Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 330
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez PiotrWie

  1. Ten Cube Editor to dobry pomysł szczególnie na płaski teren - 400 Wh zupełnie wystarczy na ponad 100 km przy pewnym wkładzie własnym a rower jest lekki. Tylko zwróć uwagę na jedną sprawę - w tym modelu nie da się wyjąć baterii celem naładowania w domu - trzeba ładować rower w całości. Jeśli Co to nie przeszkadza - to jako rower miejski/ trekkingowy jest to bardzo dobra opcja.
  2. bo przyjdzie walec i wyrówna
  3. Wojcio, tu jest Cues serii 8000, nie 3000. Pracuje idealnie, może jakieś ułamki sekund wolniej niż Deore co może być zauważalne dla zawodowego kolarza, za to nie ma żadnych problemów przy zmianach pod dużym obciążeniem. Mając do wyboru Cues 8000 i Deore nie wahał bym się ani chwili - Cues jest lepszy, chyba że ktoś koniecznie potrzebuje 12 rzędów.
  4. Przy Linkglide ma być komplet manetka, przerzutką i kaseta, reszta może być nie Linkglide
  5. Lepiej stopniują i wymagają mniejszej siły nacisku ( przynajmniej tak wyszło u mojej żony - seria 400 v 7000 i 8000, to nie jest tak że v- brakei ( oczywiście dobre)gorzej hamują - są bardziej czułe na wilgoć - wystarczy przejechać przez błoto i przez chwilę praktycznie nie masz hamulców.
  6. Proponuję hamulce z systemem servo- wave, czyli od tych zaczynających się od 6 w górę, a najlepszy stosunek ceny do jakości mają SLX. Za to nie widzę konieczności manetki z serii Cues 8000 - spokojnie 6000 wystarczy ( choć oczywiście 8000 jest bardziej precyzyjna)
  7. Proponuję jeśli już składasz od zera lepsze hamulce - lepiej od razu wydać więcej niż oszczędzić na początku a potem wymieniać.
  8. W drugiej wersji powinien być łańcuch HG 10 rzędów - odpowiednio do kasety i przerzutki. Wewnętrzny rozmiar ogniw łańcuchów HG 9 - 11 rzędów jest taki sam więc będzie pasował do korby Cues. Osobiście jednak polecał bym zestaw pierwszy - bardzo niewielkie w rzeczywistości opóźnienie zmiany biegów przeszkadza tylko tym którzy jeżdżą pod presją wyniku a przy normalnym użytkowaniu ważniejsza jest trwałość i lepsza zmiana biegów pod obciążeniem - tu jest przewaga systemu LG
  9. W rowerze mojej żony jest zestaw - z przodu tarcza 42 ( nie Cues bo to elektryk z napędem centralnym ale nie ma to znaczenie) kaseta LG 400 Cues 11-43, przerzutką i manetka Deore LG 5130 ( to jedna z dwóch pierwszych linii Linkglide, jeszcze przed Cuesem) łańcuch CN-LG 500, pracuje to bardzo ładnie, ma obecnie 12,5 tyś km i jak na razie nie wymagało regulacji. Możesz też zastosować manetkę 10 rzędową Cues U6000, nie ma znaczenia. W systemie Linkglide odległość pomiędzy zębatkami jest stała i dlatego jeden łańcuch obsługuje 9-10 i 11 przełożeń.
  10. Ja obecnie w trekkingu mam koła 2,0 ale patrzyłem w tylne widełki i spokojnie mam po półtora palca po obu stronach a więc przynajmniej 3 całe by weszło - piasty też mam na sztywnych osiach w jak najbardziej współczesnym rozmiarze - więc chyba całkiem szerokie koło 29 z oponą 28 by weszło. Ale rzeczywiście większość trekkingów i mieszczuchów to tylko najwęższe obręcze i QR. A co do kół 32 to myślę że po chwilowym zachłyśnięciu się skończy się tak że XS będzie na kołach 27,5, S i M na 29 a L i XL na 32. Bo rzeczywiście rowery na 29 dla dwumetrowców których jest coraz więcej zaczynają przypominać rowery na kołach 26 dla osób powyżej 180 cm - koła wydają się "za małe"
  11. Na pewno obręcze są niekompatybilne? Jak mi pękła obręcz w trekkingu 28 cali i chciałem szybko naprawić to założyli obręcz do MTB tylko najwęższą jaką mieli w sklepie ( typowej 28 nie mieli na miejscu) i jeździłem na tym bez problemów na oponie 28x1,6 z dętką.
  12. Bo droga znów zeszła na poziom morza ( na 63 km wzdłuż brzegu wyszło w sumie 935 m. różnicy poziomów)
  13. Jeśli nie chcesz musieć od czasu do czasu regulować przerzutek to Altus+ Microshift nie jest najlepszym pomysłem. Pełny Cues 6000 w tym Unibiku Fusion to zdecydowanie lepsze rozwiązanie - mojej żony nie regulowałem poza początkowym po 200 km ( każda linka się rozciąga na początku) a ma obecnie 12,5 tyś, mój ma dopiero 3tyś - ale też bez regulacji.
  14. Jeśli cała reszta jest porównywalna to bierz Cues - jest bardziej trwały, czy rzeczywiście 3x jak podaje Shimano to się okaże, moja żona zajeżdżała łańcuch + kaseta XT ( 9 rzędowe) po 7 - 8 tyś, obecnie ma Cues ( a właściwie 10 rzędowe Deore LG - prototyp Cues z 2022 roku) i po 12,5 działa bez zarzutu, ile jeszcze wytrzyma to się okaże, napędy Linkglide są za krótko na rynku by ludzie zrobili po 20-30 tyś, ale z drugiej strony nie ma wpisów o przedwczesnym zużyciu.
  15. Obawiam się że w tym budżecie będą same czołgi - zestaw karbon + CX 5 gen ( zarówno silnik jak bateria są lżejsze niż 4 gen) są droższe. Ale szukaj na wyprzedażach. Ale spróbuj wypożyczyć na weekend rower z SX - dowiesz się czy Ci niezbędny CX
  16. Jeśli nie będziesz robił bardzo długich tras ( ponad 80 - 100 km i z 1500m przewyższenia) to patrz na lekkie MTB - 400 Wh wystarczy na 50-60 km i 1000m przewyższenia a jak dokupisz 250 Wh w extendarze to zrobisz jeszcze ponad połowę tego. L e-MTB są często droższe ale w twoim budżecie jest kilka lekkich fulli w CR - nawet jakieś karbonowe z wagą poniżej 20 kg. Popatrz też na Canyony czy KTM. PS - jeśli masz trochę siły w nogach to 60 Nm zupełnie wystarczy ( silnik dodaje wtedy 300% twojej wkładu czyli razem masz do dyspozycji 400% swoich możliwości, przy 85Nm to jest 500%, ja jeszcze tylu nigdy nie potrzebowałem
  17. Jeśli będziesz jeździł tak jak odpisujesz - na przełaj przez pola, po piasku, śniegu UTP to zdecydowanie Cues - oba napędy zajeździsz ale XT zdecydowanie szybciej. Ale raczej kieruj się resztą roweru - napęd i tak zmienisz najszybciej więc ma małe znaczenie do wyboru - ważniejsza rama i to czego nie zmienisz - typ zawieszenia. Już prawdopodobnie dłużej zostaniesz z hamulcami niż z napędem. Kup ten który Ci bardziej pasuje ogólnie, jak zajeździsz napęd to zmień na ten drugi i wtedy będziesz mógł stwierdzić który lepszy i przy tym zostaniesz. Ja póki co raczej zostanę przy Cues - mi odpowiada, najwyższej kolejną kaseta będzie mniejsza - jak dla mnie 51 w e-trekkingu to lekka przesada.
  18. Bo półwysep Pelion się skończył
  19. Bo uciekliśmy przed jesienią
  20. Flyer jest szwajcarską firmą, produkującą dobre lecz drogie rowery. Pinion jest napędem połączonym z systemem zmiany biegów, w Polsce dość niszowym, osobiście spotkałem jedną osobę posiadającą ten napęd, był zadowolony ale dopiero zrobił ok 1000km. Na pewno może być problem z dostępnością serwisu - nie piszesz gdzie mieszkasz- ale skoro podajesz cenę w euro to pewnie nie w Polsce - może masz w pobliżu serwis Piniona. Osobiście wolałbym rozwiązanie klasyczne - w Centrum Rowerowym są Flyery z napędem Panasonica z zeszłego roku w dobrej cenie - wygląda na to że kupili hurtem wszystko co zostało z zeszłego roku i dostali dobrą cenę.
  21. Jeździłeś w życiu na elektryku czy tylko "wiesz lepiej" ? Jazda po płaskim z większym stopniem wspomagania jest praktycznie niemożliwa ( no chyba że pod silny wiatr) - ja zrobiłem to raz na jeździe próbnej - w ciągu kilku sekund przekroczyłem ze znacznym przyspieszeniem 25/h i doznałem znacznego szarpnięcie pedałami - jak się ma wspomaganie niewielkiego stopnia różnica jest niewielka i niewyczuwalna, ale jak wyłączy się przy wspomaganiu 400% to szarpnięcie jest bardzo wyczuwalne - myślę że można by nawet się wywalić. Jeździłem 45 lat analogiem, od 8 lat jeżdżę elektrykiem i wiem że oba wymagają jakiegoś wysiłku - bez to tylko można jeździć na manetce. Jak jeździłem analogiem to po podjechaniu kilkuset metrów w pionie zjeżdżałem do domu bo nie miałem już ochoty ( i często czasu - podjazd z prędkością 5/h zajmuje trzy razy więcej czasu niż z 15/h) na dalszą jazdę - teraz mogę przejechać 120 km z różnicą 2000m i aplikacja pokazuje mi proporcję 60 % mojego wkładu i 40 % silnika, na pewno na analogu bym nie zrobił pod 80 km przy różnicy 1200m, nie mówiąc o tym że jadąc na 25kg rowerze a wielu wyznawców " tylko analog" potrafi napisać że na rowerze powyżej 15 kg nie da się jechać w ogóle.
  22. Rowery o dużej dopuszczalnej masie całkowitej ( do 160 kg) robi Pegasus - zarówno analogowe jak elektryczne. Jeśli nie mieszkasz w całkiem płaskim terenie to kupno elektryka jest dobrym pomysłem - szczególnie jak nie masz zupełnie kondycji to trzeba od czegoś zacząć a jak będziesz prowadził pod każdy podjazd to szybko uznasz że rower to "wynalazek szatana" i go rzucisz. W miarę jak będziesz nabierał kondycji będziesz zmniejszał stopień wspomagania i zwiększał swój wkład a zmniejszał silnika - rower elektromagnetyczny sam nie daje nic - mnoży tylko Twój wysiłek w maksymalnym stopniu o 400% ale można też wyłączyć - wtedy daje 0%
  23. Ja też czytałem mądre wywody że lesistość rośnie - bo za jedno ścięte drzewo posadzili trzy. Tylko zapomnieli powiedzieć że te trzy mają po 20 cm a lesistość z nich będzie za co najmniej 25 lat - póki co to tylko mysz się w nim schowa bo zając już wystaje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...