowym każdorazowym dociśnieciu szpilka zaworka odskakuje jak gdyby nigdy nic, niestety kazdorazowo kończy sie tym że komora jest już pusta. zauważyłem również że zanim szpilka się blokuje przebywa krótką droge. Hmmm a może nie dokręcać maxymalnie pompki. Tak więc zrobiłem. Dokręcenie pompki z lekkim luzem(2obroty przed maxem) i "dymamy" do 130PSI. Odkręcenie i CUD trzyma powietrze a szpilka odbiła. Oki spuszczam powietrze i jeszcze raz. Dokręcenie na dwa obroty od maxa i znowu po wtłoczeniu 100PSI trzyma a szpilka odbija.
Nie mam pojecia czy to przypadłość wszystkich Suntorów czy nie kompatybilność mojej pompki z tym zaworem, czy w końcu lipa w nowym widelcu. Jutro jeszcze konfrontacja z pompką Giyo.
Jak narazie prace po paru km oceniam dość pozytywnie. Od początku jednak widać, że jest to raczej widelec o aspiracjach turystyczno-wygodnościowych niż z zacięciem sportowym. Wada czy tradycyjna przypadłość która się ujawniła w widelcu niestety rzutuje negatywnym cieniem na widelec. Da się ją obejść jednak nie powinna się przydarzyć.
Jutro zamierzam przetestować ową negatywną przypadłość z inną pompką i zrobić parę km po lesie żeby zobaczyć co ten telepak potrafi w cięższym terenie.
Pozdrawiam i do usłyszenia wkrótce
Pozdrawiam!
Marcin







Rower

















