Eathan Napisano 3 Marca Autor Napisano 3 Marca Jako szczęśliwy posiadacz nowego roweru po zakupie postanowiłem zgłębić temat gwarancji. Wiadomo, że po zakupie a nie przed Uznałem, że warto pozbierać różne absurdy gwarancyjne bo pewnie nie tylko w przypadku mojego roweru mamy takie kwiatuszki. SCOTT gwarancje 5 lat na ramę - tylko w sytuacji gdy wykonujemy regularnie co roku przeglądy gwarancyjne. Na ile rozumiem sytuację to 1 przegląd daje 2 lata gwarancji na cały rower. Regularne przeglądy co roku pozwalają wydłużyć gwarancję na ramę do 5 lat, serwisy stosują różne ceny na ten sam przegląd w zależności od tego, gdzie kupiono rower. Zakup w sklepie A i przegląd w sklepie B oznacza wyższą opłatę za usługę niż w przypadku zakupu i serwisu w sklepie A, naprawa gwarancyjna jest odpłatna jeżeli jest wykonywana w innym sklepie / serwisie niż dokonano zakupu. Mówiąc prościej kupujemy rower w Polsce w sklepie A (np. tutaj mieli rozmiar od ręki). Mamy problem, konieczna jest usługa gwarancyjna (np. pękła rama) i idziemy do sklepu B (bo jest bliżej). Sklep obciąży nas opłatą za przekładkę ramy. Cytuj
Eathan Napisano 3 Marca Autor Napisano 3 Marca Przed minionym weekendem udało mi się wywalić dętki, wlać mleko. Byłem przygotowany i miałem dwa rodzaje zaworków 40 i 60 mm. Okazuje się, że 40 za krótka a 60 za długa. Powinno być 50mm przy założeniu, że używam, wsadu Click Valve. Zostały fabryczne opony i koła. Proces przebiegł bardzo gładko. opona Schwalbe G-One RX zdejmuje się bardzo łatwo. Zakładanie można ogarnąć samymi palcami bez łyżki, uszczelnienie na kole Syncros Capital 1.0 40 Carbon poszło zwykłą pompką serwisową. Pierwsze koło po kilku leniwych szturchnięciach. Drugie wymagało kilku energicznych ruchów a potem już na spokojnie, opony siadły idealnie za pierwszym razem, bez bicia. Z ciekawostek podkładka widoczna na zdjęciu poniżej robi robotę. Zawsze mnie wkurzało to, że nakrętka trzymająca zaworek częściowo wisi w powietrzu. Dzięki podkładce jest pełne podparcie i można ten wentyl dokręcić całkiem solidnie i stabilnie. 1 Cytuj
Eathan Napisano wczoraj o 08:02 Autor Napisano wczoraj o 08:02 Dla porządku. Pogoda za oknem jest łaskawa i zachęca do jazdy. Dzięki temu od zeszłej soboty do wczoraj udało się zaliczyć 6 jazd na łączny dystans 320 km. W tym jakieś 70 i 100 km. Określ zimowy przeleniuchowałem i poza sporadycznymi jazdami nie było żadnego homikowania, etc. Czyli formy brak, ale jakieś pierwsze wnioski się pojawiają: pozycja jest wygodna - w czasie jazdy nic mnie nie boli, po jeździe nic nie mnie nie boli, w sklepie ustawili ten rower perfekcyjnie, siodło jest naprawdę dobre. Zostaje i zobaczymy jak będzie po 200 km, czuć, że rower jest szybki. Genialnie się zbiera, mimo braku formy potrafię na nim długi czas trzymać sensowne prędkości, PR na komach wpadają co jazda a kręcę bez spiny, A teraz coś więcej o napędzie. Przed zakupem skłaniałem się do GRX 1x12 ale kolega @chrismel zamieszał tym SRAM-em i stopniowaniem kasety. Kupując byłem pełen obaw. Blat większy niż w GRX, to ciasne stopniowanie kasety na małych koronkach. Niby największa koronka 46t. Kupiłem i pierwsze jazdy były pełne obaw, czy nie będzie za twardo, czy nie polegnę. Ale łącznie po 500 km na tym rowerze mogę powiedzieć, że jeździ się na tym świetnie. brak dziur - kręcę, zmieniam przełożenia i nie czuje, że wpadam w jakieś dziury w przełożeniach. Nie ma czegoś takiego, że przed zmianą czuję że warto zmienić a po zmianie żałuję że to zrobiłem i wracam do poprzedniego przełożenia, podjazdy - kondycji brak, ale górki w okolicy podjeżdżam i mam wrażenia, że jest łatwiej niż na poprzednim rowerze, kultura pracy - podoba mi się to "twarde" działanie i te "strzały" po zmianie przełożeń. rozbicie zmiany przełożeń na dwie manetki po obu stronach to całkiem sensowne i logiczne rozwiązanie. Nawet w rękawiczkach można go obsługiwać. W przypadku Di2 dwa małe przyciski po jednej stronie sprawiają wrażenia mało wygodnych do obsługi. fabryczne gumy - dają radę nawet w lesie w błocie jakie tam jeszcze występuje w sporych ilościach, Żeby nie było kolorowo: trochę czasu wymagano przestawienie się do tego, że zmiany przełożeń obsługuje się dwiema manetkami i nie ruszamy klamki w bok, obsługa prawą manetką idzie mi całkiem pewnie. Przy lewej czasem klikam zbyt lekko i mam wrażenie, że zrobiłem co trzeba ale realnie zmiana przełożenia nie wpadła. Pewnie minię po kolejnych kilometrach, nie mogę dojść do ładu z hamulcami. Modulacja mi nie leży. Ten hamulec działa zerojedynkowo. Albo mam wrażenie, że nie hamuje albo blokuję koło. Nie ma stanu pośredniego jak to miałem w GRX. Do tego mimo zmiany klocków, odtłuszczenia tarcz ten hamulce piszczą i doprowadzają mnie do szału. Na mokro piszczą ale to jeszcze mogę zrozumieć. Na sucho zdarza się również, że przód wydaje dźwięki w stylu syreny okrętowej. Kilka dohamowań i robi się cicho więc będę dalej szukać innych klocków bo stawiam, że to ich wina a dogrzanie hamulca powoduje, że problem znika. Kolejna kwestia to obcieranie tarczy. Wykonałem już wszystkie znane mi czary, ale ustawienie zacisku tak by nie obcierał graniczy z cudem Może ktoś z Was ma jakieś sprawdzone metody? Magiczna blaszka z Ali nie działa, patent z latarką również nie bardzo bo prześwit jest tak mały, że prawie światło przez niego nie przechodzi 🤣 3 Cytuj
CoolBreezeOne Napisano wczoraj o 09:29 Napisano wczoraj o 09:29 @Eathan, w sprawie hamulca: resetowałeś tłoczki przed regulacją? Jak tarcza trze cały czas, to reset może pomóc. Jak trze punktowo, to pewnie jest krzywa i trzeba ją wrzucić na kowadło. Cytuj
Eathan Napisano wczoraj o 09:36 Autor Napisano wczoraj o 09:36 Nie bardzo jest co resetować. Zacisk ma 500 km przebiegu. Nic nie wystaje więc to nie ten kierunek. Tarcze jeszcze sprawdzę ale trze raczej przez większość obroty. Co ciekawe tego nie słychać ale rozpędzone koło staje po chwili. To ewidentnie kwestia regulacji która tutaj ma minimalną tolerancję. Muszę dojść do wprawy 🫤 Cytuj
CoolBreezeOne Napisano wczoraj o 09:50 Napisano wczoraj o 09:50 Ok, nowy zacisk nowym, ale tłoki pracują. Spróbuj. 1 Cytuj
Eathan Napisano wczoraj o 12:42 Autor Napisano wczoraj o 12:42 Jutro przerwa od jazdy i będę walczyć 1 Cytuj
ernorator Napisano 20 godzin temu Napisano 20 godzin temu (edytowane) Edytowane 20 godzin temu przez ernorator 2 Cytuj
ernorator Napisano 9 godzin temu Napisano 9 godzin temu Kiedyś to wynikało głównie z tego, że zalewanie i odpowietrzanie hamulców SRAM było trudniejsze i mniej intuicyjne więc ludzie jeździli na źle zalanych i nieodpowietrzony hamulacach. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.