Skocz do zawartości

przecietny.kolarz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    570
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez przecietny.kolarz

  1. @Turysta05 błagam Cię, jeżeli Twoje doświadczenie bazuje na tym co pokazujesz na zdjęciu, to o czym my tu mówimy... Z całym szacunkiem, natomiast w takim widelcu to i żwir w środku nie wpłynie na pracę. Trochę jakbyś serwisując Malucha, próbował wmówić właścicielowi Ferrari że nie ma po co zaglądać i serwisować, a serwisy to tylko kasę zdzierają. Zdajesz sobie sprawę, że niektórych widelców nie da się przeserwisować bez dedykowanych narzędzi? Wiesz że nawet odkręcenie aluminiowej pokrywy wymaga specjalnego klucza, żeby jej nie obrobić przy pierwszej próbie?
  2. @kaido2 ja się z tym totalnie zgadzam, sam to nawet napisałem w pierwszym i kolejnym poście. Fajnie jest mieć wysokiej klasy sprzęt, no ale siła pochodzi wciąż od człowieka. No i nie ma się co oszukiwać, autor i tak ma całkiem niezły rower wyjściowo, a te koła czy kierownica dadzą marginalne zyski. Może źle zinterpretowałem dyskusję.
  3. @Turysta05 chyba o to już kiedyś pytałem: Ile miałeś amortyzatorów i ile serwisów zrobiłeś samodzielnie? Co do młodych i wystraszonych. Wiek nie idzie w parze z mądrością Pierwszy link z brzegu: https://www.mtbr.com/threads/metal-shavings-inside-fox-38-damper-side-leg.1231745/ Film na YT z kanału o którym pisałem: Brak smaru, jakiś obiekt w komorze, uszkodzony o-ring, zarysowany popychacz. Opiłków nie ma, ale wspomina że to sprawdza. Jesteś z tych ludzi, co myślą że każdy chce Cię naciągnąć i okraść? Nie ma sensu dyskutować, ale nie dawaj rad które mogą być szkodliwe dla sprzętu.
  4. Dyskusja się rozkręciła, tylko ja widzę jeden problem. Autor nigdzie nie napisał, że ma zamiar mieć dwa rowery szosowe Z perspektywy totalnego amatora nie widzę kompletnie sensu posiadania dwóch rowerów tego samego typu, tylko po to żeby jeden był na treningi, a drugi na ustawki czy nawet na jakieś zawody o "złote kalesony sołtysa". Endurance na szerokiej oponie i drugi Race, czemu nie? No ale jeden klocek tylko po to żeby robić trening, a drugi żeby wyjechać od czasu do czasu? Pisząc jako amator, nie bardzo rozumiem po co miałbym kupować drogi rower ze wszystkim czego potrzebuję, a potem większość czasu spędzać na jakimś klocku. Jaki będzie realnie zysk z takiego podejścia? W zasadzie to samo napisał @KNKS. Rozumiem zapędy niektórych ludzi że jak się wychodzi na rower to od razu trzeba robić trening totalny i śledzić cyferki co i jak rośnie, no ale wydaje mi się że można to połączyć ze zdrowym rozsądkiem. Nawet gdzieś tam na początku padło stwierdzenie, że to człowiek/głowa jedzie, a nie sprzęt. No to po co sobie komplikować życie w taki sposób? Nie wiem czy tak jest, mam wrażenie że nie, no ale coś nie chce mi się wierzyć że zawodowcy trenują na jakiś kiepskich rowerach, tylko po to żeby na wyścig wskoczyć na rower startowy. Może takie były/są realia w Polsce lub było tak 40 lat temu, no ale teraz? Rozumiem koncepcję, ale... Jeżeli kolarz generuje powiedzmy 300W, to co za różnica czy generuje je na kiepskim/dobrym rowerze? No dobra, na kiepskim pojedzie wolniej, a potem wskoczy na lepszy rower i pojedzie nieco szybciej. Tyle że nadal generuje taką samą moc, więc co to realnie zmienia?
  5. Cześć, Jeżeli uzbroisz się w cierpliwość, to za jakiś czas będę sprzątał zapasy rowerowe i pewnie znajdę takie uszczelki. Kwestia tylko czy masz czas, bo może to być za tydzień, a może być i za miesiąc, ciężko mi powiedzieć bo nie mam tego w domu.
  6. Cześć, Brałeś pod uwagę żółte SwissStop?
  7. Nie będę krytykował, bo jakiś czas temu sam kupiłem koła karbonowe 45mm, ale... Twoje koła nie były tragiczne. Opony to dobra zmiana. Jeżeli kupiłeś to dla zabawy, to spoko, też tak zrobiłem. Natomiast jeżeli sądzisz że będziesz widział realną różnicę w średniej prędkości, to zapewne będziesz nieco rozczarowany. W moim przypadku po przejściu z aluminiowych o stożku 18mm na 45mm, różnica w średnich jest minimalna. Czuć że rower jedzie nieco lepiej przy wysokich prędkościach pod 40km/h, no ale żeby to wykorzystać to jednak trzeba mieć najpierw nogę. Mimo że sam nie do końca wierzyłem w te opowieści, to przy pierwszym wyjeździe bądź ostrożny i wybierz raczej mało wietrzny dzień. W moim przypadku koła zrobiły na tyle dużą różnicę w odczuciach z jazdy, że na początku miałem wrażenie że stery chodzą z oporem. Już powyżej 20km/h da się odczuć że kierownica chce być ustawiona prosto jakby coś ją trzymało. Osobiście robiłem dwa podejścia do GP5000 (mimo że około 10 lat temu byłem ich wielkim fanem), natomiast aktualnie nie mogę ich znieść. Ma się wrażenie jazdy na drewnianych kołach. Nie można im odmówić prędkości, ale komfort jazdy jest kiepski.
  8. Strasznie skomplikowany temat się zrobił. Moja rada jest prosta: oddaj rower do serwisu. Dopasowanie i wymiana łożyska to nie lot w kosmos, a Ty teraz będziesz siedział całymi dniami i się zastanawiał co i jak.
  9. @Turysta05 zamiast po raz kolejny pisać brednie poparte zerowym doświadczeniem, spójrz sobie chociażby na kanał "Kuba Jędrzejczyk" lub "SerwisBajka" i zobaczysz co siedzi w nowych amortyzatorach. Tak jak już kiedyś Ci pisałem. Rozebrałem osobiście Rock Shox Recon. W środku były opiłki jak i jeden wiór. Gąbki były praktycznie suche, smaru na uszczelkach brak, cokolwiek oleju wyleciało tylko z jednej goleni, z drugiej ledwo coś kapnęło. Przy serwisie zerowym nikt uszczelek nie rusza. W ogóle wiesz czym jest serwis zerowy? Jak się kupuje rower za grubą kasę, to chyba można przeznaczyć trochę na porządny serwis, prawda? Na ogół pomijam posty, no ale takimi "złotymi radami" możesz kogoś narazić na uszkodzenie amortyzatorów. Jeżeli chodzi o samą oś. Ktoś za mocno dokręcił pewnie, natomiast samo rozwiązanie wydaje się bardzo fajne, co nie zmienia faktu że ja też wole gniazda pod imbus
  10. To jest nowy rower, prawda? Zobacz czy jest smar na łożyskach. Jak są wsadzone na sucho, to mogą strzelać. Przesmaruj też wszystkie śruby. Wyjmij i zamontuj ekspander. Zwróć też uwagę czy nie ma uszkodzeń rury sterowej (jeżeli to karbon). Może ktoś dokręcił mostek na siłę i doszło do pęknięcia. Nie twierdzę że podkładki nie mogą strzelać, ale w Orbea mam niemalże identyczne rozwiązanie i wydaje mi się że szansa na strzelanie jest minimalna.
  11. A po co chcesz zdejmować bieżnię, skoro masz zamiar kupić identyczne łożysko?
  12. Zanim wpakujesz się w koszty: Nie lepiej zdemontować podkładki i zobaczyć czy to załatwi problem? Naprawdę ciężko mi uwierzyć, że te podkładki "strzelają".
  13. Rodzaj rury sterowej nie ma znaczenia. Wrzuć zdjęcie główki ramy.
  14. Cześć, Masz tam stery zintegrowane czy pół-zintegrowane?
  15. Zacznij od prostowania haka. Jak to nie pomoże, to wtedy wymiana przerzutki lub wózka jeżeli Ci się uda kupić. Prostowanie wózka raczej nie jest możliwe, bo nie uda Ci się zrobić tego idealnie.
  16. Cześć, Po co kupować części, skoro nim nie jeździsz? Nie bardzo rozumiem koncepcję. Masz niezłą szosę, kupiłeś Gravela i wsadziłeś opony szosowe. Po co? Koła karbonowe z wysokim stożkiem zaczynają pomagać przy prędkościach powyżej 30km/h, bliżej 40km/h. Natomiast nadal są to wartości graniczne. Kierownica karbonowa, pod warunkiem że będzie aero, też da jakieś absolutnie minimalne zyski.
  17. @KNKS v1, 2.0 wyszedł niedługo po zakupie Problemów nie zauważyłem, nawet w największe upały. Z tym że ja raczej mało kiedy jeżdżę dłużej niż 2h. Obstawiam że przy jeździe w górach, przy małej prędkości i dużym wysiłku może być średnio, natomiast w płaskopolsce jest ok.
  18. Cześć, Jak wyżej, chyba najlepiej przymierzyć i dopiero wybrać. Raczej nie ma co nastawiać się na jedną firmę. No i z doświadczenia powiem tylko tyle, że jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, to zwróć. Jak trafisz dobry kask, od razu będziesz czuł że jest taki jak trzeba. Aktualnie mam Abus Gamechanger i jest to chyba najlepszy kask jaki miałem. Kształt mi pasuje idealnie, więc nawet brak rozbudowanej wyściółki nie przeszkadza. Jest także dość mały, więc nie ma efektu "grzyba". No ale to raczej kask szosowy.
  19. Bardzo mała szansa że to kwestia podkładek. One są z plastiku i na dodatek niezbyt mocno ściśnięte. Prędzej pancerze czy stery.
  20. Cześć, Napisz do producenta lub dystrybutora. Duża szansa że to są podkładki dedykowane dla danego producenta. Serwis dystrybutora powinien mieć takie na stanie bez problemu.
  21. Tylko gdyby to była kwestia mieszanki klocków, to by piszczały cały czas, a nie tylko przy kilku pierwszych hamowaniach. Autor nie jeździ też na tyle szybko, żeby twierdzić że problem znika bo zestaw się nagrzewa. Ja na miejscu autora bym zrobił dwie rzeczy: - Kupił nowe klocki, mogą być żywiczne Shimano lub jakieś półmetaliczne Clarks, Jagwire, EBC. - Porządnie umył płynem do naczyń tarcze i zaciski. Tarcze Shimano może i są słabe, ale nigdy nie miałem niczego podobnego co opisuje autor, a próbowałem chyba wszystkich oprócz SLX i XTR. Miałem RT10/30/54/Ultegra. Miałem za to dziwne wibracje z tarczami Accent czy TRP. Racja.
  22. No to będzie kij w mrowisko... Gravel?
  23. Wyjmij klocki i zobacz czy z tyłu nie są tłuste od oleju. Może masz mikro wyciek z uszczelki.
  24. Cześć, U mnie jest to samo z przednimi FFWD. End Capy siedzą tak mocno, że strach to wyjmować. Ciekawy jestem czy macie na to jakieś dobre metody 😜
  25. Po pierwsze, to w sklepie to każdy rower będzie dobry, a po drugie to są one niemalże identyczne, więc Twoje odczucia musiały być spowodowane tym że jednym z nich było coś nie tak. Te rowery są poprostu prawie identyczne. Różnica leży w kołach, o których w obydwu przypadkach ciężko coś napisać. Zapewne dość ciężkie, standardowe zestawy. Za 1000 zł czy 2000 zł mniej na aluminium nie kupisz nic wyraźnie lepszego. Napęd to nadal będzie 105, a koła wcale nie będą lepsze. No chyba że kupisz rower aluminiowy za 5k zł i do tego lepsze koła za 2k zł. No ale to nie ma sensu, jeżeli chcesz kupić i nim jeździć. Jeżeli kupisz Sense, to ja bym wymienił opony na coś trochę lepszego. Te z Raymona powinny być przyzwoite.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...