Skocz do zawartości

[pogadajmy] czyli co dziś robiłeś rowerowego - reaktywacja cz. 16


Puklus

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Dziś spokojnie na działeczkę z pełnymi ciężkimi plecakami, potem ostry samodzielny sprint terenowy... przewożenie na plecach no i na rowerze, przyczepionego fotela ogrodowego... pewnie ponad 15 wpadło... 

Napisano

  • DYSTANS35.80 km

  • CZAS TRWANIA1g:48m:38s

ŚREDNIA PRĘKOŚĆ19.8 km/h

MAX PRĘDKOŚĆ31.4 km/h

KALORIE806 kcal

NAWODNIENIE0.57L

MIN WYSOKOŚĆ132 m

MAX WYSOKOŚĆ211 m

ŁĄCZNIE W GÓRĘ149 m

ŁĄCZNIE W DÓŁ163 m

Napisano

  • Dystans 70.78 km

  • Czas trwania 5g:04m:41s

Średnia prękość 13.9 km/h

Kalorie 4483 kcal

Średnie tętno 162

Max tętno 197

Min wysokość 182 m

Max wysokość 761 m

Łącznie w górę 1602 m

Łącznie w dół 1609 m

Do tego pierwsza letnia gleba w górach. Ślężing całkiem udany :)

 

 

Napisano

  • DYSTANS26.40 km

  • CZAS TRWANIA1g:11m:19s

ŚREDNIA PRĘKOŚĆ22.2 km/h

MAX PRĘDKOŚĆ33.7 km/h

KALORIE689 kcal

NAWODNIENIE0.45L

MIN WYSOKOŚĆ145 m

MAX WYSOKOŚĆ197 m

Napisano

Zabralem rowery na weekend na Mazury... Ale pogoda nie zachęca do jazdy. Wczoraj wiało potwornie, dziś co chwile pada :(

 

Przy okazji złożyłem wczoraj rower ojcu, a dziś zamontowałem bagażnik tylny w jego rowerze.

 

Wysłane z mojego Nexus 5 za pomocą Tapatalk 2

Napisano

Dzisiaj umyłem swoje dwa kółka. Wstyd się przyznać pierwszy raz gruntowne mycie od października i to na myjce bo jakoś w bloku nie miałem pomysłu jak go umyć. Pozostało kompletnie przesmarować napęd ale to po sesji. Co najważniejsze po ostatnim smarowaniu nic jeszcze nie szeleści podczas jazdy wiec to może troszkę poczekać.

Napisano

zrobiłem super trasę po Górach Izerskich, ale co chwila padało, a od połowy zaczęło konkretniej i zrobiło się cholernie zimno :( poniżej 6 stopni więc było nieprzyjemnie

 

big.jpg

Napisano

Odebrałem i założyłem opony (Schwalbe CX Comp), łamiąc przy tym dwie łychy :). Wykonałem "jazdę próbną" (jakieś 300 m), jutro panuję zrobić jakieś 80-100 km i ocenić :).

Napisano

51km a po powrocie założyłem z powrotem stary łańcuch. Nowy nie chciał współpracować z kasetą: strzelał i przeskakiwał - wkurzało mnie to. Zobaczymy jak się będzie teraz jeździć

Napisano

A jak tam plecy po takiej wilgotnej wycieczce? ;)

 

przewiać mnie nie przewiało chyba jeśli o to chodzi, ale plecy były mokre, jak wszystko zresztą :P

 

po takich jazdach docenia się suche ubranie i dach nad głową haha :-)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...