Martini_OH Napisano Poniedziałek o 09:13 Napisano Poniedziałek o 09:13 Cześć wszystkim Chciałbym usłyszeć waszych opinii o wyborze roweru, czy to dobry strzał. Zawsze jeździłem na MTB i to też nie z wysokiej półki, budżetówka. Postanowiłem kupić nowy rower i uznałem że chciałbym coś szybszego i przyjemnego do jazdy. Głównie asfalt i ścieżki bo mieszkam w Holandii, czasem delikatna szutrówka, dojazd nad wodę, weekendowe wypady, codziennie do pracy i czasem dłuższą trasę ale raczej nie więcej niż 100km, może w przyszłości więcej ale to też nie będzie raczej problem bo silnik rozłącza się i nie czuć go, tylko waga roweru 14kg. Nie chce się ścigać tylko dla własnej przyjemności. Rower VAN RYSEL E-EDR AF Shimano 105 Di2 2x12S z Decathlonu niemieckiego. Rozmiar M wersja damska. W razie zmienię sam na dłuższy mostek i kierownicę szerszą jeśli będzie taka potrzeba. Ja wzrost 176cm, waga 82kg I tu pytanie do was czy ten rower w ten konfiguracji za kwotę 6746zl to dobry wybór? 1 Cytuj
HSM Napisano Poniedziałek o 14:20 Napisano Poniedziałek o 14:20 Co masz na myśli "wersja damska", bo nie widzę, żeby Dec sprzedawał te rowery w dwóch wersjach ramy. Czy ta ta "damskość" to jest po prostu jakiś "kobiecy" kolor ramy? Za 6700 to może być jakiś deal, zważywszy, że nowy Dec wycenia na niemal 15000 https://www.decathlon.pl/p/rower-elektryczny-szosowy-van-rysel-e-edr-af-105-di2-2x12s/_/R-p-343812?mc=8772606 Pytanie tylko jaki jest stan roweru, co trzeba przy nim zrobić no i jaki jest stan baterii... Tylko, że poważnie bym się zastanowił nad sensem kupna tego typu roweru. Tam jest Mahle z malutką baterią 250 Wh, które będzie doskonałe do wspomagania w codziennym rowerze miejskim, do dojazdów do pracy, gdzie wiesz, że zawsze starczy Ci prądu, gdzie codziennie się ładujesz. Szosa endurance to wygoda na długim dystansie, a to jest fundamentalnie sprzeczne z koncepcją wspomagania takiego jak Mahle. Żeby tego roweru używać jako szosy endurance, to musisz: albo prawie w ogóle nie korzystać ze wspomagania, albo pogodzić się z faktem, że pra skończy się, zanim wrócisz do domu, a czy używasz, czy nie używasz, czy prąd masz, czy nie, rower waży cały czas te 14 kg - co w świecie szosy jest po prostu klocem. 1 Cytuj
Martini_OH Napisano Poniedziałek o 14:34 Autor Napisano Poniedziałek o 14:34 Z tego co wiem mostek jest minimalnie krótszy, węższa kierownica i inne siodełko. Reszta jest ta sama. Dlatego nie powinno to mieć większego wpływu tak mi się wydaje. Kolor akurat mi pasuje. Rower jest nowy, mają mi go dopiero złożyć w sklepie jakoś w piątek. Dogadałem się że obejrzę i będę mógł go zwrócić jeśli nie spodoba mi się. Bateria wspomaga do 25km/h później wyłącza się, nie działa tak mocno ten silnik. To tylko lekkie wspomaganie na pierwszym poziomie z 3 realnie jest w stanie przejechać 80-100km, a w razie potrzeby mogę dołożyć dodatkową baterię. Właśnie gryzę się z tym czy wziąć tego w tej kwocie czy szukać jakiegoś innego bez silnika z tym osprzętem o ile to jest realne Cytuj
HSM Napisano Poniedziałek o 16:57 Napisano Poniedziałek o 16:57 Ok, sprawa jasna. W tej sytuacji ta kwota wydaje się jedynym plusem tego roweru, ale dla osoby świadomej, co się tak naprawdę dostaje, a czego nigdy od tego roweru się nie uzyska... Musisz mieć po prostu świadomość, że mimo że to wygląda z grubsza jak szosa, to niestety ale trudno go będzie używać jak normalną szosę, bo nie będzie to rower ani na dłuższe dystanse (nie bierz za dobrą monetę zapewnień, że ta bateria wystarczy na jakoś długo - ot większy podjazd, albo jak to w niderlandzkich warunkach uporczywy przeciwny wiatr), a tam, gdzie się uprzesz go wykorzystywać jako szosę właśnie (z minimalnym wspomaganiem, żeby bateria nie padła, albo bez wspomagania już po wyczerpaniu prądu, albo nawet pod domem, ale jeśli przekroczysz magiczną barierę 25 km/godz - a to na szosie łatwe - zderzysz się z absurdalną jak na szosę wagą. Szosa to dynamika, lekkość i możliwość dalekiej jazdy. Ten rower nie daje nic z tych rzeczy. Nawet jak jest Ci daleko od ścigania i rozwijania "szosowych" prędkości i chciałbyś mieć szosę dla samego wyglądu i turlania się 25-27 km/godz (a to jest na szosie bardzo proste), to zdecydowanie łatwiej, przyjemniej i dalej doturlasz się na 7-8 kg rowerze bez wspomagania niż na 14 kg klocu, w którym wspomaganie właśnie się wyłączyło albo zdechło... Możesz go kupić (zważywszy na cenę) do jazdy po mieście, do pracy - tylko w tych zastosowaniach - mimo że prąd będzie, wspomaganie będzie działało - szosa jest - delikatnie mówiąc - mało wygodnym i mało praktycznym rowerem. Jak dla mnie to jest kompletnie nierozwojowy rower - bo dla przeciętnego użytkownika ani nie jest przyjazny tam gdzie prąd się przydaje (blisko, w mieście, do pracy), ani nie da się nim wejść na jakiś wyższy etap szosowej przygody. Jak się wkręcisz, to ograniczenia tej elektryki staną się irytujące. Po prostu elektryki - zwłaszcza na Zachodzie - to rynkowy must have, więc się takie rowery oferuje, ale jak na moje sensu w tym nie ma. 1 Cytuj
Wojcio Napisano Poniedziałek o 17:28 Napisano Poniedziałek o 17:28 Szczególnie w Holandii, gdzie słabo z górami. 1 Cytuj
Martini_OH Napisano Poniedziałek o 17:32 Autor Napisano Poniedziałek o 17:32 Tego właśnie się obawiam że jednak ten elektryk nie jest najlepszym wyborem i będę żałować że nie wziąłem zwykłego lekkiego roweru gdzie będzie i tak duuuzo łatwiej jeździć niż moim starym MTB. W sobotę będę mógł go obejrzeć i przejechać się. Jeśli rzeczywiście mam żałować w przyszłości to wolę odpuścić i kupić coś innego Masz jakieś ciekawe propozycje do podobnej kwoty? 7000zl Cytuj
Greg1 Napisano Poniedziałek o 18:23 Napisano Poniedziałek o 18:23 A ma to być dalej szosa czy jakiś inny typ roweru? Jak szosa to może holenderska Sensa? Nie wiem ile kosztują one w Holandii ale w Polsce to nawet karbonowe na Shimano 105 2x12 można kupić w tym budżecie, np.: https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-giulia-g3-disc-105-2x12-2024/ https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-giulia-gf-comp-105-2x12-disc-2025-2/ https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-sensa-giulia-gf-comp-pd41756/ https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-sensa-giulia-gf-pro-pd41757/ Z aluminiwymi to w ogóle nie ma problemu, są nawet marki bardziej rozpoznawalne, np.: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-giant-contend-ar-1-pd48680/?v_Id=262213 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-orbea-avant-h30-pd47558/ 1 Cytuj
Martini_OH Napisano wczoraj o 08:10 Autor Napisano wczoraj o 08:10 Też tak myślałem że jeśli Holandia to holenderskie będzie tańsze, a tak wcale nie jest. Odpowiednio giulia g3 disc - 8415zl comp - 10000zl pro - 8800zl orbea avant h30 - 8800zl Takie dziwne ceny i to jedne co znalazłem w Holandii, może jakieś inne modele beda w lepszych cenach. Szczerze mówiąc chciałbym coś bardziej uniwersalnego, ten elektryk wydawał mi się fajną opcją bo będzie przyjemniej do i z pracy, a jeżdżę cały rok rowerem. Żadną szosową ani gravelem nie jeździłem i myślę że fajną opcją będzie wynająć na kilka dni z Decathlonu na test. Cytuj
HSM Napisano wczoraj o 09:04 Napisano wczoraj o 09:04 Jak w Niderlandach Sensa jest droższa, to ją kup w Polsce 🙂 Ten Van Rysel ma bardzo atrakcyjną cenę, bo wyjściowo - sam możesz zobaczyć z linka - w polskim Decu jest za niemal 15 tys., Musiałeś trafić na bardzo dużą, ale lokalną przecenę, bo nawet przez stronę niemieckiego Deca nie ma tych rowerów w takich cenach (jest przeceniony damski E-EDR AL ale nie 2x12 tylko 2x11 i chyba za jakieś 1700 EUR a nie za 6700 zł). On byłby świetną okazją jako taki drugi, trzeci rower, jako rower-fanaberia na sytuacje, kiedy nie masz daleko, a nie chcesz się "spocić"... Albo jako rower, który traktujesz jako "wprowadzający" w świat baranka, żeby zaraz, za momencik kupić normalną, sensowną szosę... Tylko czy masz chęć wydać te 6700, wiedząc że w konfrontacji z drugą, normalną szosą ten elektryk będzie w sumie nie wiadomo do czego...? Ja jeżdżę do pracy z barankiem, na cienkich oponach, bez błotników czy bagażnika i się do tego przyzwyczaiłem, więc taki rower z prądem traktowałbym jako coś normalnego, tylko opcja, żeby się " nie zmęczyć". Dla kogoś, kto nie jest wkręcony w baranka to raczej w dojazdach do pracy będzie niewypał, bo ani nie jest to tak wygodne jak szybki commuter, jakiś fitness, lekki mieszczuch,, ani praktyczne (zmoczy Cię jak asfalt będzie mokry a i mini-sakwy.sakwo-plecaka nie ma do czego przyczepić. A nawet jak ten rower da się doposażyć w błotniki czy jakiś minimalistyczny bagażnik, to wiele nie zmieni... 1 Cytuj
Greg1 Napisano wczoraj o 10:17 Napisano wczoraj o 10:17 Mój kolega, który codziennie do pracy dojeżdżał grawelem 30 km w jedną stronę, czasami zimą albo jesienią jak mocno wiało (nadmorskie klimaty) przyjeżdżał elektrykiem i w takich sytuacjach taka elektryczna szosa czy elektryczny grawel ma sens, jako druga czy trzecia jak napisał kolega powyżej. Ja też do pracy dojeżdżałem grawelem ale na jesień i zimę montowałem błotniki a poza tym jeździłem w ciuchach rowerowych i się przebierałem w pracy, więc nawet jakbym zmókł to nie było problemu 1 Cytuj
Martini_OH Napisano 23 godziny temu Autor Napisano 23 godziny temu Dzięki chłopaki za podpowiedzi. Uznałem że nie wezmę tego elektryka. Ani nie pojadę nim tak szybko jak lekką szosą ani nie uciągnie nic więcej bo bateria mała. Poczekam sobie na fajną promocję jakiegoś karbonu, ewentualnie zastanowię się jeszcze nad jakimś MTB hardtail, chociaż jestem bardziej przekonany do szosówki lub coś tego typu, może gravel gdzie będę mógł założyć trochę więcej sake. Cytuj
Greg1 Napisano 23 godziny temu Napisano 23 godziny temu Pooglądaj sobie tzw. szosy Road+, zwane też All Road (AR), które mieszczą opony 35-38c. Mają one wygodną geometrię, są to takie hybrydy szosy i grawela, bardzo uniwersalne. Na Twoje trasy, wliczając czasami delikatne szutry będzie optymalnym wyborem. Tu masz przykład takiego roweru: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-giant-contend-ar-1-pd48680/?v_Id=262214&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gad_campaignid=20018174782&gclid=Cj0KCQiAy6vMBhDCARIsAK8rOgnwxQrNOZoqORUPyPaNmCNPfeHE42NHtDeteRcWE_N95YS59XTVha8aAh7JEALw_wcB jest świetny, wygodny, bardzo dobry napęd 2x12, mieści opony 38c, ma mocowania na błotniki i bagażnik więc nawet sakwy umocujesz 1 Cytuj
Martini_OH Napisano 22 godziny temu Autor Napisano 22 godziny temu O i właśnie coś takiego będzie najlepszym wyborem, tylko znów w Holandii o 1000zl więcej za takiego Będę szukam dalej, może coś wpadnie nie dlugo w Holandii albo u niemca. A jakies inne dobre w podobnej kwocie? Wolałbym nie przekraczać 7tys, to i tak wystarczająco na rower, nawet lepiej jakbym mógł zejść minimalnie Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.