Forum rowerowe

  • Jesteśmyna

* * * * * 2 głosy

[Amortyzator]Suntour Epicon LOD


209 odpowiedzi w tym temacie

#1 MarcinGoluch

    Master

  • Elita
  • Reputacja: 17
  • 2151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rawicz/Lubin

Napisano 02 luty 2008 - 21:32

Witam!

Jak obiecywałem tak pisze, aczkolwiek krócej/inaczej niż planowałem.
Na bazie mojej poprzedniej ramy Kross ION ma powstać rowerek który będzie pierwszym sprzętem nie marketowym dla nowego właściciela. Ponieważ brakło kilka części żeby złożyć kompletny rower trzeba było go doposażyć i tak m.in. dotarliśmy z zainteresowanym do Epicon'a. Droga do niego była dość długa i wyboista. Mijaliśmy m.in Manitou Skareb i Black używane, w fajnym stanie ale miały krótkie rury sterowe. Pojawił się pomysł z Dartem3 ale nie spodobał sie wizualnie. No i padło u nóg naszych kilka suntourów z czego ostatecznie padł wybór na Epicon'a LOD czyli powietrze/olej i blokada hydrauliczna z goleni. Zakupiony został w cenie 399zl w tym wysyłka.

Hmm praktycznie nie wiem czego oczekiwałem po nim bo z widelcem nigdy się fizycznie nie spotkałem.

Widelec został dostarczony w oryginalnym pudelku i z gwarancja czyli mamy do czynienia z BOXem a nie wersja sciągnieta z lini montazowej. Wyglada calkiem solidnie, znacznie szerszy niz moj XcRetro. Mocna matowa korona moze się podobać. Solidne golenie dolne ze spora podkowa i ładnie anodowane górne budza zaufanie. Jednak po dłuższym przygladaniu sie górny golenia anoda wyglada jak malowana farba i wtedy pojawiają się przed oczami te setki startych suntorów i myśl, że może mnie to nie spotka. Naklejki nie sa plaskie jak to się wydaje na zdjęciach ale nieco wypukle przez co dość ciekawie to wygląda. Niestety folia która przykrywa naklejki jest cholernie mocna i przy raptownym oderawniu możemy nieco odciągnąć właściwą naklejkę z goleni przez co widoczne są pod nimi odklejenia. I jak się dokładniej przyjrzeć to okazuje się, że jedna z naklejek jest przyklejona nieco krzywo. Wizualnie Epicon wygląda na znacznie cięższy niż Xc Retro mimo że ich waga realna jest porównywalna.

Jeszcze zanim zamontowałem widelec sprawdziłem seryjne ciśnienie z którym został do mnie dostarczony. Nakrętka pompki wkręcona jakby ciężko ale weszła do końca. Ciśnienie 130PSI, nieco upuściłem i ponownie wtłoczyłem do 130. Odkręciłem pompke i usłyaszłem ten sam syk co przy XC Retro czyli wyłącznie powietrze które zostało w wężyku.

Szybki montaz i w droge. Parę setek po mieście upłyneło na pogaduchach z kolesiem który jechał obok. Ejjj co jest mieliśmy testować. Nagle pytanie "i co jak działa?". Ano działa, w miejskiej dżungli spisuje sie całkiem przyjemnie. Wszlkie plyty i wieksze krawężniki łyka bez zająknięcia. Ciśnienie 130PSI które na postoju wydawało mi sie znacznie przesadzone w trasie okazało się całkiem komfortowym. Kilka przejazdów przez szybsze przeszkody ukazuje jednak że widelec jest bardziej ospały niż Xc Retro. Nie nadąża z wyłapywaniem szybszych poprzecznych przeszkód.

Oki rozstaje się ze znajomym i ruszam w samotna droge gdzie zazwyczaj o tej porze roku jest totalne bagno ale kapiel błotna robi dobrze na cere ;). Jeszcze tylko mały postój i zmiana ciśnienia w widelcu. Jak zwykle dokręcam swojego SKSa na max. Spuszczam ciśnienie do 50PSI i ponownie pompuje do 100PSI. Odłączenie pompki i ....... ucieka całe powietrze z widelca. CO DO CHOLERY ! ! ! Oki znowu dokręcam na max SKSa i znowu pompuje do 100PSI i znowu ucieka całe powietrze. No to super awaria w nowym widelcu. Co zauwazylem to szpilka w zaworku blokuje się w pozycji wciśnietej i się nie zamyka przez to zawór. Po delikatnym wcisnieciu imbusem szpilki , odskakuje i zawór sie zamyka jednak juz bez powietrza. Więc do domu z buta, dobrze ze to tylko niecałe 2km.
Po drodze setki mysli. Moze to pompowanie na niskiej temperaturze, a moze wystarczy psiknąć jakimś olejkiem, a moze już jutro widelec będzie w drodze do sklepu. w domu jeszcze kilka razy dokrecam pompke na max(celowo zwracam uwage na ten max) wtłaczam między 100 a 150PSI i każdorazowo ciśnienie ucieka. Rownoczesnie przy dodatkowym każdorazowym dociśnieciu szpilka zaworka odskakuje jak gdyby nigdy nic, niestety kazdorazowo kończy sie tym że komora jest już pusta. zauważyłem również że zanim szpilka się blokuje przebywa krótką droge. Hmmm a może nie dokręcać maxymalnie pompki. Tak więc zrobiłem. Dokręcenie pompki z lekkim luzem(2obroty przed maxem) i "dymamy" do 130PSI. Odkręcenie i CUD trzyma powietrze a szpilka odbiła. Oki spuszczam powietrze i jeszcze raz. Dokręcenie na dwa obroty od maxa i znowu po wtłoczeniu 100PSI trzyma a szpilka odbija.
Nie mam pojecia czy to przypadłość wszystkich Suntorów czy nie kompatybilność mojej pompki z tym zaworem, czy w końcu lipa w nowym widelcu. Jutro jeszcze konfrontacja z pompką Giyo.

Jak narazie prace po paru km oceniam dość pozytywnie. Od początku jednak widać, że jest to raczej widelec o aspiracjach turystyczno-wygodnościowych niż z zacięciem sportowym. Wada czy tradycyjna przypadłość która się ujawniła w widelcu niestety rzutuje negatywnym cieniem na widelec. Da się ją obejść jednak nie powinna się przydarzyć.

Jutro zamierzam przetestować ową negatywną przypadłość z inną pompką i zrobić parę km po lesie żeby zobaczyć co ten telepak potrafi w cięższym terenie.

Pozdrawiam i do usłyszenia wkrótce :)!

Pozdrawiam!
Marcin

Rowery

  • admin

#2 MarcinGoluch

    Master

  • Elita
  • Reputacja: 17
  • 2151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rawicz/Lubin

Napisano 03 luty 2008 - 20:47

No więc kolejny dzień testów zakończony.

Na wstępie śpieszę wyjaśnić kwestie blokującego się zaworka. Okazało się, że z pompka rockshoxa wszystko działa idealnie. Pompka ta jednak znacznie płycej wciska szpilkę. W momencie jak pokazuje się na manometrze ciśnienie możemy wykonać max pół obrotu nakrętką więc zawór jest ledwo otwarty. Przy SKSie mogłem spokojnie dokręcić na 3obroty. Przy RockShoxu 10 na 10 odłączeń kończyło się normalnym zamknięciem zaworu.

Oki a teraz kilka słów o działaniu widelca na różnych ciśnieniach.
Przy mojej obecnej wadze przed obiadem :w00t: producent podaje 141PSI dla jeźdźca 82kg. I okazuje się że jest to znacznie za dużo. Już w dniu wczorajszym parę km które zrobiłem pokazały że 135PSI to pomyłka. Widelec jest twardy i otępiony. Optymalne ciśnienie jakie udało mi się dzisiaj dobrać mieści się w granicach 110-115PSI. Widelec nadal postojowo jest znacznie twardszy niż Xc Retro ale za to serie szybkich krawęzników wybiera hmmmmm naprawde byłem miło zaskoczony. Dość wysokie przeszkody, ostro zakończone z częstymi powtórkami przechodził naprawde płynnie. Były w pewnym momencie odbicia i widelec zgłaszał sprzeciw spóźniając sie na kolejnym krawężniku ale to już przy dłuższej serii i dość szybkim tempie.
Krótki przejazd przez las pokazał nieco słabości Epicona. Widelec jest ciężki, ciężko wygląda i na szybkich krętych ścieżkach ciężko łapie rytm przy wielu nierównościach. Być może gdybym upuścił mu ciśnienia byłby czulszy ale sag byłby w granicach 40% a pompowanie na podjazdach było by zabójcze. Przy wolniejszych ścieżkach widelec poprawnie wyłapuje nierówności jednak mógłby być czulszy na te najmniejsze.

Dla kogo jest ten widelec? Myślę, że dla osób nie do końca świadomych lub których dotychczasowe widelce zamykały się w grupie tańszych Suntorów lub RST. Zapewne osoba dla której jest przeznaczony mój egzemplarz będzie zadowolona. Mi jednak początkowy zapał do Epicona minął.
Epiconowi który budową przypomina bardziej widelce all mountain/enduro bardziej odpowiednim skokiem wydaje sie 120mm lub nawet 140mm ale wtedy obawiam sie o jego sztywność.

Masz nie wiecej niż 400-500zł, chcesz widelec nowy, powietrzny(sporo możliwości regulacji twardości) i nie masz doświadczenia w użytkowaniu wyższych modeli sztuććów Epicon jest dla ciebie.
Jeżeli zaś używałeś powietrznych Bomberów, RSów lub innych wyższych wynalazków a widelec dodatkowo ma Ci służyc w XC o Epiconie ZAPOMNIJ ! ! !

"A teraz drogie dzieci ....................." do sklepów marsz :D!

Pozdrawiam!
Marcin


Przy tym samym skoku 100mm Epicon jest znacznie wyższy niż XC Retro.
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#3 tobo

    Stary wyjadacz

  • Elita
  • Reputacja: 217
  • 8004 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wałbrzych
  • Imię:Tomek

Napisano 25 marzec 2008 - 19:13

moj kolega nabyl tenze wynalazek suntoura i obecnie sklania sie jednak na wymianą na cos lepszego. choc wynika to zapewne raczej z wczesniejszego dostepu do lepszych widelcow niz tenze suntour.
absolutnie nie neguje wartosci widelca na skali cena/jakosc. bo ten wspolczynnik jest bardzo dobry.
blue ptak is back!!! :)


http://www.pinkbike.com/photo/5249152/

#4 MrJ

    Master

  • Elita
  • Reputacja: 1
  • 1686 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZadupieŚwiętejWieży
Garaż Rower

Napisano 14 kwiecień 2008 - 21:07

Mam pytań kilka, w związku z tym że prawdopodobnie będę zmieniał ramę i potrzebuję czegoś o większym skoku a małej cenie i KONIECZNIE powietrzem.

Moje zainteresowania sprowadziły się do 2 amorków Suntoura: EPICON DA czyli bez blokady (jest mi zbędną) a RUX E - pierwszy ma zdecydowaną przewagę cenową, a skoku ledwie 1 cm mniej, choć wysokości realnej już aż 2,5. Ale są też inne sprawy.

Co prawda nie wiem co z wagą, ale wątpię by Epicon 140 miał dojść choćby do 2200g (real Ruxa to prawie 2500), skoro wersje 100-120mm RL z manetką mają ~2000g (podaję za TĄ AUKCJĄ). Ważę tylko 65kg, nie będę katował amorka, a chcę maxymalnie zbić wagę z roweru.

Czy tłumienie typu kartridż w Epiconie i otwarta kąpiel w Ruxie są aż tak różne w pracy, że warto jest doplacać 150PLN??? Bo poza tym amorki są praktycznie identyczne konstrukcyjnie, a więc pewnie i wytrzymałościowo (chyba że Rux jest jakoś wzmacniany, ale ja nic o tym nie wiem)? Choć w opisach aukcji są fajne rysunki, z których wynika jakby Rux miał wzmacniane golenie dolne, zwłaszcza w okolicy ślizgów (jest tam mniej miejsca na koło) :wallbash:

Z góry THANX za odpowiedź! :)

Sevenstring.pl - najbardziej niecenzuralny, homosiowy i ogólnie porąbany portal w polskim necie - zapraszam! :D


szkoda dwóch kółek, ale różnie się życie układa...


#5 MrJ

    Master

  • Elita
  • Reputacja: 1
  • 1686 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZadupieŚwiętejWieży
Garaż Rower

Napisano 19 kwiecień 2008 - 14:20

Pytanie o Epicona nieaktualne, po weekendzie zamawiam set Curare + Rux-S. Zobaczymy, co z tego będzie :D

EDIT 24.04 - a jednak się zaktualizowała! Bo mam dylemat pt. AM vs. CURARE.

Sevenstring.pl - najbardziej niecenzuralny, homosiowy i ogólnie porąbany portal w polskim necie - zapraszam! :D


szkoda dwóch kółek, ale różnie się życie układa...


Rowery

  • admin

#6 GZA20

    Stały bywalec

  • Nowy użytkownik
  • Reputacja: 2
  • 1258 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Sopot
  • Imię:Jacek

Napisano 30 wrzesień 2008 - 17:46

Witam...podłączam się pod temat testu epicona gdyż sam zamontowałem taki model w rowerze. Mój test opiera się na porównaniu 4 amortyzatorów w „przystępnej” cenie.
Dzięki życzliwości znajomych w ciągu 4 dni miałem możliwość przetestować 4 różne amortyzatory na jednym rowerze. W zasadzie można by powiedzieć że był to test 3 amortyzatorów i taniego uginacza xc60. Trasę do testów wybrałem mocno zróżnicowaną, aby uwidoczniły się wady i zalety.

Suntour XC60
Rock Shox Dart 3
Suntour Epicon LOD 2008
Rock Shox Tora 302 solo AIR


XC60- Wg mnie to jedna wielka pomyłka nie amortyzator... Owszem uginać się ugina, ale dane producenta o 80 mm skoku to kpina. Amortyzator ugiął się max 30-35 mm i to przy bardzo dużej nierówności. Na drobne krawężniki czy nierówności po prostu nie reaguje. Ważę 80 kg i podejrzewam, że dopiero wyjęcie elastomeru spowodowałoby lepszą pracę. Natomiast nie wiem, co mają zrobić osoby dużo lżejsze... Jeżeli ktoś jeździ turystycznie to taki amor wystarczy, ale jak ktoś chce poszaleć np w lasach radzę wykupić polisę na życie ale zmienić amor :)

Jeśli chodzi o starcie Suntorów XC60 i EPICONA to wynik jest chyba oczywisty.


Rock Show Dart 3- Po pokonaniu trasy mam mocno mieszane uczucia... Na wielu forach internetowych ludzie się nim zachwycali. Doradzając innym „ Bierz DARTA w końcu to rock shox a nie jakiś kiepski suntour”. Po moim teście takie opinie mnie śmieszą... Dart okazał się cholernie twardy. Owszem do samej pracy amortyzatora nie można mieć jakiś ogromnych zastrzeżeń, ponieważ pracuje przyzwoicie. Aczkolwiek nie polecam nikomu, kto waży tyle co ja a tym bardziej osobom poniżej 80kg... Zmiana sprężyn pewnie by pomogła ale z tego co się orientuje sprzedawany jest z jednym typem sprężyn a wymiana oznacza dodatkowe koszty.

Dart3 VS EPICON- wygrywa Epicon ze względu na to, że epicon jest powietrzny. Jego twardość możemy dowolnie ustawić i osoba ważąca nawet 50 kg znajdzie „swoje ciśnienie”.


Rock Shox Tora 302 solo AIR- czyli starcie powietrznych amortyzatorów. Tora faktycznie fajnie pracuje. I różnice między epiconem a Tora da się wyczuć szczególnie na serii wybojów gdzie epicon często nie nadąża, aczkolwiek 100mm skoku powoduje że mimo wszystko radzi sobie nienajgorzej. Można kombinować jeszcze z cisnieniem i trafić na "idealne" gdzie epicon będzie radził sobie jeszcze lepiej.
Jest jednak duże ALE, za epicona zapłaciłem 420 zł, Tora kosztuje na allegro 599.99 zł. Uważam, że osoby, które jeżdżą dużo na rowerze, ale mimo wszystko amatorsko i teren po którym jeżdżą jest zróżnicowany to powinny kupić Epicona. Głównym powodem jest cena. Uważam, że ogólna kultura pracy Tory w porównaniu do pracy epicona nie jest warta dopłaty ponad 180 zł, gdzie dla wielu młodych bikerów te 180 zł to jest spora suma.

Tora VS Epicon - moim zdaniem remis... Jeżeli chodzi jednak o jakość pracy to wygrywa Tora, ale między tymi dwoma amorkami nie ma przepaści, jeśli chodzi o kulturę pracy dlatego bardziej skupiam się na zależności cena-jakość gdzie wśród nowych amortyzatorów suntour nie ma konkurencji.

Natomiast dzięki temu, iż epicon jest mój mogłem go trochę „mocniej” przetestować.
Otóż tak jak kolega MarcinGoluch słusznie zauważył ciśnienia podane przez producenta są baaardzo mocno zawyżone. Przy mojej wadze najlepszymi wartościami okazało się ciśnienie 95-100 psi, czyli ponad 40 psi mniej niż podaje producent... Przy tym ciśnieniu amortyzator wybiera nawet małe nierówności a z dużymi radzi sobie wyjątkowo dobrze. Postanowiłem go rzucić na głęboką wodę i od razu postarać się wycisnąć z niego ile się da. 1 sprawdzian to był szybki zjazd przez serie schodków (od aquaparku w stronę koliby, miejscowi będą kojarzyć o które schodki chodzi). Dało się zauważyć, że nie do końca amorek nadążał jednak dzięki 100mm skoku poradził sobie całkiem ładnie. Myślę, że gdyby dodać troszkę ciśnienia wypadłby na schodach lepiej.

Następnie jazda po płaskim, czyli alejkami w stronę Brzeźna. Ta trasa pokazała, że blokada skoku działa. Jest ona na tyle fajna, że można ją dowolnie ustawić. Na max blokadzie amorek jest w stanie lekko się ugiąć także możliwość uszkodzenia blokady jest mniejsza. Możemy ustawić blokadę w zasadzie dowolnie i amorek będzie miał wtedy większe bądź mniejsze ugięcie.

Regulacja tłumienia powrotu...w zasadzie dla mojego ciśnienia zupełnie nieprzydatne. Gdybym ładował większe ciśnienie możliwe, że bym tej regulacji użył, ale przy takim ciesnieniu jest to „bajer”, który działa.Także nie jest to pic na wodę.

Po alejkach przyszedł czas na trasę w lesie od pachołka do Sopotu. Leśna trasa pokazała, że dobrym pomysłem jest blokada skoku z manetki, ponieważ w wielu miejscach po prostu mi jej brakowało. Serie korzeni i nierówności w przeciwieństwie do Darta 3 przeszedł naprawdę wyjątkowo płynnie i byłem bardzo miło zaskoczony.
Kilka większych zjazdów parę wyskoków i ani razu nie dobiłem amorka przy moim ciśnieniu a skok wykorzystałem praktycznie pełny.
Epicon naprawdę super się spisał i sam byłem zaskoczony, że za tą cenę amortyzator i w dodatku sutnour może tak fajnie pracować.

Co do schodzącej anody z górnych goleni to zobaczymy ja to będzie..podobno rocznik 2008 nie ma z tym aż tak dużych problemów jak to było z rocznikami 2007, a przynajmniej nie dzieje się to tak szybko. Mimo wszystko na iluś forach czytałem, że ludzie się użalali nad tym ze anoda złazi, ale nikt nie stwierdził, w jakim stopniu wpływa to na ogólną pracę amortyzatora.

Dlatego jeśli ktokolwiek przymierza się nad wymianą amortyzatora a ma nie więcej niż 500 zł to polecam tego suntoura. Amorek jest naprawdę solidnie wykonany. Wszystkie regulacje działają bardzo dobrze i myślę, że jeśli ktoś ma dylemat co wybrać to warto przemyśleć kilka razy czy aby nie zakupić epicona i nie odrzucac go w przedbiegach bo to suntour. Firma ta wypuściła naprawdę bardzo udany amorek.
I jak ktoś chce mieć nowy amortyzator powietrzny to lepszego nic na razie rynek nie oferuje.

#7 creative1989

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 8
  • 1158 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 styczeń 2009 - 01:26

Czy można zablokować skok amora w trakcie jazdy czy trzeba się zatrzymać?
Ja w swoim XCMie mam tak, że muszę się zatrzymać, a nawet podnieść koło żeby zrobić blokadę.

Tam gdzie kończy się XC i kończy się DH... zaczyna się Enduro


#8 GZA20

    Stały bywalec

  • Nowy użytkownik
  • Reputacja: 2
  • 1258 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Sopot
  • Imię:Jacek

Napisano 01 styczeń 2009 - 14:36

W XCMie masz mechaniczną blokadę, a w epiconie jest hydrauliczna. W wersji bez manetki ciężko jest się nie zatrzymywać, aczkolwiek da radę sięgnąć. No ale zawsze można kupić epicona z manetką i już nie ma w ogole problemu.

#9 creative1989

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 8
  • 1158 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 styczeń 2009 - 16:07

Wyświetl postUżytkownik GZA20 dnia 1.01.2009, 14:36 napisał

W XCMie masz mechaniczną blokadę, a w epiconie jest hydrauliczna. W wersji bez manetki ciężko jest się nie zatrzymywać, aczkolwiek da radę sięgnąć. No ale zawsze można kupić epicona z manetką i już nie ma w ogole problemu.
ok, dzięki za wyjaśnienie. Ale nie na rękę mi dopłacać 100zł do manetki

Tam gdzie kończy się XC i kończy się DH... zaczyna się Enduro


#10 Mammut

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • Reputacja: 0
  • 17 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię:Konrad

Napisano 29 maj 2009 - 23:29

To jeszcze pytanko i podsumowanie.
Z testów wynika, że epicon pracuje bardzo ładnie, przynajmniej jeśli chodzi o pojedyńcze przeszkody.
Natomiast na częstych, drobnych nierównościach zawodzi ? Np. na bruku czy tarce na drogach szutrowych już nie wybiera ?

#11 durnykot

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 138
  • 2301 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Rafał

Napisano 31 maj 2009 - 08:37

Wyświetl postUżytkownik Mammut dnia 30.05.2009, 00:29 napisał

To jeszcze pytanko i podsumowanie.
Z testów wynika, że epicon pracuje bardzo ładnie, przynajmniej jeśli chodzi o pojedyncze przeszkody.
Natomiast na częstych, drobnych nierównościach zawodzi ? Np. na bruku czy tarce na drogach szutrowych już nie wybiera ?
Mój Epicon ma już za sobą ok. 6000 km. I muszę stwierdzić,że niestety jest tak jak napisałeś ( zakładając,że ciśnienie masz prawidłowe- SAG na ok. 20%) . lecz w moim przypadku ta dolegliwość nie ma dużego znaczenia- częściej jednak jeżdżę w górach , gdzie Epicon działa zadowalająco. Można powiedzieć,że Epicon nie jest amortyzatorem,który liście wybiera- ale to jest przypadłość wszystkich Suntourów.
Po przejechanych ok 5000km zauważyłem,że anoda na goleniach traci kolor- jednak nie jest to wielokrotnie opisywane " złażenie" anody, lecz zanikanie w wyniku tarcia goleni o uszczelki kurzowe i o " oil wipers" ( brak mi polskiego określenia)- nie ma to wpływu na pracę amorka. owe "oil wipers " muszą być co jakiś czas nasączane olejem- nie dopilnowałem tego i być może to było przyczyną zanikania anody.
Generalnie po 6000 km mogę stwierdzić,że :
- blokada działa
- brak luzów
- wart swojej kasy
- trzyma ciśnienie

#12 gdy

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 11
  • 1243 postów

Napisano 05 czerwiec 2009 - 16:16

a ja z innej beczki zapytam - bedzie to pracowało pod 92kg jeźdzcem ?

#13 durnykot

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 138
  • 2301 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Rafał

Napisano 05 czerwiec 2009 - 16:43

Wyświetl postUżytkownik gdy dnia 5.06.2009, 17:16 napisał

a ja z innej beczki zapytam - bedzie to pracowało pod 92kg jeźdzcem ?
Będzie- Epicon jest "wiatrem pędzony", więc z dostosowaniem nie powinno być problemu. Ja ważę 85-87 kg i jeżdżę na ciśnieniu ok. 80 psi , a zalecane jest ok. 120 psi. Dopasujesz sobie ciśnienie do swoich preferencji bez najmniejszego problemu

#14 gdy

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 11
  • 1243 postów

Napisano 08 czerwiec 2009 - 00:25

a czy ta waga którą podaja w opisch aukcji jest realna czy z jakimś małym haczykiem czyli np. waga bez rury sterowej albocos w tym stylu . w opisach modelu z tego roku podaja ok 1650 g wiec chyba niexle to sie prezentuje jak za 700 pln

#15 durnykot

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 138
  • 2301 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię:Rafał

Napisano 08 czerwiec 2009 - 13:01

Jakoś niezbyt wierzę w ten opis- producent podaje na swojej stronie wage dla Axona 1600 g- jesli faktycznie Epicon waży 1650 g , to kupno Axona mija sie z celem. Wydaje mi sie,że waga będzie oscylowac w okolicach 1850-1900 gram.
Ale nie będę sie zakładał.

#16 creative1989

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 8
  • 1158 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 czerwiec 2009 - 14:27

Epicon naprawdę waży te 1600-1700g, pamiętam, że ktoś z forum to potwierdzał :D

Tam gdzie kończy się XC i kończy się DH... zaczyna się Enduro


#17 gdy

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • Reputacja: 11
  • 1243 postów

Napisano 10 czerwiec 2009 - 16:59

chyba sie skusze na jesieni . moze po sezonie cos opuszczą z ceny .

#18 wojtasin

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 1
  • 330 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:się biorą dzieci?

Napisano 17 sierpień 2009 - 10:36

Epicon LOD z 2009 roku, wersja z piwotami waży około 1750 gram (z nabitą bieżnią sterów), po przycięciu sterówki do 22 cm będzie jeszcze ciut mniej :thumbsup:

Zastąpił w moim rowerze Mietou Axel Platinium Air i póki co - jestem z tej zamiany zadowolony, Epicon jest bardziej czuły, działają w nim wszystkie ustawienia i nie przestaje pracować po kilkudziesięciu kilometrach (zmorą w Minetou APA jest fakt, że przestawał się uginać po jakiś 80-100 km, później musiał swoje odstać, mimo czyszczenia i smarowania goleni). Na razie tyle :confused:

#19 ilicz

    Pro

  • Banned
  • Reputacja: 0
  • 152 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wielkapolska
  • Imię:Krzysiek

Napisano 11 październik 2009 - 23:29

Wyświetl postUżytkownik wojtasin dnia 17 sierpień 2009 - 10:36 napisał

Epicon LOD z 2009 roku, wersja z piwotami waży około 1750 gram (z nabitą bieżnią sterów), po przycięciu sterówki do 22 cm będzie jeszcze ciut mniej ;)

Zastąpił w moim rowerze Mietou Axel Platinium Air i póki co - jestem z tej zamiany zadowolony, Epicon jest bardziej czuły, działają w nim wszystkie ustawienia i nie przestaje pracować po kilkudziesięciu kilometrach (zmorą w Minetou APA jest fakt, że przestawał się uginać po jakiś 80-100 km, później musiał swoje odstać, mimo czyszczenia i smarowania goleni). Na razie tyle :yes:
wojtasin czy możesz nas zadowolić relacją ze sprawności epicona,
lub jego wad?

#20 wojtasin

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 1
  • 330 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:się biorą dzieci?

Napisano 16 październik 2009 - 10:43

Silwuple

Na razie jestem zadowolony, ale mam go dopiero dwa miesiące (jakieś 1500 km) i wciąż zagadką pozostaje jego trwałość i odporność na użytkownika :whistling:

Użytkownik wojtasin edytował ten post 16 październik 2009 - 10:45





Podobne tematy Collapse