Tu nie ma szydery, lecz są fakty. 10-20 km, to jest dla mnie dystans nie warty wychodzenia z domu, bo więcej czasu stracę na przebranie się, wyjściu z domu, powrót, zamknięcie roweru i prysznic (nie wspominam nawet o rozciąganiu), niż będę faktycznie na tym rowerze. Karbonowa konstrukcja i inne udogadniacze dają wydatny zysk na dłuższych dystansach. Za chwilę będziesz pytał czy bibsy Assosa za 1k spiszą się na takich trasach? Otóż na takiej "wycieczce" można jechać bez spodenek z wkładką i szydery w tym również nie ma, sam tak jeździłem.
Nikt nie będzie decydował, co masz robić z własnymi pieniędzmi, ale jeśli jesteś pewien, że nie będziesz chciał/mógł robić dłuższych tras, to ja bym tutaj zaoszczędził.