Skocz do zawartości

leon7877

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    782
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez leon7877

  1. Skandal, ten kierowca to wyjątkowy cham. Zobaczcie sytuację:
  2. Ale kurier czy Paczkomat? To co mi się nie podoba to że jak nie odbierzesz to wraca do nadawcy. Czyli co, do Chin wraca? Czy gdzieś do jakiegoś centrum dystrybucyjnego Cainiao bo de facto w Polsce to stamtąd to zostało nadane. I co dalej, pisać do Aliexpress i otwierać spór że paczka nie przyszła? Kiedyś było tak, że jak nie odbierzesz to kurier zostawiał paczkę w jakimś lokalnym oddziale Inpost, - a taki jest w każdym mieście, można było tam iść i odebrać. Tak zresztą zawsze robiła każda firma kurierska. I patrzę, że Chińczyki już wyłączyli możliwość wybierania dostawy do paczkomatów Inpost. Kiedyś bezpośrednio u nich można było wskazać paczkomat i szło normalnie na paczkomat. Teraz nie można, idzie kurierem Inpost i trzeba samemu przekierować. A u Chińczyka można wybrac tylko automat paczkowy DHL, ale prawie nigdy nie jest dostępna taka opcja wysyłki, większość idzie jednak przez Inpost.
  3. Jak jest ulewa to jeździ się tak: Albo jeszcze lepiej tak: Jeśli chodzi o to pierwsze to autentycznie, nieraz spotykałem ludzi w mieście którzy tak jeździli w deszcz. To nie jest mem, to się dzieje dość często.
  4. Ale gdybyś miał psa, to możesz iść z nim na pocztę i dostanie michę.
  5. Muszę stwierdzić, że DHL jest znacznie gorszy od Inpostu. W śledzeniu mam info, że kurier dostarczy paczkę do wczoraj do godziny 13:00. Problem w tym, że kurier się nie wybiera do tego paczkomatu, do teraz nie ma i cisza. Ciekawe kiedy będzie łaskaw podjechać i włożyć paczkę. W Inpost nigdy mi się nic takiego nie zdarzyło. Zawsze na czas.
  6. Tak, zawsze kurier InPost wtedy przekierowuję na paczkomat. Albo kurier DHL - też mają swoje paczkomaty i dziś przyjdzie mi pierwszy raz z takiego skorzystać, zobaczymy czy nie będzie problemów. Rząd z prawicowego zmienił się na lewicowy, więc to nie jest zaskoczenie. Tak samo jak i to: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-04-13/nie-maja-na-wyplaty-chca-kupic-miski-dla-psow-pracownicy-poczty-sa-wsciekli/ lewactwo to stan umysłu, zmieniliśmy dżumę na cholerę
  7. Nie ma to jak chleb ze smalcem, na skwarkach i cebuli. Tylko prawdziwy smalec a nie żadne tam wegańskie podróbki.
  8. Spróbujcie śliwek, kiszonej kapusty z fasolą i popić zsiadłym mlekiem. Będzie napęd odrzutowy
  9. A czym ta się wyróżnia? Niewygodna bo trzymasz w powietrzu na niczym nie opierając. Nie sprawdzisz też ciśnienienia
  10. Warto. Mam taką i sprawdza się dobrze. Tylko weź pod uwagę, że bateria się wyczerpuje, a ręcznej użyjesz zawsze. Zwykle jest tak, że bateria wyczerpie się akurat w najgorszym momencie. Z drugiej strony mała ręczna pompka jest mega niewygodna w użyciu. Co do samej pompki to działa bez zastrzeżeń.
  11. Musisz mieć chyba wyjątkowego pecha, żeby na platformach to poskutkowało upadkiem. Zależy pewnie jeszcze od pozycji na rowerze, pewnie gorzej jak jesteś mocno pochylony. Ale spd to gwarantowany upadek, bo jak się nie zdążysz wypiąć to nie ustoisz nawet chwili
  12. No cóż, spd i wszystko jasne.
  13. Patrząc na zdjęcia wygląda na to że rama ma za mały rozmiar.
  14. Czyżby spd? Nie zdążyłeś się wypiąć
  15. Nie mogę nie przyznać tu racji. Zobaczcie, przy 5 km/h taki był rezultat: Przy 50 km/h byłoby chyba gorzej.
  16. No ja mam obecnie 37x622
  17. Tak trochę off top. Swego czasu myślałem o szybkich oponach szosowych. Tym wpisem wybiłeś mi to to z głowy. Ja też czasem popierdzielam z górki ponad 50 km/h ale nie ma opcji żeby piasek rozsypany na asfalcie spowodował glebę. Więc wolę takie opony jak mam, może ciężej ale bezpiecznie. Tym bardziej że jeżdżę bez kasku, gdybym miał taki wypadek to trzeba było było mózg skrobać z drogi 🙂 Jeśli luźny piasek to niebezpieczeństwo to takie opony nie mają dla mnie sensu.
  18. Właśnie nie. Po jakimś czasie przyzwyczaisz się i to minie.
  19. Z doświadczenia wiem, że łatwiej o to na szerokim i miękkim siodełku niż na twardym. Dodatkowo, tak jak wspomniano wyżej, luźna bielizna też może obcierać i powodować urazy. Ja jeżdżę w zwykłych, cienkich dresach z Decathlonu (nie rowerowe) i slipy pod spodem, a siodełko sportowe - twarde i wąskie. Nic się nie dzieje, żadnych otarć ani urazów jeżdżąc kilka godzin dziennie, w tym minimum 1.5 godziny na jeden wyjazd bez odpoczynku.
  20. Odświeżę, bo mnie to zaciekawiło. Tzn jak pomogli? Bo przy takich urazach owszem czeka się aż się zagoi i niewiele więcej można zrobić. Czy to nie było tak, że ktoś brał pieniądze przez 1.5 roku, a zagoiło się samo i zagoiłoby się tak czy siak.
  21. Gdy mnie nie ma to zwykle dzwonię do kuriera, żeby zostawił paczkę na klatce przy drzwiach, jak dotąd problemu nie było. Dziwne że paczka w waszym przypadku zawsze wracała do nadawcy... czy to nie jest tak, że powinna wrócić na pocztę/do jakiegoś punktu Inpostu do odebrania osobiście? Przekierowania na paczkomaty na pewno nie będzie jeśli paczka się nie zmieści w paczkomacie.
  22. Ale w jakich sprawach? Że stawy słabsze? Nie w tym wieku na pewno.
  23. No niestety, takie mamy realia w tym kraju. Ciekawe czy podobny finał sprawy by był gdyby znak postawiono na środku pasa na ulicy i ktoś by uszkodził samochód. Czy też powiedzianoby że to wina kierowcy, bo powinien patrzeć na drogę, czy przypadkiem nie ma tam znaku na środku. Nie będzie lepiej, dopóki gdzieś w świadomości urzędników i sędziów nie zapisze się raz na zawsze, że pas rowerowy to jest to samo co pas na drodze dla samochodów, tyle że poruszają się po nim inne pojazdy. I raczej nie powinno się tam stawiać ani słupka na środku pasa, ani ściany w poprzek, ani sadzić drzew na środku pasa. Z tych samych powodów, dla których nie robi się tego na jezdni dla samochodów. Z tego samego powodu zresztą nie można traktować pasa rowerowego jak takiego lepszego, równiejszego chodnika żeby było łatwiej pchać wózek z dzieckiem np. albo srać psem na środku. Nie dalej jak wczoraj wymijałem pieszego, który sobie szedł środkiem pasa rowerowego, a jak mnie zobaczył to tak jakby zobaczył ducha, takie to było zaskoczenie w oczach. No niemożliwe, jak to, rowerzysta na pasie rowerowym i to jak szybko jedzie. Nie ma gdzie uciekać. Dobrze że nie było hyc wprost pod koła, żeby wskoczyć na chodnik - taki podobny odruch jak u zwierząt wybiegających z lasu, jak się przestraszy to skacze pod koła.
  24. Zapamiętaj - jeśli cokolwiek robisz, zawsze dawaj z siebie 100%. Chyba że oddajesz krew.
  25. Przyznam że to brzmi intrygująco 😁 Zwłaszcza w kontekście urazów akurat w tym miejscu hehe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...