Skocz do zawartości


Strona korzysta z plików cookie. Zobacz jak.   Rozumiem i akceptuję pliki cookies
Zdjęcie
- - - - -

[Przyczepka] Przyczepka rowerowa dla dziecka

przyczepka dla dziecka

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Noita

Noita

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 26 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Venus
  • Imię:Joka

Napisano 18 marzec 2017 - 09:20

Hej rowerowi maniacy!

Szukałam, lecz nie znalazłam, a temat bardzo ciekawy. Mianowicie przyczepki rowerowe dla dzieci.
Nie chodzi mi o doczepkę dla kilkulatka, tylko przyczepkę w której dziecko siada.

 

Szukam właśnie takiej przyczepki i po pierwsze włos mi staje gdy widzę ceny - 2-5k - to już wolę samochód na dorżnięcie albo drugi, dobry rower... natomiast te przyczepki poniżej 1500zł są raczej dwuosobowe bądź mają różne opinie.

 

Może macie doświadczenia jeśli chodzi o takie pojedyncze przyczepki dla maluchów, o stosowanie leżaczka dla dzieci półrocznych, jak się jeździ z takim maluszkiem na dalekich wyprawach?
Patrząc na jakość naszych dróg do wyboru pozostają szeroki dukty leśne, bądź ścieżki rowerowe dalekie od ulic. Zdaję sobie także sprawę z tego, że przyczepka dla dziecka małego musi mieć świetną amortyzację. Widywałam wariatów, co doczepiali w środku foteliki rowerowe. No sama nie wiem...

 

Ktoś się odezwie w temacie? Jakie firmy co sprzedają, to się orientuję. Chodzi mi o doświadczenia własne :-)


Użytkownik durnykot edytował ten post 18 marzec 2017 - 09:50
pkt 2b

  • 0

Reklama

Reklama

#2 mkuthan

mkuthan

    Świeżak

  • Użytkownik
  • 30 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 18 marzec 2017 - 10:57

Jeżeli masz taką możliwość to spróbuj pożyczyć przyczepkę żeby ją wypróbować. Ja tak zrobiłem - pożyczyłem Croozer Plus i to był słaby wybór bo brakowało amortyzacji i każda próba zjazdu z asfaltu kończyła się gwałtowną reakcją dziecka.

 

Na następny urlop kupiłem Chariot Cougar (wersja 1, to było 4 lata temu), szukałem używanych ale kosztowały 70% nowej, więc kupiłem nową. Teraz już wiem dlaczego: przyczepka jest świetna, mimo wielokrotnego używania nadal jest w doskonałym stanie. Czyli wydałem 3500zł, sprzedam za co najmniej 2000zł co daje różnicę 1500zł. Przy użytkowaniu przez 5 lat daje to 300zł rocznie - czy to dużo za komfort dziecka i Twój?

 

Możesz też kupić używaną, jak ktoś dbał o nią w minimalnym stopniu i używał kilkanaście razy / rok to będzie w świetnym stanie.

 


  • 0

#3 emremigiusz

emremigiusz

    Maniak

  • Użytkownik
  • 374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Remigiusz
Garaż Rower

Napisano 18 marzec 2017 - 11:49

Ja z żoną kupiliśmy przyczepę Giant PaePod Solo,nasz mały ma siedem miesięcy. Do przyczepy władowałem kołyskę samochodową. I dziecko ma sztywno pod plecami.

Przyczepa bez amortyzacji co i tak nie przeszkadza małemu całą drogę spać. Przyczepa kosztowała 999 zł, kołyska fartła się za free. Rozważałem wiele innych, ale okazuje się że oferta Giant'a bije na łeb wszystkich pod każdym względem,waga,cena,funkcjonalność. Im droższa tym cięższa,co powinno być na odwrót. Bo jeśli przyczepa za cztery klocki waży 16 kg,no to chyba ktoś tu ma we łbie jak w teatrze.


  • 0

#4 1dorota

1dorota

    Świeżak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 4 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:łódź
  • Imię:dorota

Napisano 18 marzec 2017 - 15:35

ja bym się chyba bała w takiej przyczepce przewozić swojego maluszka. Kiedyś byłam świadkiem gdy w taką przyczepkę wjechał inny rowerzysta. Na szczęscie skończyło się tylko na kilku siniakach i zadrapaniach bo chłopak jechał wolno i po prostu się zamyślił. Nie chce sobie wyobrazić co by się działo jakby jechał 30 km/h i w nią wjechał. 


  • 0

#5 emremigiusz

emremigiusz

    Maniak

  • Użytkownik
  • 374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Remigiusz
Garaż Rower

Napisano 18 marzec 2017 - 19:36

Jak nie patrzy to i w wózek z dzieckiem może wjechać.
  • 0

#6 KrisK

KrisK

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1189 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Krzysztof

Napisano 19 marzec 2017 - 08:30

ja bym się chyba bała w takiej przyczepce przewozić swojego maluszka. Kiedyś byłam świadkiem gdy w taką przyczepkę wjechał inny rowerzysta. Na szczęscie skończyło się tylko na kilku siniakach i zadrapaniach bo chłopak jechał wolno i po prostu się zamyślił. Nie chce sobie wyobrazić co by się działo jakby jechał 30 km/h i w nią wjechał. 

 

Patrząc na test zderzeniowe przyczepek z utami to trudno o bezpieczniejszy sposób przewożenia dziecka.


  • 0

Reklama

Reklama

#7 Poochaty

Poochaty

    Maniak

  • Użytkownik
  • 564 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków

Napisano 19 marzec 2017 - 09:16

Miałem dla mojej małej przyczepkę croozer, jednoosobową. Ma ten plus, że można do niej dokupić hamak dla niemowlaka i masę innych gadgetów. Jeździła w niej cały rok. Po roku sprzedałem za tyle samo...


  • 0

#8 EdytaM

EdytaM

    Świeżak

  • Nowy użytkownik GZ
  • 1 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Poznań
  • Imię:Edyta

Napisano 23 marzec 2017 - 13:26

Ja mam przyczepkę nordic caba. Jest trochę duża, ale to z powodu, że jest przystosowana dla dwójki dzieci. Mam bliźnięta także to wszytko wyjaśnia. W tej przyczepce jest opcja że dziecko albo siedzi albo leży. To norweska firma i nie ma się do czego przyczepić pod względem jej wykonania. Co do amortyzacji to jestem zadowolona i wiem, że jak zasunę dzieci w środku to nic się im nie stanie. Nawet, gdy ja się przewrócę na rowerze to przyczepka będzie stała. Ceny może faktycznie odstraszają, ale jak dziecko z niej wyrośnie to można ją sprzedać i to po dobrej cenie. Nie wiem jak inne mamy, ale ja bym się nie zdecydowała na krzesełko dla dziecka.. Ostatnio widziałam zdjęcie, że kobieta przewoziła jedno dziecko na bagażniku, a drugie na kierowniku i było do niej odwrócone twarzą. Dla mnie to niebezpieczne. 


  • 0

#9 Noita

Noita

    Świeżak

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 26 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Venus
  • Imię:Joka

Napisano 23 kwiecień 2017 - 15:16

Hej.
Dzięki za info.
Wybór padł na QERIDOO SPORTREX 1 z 2017r.
Ma amory powietrzne, koszt to 1700zł, regulowane oparcie, bezpieczny zagłówek także regulowany i solidne pasy bezpieczeństwa jak w bolidzie. Przyczepka jednoosobowa, a w tej cenie poza croozerem to trudno o taką. Solidna w środku no i przede wszystkim ze wszystkimi akcesoriami poza folią przeciwdeszczową, choć pewne wytrzymanie na deszcz ma. Jak ktoś jest ciekawy, to model jest bardzo sportowy podobno, no i na plus okienka na bokach i z tyłu - większość chyba tego nie ma, więc dzieciak się kisi po zamknięciu klapy na przodzie. Moskitiera też w zestawie. Dla mnie super, bo większość modeli te elementy ma dodatkowo płatne, nawet drążek na tył, żeby przyczepka była wózkiem.

Jak się tym jeździ, to zapodam. Bo teraz trzeba się jeszcze na inny rower przesiąść i trochę dziecko obyć z nowym wózeczkiem. :D

Jeśli ktoś może podesłać linki, chętnie obejrzę testy zderzeniowe z przyczepkami ale ja nie wyjdę w życiu na jezdnie z dzieckiem. W ogóle nie mam zamiaru kręcić się tym po mieście bo kretynów tyle jeździ... Głównie chodziło też o to, by przyczepka dobrze się sprawiła w terenie, na szlakach, w lesie. Maluszek ma kilka miesięcy dopiero więc musi mieć miękko. A, podobno można tam zamontować fotelik samochodowy, hamaku nie kupowałam bo one są też sztywne jak foteliki tyle, że wygięte w łuk, żeby pozycja była półleżąca.J

Jeszcze mały edit.
Wkładacie małym dzieciom kaski na głowę, do przyczepki? Pytanie może wydawać się głupie ale ja po prostu nie wiem. Z jednej strony wiem gdzie i z jaką prędkością jadę. Wiem, kiedy narażam dziecko, a kiedy nie. Wiem, że może ktoś w nas wjechać, może stać się wiele rzeczy tak tamo, jak mogą się one stać kiedy dziecko będzie w wózku. Pytam raczej, bo nie mam wiedzy aby były na rynku dostępne tak małe kaski przeznaczone dla niemowląt. No i różnie widzę u ludzi, jak wożą dzieci. Pomijam dzieci fotelikowe na rowerach, to budzi we mnie zgrozę, jak dzieciak kasku nie ma ale w przyczepce trochę to inaczej wygląda przecież.


Użytkownik Noita edytował ten post 23 kwiecień 2017 - 15:23

  • 0

#10 emremigiusz

emremigiusz

    Maniak

  • Użytkownik
  • 374 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Wrocław
  • Imię:Remigiusz
Garaż Rower

Napisano 23 kwiecień 2017 - 19:54

Z tymi amortyzatorami powietrznymi to chyba przesada :) kosztowałaby dwa razy tyle. A ile waży? Co do zakładania kasku dziecku w przyczepie to już taka trochę paranoja. 20 lat temu jak woziłem dzieci to w fotelikach na ramie nikt dzieciom nie zakładał kasków. Druga rzecz że było ich jak na lekarstwo. Jednak chyba więcej dzieci ginie w samochodach.

Pamiętam jak moja była wiozła syna na bagażniku w takim prowizorycznym foteliku z huśtawki,wsadził nogę w szprychy. I wte pędy do szpitala,i noga w gips,a szpitalu inna matka z dzieckiem któremu stało się to samo :)


  • 0

#11 KrisK

KrisK

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1189 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Krzysztof

Napisano 23 kwiecień 2017 - 21:14

ale ja nie wyjdę w życiu na jezdnie z dzieckiem.

 

To może sprzedaj tą przyczepkę zanim złożysz....  
Jak masz zamiar jeździć nie jezdnią?

Wszędzie krzakami nie dojedziesz.

 

Wkładacie małym dzieciom kaski na głowę, do przyczepki

Dziecko jest w klatce....

Zagotujesz mu głowę w tym kasku nabawi się udaru... Chyba większe prawdopodobieństwo niż urazu w wypadku.

 

Wiem, że może ktoś w nas wjechać, może stać się wiele rzeczy tak tamo, jak mogą się one stać kiedy dziecko będzie w wózku.

 

No w wózku też kask koniecznie tylu kretynów jeździ przecież... ;) 

Już widzisz do jakiego absurdu doszłaś? 

Malutkie dziecko +kask + dłuższy pobyt w przyczepce to nie koniecznie najlepsze połączenie.

 

Pomijam dzieci fotelikowe na rowerach, to budzi we mnie zgrozę,

To nie jedź do Holandii bo po nocach Ci się będą śniły te tysiące dzieci w fotelikach bez kasków....

Oczywiście ryzyko jest.... Kask w foteliku nie zaszkodzi ale nie przesadzajmy w drugą stronę.

 

 

https://www.youtube....h?v=FJ4D6-wqI2o

https://www.youtube....h?v=cf0mu-XDUKY

 

 

Jedną z gorszych rzeczy jakie możesz zrobić dziecku to wmówić mu że świat jest śmiertelnie niebezpieczni kierowcy to mordercy a dzikie zwierzęta go zjedzą jak tylko wejdzie do lasu.   Całe lata przeżyliśmy nieświadomi zagrożeń.  Ostatnio jak jechałem sobie spokojnie pod wiatr który był łaskaw czasem uderzyć lekko z boku i zachwiać rowerem wyprzedziły mnie dwie ciężarówki w odległości może 60cm....

Tak w sumie to na lekko przyjąłem i przypomniałem sobie jak jeździłem za smarka z ojcem różnymi DK. Tiry to była przecież codzienność i nikt o żadnym 1m nie słyszał.  Nie powiedział mi jakie to niebezpieczne... Jedynie ostrzegł żebym mocniej trzymał kierownice bo jak mnie minie to mnie może w rów albo na środek drogi szmajtnąć.

Dzięki temu zrobiłem tysiące km nieświadomy zagrożenia i szczęśliwy...  Dziękuje ojcu że nie ostrzegał mnie o każdym zagrożeniu i pozwolił cieszyć się życiem...

Ba nawet pozwolił mi ryzykować to życie dla frajdy pokonywania wspólnie km.

 

Nie ochronisz dziecka. Nie ucz go strachu a rozsądku.  Jak dożyje dorosłości będzie Ci dozgonnie wdzięczne.

I tak na marginesie to często gorsze wypadki mają ci co się boją i zabezpieczają na 10 stronę.

Jakiekolwiek wyjścia czy wycieczki z bojącymi i zabezpieczonymi to zawsze psychiczna katorga i najczęściej wszystko zaczyna iść nie tak jak powinno :D

Jakoś tak ściągają nieszczęścia na siebie :D:D:D 

 

 

 


  • 0

#12 grzesiowu

grzesiowu

    Maniak

  • Użytkownik
  • 611 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:kraków
  • Imię:grzesio
Garaż Rower

Napisano 25 kwiecień 2017 - 23:38

obowiązkiem rodzica/opiekuna jest zapewnić dziecku bezpieczeństwo czyli przede wszystkim nie wciągać dzieciaka w sytuacje które mogą stanowić dla tego bezpieczeństwa zagrożenie. niech se każdy pod to podciągnie to co mu rozum podpowiada. dla mnie i foteik i przyczepka to nonsens i bym w to nie wszedł będąc rodzicem.
  • 0

Reklama

Reklama

#13 KrisK

KrisK

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1189 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Krzysztof

Napisano 26 kwiecień 2017 - 13:33

dla mnie i foteik i przyczepka to nonsens i bym w to nie wszedł będąc rodzicem.

 

Biorąc pod uwagę suche dane powinieneś nie wsadzać dziecka do auta i co gorsza nie wyprowadzać z domu...

W domu osłonić każdy kant zamurować okna zatkać wszystkie kontakty....  schować sznurki małe przedmioty wyrzucić kuchenkę...

A i zapomniałem o odpruciu guzików....  No i nie dawaj kolorowanek bo nie dość że kredki są potencjalnie niebezpiecznie to kartką potrafi sobie dzieciak ścięgna poprzecinać w palcach....

 

Przyczepki są bezpieczne co wielokrotnie zostało potwierdzone różnymi badaniami.

Pomijam ze kierowcy się inaczej zachowują jak widzą przyczepkę czy tylko fotelik.

 

Ale niestety trzeba się pogodzić z tym że życie jest chorobą śmiertelną a wypadki się zdarzają.

 

 


  • 0

#14 kszychkk

kszychkk

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • 3 postów

Napisano 01 czerwiec 2017 - 21:52

Z moich doświadczeń:Dziecko w przyczepce po całodziennej wycieczce jest całe zakurzone. Lepsze są przyczepki dwuosobowe można dziecku dać zabawki. Fotelik samochodowy+ przyczepka zawsze była super dla malucha. Wożę w przyczepce w kasku, nie zaszkodzi. W foteliku kask obowiązkowo, po wywrotce roweru dziecko bez kasku uderzy bezwładną glowką o ziemię, kask zablokuje się na boku fotelika. Oczywiście obowiązkowe pasy, ani przyczepka ani fotelik nie działają dobrze bez pasów..

Wysłane z mojego 2014811 przy użyciu Tapatalka
  • 0

Reklama

Reklama

#15 KrisK

KrisK

    Stały bywalec

  • Użytkownik
  • 1189 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Imię:Krzysztof

Napisano 04 czerwiec 2017 - 18:58

 @kszychkk,  jak będzie gorąco to możesz ugotować to dziecko w tym kasku.  Niestety jadąc na rowerze będziesz że wszystko gra a dziecko za tobą będzie miało o wiele mniejszy przewiew i już będzie się gotowało.

Warto zwrócić na to uwagę bo w ramach podnoszenia bezpieczeństwa niektórzy nieświadomie narażają zdrowie.


  • 0