Viejavaca Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Dzień dobry! napisałam w tytule, że trekking, ale tak naprawdę to się zastanawiam, czy w ogóle potrzebuję zmiany Mam około 17-letniego MTB, konkretnie mongoose tyax super. Jeżdżę na tak zwanej męskiej ramie, rozmiar S. Jedyna zmiana w stosunku do oryginalnej konfiguracji to opony semi-slick. Jestem bardzo zadowolona z tego roweru - komfortowy, sprawny przez te wszystkie lata, ustawiony idealnie pode mnie Jeżdżę głównie po szutrowych drogach, trochę przewyższeń, ale bez przesady (z gór już wyrosłam ), czasem po asfalcie. W tygodniu po pracy krótkie wycieczki tak na max 15-20km, w weekendy dłuższe, tak poniżej 50. Zastanawiam się nad zmianą, bo chciałabym poszerzyć zasięg A mam wrażenie, że w moim wieku kondycji za bardzo już nie podciągnę Istotny jest też dla mnie komfort - amortyzator z przodu bardzo cenię. Rozważam 3 opcje: 1. Zostać przy tym co mam, być może coś zupgradować..? Zmniejszyć wagę..?Ale czy warto..? 2. Gravel z amortyzatorem / HT MTB, ale też na cieńszych oponach - ale nowszy, lżejszy itp itd - mój mąż mówi, że mi to powinno zwiększyć zasięg o ileś procent, ale ja mam wątpliwości, czy realnie odczuję jakąś różnicę.. 3. Elektryk? Ale jakiś ultralight, z lekkim wspomaganiem jedynie? Ma to sens na płaskich terenach..? Cytuj
emski Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu 1. Nie 2. HT mtb. Odczujesz - geometria, napęd, amortyzacja, waga 3. Teraz dajesz radę, to po co elektryk, chyba że wracasz w góry. Cytuj
Viejavaca Napisano 5 godzin temu Autor Napisano 5 godzin temu Pomyślałam, że dodam jeszcze jedną informację - zdążyło mi się w ostatnim czasie pojechać w góry na wypożyczonym elektryku, byłam zachwycona , baterii starczyło mi na całą trasę (ok. 80km), bo używałam jej bardzo oszczędnie. Jedyne co mnie nieco przerażało, to waga roweru - po wyczerpaniu baterii stałby się praktycznie niemożliwy do jazdy. Stąd rozkminka na temat ultralekkiego. Zdaję sobie sprawę, że jazda po górach to inna para kaloszy niż po trasach, które robię na co dzień. Dlatego nie jestem też na 100% przekonana, że elektryka na co dzień potrzebuje Cytuj
olo850 Napisano 5 godzin temu Napisano 5 godzin temu Nikt za Ciebie nie zdecyduje czy potrzebujesz czy nie elektryka. Jak kupisz to kondycji tym bardziej nie podciągniesz. Nie wiemy też czy masz 37 lat czy 67. Zasięg zwiększy Ci jeżdżenie czegoś dłuższego niż po 15km czy 45km. Nie potrzebujesz do tego nowego roweru, tylko decyzji oraz czasu. Cytuj
Viejavaca Napisano 4 godziny temu Autor Napisano 4 godziny temu (edytowane) Fair point Moim celem zasadniczo nie jest zwiększenie kondycji - to tylko potencjalny środek do celu, jakim jest większa frajda i możliwość zobaczenia trochę więcej świata niż pozwala mi obecny zasięg. Edytowane 1 godzinę temu przez sznib Nie cytujemy posta poprzedzającego w całości. Cytuj
Turysta05 Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu @Viejavaca z tym stylem jazdy idealnie dopasowujesz się do grupy moich znajomych🚴🚴🚴🌳🌳🐺🌳 Godzinę temu, Viejavaca napisał: ...Zastanawiam się nad zmianą, bo chciałabym poszerzyć zasięg A mam wrażenie, że w moim wieku kondycji za bardzo już nie podciągnę Istotny jest też dla mnie komfort - amortyzator z przodu bardzo cenię.... Ponieważ uwielbiam włóczyć się po leśnych wertepach (ale płaskich😉) poprawiłem komfort "po taniości"😄 https://www.forumrowerowe.org/topic/221832-aliexpress-sprawdzone-zakupy/?do=findComment&comment=2560494 Przychodzi taki czas, że zaczynamy myśleć o elektryku (wiek +zalecenia ortopedyczne...😢), ale to nie znaczy, że przestajemy pedałować intensywnie, nowoczesne sterowanie silnikiem pozwala go wyłączyć albo minimalizować, a ciągnie gdy nasze kolana mówią dosyć☝️😄. Ostatnio znajomy testuje HUSQVARNA, szwedzka jakość, rower niezniszczalny co okupione jest wagą, 25kg niestety, ale mój COPPI też tyle waży i to mi nie przeszkadza😉😂 Chociaż to "mieszczuch" to i tak wszędzie przejedzie, byle piach nie był głęboki😉 Cytuj
chudzinki Napisano 4 godziny temu Napisano 4 godziny temu (edytowane) @Turysta05, Ty uczestniczysz w jakimś programie poleceń tych amortyzatorów...? Autorka jeździ męskim HT, zastanawia się nawet nad gravelem, a Ty z takimi kolumbrynami wyskakujesz? 🤔 Godzinę temu, Viejavaca napisał: Zdaję sobie sprawę, że jazda po górach to inna para kaloszy niż po trasach, które robię na co dzień. Dlatego nie jestem też na 100% przekonana, że elektryka na co dzień potrzebuje To nie myśl o nim. Edytowane 4 godziny temu przez chudzinki Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.