Skocz do zawartości
ACTIVIA

[Narzędzia] Narzędzia serwisowe i warsztatowe własnej roboty

Rekomendowane odpowiedzi

Przemcio

Także znalazłem tanio same uchwyty, Przez to mając trochę oliwy w głowie i dostęp do spawarki to idzie sobie samemu fajne rzeczy zrobić

 

TBWS20A.jpg

 

Pod jakim hasłem znalazłeś te nakładki??

Próbuje różnych kombinacji i nic ciekawego nie wychodzi :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Przemcio

Dzieki wielkie :)

 

Kliknąłem już :)

 

Za tydzień wracam do domu to coś wymóżdżę jak to sensownie zastosować :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

Chłopaki czy ma ktoś z was jakieś niepotrzebne wałki stalowe, aluminiowe itp. Często potrzebuję do toczenia natomiast materiału brak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

Ze względu sporego zainteresowania dot. narzędzi nabijające uszczelki przeciwkurzowe do amortyzatorów, poświęciłem trochę czasu i dołączyłem do swojej produkcji takie co poniżej. Na zdjęciach są pod uszczelki o wymiarach 30; 32; 34mm, na 35; 36; 38; 40mm brakło mi materiału. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły na narzędzia lub coś potrzebuje to pisać - może pomogę  :thumbsup:

 

240d7515e6cb14bb.jpg

 

 

52661c33015eac5d.jpg

 

56a44f3bfc800656gen.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szymony

A musisz mieć te nabijaki metalowe? W lokalnym sklepie do maszyn rolniczych widziałem wałki różnej średnicy, z twardego tworzywa. Sądzę że do tego celu, ten materiał byłby wystarczający.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
diarem

Oryginalne nabijaki są z tworzywa dość twardego ale nie na tyle ze jak Ci "zejdzie" to nie zrobisz wgniota w widelcu :)

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Edytowane przez diarem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zabiel17

Kiedys pytalem o sciagacz do lozysk w ramie czy mozesz zrobic, odpowiedziales ze nie. Czy cos sie zmienilo w tej kwestii?

 

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

Kiedys pytalem o sciagacz do lozysk w ramie czy mozesz zrobic, odpowiedziales ze nie. Czy cos sie zmienilo w tej kwestii?

 

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka

 

 

Zrobiło!! Zrobiło!!  Sorki lecz wcześniej nie miałem tyle pomysłów i chęci co teraz dzięki pomocy forumowiczów

A musisz mieć te nabijaki metalowe? W lokalnym sklepie do maszyn rolniczych widziałem wałki różnej średnicy, z twardego tworzywa. Sądzę że do tego celu, ten materiał byłby wystarczający.

 

Próbowałem, pewnie że lepiej by mi było robić narzędzia z tworzywa sztucznego natomiast jeśli uszczelka gładko wchodzi to tak, zaś jeśli trzeba się trochę namęczyć to już wtedy lipa z tym. Użyłem do tego poliamid i w uszczelkach pod rury goleniowe 30mm; się nie spisało 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Kwestia dobrania odpowiedniego i obrabialnego tworzywa. Takie "narzędzie do wbijania" idzie bez problemu wydrukować z elastycznego polimeru na drukarce 3D, projekt też banalny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

Kwestia dobrania odpowiedniego i obrabialnego tworzywa. Takie "narzędzie do wbijania" idzie bez problemu wydrukować z elastycznego polimeru na drukarce 3D, projekt też banalny.

 

Na pewno idzie lecz trzeba mieć taką drukarkę 3D. Ja zawsze robiłem i robię z aluminium. sam mam mnóstwo swoich narzędzi z aluminium i się bdb spisują. jeżeli potrzebuje ktoś raz na jakiś czas żeby nabić uszczelkę to poliamid jak najbardziej wystarczy natomiast jeśli ktoś dziennie kilkanaście/kilkadziesiąt razy to robi to taki nabijak z poliamidu długo nie wytrzyma. Dużo rzeczy także robię z teflonu i poliamidu i mam to już w praktyce bo pierwszy mój nabijak był właśnie wykonany z poliamidu i przy nabijaniu to ta ścianka zewnętrzna z nabijaka obok rowka co jest na wargę uszczelki, szybko się zniekształciła

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Hetman

Błagam, chociaż Wy jako techniczni na tym forum, bądźcie prawdziwie techniczni :) i używajcie określenia "wciskanie".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

Błagam, chociaż Wy jako techniczni na tym forum, bądźcie prawdziwie techniczni :) i używajcie określenia "wciskanie".

 

masz na myśli 

 -  wciskanie uszczelki

Nie za bardzo rozumie twojego posta, Zazwyczaj stosowana nazwa to  "nabijak uszczelek przeciwkurzowych"

Jeśli chodzi ci o wciskanie uszczelki sama nazwa mówi o wciskaniu (ręczne) a nie nabiciu. Sporo jest takich uszczelek gdzie trzeba za pomocą młotka i tego nabijaka usadzić uszczelkę w dolnych lagach

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Hetman

Tak. I nie. :)

 

Mianowicie, wcisk jest parametrem technicznym - policzalnym. Stąd biorą się tolerancje wymiarowe na przykład przy oprawach łożyskowych, czyli osadzaniu łożysk w piastach czy suportach. 

 

Stąd też bierze się fachowe określenie techniczne dla czynności montażu: wciskanie. Nawet jeśli nie używacie do tego prasy, to powszechne używanie określeń, było nie było, potocznych, powoduje że potem przychodzą tacy młodzi amatorzy-zapaleńcy i myślą że wszystko można i trzeba "na*** młotem" - a co więcej, powszechnie udzielają potem takich rad dalej.

 

Dlatego uszczelki też się wciska :) . Nawet jeśli używa się to tego młotka :) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

To jestes jednym z nielicznych dla którego określone nazwy przedmiotow musi mieć swoją nazwę. To napisz też do Producentow oraz Dystrybutorow zajmujących się amorkami żeby także pozmieniali z nazwy nabijak na wciskacz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
shotgun

Hetman, Ty chyba w biurze pracujesz....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Hetman

Widzisz, to tak jak z różnicą między dziurą a otworem ;) .

 

Język, którym mówimy, określa to jak myślimy i jak podchodzimy potem do naszych działań. A potem co inni myślą i próbują powielać.

 

Marketingowcy wszędzie kopiują od innych, każdy bełkot, który im mniej jest zrozumiały, tym lepiej, bo przecież łatwiej klient się nabierze. A że oni sami nie rozumieją tego co napisali (skopiowali od innych, też marketingowców), to w czym problem...? Niestety to zabawa w głuchy telefon i kopiowanie błędów tylko produkuje dodatkowe błędy :( .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
shotgun

Rozumiem, że nigdy nie spotkałeś się z żargonem danej grupy zawodowej, gdzie oni sami doskonale wiedzą o co chodzi, choć niekoniecznie jest to poprawne, czy to gramatycznie, stylistycznie czy technicznie?

Co mi da wyrafinowane czysto techniczne słownictwo, skoro czasem zwracam się do typowego "Aborygena techniki", człowieka pytającego się czasem o tak bzdurne rzeczy, że mózg mi nie obrabia, że można o to spytać? X razy wolę napisać  wręcz "wioskowy" wywód, który jest ogólnie zrozumiały....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zabiel17

To ile za taki wycisko-wciskacz lozysk w rame?

 

Wysłane z mojego G620S-L01 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Co do druku 3D/obrabiania aluminium - sam nie mam drukarki ale znajomy pracuje w tej branży i wiem że proste elementy nie kosztują majątku, nawet projekt mogą napisać od ręki więc to też nie zwiększa znacząco kosztu jeśli mówimy o jakiś walcach itp. 

 

Wydaje mi się że z obróbką alu nie jest już tak różowo - pamiętam jak potrzebowałem dorobić tuleje do dampera i w kilku warsztatach odesłali mnie z kwitkiem bo "z takimi pierdołami nie chcą się bawić".  No i trzeba zdobyć materiał, też w detalu. 

 

A tutaj - druk 3D bardzo często skupia się na zamówieniach detalicznych więc z wiedzą co chce się dorobić i z sugestiami co do materiału myślę że to całkiem sensowne rozwiązanie. Oczywiście dla kogoś kto sam serwisuje swój sprzęt i użyje takiego narzędzia kilka, kilkanaście razy włączając pożyczanie kolegom. Ja swoje uszczelki wcisnąłem starymi i działa. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

Co do druku 3D/obrabiania aluminium - sam nie mam drukarki ale znajomy pracuje w tej branży i wiem że proste elementy nie kosztują majątku, nawet projekt mogą napisać od ręki więc to też nie zwiększa znacząco kosztu jeśli mówimy o jakiś walcach itp. 

 

Wydaje mi się że z obróbką alu nie jest już tak różowo - pamiętam jak potrzebowałem dorobić tuleje do dampera i w kilku warsztatach odesłali mnie z kwitkiem bo "z takimi pierdołami nie chcą się bawić".  No i trzeba zdobyć materiał, też w detalu. 

 

A tutaj - druk 3D bardzo często skupia się na zamówieniach detalicznych więc z wiedzą co chce się dorobić i z sugestiami co do materiału myślę że to całkiem sensowne rozwiązanie. Oczywiście dla kogoś kto sam serwisuje swój sprzęt i użyje takiego narzędzia kilka, kilkanaście razy włączając pożyczanie kolegom. Ja swoje uszczelki wcisnąłem starymi i działa. 

 

Z tulejami to jest inna bajka zaś zrobienie na tokarce takiego nabijaka do uszczelek zajmuje mi  ok. 20 minut roboty, natomiast mając dobrą  i konkretna drukarkę 3D to musisz sporo tysięcy wydać. Miałem kupioną taką chińszczyznę za 1900zł i przy częstym użytkowaniu, szlak mi trafiła po 3 tygodniach. 

Na lato planuje zakupić drukarkę marki ZORTRAX. Na forumCNC ją bardzo polecają

 

M200C6.png

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Ja tak jak wspomniałem - korzystam z usług drukarni i pojedyncze, proste elementy z najtańszego filamentu to koszt kilkunastu złotych i nieco więcej także jak najbardziej do przełknięcia. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ACTIVIA

Tylko że ty potrzebujesz pojedyncze elementy sobie robić a ja potrzebuję profesjonalną maszynę do pracy ciągłej  :thumbsup:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Hetman

Rozumiem, że nigdy nie spotkałeś się z żargonem danej grupy zawodowej, gdzie oni sami doskonale wiedzą o co chodzi, choć niekoniecznie jest to poprawne, czy to gramatycznie, stylistycznie czy technicznie?

Co mi da wyrafinowane czysto techniczne słownictwo, skoro czasem zwracam się do typowego "Aborygena techniki", człowieka pytającego się czasem o tak bzdurne rzeczy, że mózg mi nie obrabia, że można o to spytać? X razy wolę napisać  wręcz "wioskowy" wywód, który jest ogólnie zrozumiały....

 

 

Widzę, że bardzo mało zrozumiałeś z moich argumentów.

 

Co do żargonu, przeczytaj sobie klasyczny tekst, "Ślusarz" Tuwima :)http://wiersze.doktorzy.pl/slusarz.htm

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
shotgun

Zgadza sie - za glupi jestem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×