Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 106
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PiotrWie

  1. Jak Ci nie przeszkadza waga to rzeczywiście mają najwyższy stopień ochrony przed przebiciem (7) zrobiliśmy na nich w ciągu kilkunastu lat wiele km bez kapcia, ale na G- One które mają 4 stopień odporności moja żona zrobiła 10 tyś bez kapcia więc Efficiency z 5 stopniem też powinno być OK. Najważniejsze to pilnować ciśnienia no chyba że ktoś rozsypie pinezki to wtedy tylko Plus Tour. Ale jak porównałem ten sam rower na lżejszych i cięższych kołach to już wiem dlaczego masa rotowana to samo zło.
  2. Przy takich proporcjach i dystansach to raczej cross, a po co e? Mieszkasz w mocno pofałdowanej okolicy?
  3. Według katalogu Schwalbe Marathon Efficiency mają min 26 PSI
  4. Są jeszcze dwa wyższe modele - Maraton Efficiency jeśli jeździsz a dętkami i Marathon Almotion - bezdętkowe. Ja do roweru mojej żony kupię chyba Efficiency ( w porównaniu z dotychczasowymi G- One drutowymi zyskam ok. 700 g masy rotowanej i wyższy stopień ochrony przed przebiciem. Najlepiej popatrz w katalogu: www.schwalbe.com/tour and city i ustaw od najdroższych - dostaniesz na początku najlepsze Marathony.
  5. Wygląda że tak.
  6. Nie bardzo - jestem w Hiszpanii gdzie wyskakują mi linki do tutejszych sklepów . Szukaj jako Marathon Mondial Evolution zwijane, w wersji 28x 2,0 ważą 750 g
  7. Jak zwykle halucynuje. To rzeczywiście smocze drzewo ale na La Palmie, może jak byś zapytał o wulkan to by poznała najnowszy wulkan na Kanarach.
  8. 1/4 wagi opony ( 1090g v 750g ) to zdecydowana różnica - chodzi o masę części obracających się, to nie to samo co 340 g całości - rower + jeździec.
  9. My zaczniemy po 25 marca - ja nowym rowerem - na razie chodzimy w takich okolicznościach przyrody
  10. Chodziło mi głównie o to czy jak nie zrobię serwisu po przepisowych 50 godzinach ( czyli ok 1000km ) to zaraz mi się rozpadnie - nigdy nie miałem widelca powietrznego ale widzę że całkiem sporo ludzi jeździ bez serwisu 😀
  11. Jak możesz zapłacić więcej to polecam Schwalbe Marathon Mondial Evolution, wyraźnie lżejsze.
  12. Najlepiej jak ktoś będzie w sklepie niech poprosi by mu zważyli - ja nie bardzo mogę bo do 25 marca jestem na La Palmie, jak wrócę to pójdę do sklepu i poproszę o zważenie Recona Silver i Paragona Gold w takiej samej wersji.
  13. Trzeba by pójść do sklepu i zważyć - bo firmy podają różne cuda.
  14. Na stronie Bike.24.de podają 2363g, to pewnie waga najlżejszej wersja - może pod koła 26. 2800g wziąłem że strony Simplona - tam podają dokładne wagi użytych części oraz ich alternatyw, bo rowery kompletujesz samodzielnie - proponują jakąś podstawową wersję i alternatywy do prawie każdej części, do tego Recona alternatywą jest karbonowy sztywniak. To pewnie waga z jakimś dodatkowym tłumikiem skoku, ale 2100 to czysta propaganda. Simplon sprzedaje bezpośrednio jak Canyon tylko rower dobierasz pod siebie. Trochę się zastanawiam skąd Simplony na wyprzedaży w CR - bo na stronie internetowej nie było żadnej wyprzedaży, płynnie oferta 2025 przeszła w ofertę 2026. Myślę że sprzedali wszystko co mieli na " egzotyczny" rynek w Polsce by nie psuć sobie opinii wyprzedażą gdzie indziej - w końcu jak ktoś chce zmienić rower na jakiś model Canyona to wie że wystarczy poczekać na jesień - zimę i zapłaci mniej. PS - jeszcze raz sprawdziłem i rzeczywiście trochę mi się pomyliłem - podają 2625,3g.
  15. Paragon Gold też jest do trekkingów - a waży kilogram mniej. Przy rowerze z karbonową ramą wypadało by dać lżejszy widelec.
  16. Gravele mają 50mm 😀 Do moich potrzeb wystarczy, rozpatruję też karbonowego sztywniaka - wtedy 2 kg lżejszy. Był nawet do wyboru - ale to przy cenie 5 tyś euro a nie 2,8.
  17. Czy ktoś ma doświadczenie jak długo wytrzyma powietrzny widelec ( konkretnie RS Recon Silver) bez serwisu. Kupiłem rower trekkingowy z tym widelcem że skokiem ograniczonym do 63 km. Nie rozumiem jaka była idea pakowania Recona 2,8 kg zamiast Paragona Gold 1,8 kg. Wiem że Recon ma grubsze lagi ale czy do jazdy trekkingiem to coś da? Wymyśliłem sobie że pojeżdżę jak jest aż do zajeżdżenia bez serwisu i wtedy założę Paragona . No chyba że ktoś mi potrafi wytłumaczyć po co wozić ten dodatkowy kilogram - dlaczego do trekkinga którym będę jeździł po asfalcie i względnie równych drogach polnych lepszy jest Recon niż Paragon.
  18. Trwałością się nie martw - normalnie używane elektryki ( nie tyrany bez przerwy w błocie i na najwyższym stopniu wspomagania) wytrzymują sporo - mój Liv Amiti E+ ma 8 lat i 25 tyś km i odczuwalnej degradacji nie stwierdzam. Bardziej zastanów się nad typem ramy - pogorszenie sprawności w okresie 60 - 65 lat jest skokowe, porównywalne z pogorszeniem jakie dany człowiek przeszedł w okresie 45 - 60 lat. Jeśli już piszesz że rama dobrze by była jak najniższa to za kilka lat prawdopodobnie low- step będzie niezbędny. Moja żona zdecydowanie woli KTM low-step o wadze 28 kg od Liv Amiti z obniżoną ramą mimo że ważył 25 kg. Niestety lekkie low-stepy to już całkiem inna półka cenowa.
  19. Niestety poza tą Winorą e- flitzer i karbonowymi e- gravelami elektryki muszą ważyć - i poniżej dwudziestu paru kilo nic nie znajdziesz, należy być zadowolonym jak będzie ponieważ 30. Z tego co było zaproponowane to na pewno nie Corratec - po co 12 rzędów do tych celów. Najbardziej według mnie nadaje się Winora z powodu budowy ramy ( proponowanie e- flizera w wersji męskiej osobie 168 cm przed emeryturą też jest próbą zrobienia krzywdy chyba że jest to osoba super wysportowana ale raczej ktoś taki nie szuka elektryka by jeździć 15 - 20 km) . Jeśli możesz trochę nagiąć budżet to proponuję Winorę I-Ride Pure r5f z Centrum Rowerowego - niestety nie jest to rama low-step więc zastanów się nad tym co będzie za kilka lat, my po kilku latach zmieniliśmy z ramy damskiej ( Liv Amiti E+) na low-step tylko moja żona ma 153cm. Idealny byłby Simplon Chenoa 365:w ze względu na niską ramę, realną wagę ok 21 kg ( sporo producentów podaje wagę...bez baterii) i całkiem spory potencjał odchudzania ( zdjęcie blokady tylnego koła, wymianawidelca ważącego pod 3 kg, zmiana napędu na mniejszy) ale to niestety nie ten budżet - trzeba wydać na starcie 12 tyś
  20. Zważyłeś tego Rometa?
  21. W przeciwieństwie do rowerów polecanych przez " sprzedawców" ten Cube ma oczywiście sens pod warunkiem że jesteś gotów co roku zostawić całkiem konkretną kwotę w serwisie lub potrafisz sam serwisować zawieszenie. Cube podaje wagę 27kg - nie wiadomo jakiego rozmiaru. Jako alternatywę ( po tamtych MTB będziecie mieć wrażenie że to prawie latający dywan, minimalnie gorszy niż ten Cube ) proponuję rower bez tylnego zawieszenia z założoną sztycą Santour NCX, naprawdę zdaje egzamin na korzeniach i kamieniach w nizinnym lesie. Ja kupiłem kilka tygodni temu w Centrum Rowerym Simplona Chenoa E i bardzo mi odpowiada. To produkt niewielkiej wytwórni, bardzo dobrze wykonany, dopracowany w szczegółach - miałem sporo różnych rowerów więc mam porównanie, polecam. No i cena - karbonowy rower z powietrznym widelcem Rock Shox Regon Silver, napędem Bosch CX 5 gen, baterią 800 Wh , hamulcami Magury, dobrymi kołami że sztywną osią kosztuje w wyprzedaży 12 tyś. ( przy cenie katalogowej dwa razy tyle) Ale oczywiście Cube proponowany przez kol. Thetere jest lepszy - tylko warto się dowiedzieć przed kupnem o koszt serwisu.
  22. Czyli typowe hardtaile MTB. A czym kierowaliście się wybierając tak "hardcorowe" fulle do jazdy po trasach typu Velo? Czy kiedykolwiek jeździliście na rowerach z pełnym zawieszeniem? I co chcecie osiągnąć przy zmianie rowerów?
  23. Też uważam że zdecydowanie lepiej kupić coś o geometrii trekkingowej niż rower górski do zjeżdżania po kamlotach. Jeśli z jakiegoś powodu musi być full to rzeczywiście coś w rodzaju tego hibike'a, RRaymon ma serię Tahona. Ale jeśli tylko z powodu wygody to zupełnie wystarczy zwykły trekking ze sztycą typu pantograf, wymienisz za kilkadziesiąt złotych. Nie będziesz miał wtedy kosztów serwisu tylnego zawieszenia , no chyba że umiesz sam to zrobić. 4-tłokowymi hamulcami też się nie kieruj - dopóki nie będziesz robił zjazdów z różnicą wysokości 400 - 500 ma to nie zauważysz różnicy, a jak odczujesz potrzebę ( moja żona odczuła potrzebę na pierwszym wyjeździe do Grecji, ale tam nawet objazd wyspy wzdłuż brzegów to może być 80 km długości i ponad 1000 m. różnicy wysokości) to za 200 euro założysz bardzo dobre hamulce z 4 tłoczkami. I odradzam napęd 12 rzędowy - będziesz co kilka tysięcy wymieniał kasetę lub trzy najmniejsze zębatki które potrafią kosztować więcej niż 10 rzędowa kaseta i nie miał z tego żadnych korzyści. Trekking na płaski teren powinien mieć z przodu tarczę 42 żebyś mógł jeździć na zębatkach 18 - 28 to napęd będzie wytrzymywał długo. Odradzam ( do trekkingu po płaskim) rowery z przednią zębatkę poniżej 40. PS Czym jeździliście dotychczas i co spowodowało wybór tych dwóch rowerów?
  24. Też nie przyjmuję obietnic Shimano na wiarę - jak zużyję kasetę i łańcuch Linkglide to się przekonam. Ale jak autor wątku zużywa łańcuch i kasetę w 6 miesięcy to się dość szybko przekona.
  25. Każda zmiana z 12 na 11 rzędów spowoduje większą trwałość napędu. O Linkglide jest temat a wnioski są takie, że jeszcze nikt nie przejechał odpowiednio dużego dystansu by potwierdzić lub zaprzeczyć 3x dłużej trwałości LG. Moja żona ma na razie 10 tyś ( 10 rzędowe LG) a przedtem zajeżdżała 9 rzędowe HG po 8,5 tyś a więc by udowodnić 3 krotnie wyższą trwałość potrzebuje jeszcze 15 tyś więc myślę że masz większą szansę zrobić szybciej 9 tyś i udowodnić bądź obalić obietnice Shimano. Choć powinieneś zrobić więcej - sama zmiana z 12 na 11 powinna zwiększyć trwałość myślę że tak o 20%.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...