Skocz do zawartości

przecietny.kolarz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    346
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez przecietny.kolarz

  1. To kup dedykowane rozwiązanie, jak chociażby wspomniany Kryptonite. Tam nie ma kłódki jako takiej, tylko poprostu solidny zamek. Ja mam chyba nieco niższy model niż 1410, metrowy i waży z 5kg. Ja podchodzę do tego tak. Nie ma zabezpieczeń idealnych, jak ktoś będzie chciał to i tak te rowery ukradnie, chociaż w moim przypadku będzie to skrajnie trudne. Pozostaje liczyć na to, że jak ktoś zobaczy taki zestaw, to machnie ręką i stwierdzi że za duże ryzyko. Co do łańcucha na metry. Obijesz ramę i wszystko dookoła. Dedykowane zapięcia są owinięte materiałem, a i tak zdarza się uderzyć końcówką o rower. No i kwestia też tego, gdzie jest granica zdrowego rozsądku. Można narobić zabezpieczeń że rzeczywiście złodziej machnie ręką, natomiast Ty przy każdym wyjeździe będziesz rozbrajał rower przez 30 minut.
  2. Będąc bardziej precyzyjnym, tam wyszła cała tuleja ślizgowa. Powiedziałbym że jazda w takim stanie jest niebezpieczna, bo jedna strona amortyzatora lata luzem w dolnej goleni.
  3. Wyobraź sobie że też umiem tak jeździć i "sztywność" sterów nie ma tu nic do rzeczy. Jeżeli miałbyś zablokowane lub bardzo sztywne stery w pozycji na wprost, to nie byłbyś w stanie odpowiednio balansować rowerem. Jeżeli miałbyś koła ustawione idealnie na wprost i tylko pochylał rower, to dlaczego miałby on skręcać? Zawsze jest potrzebny ruch kierownicą. Może Ty masz po prostu luźne stery, czyli luz na łożyskach i przez to widelec wykonuje ruchy inne niż w osi główki? Akurat w przypadku ciężkiego MTB jazda bez trzymanki powinna być najłatwiejsza z dwóch powodów: - Masa kół działa jak żyroskop i stabilizuje rower, co ma duży wpływ na utrzymanie toru jazdy - Szerokie opony wybierają dużo nierówności, co także samo w sobie stabilizuje rower
  4. Jeżeli chodzi o jazdę bez trzymanki, to coś mi się wydaje, a właściwie jestem niemalże pewny, że właśnie z usztywnioną kierownicą jest dużo łatwiej się wywalić. Jazda rowerem polega na ciągłym balansowaniu, a usztywnione przednie koło to uniemożliwia. Gdzie jeździsz? Jaki typ roweru masz?
  5. Jaki to rower, a właściwie jaki tam masz widelec?
  6. Jeżeli piszesz że 100 km asfalt i 2km krzaki, to kup normalne dobre opony szosowe i dasz radę. Sam tak jeździłem. Chociaż na dole piszesz już 80% asfalt i 20% żwir i las, co już zmienia postać rzeczy.
  7. Nie chodzi o propozycję szerokich opon, a zwrócenie uwagi na fakt że może jednak nie jest to dobry typ roweru do takich zastosowań. Jeździłem na 32c poza asfaltem i przyjemnie nie było. Okazjonalny zjazd poza asfalt nie stanowi problemu, ale ja bym na dłuższe trasy się nie zdecydował.
  8. Cześć, A jesteś pewny że koła w tym rowerze są Tubeless? Niby są ludzie co zalewali mlekiem zwykłe obręcze, ale zawsze to jakieś ryzyko że coś nie wyjdzie. Co do samych opon, musisz poszukać, ale coś mi się wydaje że dość przewrotnie ale Terrano Zero mają większe opory toczenia niż Terrano Dry. Bardzo fajne są Continental Contact Speed i masz je w wielu rozmiarach, ale nie są Tubeless. Ja bym na Twoim miejscu przemyślał jeszcze raz temat, szczególnie jeżeli pojawia się Bikepacking. Opony 32c dają naprawdę minimalny komfort poza asfaltem, bo zakładam że to jest właśnie cel zmiany. Jeździ się na tym kiepsko, bo ciśnienie nadal musi być dość wysokie żeby uniknąć dobijania. Przy 35c jest trochę lepiej, ale realnie żeby można było mówić o komforcie trzeba założyć 40c. Natomiast jeżeli chcesz zostać na asfalcie, to właściwie po co zakładać takie opony?
  9. Dwa do tego samego? Używałeś już tych narzędzi do prostowania tarcz? Jak oceniasz Unior? Potrzebuję kupić coś podobnego, bo aktualnie mam wielkiego kloca chyba z Bike Hand i raczej kiepsko się sprawdza do delikatnego prostowania tarcz IceTech. Mógłbyś podać informację, jaka jest długość przyrządu Unior?
  10. Cześć, Podatny na co? Jaki +1%? Wybacz, ale kompletnie nie da się zrozumieć o co chodzi...
  11. Tutaj nie, natomiast widziałem wielokrotnie gdy ludzie pisali o takiej technice. Bardziej napisałem to ku przestrodze Napiszę nawet więcej. Dzięki takim złotym radom, sam kiedyś tak robiłem i skończyłem z papką w widelcu. Tak mi doradził sprzedawca w sklepie...
  12. Obydwa są tak dziurawe, że nie wyobrażam sobie że można mieć w nich jakikolwiek problem z gorącem, zwłaszcza na E-Bike i trasie 60km. Dla porównania, ja na szosie gdzie w mojej okolicy cienia nie uświadczysz używam Abus Gamechanger. Nie przypominam sobie, żebym nawet w najgorętsze dni miał jakiś problem. Ruch powietrza robi swoje. Problem zaczyna się wtedy gdy słońce grzeje, a Ty kręcisz jak chomik próbując wjechać na ściankę, a wszystko z wysokim tętnem. Wtedy ta wentylacja robi różnicę, bo głowa musi się schłodzić bez pędu powietrza. Tylko tutaj mowa o prędkościach 5-10 km/h. Ja bym brał na MTB ten, który lepiej osłania głowę. Szosowe kaski są na ogół nieco mniej zabudowane.
  13. Ja myśle że nie chodzi o to kto czym jeździ, tylko o stosunek do innych. Ja nie mam problemu że ktoś kupuje na Ali. Jego wybór, nic mi do tego. Gorzej jak kupując coś takiego, zaczyna robić porównania które sensu nie mają, a potem jeszcze wrzuca posty jak powyżej. Wracając do tematu i chyba go kończąc jednocześnie, zdecydowanie NIE należy pryskać niczym na golenie i czekać aż spłynie na uszczelki. W taki sposób cały brud z goleni wpłynie w dolne lagi. Z ciekawości spojrzałem także na aktualne instrukcje widelców. Rock Shox i FOX zalecają wodę lub wodę z mydłem. SR z racji smaru zamiast oleju, wskazuje na oleistą ściereczkę i tutaj rzeczywiście Brunox może mieć sens. DT Swiss nie mówi jak, ale za to wskazuje procedurę co zrobić jak rower długo stał. W instrukcjach Manitou ani DVO nie znalazłem informacji o codziennym serwisie.
  14. Autor jest znany z tego, że musi dorzucić swoje 3 grosze w każdym temacie, na ogół mając zerowe doświadczenie. Przykładowo wypowiadał się o serwisie amortyzatorów, bazując na swoim tworze z Aliexpress. Twierdzi międzyinnymi że serwis zerowy to spisek serwisów, które wmawiają że trzeba to robić. Takich perełek było więcej. Pisząc obrazowo, ktoś kupuje Porsche i pyta o serwis, a on go wyśmiewa pisząc że w jego dużym Fiacie to kiedyś zrobił raz serwis i jeździ do teraz.
  15. Ja wiem ile jest tam oleju, bo sam robiłem serwis. Oleju jest mało, 5-10ml na lage w przypadku RS. W trakcie pracy olej rozprowadza się po lagach. Spójrz na fotkę powyżej. Górne tuleje ślizgowe są kilka centymetrów poniżej górnych uszczelek. Nie pamiętam dokładnie ile, ale dość mało. Górny ślizg musi być smarowany, bo byś zatarł widelec po pierwszej jeździe. Jeżeli górny ślizg jest powiedzmy 3cm poniżej uszczelek, widelec ugina się powiedzmy na 9cm, to odejmując uszczelki, dobre kilka centymetrów lag pokrywa się olejem po czym wysuwa na zewnątrz.
  16. Twierdzisz że uszczelki są tak szczelne, że lagi które są pokryte olejem po ugięciu, są idealnie suche bez jakiegokolwiek pokrycia olejem? To jaki by opór musiały stawiać uszczelki? 🙃 Wytrzyj lagi IPA, ugnij widelec i sam zobacz, że lagi będą pokryte absolutnie cieniutką wartstwą oleju. Nie twierdzę że będą mokre, tylko że jest tam warstwa oleju. Najlepiej to widać na czarnych lagach. Jak amortyzator Ci się ugina, a tuleje są pokryte olejem, to co innego się dzieje jak nie smarowanie? Pierwsza lepsza fotka z internetu: Wyraźnie widać film olejowy, a widoczne "prążki" to nic innego jak to, do którego miejsca dochodziły uszczelki przy pracy widelca.
  17. Z tego co pamiętam, Rock Shox zaleca wycieranie suchą miękką ściereczką, a gdy pojawią się zabrudzenia należy użyć izopropanolu. Po co w ogóle używać Brunox Deo, skoro po pierwszym ugięciu amortyzator nasmaruje się sam? U mnie procedura zawsze była prosta. Wycierałem ścierką z mikrofibry, także dookoła uszczelek. Uginałem amortyzator, powstawał film olejowy który ponownie ponownie przecierałem ścierką. Efekt taki sam jakby użyć Brunox, tylko nie dodajemy chemii której już nie ma w widelcu.
  18. Nie znalazłem kalkulatora dla kół 16", bo najmniejsze to 20". Nawet przy tych kołach, korba 36T i najtwardszy bieg 11T przy kadencji 100RPM daje zastraszającą prędkość... 30km/h. Przy kołach 16" i kadencji około 80RPM, pewnie byś jechał z 20km/h na najtwardszym biegu. Przecież koła mają kluczowe znaczenie. Nawet wysokość opony ma wpływ na przełożenie, a Ty porównujesz ten sam napęd między kołami 29" i 16". Moja sugestia: sprawdź co montują producenci fabrycznie i zrób mniej więcej to samo.
  19. Obrys to obrys. W każdym punkcie dookoła opony, powinno być 8.5mm odstępu. Także na górze. Pisząc bardziej obrazowo, gdyby Twój palec miał 8.5mm grubości, to powinieneś móc go wsadzić w każde miejsce pomiędzy oponą a widelcem. Golenie 34mm i skok 120mm sugerują że nie powinno być problemu, ale sprawdzić trzeba. Jeżeli ktoś Ci poda szerokość i wysokość opony, to matematyka jest dość prosta żeby chociaż się zorientować czy się uda.
  20. Tak, musi być conajmniej 8.5mm odstępu na całym obrysie opony.
  21. Wszystko jest dobrze z Twoimi aktualnymi hamulcami? Nie bardzo sobie wyobrażam, jak mogą boleć palce od hamulca. Przecież sprawne hamulce wymagają tak mało siły, że właściwie nie powinno to powodować jakichkolwiek dolegliwości.
  22. Tu nie ma czego prostować. Nawet gdyby jakimś cudem Ci się udało, to pręty są wklejone na miejsce i zapewne klej też już puścił. Ja jestem ciekawy co tam słychać u sztycy regulowanej, po takim uderzeniu pod kątem.
  23. Ja bym w 28c nie szedł, bo i tak z tego Gravela szosy nie zrobisz. Kup jakieś 32c, bo prędkości właściwie nie stracisz a komfort jest dużo wyższy. Jaki to rower? Jeżeli masz szeroką kierownicę, wyprostowaną pozycję i typowo Gravelowe przełożenia, to jednak od szosy będzie odstawał. Osobiście wątpię że na dłuższą metę będzie Ci się chciało zmieniać koła. Musisz mieć drugą kasetę najlepiej o tym samym zakresie, piasty też wypada mieć takie same żeby tarcza była osadzona dokładnie tak samo w obydwu kompletach.
  24. Właśnie chodzi o jakość wykonania, bo jednak za coś się płaci. Czy ta dłuższa część ma znaczenie czy nie, nie wiem, pewnie marginalne. Natomiast ja bym był wkurzony gdybym dostał coś takiego. Co do odpowiedzi na pierwszą reklamację, to jest to bardzo słabe i jestem zdziwiony. Ja osobiście po takiej sytuacji bym do tego producenta/dystrybutora już nie wrócił.
  25. Ja bym zaczął od tego: https://www.canyon.com/pl-pl/obsluga-klienta/naprawa-czesci-gwarancja/bike-service-finder.html To nowy czy używany rower? Ze zdjęć wnioskuję że używany, więc ja bym się upewnił że tam nie ma jakiś uszkodzeń typu zerwany gwint. Trochę to dziwne że śruba sobie sama z siebie wypadła, skoro raz że powinien na niej być klej, a dwa że powinna być dokręcona odpowiednim momentem. Tak swoją drogą, jeżeli to używany rower, to należałoby zacząć od porządnego serwisu żeby uniknąć takich niespodzianek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...