Skocz do zawartości


Strona korzysta z plików cookie. Zobacz jak.   Rozumiem i akceptuję pliki cookies
Zdjęcie
- - - - -

[szalone zwierzaki]kłopot bikerów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
885 odpowiedzi w tym temacie

#1 riker

riker

    Master

  • Nowy użytkownik GZ
  • 1562 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:GLIWICE
  • Imię:jerzy

Napisano 12 czerwiec 2004 - 03:22

rok temu jadac z kolega po parku, wpadlismy w stado gesi domowych [!]......zaslalomowalem.....a kolega przejechal ges po....SZYI !.......wstala i uciekla. moze jeszcze zyje?!
  • 0
yes taem

Reklama

Reklama

#2 Bizon

Bizon

    Emeryt

  • Elita
  • 7514 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ŻORY
Garaż Rower

Napisano 12 czerwiec 2004 - 08:39

I do tej pory w tym parku straszy gęś bez głowy :)
  • 4

#3 olisko

olisko

    Świeżak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 12 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 17 czerwiec 2004 - 19:56

ja przejechałem jamnika wpół..............ale zyje i ma sie dobrze był taki tłusty że chyba nie poczuł.....................ale babka mnie chciała zabić a nie zauwazyła że on wstał i zaczoł jeść trawsko :)
  • 1

#4 afr

afr

    Świeżak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 46 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław

Napisano 18 czerwiec 2004 - 12:10

Ze stresu zglodnial ........ :mrgreen: :lol: :lol: :lol:
  • 0
"... bo pic to trzeba umic..."

#5 Gość_relin

Gość_relin
  • Gość

Napisano 19 czerwiec 2004 - 08:02

Ja też kiedyś przejechałem jamnika. Może taka rasa :wink: Ale niestety pekł mu kręgosłup i już nie może biegać. Ma taki śmieszny wózek na nogi. :)

#6 Gość_SZCZOTA

Gość_SZCZOTA
  • Gość

Napisano 25 czerwiec 2004 - 13:19

ja przejechalem kure 2 kolami, odleciala i pewnie tez zyje.

Reklama

Reklama

#7 Alvaren

Alvaren

    Stary wyjadacz

  • Nowy użytkownik GZ
  • 3761 postów
  • Skąd:Tadżygistan

Napisano 02 lipiec 2004 - 11:13

Mi jeszcze nie udało się jeszcze nikogo przejechać ALE JESZCZE MOGĘ TO NADROBIĆ :twisted:
  • 1

My BIKE: NON


#8 Azariel

Azariel

    Maniak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 246 postów
  • Skąd:Tarnowskie Góry

Napisano 04 lipiec 2004 - 20:01

kumpel ######l 3 letniemu dzieciakowi najpierw w leb kierownica a potem poprawil pedalem NIECHCACY. aha - jechal glowna ulica do rynku w sobote o 12 :D tak z 4 dychy. slalom gigant
  • 0

#9 Bizon

Bizon

    Emeryt

  • Elita
  • 7514 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ŻORY
Garaż Rower

Napisano 05 lipiec 2004 - 05:47

No to fajny kumple jakby ktoś tak w moje dziecko z######ał to..............szkode ,że nikt mu nie ######ł.........
  • 4

#10 fryta

fryta

    Master

  • Nowy użytkownik GZ
  • 2269 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Stargard

Napisano 06 lipiec 2004 - 10:53

Dziecko? Zawsze jak przejeżdzam obok dziecka to biorę na niego poprawkę i to samo obok pijaka. Popierdalać to moge w lesie tam nikogo nie uszkodzę :D najwyżej siebie a chodniki są dla pieszych! A my korzystajmy z nich, ale nie róbmy na nich wyścigów. Wkur... mnie także że mamy mało ścieżek z prawdziwego zdarzenia, ale to już inna sprawa
  • 6

#11 Azariel

Azariel

    Maniak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 246 postów
  • Skąd:Tarnowskie Góry

Napisano 11 lipiec 2004 - 11:57

ale chlopaj edzie dziecko stoi na chodniku z mamusia za raczke, nagle sie wyrywa i ###### pod kolo :/
  • 0

#12 Bizon

Bizon

    Emeryt

  • Elita
  • 7514 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ŻORY
Garaż Rower

Napisano 11 lipiec 2004 - 12:21

Azariel kumpel slalom gigant 40 na blacie .Jeśli slalom gigant to sie domyślam ,że między ludźmi czego się mógł spodziewać to tylko dziecko .A poza tym slalom gignat można sobie zrobić między drzewami wtedy będzie tylko kierowca poszkodowany :) Ja tam nie popieram takiej jazdy między ludźmi
  • 2

Reklama

Reklama

#13 Jankes

Jankes

    Pro

  • Nowy użytkownik GZ
  • 154 postów
  • Skąd:Stargard

Napisano 11 lipiec 2004 - 15:14

Ostatnio jadac na miedwie z kumplem zdazylo mi sie troche poszlifowac :mrgreen: .A to bylo tak, mijajac południk stwierdzilem, ze jade sam obejzałem sie wiec do tylu gdzie powinien byc kumpel- a go nie ma? Ale widze w tle ze rozmawia z chlopakami z roboty(zaklad mam kolo sciezki rowerowej TESCO). Wiec sie zatrzymalem i zmienilem kierunek jazdy by do nich dojechac. No i wtedy wpadło mi do łba :oops: by podjchać do nich na tylnim kole :? (35km/h wtedy mialem).No i prosze podrzucilem przednie kolo do nieba, a z naprzeciwka rowerzysta wjechal na kamień a tan elegancko sie odbił i uderzył mi w tylnie koło, wtedy to straciłem rownowage i spadłem z roweru sunąc przy tym po ściezce rowerowej. Kumpel powiedział mi, ze zanim do nich przyszlifowałem zrobiłem trzy fikołki. Ale tak szybko wstalem, że kolega z którym jechałem powiedzial ze chyba szybciej nikt nie wstaje odemnie po upadku :)
  • 1
Rower najleprzy przyjaciel człowieka.

#14 KotBehemot

KotBehemot

    Maniak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 530 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 17 lipiec 2004 - 21:56

Raz jechałem z dwoma gościami na rowerze... Jednemu wysunął się bidon z koszyka a następnie jakimś cudem wpadł pod koła... Powiedzcie - przejechaliście kiedyś własny bidon? :)
  • 0

#15 Bizon

Bizon

    Emeryt

  • Elita
  • 7514 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ŻORY
Garaż Rower

Napisano 18 lipiec 2004 - 07:00

Takich trików to jeszce nie udało mi sie wykonac :)
  • 0

#16 Reed

Reed

    Amator

  • Nowy użytkownik GZ
  • 69 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 20 lipiec 2004 - 17:54

no widzisz a mi się udało: ) ale Behemot zapomnieał dodać co to był za zjazd, z jaką prędkością jechałem i kto tak naprawde rozjechał ten bidon... a właśnie nie sądzisz, że to mogłeś być Ty Behemocie? z twoimi oczami...
  • 0

#17 KotBehemot

KotBehemot

    Maniak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 530 postów
  • Skąd:Kraków

Napisano 21 lipiec 2004 - 20:50

Nie Reedzie - to nie byłem ja - A bidon sam sobie rozjechałeś :) przykro mi - prawda jest brutalna czasami. Ale wiesz - próbowałem to powtórzyć - da się, aczkolwiek wiele talentu do tego trzeba...

Do moich oczu się nie przyczepiaj - przyznaj że respekt wzbudzam jeżdżąc po zjazdach "na pamięć" - ale bidon pod kołami chyba bym poczuł... //chyba?
  • 0

#18 Alvaren

Alvaren

    Stary wyjadacz

  • Nowy użytkownik GZ
  • 3761 postów
  • Skąd:Tadżygistan

Napisano 22 lipiec 2004 - 07:47

kumpel ######l 3 letniemu dzieciakowi najpierw w leb kierownica a potem poprawil pedalem NIECHCACY. aha - jechal glowna ulica do rynku w sobote o 12 :) tak z 4 dychy. slalom gigant


Jakby tak ktoś wjechał w mojego dzieciaka to najpierw bym mu do######ał a potem po łebie tym rowerch przejechał. To takie moje delikatne spostrzeżenie co bym mu zrobił :!: bo jeszcze mam pare pomysłów :!:

W tamtym roku pisali w gazetach jak jakiś koleś skoczył ze schodów pod rondo w Katowicach i przywalił lasce w łeb. Oczywiście zwiał a laske rozwolony łeb a raczej twarz, nie przytomna, szpital itd. nie wiem jak się skonczyło ............. lubie ostrą jazde ale nie między ludźmi. :!: :!: :!: :!: :!:
  • 0

My BIKE: NON


#19 Mieciu

Mieciu

    szef szefów

  • Root Admin
  • 2844 postów
  • Płeć:Mężczyzna
Garaż Rower

Napisano 22 lipiec 2004 - 21:06

Dziecko? Zawsze jak przejeżdzam obok dziecka to biorę na niego poprawkę i to samo obok pijaka....


Fryta, miało być bez tego "obok" :wink: :roll:
  • 2

Reklama

Reklama

#20 maverick_89

maverick_89

    Świeżak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 15 postów
  • Skąd:Przemyśl

Napisano 23 lipiec 2004 - 08:47

Raz jechałem z dwoma gościami na rowerze... Jednemu wysunął się bidon z koszyka a następnie jakimś cudem wpadł pod koła... Powiedzcie - przejechaliście kiedyś własny bidon?   :)


Ja przedwczoraj wróciłem z obozu rowerowego z Bieszczad.Najpierw jeszcze przed zjazdem rozkrecila mi sie 1 srubka od koszyka(nie zauwazylem tego) a na zjezdzie jade 60 km/h a tu nagle dziura i caly koszyk (z gwintem) mi urwalo i bidonem .Oczywiscie bidonu nie odzyskalem (caly roztrzaskany na calej drodze ) :shock: Mialem szczescie bo wjechalem na niego pod katem prostym bo jak bym wjechal pod katem krzywym :lol: to bylaby masakra :)
  • 0



Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post