Xzc
Użytkownik-
Liczba zawartości
346 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Xzc
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
-
w XL jest 110 mm, mogę odnieść się do szosy bo nigdy fitnessem nie jeździłem ale geometrycznie są to dosyć podobne rowery i w rozm. 58 miałem 120 mm, który po fitingu zmieniłem na 140mm, skracanie mostka w tym momencie powoduje, że przy dużych prędkościach rower może być dosyć nerwowy, czy da się w ten sposób jeździć ? Na pewno się da ale czy jest to optymalne to już inna sprawa, zależy też o ile by trzeba było go skracać skoro mówisz, że czujesz się nienaturalnie wyciągnięty. Choć fakt, że może przez dość skromne doświadczenie nie masz świadomości jak tak naprawdę pozycja na takim rowerze powinna wyglądać, sam po dłuższych okresach w enduro kiedy przesiadam się z fulla, który jest totalnie innym rowerem niż szosa, czuje się dziwnie, cieżko określić to uczucie i mimo, że początkowe wrażenie jest, że coś jest nie tak wiem, że tak ma być i to po paru km mija, ale tak jak mówię nie jestem w stanie CI powiedzieć, czy tylko Ci się wydaje, że coś jest nie tak, czy jest tak rzeczywiście. Inna sprawa to również proporcje ciała, wzrost jest jednym z czynników ale nie jest to miernik doskonały bo równie dobrze ktoś może mieć długie nogi i ręce a krótki tłów i mimo stosunkowo niewielkiego wzrostu dużo bardziej będzie mu pasować rozmiar, który teoretycznie jest za duży na niego. Przykład mój i kolegi mam 190 cm kolega ok 175 ale ma bardzo długie ręce i czuje się komfortowo na moich rowerach mimo, że teoretycznie są na niego za duże.
-
W tę stronę to ciężko przerobić rower, mniejszy dostosować do większej osoby jeszcze sie da przez chociażby wymianę mostka na dłuższy, w przypadku skracania mostka może bardzo mocno ucierpieć stabilność takiego roweru, więc raczej nie jest to zalecane. Wymiana widelca może skopać geometrię, komponenty są dobierane do ramy w taki sposób aby projektowana geometria miała sens, w przypadku mocnej ingerencji mającej na celu dopasować nietrafiony rozmiar można stworzyć ulepa, który nie do końca będzie spełniał warunki do jakich został zaprojektowany. Chyba, że była by to jakaś niewielka ingerencja ale przerabianie roweru z nietrafionym rozmiarem na siłę pod siebie raczej nie jest najlepszym pomysłem, zwłaszcza teraz gdzie jest wysyp promocji i można w dobrych pieniądzach kupić coś dobrze pasującego zakładając, że uda się sprzedać obecny w jakichś rozsądnych pieniądzach. Sam od lat z powodu pandemii i mocnego ograniczenia z wyborem rozmiaru jeżdżę na zbyt małym rozmiarze L gdzie powinienem mieć XL ale w tę stronę da się dostosować jeszcze rower.
-
[Nowy rower] Trek Procaliber vs Cube C:68 elite
Xzc odpowiedział lucixx → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Akurat mieszkam w beskidzie sądecki i w górach w październiku jestem jeszcze ok 2 x w tygodniu, naprawdę na przestrzeni lat bardzo sporadycznie zdarza mi się spotkać kogoś na HT, oczywiście mówie o jakichś szlakach, bo na jakichś szutrówkach czy koło schronisk gdzie da sie asfaltem dojechać to jeszcze jeżdżą, choć oczywiście zdecydowana większość to elektryczne fulle, a mówie to z perspektywy analogowej enurówki/AM i tak tym rowerem generalnie podjeżdżam, oczywiście zdarzają się miejsca gdzie tego nie da się zrobić, nie jest może ten podjazd też najprzyjemniejszą rzeczą jaka istnieje, ale mam porównanie do HT, którym jeździłem i absolutnie nie widzę, żadnego miejsca, w którym wolałbym go mieć zamiast fulla, oczywiście jeśli mówimy o jeździe w terenie a nie jakimś plątaniu się po szutrówkach. Autor wątku ma jakieś swoje sprecyzowane preferencje i mniej więcej orientuje się w temacie tym samym, jakaś kłótnia o wyższości FS na HT może nie ma tak negatywnych skutków, ale w przypadku osoby, która dopiero zaczyna jazdę, pisane mocno sprzecznych informacji naprawdę może być szkodliwe, sam wiem po sobie. 6 lat temu zaczynając jazdę na rowerze, chciałem kupić szosę, radziłem się kolegi, który sporo jeździł (tak mi się wydawało) i dostałem radę, aby kupić rower crossowy i to najlepiej authora bo to najlepsza marka xD problem był taki, że to był jedyny rower z jakim miał styczność poza jakąś tanią szosą, która ciągle się psuła i strasznie mi przez to odradzał szosę. Poradziłem sie na forum, poczytałem wiele recenzji i uznałem, musze kupić szosę karbonową z ultegrą bo tak ludzie piszą i dziś z doświadczenia wiem, że ten napęd relanie nie ma aż tak wielkiego znaczenia jak to ludzie piszą, czy to 105 czy ultegra czy dura ace, działać to będzie bardzo dobrze. Drugi przykład z przed miesiąca, spotkałem gościa jadącego w tym samym kierunku na dość archaicznym HT jeszcze na kołach 26 i cały czas twierdził, że jest to lepszy sprzęt niż mój full, usilnie próbując przekonać mnie, że jego 2 tłoczkowe slx są lepszym wyborem niż moje 4 tłoczkowe MT5. Jeśli koło to tylko 26 a jak napęd to tylko 3 blat (swoją droga dość mocno zajechany bo miał spore problemy z zmianą przedniej tarczy) i moglibyśmy tak dyskutować nad wyższością jednej technologii nad drugą, gdyby nie sytuacja, w której miał zacząć się dosyć techniczny zjazd, owy Pan zaproponował abyśmy go objechali bokiem bo po co mamy się tam męczyć, a właśnie ja jeżdżę po górach dla tych zjazdów. Tak więc dobrze mieć świadomość do czego tego roweru będziemy używać a nie ślepo chwalić swoje rozwiązanie często wynikające z braku użytkowania czegoś innego. Podobnie właśnie jak z obecnym tematem, czy to HT czy FS tym i tym objedziesz w tych górach, z tym, że ten HT nie będzie miał żadnych zalet w stosunku do FS, pamiętam jaką męczarnią były zjazdy na HT i absolutnie ta lżejsza waga na dojazdówce nie zrekompensuje tego co daje FS w terenie i ciężko z tym dyskutować, mówię to już ze sporej praktyki a nie tylko teorii, mam również znajomego który ma HT i bardzo ciężko go wyciągnąć gdzieś na MTB, jak już to chce jeździć szutrem bo dla niego zjazdy są czymś okropnym ( oczywiście kwestia techniki) ale zakładając ten sam poziom techniki FS da o wiele więcej przyjemności z jazdy a o to chyba w tym chodzi jeśli oczywiście mówimy o jeździe terenowej. I wypowiadam się tylko z swojej perspektywy rozumiejąc wybór autora, choć gdybym był sam stał przed podobnym wyborem wybrał bym anthema, którego podsyłałem uznając po prostu, że jest to sprzęt który będzie mi lepiej pasował do mojego stylu jazdy nawet jeśli były by to płaskopolskie lasy. Ludzie czytając takie kłótnie nie mając zbyt własnego doświadczenia mogą błędnie przyjąć jakąś tezę i to jest tak naprawdę największy problem tych kłótni. -
[Nowy rower] Trek Procaliber vs Cube C:68 elite
Xzc odpowiedział lucixx → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
W butach podejściowych też da się przebiec ale są inne lepiej nadające się do tego modele, tym wstępem zmierzam do tego, że mieszkając w górach tak jak Ja (odbiegając od tematu głównego) osoby na HT widuje się sporadycznie, oczywiście da się tym HT i tutaj pojeździć sam 4 lata temu jeździłem jednak nie ma to nic wspólnego z przyjemnością jaką odczuwa się z jazdy fullem. Swoją drogą kwestia ewentualnej odsprzedaży roweru też nie jest bez znaczenia, miałem okazję, kiedyś parę dni pomagać w sklepie rowerowym i przyszedł gość, który mówi, że chce dla syna fulla i nie interesuje go żaden HT, nie było tak małych fulli chłopak miał poniżej 150 cm i uparł się, że on kupi KTM scarpa w M. bo był to najmniejszy dostępny rozmiar dla osoby o wzroście 170 cm +. Dzieciak jeździł tym rowerem z max opuszczoną sztycą i ledwo dostawał do pedałów ale ojciec uparł się, że dorośnie do niego a nie będzie teraz kupował HT a potem zmieniał go na fulla. Ogólnie tendencja jeśli ktoś chciał pojeździć coś po górach była taka, że praktycznie wszyscy odrzucali HT na rzecz jakiegokolwiek fulla i nie twierdzę, że jest to rozsądne ale popyt kształtuje cenę i używanego fulla na pewno da się łatwiej i w lepszej cenie sprzedać niż HT. Swoją drogą lekki full XC do zastosowań autora tematu nie ma jakiś większych wad poza większą wagą względem HT a w każdym innym aspekcie będzie lepszy. Mocno starsi koledzy jeżdżący kiedyś na HT bardzo mocno docenili również fulle, ze względów zdrowotnych gdzie obciążenia spowodowane przenoszeniem uderzeniami tylnego koła w trudniejszym terenie mocno są redukowane przez zawieszenie, twierdząc, że po takiej jeździe czują się po prostu lepiej niż na HT. Ale tutaj właśnie w tym rzecz, autor tematu wspomniał o kwocie 20 k w której można już dostać naprawdę fajny sprzęt z pełnym zawieszeniem, po tej informacji zaczełą się dyskusja na temat sensu HT. -
Właśnie tego reigna wczoraj też widziałem, byłby idealny ale potrzebuje XL. Swoją drogą ktoś kto kupił go po cenie katalogowej a w 2023 roku na rabaty za bardzo nie można było liczyć, to może mieć spore rozgoryczenie, gdzie teraz jest szansa dostać go prawie 3x taniej, katalogowo coś koło 60k się kręcił.
-
[Nowy rower] Trek Procaliber vs Cube C:68 elite
Xzc odpowiedział lucixx → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Nie wiem tylko czy masz świadomość ile w tym rowerze wymiana części eksploatacyjnych będzie kosztować ? https://www.centrumrowerowe.pl/kaseta-sram-xx1-eagle-xg-1299-pd15954/?v_Id=14331 dla przykładu kaseta. Sam zaczynałem na deore, zmieniłem na XT a potem wróciłem na deore bo ekonomicznie było to najrozsądniejsze rozwiązanie, do tego jeśli by się zdarzyło urwać przerzutkę to zamiast 200 zł za deore płacisz 2k za XX1 https://www.centrumrowerowe.pl/przerzutka-tylna-sram-xx-eagle-axs-transmission-pd35093/?v_Id=197434&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gad_campaignid=16059005709&gclid=CjwKCAjwxrLHBhA2EiwAu9EdMy5t1bmQUT1pXbKH-RotkcUAcrA6I4IkUF-xAmxh04nSq4kBX-hpwBoCgL8QAvD_BwE -
[Nowy rower] Trek Procaliber vs Cube C:68 elite
Xzc odpowiedział lucixx → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
A czy taki dopchany full to najlepszy wybór do jazdy "niewyścigowej" nowy łańcuch to XX1 to z 300 zł a kaseta grubo ponad 1k, więc chyba nie najlepszym rozwiązaniem jest zakup czegoś na tak wysokiej klasy osprzęcie, który naturalnie będzie się zużywał a utrzymanie go na poziomie pierwotnym będzie generować ogromne koszty. Prawda jest taka, że deore, które jesteś w stanie w całości wymienić (kaseta+łańcuch) poniżej 400 zł działa w zupełności wystarczająco. Do nie najwyższej jakości ramy masz założone najwyższej klasy części ale chyba jednak lepiej inwestować w rzeczy, które mają realny wpływ na jazdę ( jakoś ramy, geometria, zawieszenie). -
[Nowy rower] Trek Procaliber vs Cube C:68 elite
Xzc odpowiedział lucixx → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Masz tutaj chyba ciekawą propozycje mieszczącą się w budżecie https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-giant-anthem-advanced-pro-1-pd45823/?v_Id=247318&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gad_campaignid=19529637099&gclid=CjwKCAjwxrLHBhA2EiwAu9EdM6A86U5_Mcf3Lzyi1M42xbGek05_LjOStMLM8ARpCDIwto7p1NeZgxoCi2sQAvD_BwE Ogólnie fajną opcją były by również Oizy ale są mocno krytykowane za puszczenie przewodów w sterach. -
Najprawdopodobniej będzie to rama reigna więc raczej nie jest zbyt mocno progresywna, mimo wszystko prostota pod kątem serwisu RS bardziej przekonuje mnie do Vivida, mam świadomość, że istnieją super dampery czy to olhins czy cane creek natomiast jestem w pełni zadowolony z obecnego super deluxa coila a jednak jest on sporo tańszy niż konkurencja.
-
Znaczy mi bardziej chodziło o dampery RS, czy nadal istnieje model super deluxe coil czy po prostu nowy model super deluxa przejął nazwę vivida, bo nie widzę za bardzo sensu produkowania dwóch bardzo zbliżonych do siebie damperów przez jednego producenta, a jeśli istnieją one równolegle czy są jakieś zauważalne różnice między nimi. Raczej stosunek ceny do jakości produktów RS a zwłaszcza damperów sprężynowych jest ciężki do pobicia w związku z tym najprawdopodobniej to jakiś RS trafi do nowego roweru. Olhins byłby super ale jednak kwestia dopłaty praktycznie 2x RS traci sens.
-
[Rockshox] cena zawieszeń na strone centrumrowerowe
Xzc odpowiedział olek6251 → na temat → Sklepy rowerowe
2 lata temu jak jeszcze ceny części były absurdalnie drogie udało mi się kupić liryka ultimate na chargerze 2.1 poniżej 2.5k, znajomy pracujący w sklepie rowerowym, mówił mi, ze wynika to z wydania w tamtym okresie nowych liryków i masy starych, które przestały być montowane do nowych rowerów z powodu wprowadzenia nowszej wersji. Widelec działa świetnie i jak się po czasie okazało lepiej niż nowość w tamtym czasie czyli charger 3.0 Na CR parę msc później udało mi się kupić super deluxa coila ultimate za 1250 zł gdzie w tamtym czasie ciężko było go gdziekolwiek znaleźć poniżej 2k. -
Witam, Jako, że najprawdopodobniej dojdzie u mnie do wymiany roweru lub chociaż ramy, a tym samym dojdzie konieczność zakupu nowego dampera sprężynowego chciałbym dowiedzieć się jakie różnice są w działaniu super deluxa i vivida obu na sprężynach. Do tej pory jeździłem na super deluxe coil ultimate i działa on świetnie, natomiast nowa rama będzie miała większy skok stąd też będę zmuszony do zakupu nowego i zastanawiam się właśnie między tymi dwoma. Za czasów jak kupowałem swój obecny damper nie istniał jeszcze vivid w wersji sprężynowej i zastanawiam się czy są jakieś odczuwalne różnice w ich działaniu. Jeśli ktoś ma doświadczenia to prosiłbym aby się nimi podzielił.
-
Po prostu od paru lat jeżdżę na damperze sprężynowym i czułość w stosunku do powietrznego jest genialna, było to wręcz dziwne uczucie na początku kiedy miałem wrażenie, jakby ten rower był złamany w połowie, natomiast po przyzwyczajeniu się do pracy sprężyny nie bardzo wyobrażam sobie powrót na damper powietrzny. A rower i tak służy mi głownie do zjazdu, w sensie oczywiście jeżdżę szlaki, ale jeśli czegoś nie mogę wyjechać to po prostu pcham rower i to dla mnie żadna ujma, więc wady w postaci aktywnej pracy podczas pedałowania czy wagi są dla mnie pomijalne.
-
A reign dobrze współpracuje z damperem sprężynowym ? Pewnie tak bo wychodziła wersja SX i obstawiam, że zawieszenie od trance X wiele się nie różni gdzie mam założoną sprężyne i nie wyobrażam sobie już innego dampera, ale warto zapytać bo może macie jakieś doświadczenie z praktyki.
-
Ja akurat bardzo mocno rozglądałem się właśnie za reignem, bo w stosunku do trance x wydaje się być naturalnym przejściem, natomiast właśnie mnogość w ostatnim czasie bardzo atrakcyjnych ofert różnych bardziej "egzotycznych" marek spowodowała, że mocno zacząłem przyglądać się temu co oferuje rynek. Sam swojego trance mam mocno przerobionego w kierunku enduro zawieszenie + ciężkie opony waga obecnie ok 16.2 kg więc obstawiam, że pod tym kątem reign był by bardzo podobny, z troszkę większą możliwością zjazdową, natomiast moim dużym zastanowieniem było właśnie jak sprawdza się w bardziej mieszanym terenie gdzie trance jest świetny, to znaczy odcinki zjazdowe połączone ze sobą jakąś bardziej płaską sekcją, naturalne szlaki w mojej okolicy mają tą tendencje, że są stosunkowo długie ale właśnie miejscami trafi się jakiś płaski odcinek czy nawet lekki podjazd, a nie ukrywam, że lubię się pościgać na segmentach i też nie chciałbym aż tak mocno się ograniczać jakąś wielka endurówką pokroju spicy, a właśnie taki reign wydaje mi się bardziej odpowiedni, natomiast obecny stosunek reigna cena do tego co oferuje jest powiedzmy przeciętny nie mniej jednak jako baza wydaje mi się idealny, z pewnością jeszcze prześledzę rynek może coś bliżej BF się pojawi w jakiejś atrakcyjnej cenie i nie ukrywam, że jednak chyba ciągnie mnie trochę w kierunku karbonu. Trance X bylby super wyborem w dalszym ciągu, jednak charakterystyka jazdy zmieniła się na dość mocno agresywną i w pewnych sytuacjach czuje ograniczenia w postaci skoku z tyłu, czyt. dropy, czy zjeźdżanie po naprawdę stromych sekcjach, gdzie ten rower jest stosunkowo krótki i mimo sporej manewrowalności nie zapewnia mi takiej pewności jakiej bym oczekiwał.
-
No właśnie widzę po geometrii, że to już konkretne enduro, bardzo długie i ze sporym skokiem, natomiast zastanawiało mnie jak to w praktyce się zachowuje, nie ukrywam, że zainteresowałem się ze względu na cenę, która wydaje się być naprawdę atrakcyjna, ogólnie rowery lapierr dość mocno są przecenione, podobnie z modelem zesty, który jednak geometrycznie trochę by mi nie pasował, za mało tego charakteru zjazdowego ma przynajmniej w suchych liczbach w geometrii, natomiast spicy jakby za dużo, niemniej jednak za 17k karbonowy rower z foxem na gripie 2 i fajnym osprzętem wydaje się być naprawdę fajnym wyborem jeśli ktoś szuka aż tak "dużej" maszyny.
-
A na temat lapierr spicy mógłby ktoś się wypowiedzieć ? Widzę, że w pełni wyposażone rowery są w dobrej cenie, rower na pierwszy rzut oka wygląda przynajmniej ciekawie, geometria mocno agresywna ale szukam takiej, natomiast mało jest recenzji w internecie a ciekawi mnie jak sprawuje się kinematyka ramy. https://www.rowertour.com/p/293523/rower-mtb-lapierre-spicy-cf-7.9-sequoia-green?variant=m&gad_source=1&gad_campaignid=19801697420&gbraid=0AAAAADbda6APx1y0KHx7cpJxsa_u7R5EQ&gclid=Cj0KCQjwl5jHBhDHARIsAB0YqjwBS-QdcqPsQgFkMCaNKmAOjHkWJ0_egXyqxGI26WlOIa5cqhiDb1saAktdEALw_wcB
-
Pomijając jakieś jednostkowe przypadki (błędy się zdarzają), może akurat ktoś na magazynie był na przyuczeniu, to chyba zdecydowana większość osób z forum miała styczność z zakupami z CR i realnie wie jak to wygląda, więc raczej nie jest to najlepsze miejsce do wyładowania złości w stronę sklepu. Regularnie robię tam zakupy od 5 lat i poza jedną sytuacja sprzed 2 miesięcy kiedy kupiłem plecak i nie było w nim saszetki, która miała być w zestawie (błędy sie zdarzają, została na magazynie) nigdy nie było z niczym problemów, zresztą w ramach rekompensaty dostałem voucher na kolejne zakupy, który i tak się przydał, więc raczej nie możliwe, aby ktoś z CR akurat na Ciebie się uwziął i specjalnie nie chce pomóc w rozwiązaniu "dziwnego problemu".
-
[Polskie góry na 12-13 dni] na przemian pieszo i rowerowo
Xzc odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Może jeszcze taka mała podpowiedź, ja od gorca jeżdżę tym zielonym i on łączy się tam gdzie x zaznaczyłem z czerwonym, stamtąd zawsze dużo ludzi jeździ wiec możliwe, że ten czerwony jest dość prosty do podjechania, nigdy tam nie jechałem więc nie jestem w stanie się wypowiedzieć, ale na Turbaczu zawsze jest masa rowerów a bardzo rzadko kogoś mijam po drodze, więc jakimiś innymi drogami musza się tam dostawać, a obstawiam, że wybierają raczej prostsze wersje podjazdowe, więc to może jakiś trop. -
[Polskie góry na 12-13 dni] na przemian pieszo i rowerowo
Xzc odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Możesz sobie zaparkować auto przy głównej na samej górze może to jest z 500 m dalej niż parking na dole, tam jest bezpłatny i dosyć dużo miejsca jest, oczywiście przy jakiejś super pogodzie pewnie cały będzie zastawiony ale jak byłem tam w sumie w weekendy to dało się jeszcze stanąć z rana. -
[Polskie góry na 12-13 dni] na przemian pieszo i rowerowo
Xzc odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
W sensie ja tym żółtym jechałem 2x i generalnie jest to do wyjechania chociaż są tam miejsca, że jest stromo ale da się to podjechać, po za tym nigdy nie jechałem szlakiem, który byłby w 100% do wyjechania, więc może jest coś innego tylko po prostu tego nie znam. To praktycznie w całości aż do ołtarza pod Turbaczem, jest dosyć szeroką szutrówka bez jakichś trudności w postaci kamieni czy korzeni. Lubomierz to też nie moje tereny, ale pojechałem tam z ciekawości aby zaliczyć turbacz i mogielicę podczas jednej jazdy, ale generalnie był to kiepski pomysł. Jak wspomniałem żółty na Turbacz dla mnie mocno średni, brak trudności technicznych więc ta jazda była po prostu nudna, natomiast w drugą stronę czyli mogielice, żółty szlak ciężki do podjechania sporo pchania, technicznie wymagający, ale niezbyt płynny co chwile góra - dół. -
[Polskie góry na 12-13 dni] na przemian pieszo i rowerowo
Xzc odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Tak o ten mi chodziło. -
[Polskie góry na 12-13 dni] na przemian pieszo i rowerowo
Xzc odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Magurski wrzuciłem tutaj dla osób, które będą czytać i może przypadkiem natkną się na to, miejsce bardzo mało znane, totalne odludzia, przypadkiem tam trafiłem a pod kątem rowerowym (od XC po enduro) jest super, może nie ma widoków, ale profile tras są świetne. Gorce to przede wszystkim widoki i mocno popularne miejsce, tak masz rację moja jazda zdecydowanie bardziej skupia się ta technicznych odcinkach niż na tym czy trasa oferuje jakieś walory widokowe, jak dla mnie minus gorców to masa ludzi w sezonie. Przy schronisku na turbaczu w weekendy problem z przejazdem przez ilość turystów, zjazd z czoła turbacza w kierunku schroniska mega zatłoczony. Jako samo miejsce na pewno warto przyjechać w Gorce, ale pod samym aspektem czerpania przyjemność ze zjazdów po szlakach to nie do końca najlepszy kierunek. Na trasie z gorca w kierunku turbacza jest super singiel, zaczyna się zaraz za wieżą na Gorcu, ma może ok 500m może ciut więcej, fajny techniczny odcinek, ale potem w drodze na Turbacz niestety atrakcji brak No i podjazd na turbacz poza żółtym to generalnie srogi wypych, jeśli mówimy o rozpoczęciu do strony ochotnicy, czy szczawy, także to też średnio przyjemna forma na turystyczną trasę, nie wiem jak jest od drugiej strony tj. Rabki czy obidowej, natomiast jedyny ludzki podjazd z tych stron to właśnie ten żółty z Lubomierza. -
[Polskie góry na 12-13 dni] na przemian pieszo i rowerowo
Xzc odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
W zeszłym roku sporo jeździłem po gorcach, od Gorca w stronę Turbacza nie ma "legalnej"" trasy rowerowe, inna sprawa, że dużo osób i tak tam jedzie, pod koniec lipca zatrzymał mnie strażnik informując, że jest tutaj zakaz poruszania się rowerem, na jakieś 6-7 jazd jakie tam byłem raz miałem taką sytuację, znajomi, którzy jeżdżą nigdy nie spotkali się z kontrolą, nie mniej jednak pod kątem zjazdów, chyba najciekawsza opcja to niebieski z Gorca w stronę szczawy. Reszta tych szlaków dosyć monotonna, na spokojną :turystyczną" jazdę chyba najlepsza opcja z lubomierza żółtym na Turbacz (trasa rowerowa - więc legalna), szeroka szutrówka z miejscami stromszymi odcinkami, nic specjalnego ale jak ktoś chce wyjechać na Turbacz chyba najprościej. Nie jestem pewny co do legalności szlaku z Turbacza w stronę przełęczy knurowskiej (część GSB) do Kiczory na pewno legalny potem ciężko powiedzieć, zjeźdżałem kilkukrotnie i poza krótkim odcinkiem 300-400 m z ścianką, dosyć łagodny i prosty szlak. Jeśli by ktoś szukał ciekawej alternatywy rowerowej, super miejscem jest Magurski Park Narodowy, start w Foluszu, dojazd od polany świerzowej i stamtąd już wbijamy się w las, czy to w stronę Świerzowej a dalej kolanina czy w stronę Magury wątkowskiej a dalej kornut. Sytuacja ta sam co w gorcach, wyznaczone szlaki rowerowe ale super alternatywy po szlakach, zjazdy miejscami wymagające (kolanin) czy bardziej flow zielony do kornut + łączenie z zółtym na folusz. -
[podpórka] Pytanie do posiadaczy Full MTB
Xzc odpowiedział glados_v9 → na temat → Akcesoria rowerowe
Jak jeździsz w terenie, ale prawdziwym terenie gdzie jest masa luźnych kamieni korzeni, to i tak rower wcześniej czy później się porysuje i straci swoje pierwotne właściwości wizualne, natomiast nigdy nie zastanawiałem się czy mogę rower położyć na ziemi bo coś się zniszczy, dla uspokojenia używam go do 4 lat i nic się z nim nie dzieje szosę karbonową tez się zdarza czasem tak położyć i też jest cała, więcej szkody może spowodować wylatujący kamień od spodu w trakcie zjazdu niż położenie roweru na ziemi. Znam osoby, które przesadnie martwią się o sprzęt i jak jest błoto to nie wjadą do lasu, a najmniejsza ryskę by polerowali, ale chyba nie o to chodzi.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
