Moje doświadczenia z tokenem były takie iż....kupiłem chyba 7lat temu rower, pierwszy na pf szosowy na ultegrze...wogole podjarka, full carbon boutique...no i wiadomo, najwieksza wada roweru zrodziła się po internetowych przekazach, PressFit to złooooo...pomyslałem ok, przy pierwszych problemach wleci ninja 🙂
Po okolo sezonie( z 5tys km na nim), cos cpyka 🙂 aha czas na Ninja ...wymieniłem...i tak jezdziłem ale od czasu do czasu cos cpykało dalej 😉 rozebralem go całego ze 2x...wzywałem różdzkarza, był wróż Maciej i Hary z Tybetu, a rower po paru setkach km po każdym serwusie, za każdym razem znowu cpykał. I pewnego dnia zorientowałem się, że cpykanie pochodzi od osi Formula x12 typu QR :-)) wymieniłem ten badziew na DT TA...i prawie cicho było, a ja mam stany depresyjne jak słysze cpykanie, znow cpyka. Stwierdziłem, ok ten typ tak ma. Po kolejnych kilku latach poogladałem troche Hambiniego na YT i zrozumiałem że PF w dobrze wykonanej ramie to najlepsza opcja 😉 pewnego dnia zdecydowałem się wywalic tokena i wrócic do bb92 shimano. Od tego dnia rower jest jak cień.
W miedzyczasie dokupilem z 3 inne rowery na pf, i w zasadzie jedyny problem jaki kiedykolwiek miałem z pf to z cpykaniem ninja którego zupełnie niepotrzebnie zainstalowałem w mój rower.
I trzeba napisać o wadach tokena:
1. Oś jest instalowana bezpośrednio w łożysko (*w shimano oś jest w plastikowej tulejce) wada jest oczywista, jak łożysko stanie, a ktoś to przeoczy, to szybko oś korby pada, bo materiał podpierajacy oś w tokenie jest twardszy od osi, a tymbardziej od plastiku
2. Korpus tokena jest z alu które przy jakichkolwiek luzach, rozbije mufe znacznie szybciej niż plastikowe miski shimano.