Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

tomexior

[Korba] Jak zdjąć bez ściągacza

Rekomendowane odpowiedzi

tomexior

Witam

Czy można zdjąć korbę bez ściągacza do korb? Mogę ją uszkodzić bo wymieniam na nową.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
afly

Owszem można sciągnąc bez sciagacza, tym bardziej jak wymieniasz na nową a ta sie już nie nadaję do użytku, ja to robiłem przy pomocy klucza francuza (gumowym młotkiem nie chciało zejsc).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tomexior

Dzieki. Ta nowa korba jest trochę wieksza i mam pytanie czy trzeba będzie coś robić z łańcuchem lub tylną przerzutką, bo przednią będę musiał trochę podnieść.

Z góry dzieki za odp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tomexior

Tak więcej zębów

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pawel1315

Może być tak, że łańcuch będzie za krótki, ale jeśli różnica nie jest za duża, no to nie powinno być problemu. A tylna przerzutka no to nie ma nic do rzeczy :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
adriansocho

Witam

Czy można zdjąć korbę bez ściągacza do korb? Mogę ją uszkodzić bo wymieniam na nową.

Pozdrawiam

 

wykręć śruby mocujące korbę i idź jeździć. Po jakimś czasie poluzuje się jedna - wkręcasz śrubę z powrotem ale nie za mocno - jeździsz aż puści druga korba. Są też inne patenty ale to zawsze działa.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zagajnik

wykręć śruby mocujące korbę i idź jeździć. Po jakimś czasie poluzuje się jedna - wkręcasz śrubę z powrotem ale nie za mocno - jeździsz aż puści druga korba. Są też inne patenty ale to zawsze działa.

 

Mam nadzieję, że udzieliłeś koledze tej rady nieświadomie....Prosta droga do makabrycznego wypadku. Co tu gadać, lepiej już nie udzielaj takich rad!

A co do tematu, jeśli nie chcesz uszkodzić starej korby jak i suportu to raczej nie ściągniesz korby bez specjalistycznego sciągacza. Jeśli Ci nie zależy na korbie i suporcie to tępy przecinak plus młotek i np. sciągając korbę lewą włóż przecinak od prawej do lewej, oprzyj jego grot o wewnętrzną powierzchnię korby i uderz delikatnie młotkiem obracając co 90 stopni korbę i znowu uderzając. Powinno zejść....

 

PZDR Jacek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
c1ach

Odkąd moja korba ma zryty gwint tam gdzie powinno się wkręcać ściągacz, ściągałem ją metodą "młotkową" z 2-3 razy i poza wgnieceniami od wewnętrznej strony nic się specjalnego z nią nie stało :P

Gumowy młotek w moim wypadku to niestety było za mało, musiałem użyć zwykłego.

Tylko wiadomo że trzeba uderzać w ramię, a nie po blatach...na wyglądzie straci na pewno , u mnie nic się za to nie powyginało.

 

A motyw odpadającej korby nie wydaje mi się jakoś szczególnie niebezpieczny, chyba że podczas naprawdę hardcorowej prędkości i warunków :) Ludziom nie raz odkręcały się Truvativ'y i żyją.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zagajnik

 

A motyw odpadającej korby nie wydaje mi się jakoś szczególnie niebezpieczny, chyba że podczas naprawdę hardcorowej prędkości i warunków :) Ludziom nie raz odkręcały się Truvativ'y i żyją.

 

Jasne, a niektórzy to nawet mieli wypadki samochodowe i też przeżyli :P

Sutuacje niebezpieczne podczas odpadnięcia korby bez śruby można mnożyć, np. przy wolnej jeździe odpada korba podczas naciskania na nią nogą, a rowerzysta niekontrolowanie i boleśnie uderza kroczem o ramę lub "tylko" się przewraca. No, ale przecież przeżyje....

 

PZDR Jacek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

No zawsze zamiast kombinowac mozna pojsc i wydac te 10 zł (tak wiem ze 4 piwa za to jest) na sciagacz i nie modzic.

 

A jak chcesz modzić to kawał stalowego przecinaka, mocnego i grubego, młot za 3-5kg i korba zejdzie, tylko ze juz wiecej nie wejdzie :sorcerer:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
adriansocho

Mam nadzieję, że udzieliłeś koledze tej rady nieświadomie....Prosta droga do makabrycznego wypadku. Co tu gadać, lepiej już nie udzielaj takich rad!

 

PZDR Jacek

 

Ta metoda jest przeze mnie sprawdzona i polecam ją jeśli nie można inaczej. Oczywistym jest że nie idziemy skakać po schodach tylko kółeczka wokół bloku. Ale jeśli jesteś jedną z tych osób, które potrafią zaliczyć makabryczny wypadek nawet robiąc kółka wokół bloku to lepiej już odstaw ten rower bo sobie krzywdę zrobisz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pichu

Ściągacz naprawdę przydatna rzecz, nie warto kombinować z półśrodkami. Wydasz raz kasiorke a ściągacz masz praktycznie na wieki..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bogus92

Również bym nie kombinował, tymbardziej że za kilka lat korby na kwadrat znikną z powierzchni ziemi na rzecz korb ze zintegrowaną osią i wielowpusty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bikeRider97

bijesz młotkiem, popsikaj brunoxem albo smaru w tubce albo finish'a lin'a lub olejem posmarować troche - jak olej tam wsiąknie wtedy tłucz młotkiem aż zejdzie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
morcin2

Ja też poszedłem jeżdzić i po 20km lewe ramie same odpadło nie było to takie gwałtowne ale też spokojnie jechałem za drugim razem bylo to już po 10km ale w końcu byłem zmuszony kupić ściągacz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zidentyfikowany

tłucz młotkiem aż zejdzie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

tłucz se w głowę, może zmądrzejesz :)

 

Najlepiej jest kupić ściągacz do korb, inaczej obtłuczesz całą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Grondag

mówicie 10 zł...

http://www.velo.com.pl/www/produkt/?m=11&pk=%&id=2122

za 62 mogę mieć piastę Deore więc proszę dajcie jakiś tańszy odpowiednik takiego universalnego ściągacza, prosze o modele a nie o aukcje z allegro bo tam sam sobie zaglądnę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
RadekSki

Tu nie potrzebne są żadne modele. Idziesz do najbliższego rowerowego i mówisz, że chcesz najtańszy ściągacz, na 99% mają coś w granicach 10 - 15 zł. Do serwisowania jednego czy dwóch rowerów w zupełności powinien wystarczyć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
c1ach

Racja, narzędzia ParkTool'a są już takie bardziej profesjonalne.

 

Tanie ściągacze mają zazwyczaj kiepskie gwinty, ale korbę zmienia się raz na 2-3 lata, więc to nie robi jakiegoś wielkiego problemu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gustaw77

Na pewno sciagacz jest wskazany, jednak moze byc gwint zerwany i sciagacz wtedy nie pomoze. Wtedy odpowiedni majzel, uwazac zeby ramy nie uszkodzic, stopniowo uzywac narzedzia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Na pewno sciagacz jest wskazany, jednak moze byc gwint zerwany i sciagacz wtedy nie pomoze. Wtedy odpowiedni majzel, uwazac zeby ramy nie uszkodzic, stopniowo uzywac narzedzia.

Majzlem z powodzeniem mozna kuć w scianie i skuć ramie korby jak jest aluminiowe, uszkodzić tam ze czesem pęknąc moze. Lepszym juz rozwiązaniem by było deseczka np. debowa bo twarda i sukcesywnie stukac z kazdej strony w koncu puści

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×