Skocz do zawartości

PiotrWie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 294
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana PiotrWie w dniu 30 Grudnia 2025

Użytkownicy przyznają PiotrWie punkty reputacji!

1 obserwujący

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika PiotrWie

Mentor

Mentor (11/13)

  • Bardzo popularny Rzadka
  • Automat Rzadka
  • Reaktywny
  • Od roku
  • Dedicated Rzadka

Ostatnio zdobyte

885

Reputacja

  1. Na pewno obręcze są niekompatybilne? Jak mi pękła obręcz w trekkingu 28 cali i chciałem szybko naprawić to założyli obręcz do MTB tylko najwęższą jaką mieli w sklepie ( typowej 28 nie mieli na miejscu) i jeździłem na tym bez problemów na oponie 28x1,6 z dętką.
  2. Bo droga znów zeszła na poziom morza ( na 63 km wzdłuż brzegu wyszło w sumie 935 m. różnicy poziomów)
  3. Jeśli nie chcesz musieć od czasu do czasu regulować przerzutek to Altus+ Microshift nie jest najlepszym pomysłem. Pełny Cues 6000 w tym Unibiku Fusion to zdecydowanie lepsze rozwiązanie - mojej żony nie regulowałem poza początkowym po 200 km ( każda linka się rozciąga na początku) a ma obecnie 12,5 tyś, mój ma dopiero 3tyś - ale też bez regulacji.
  4. Jeśli cała reszta jest porównywalna to bierz Cues - jest bardziej trwały, czy rzeczywiście 3x jak podaje Shimano to się okaże, moja żona zajeżdżała łańcuch + kaseta XT ( 9 rzędowe) po 7 - 8 tyś, obecnie ma Cues ( a właściwie 10 rzędowe Deore LG - prototyp Cues z 2022 roku) i po 12,5 działa bez zarzutu, ile jeszcze wytrzyma to się okaże, napędy Linkglide są za krótko na rynku by ludzie zrobili po 20-30 tyś, ale z drugiej strony nie ma wpisów o przedwczesnym zużyciu.
  5. Obawiam się że w tym budżecie będą same czołgi - zestaw karbon + CX 5 gen ( zarówno silnik jak bateria są lżejsze niż 4 gen) są droższe. Ale szukaj na wyprzedażach. Ale spróbuj wypożyczyć na weekend rower z SX - dowiesz się czy Ci niezbędny CX
  6. Jeśli nie będziesz robił bardzo długich tras ( ponad 80 - 100 km i z 1500m przewyższenia) to patrz na lekkie MTB - 400 Wh wystarczy na 50-60 km i 1000m przewyższenia a jak dokupisz 250 Wh w extendarze to zrobisz jeszcze ponad połowę tego. L e-MTB są często droższe ale w twoim budżecie jest kilka lekkich fulli w CR - nawet jakieś karbonowe z wagą poniżej 20 kg. Popatrz też na Canyony czy KTM. PS - jeśli masz trochę siły w nogach to 60 Nm zupełnie wystarczy ( silnik dodaje wtedy 300% twojej wkładu czyli razem masz do dyspozycji 400% swoich możliwości, przy 85Nm to jest 500%, ja jeszcze tylu nigdy nie potrzebowałem
  7. Jeśli będziesz jeździł tak jak odpisujesz - na przełaj przez pola, po piasku, śniegu UTP to zdecydowanie Cues - oba napędy zajeździsz ale XT zdecydowanie szybciej. Ale raczej kieruj się resztą roweru - napęd i tak zmienisz najszybciej więc ma małe znaczenie do wyboru - ważniejsza rama i to czego nie zmienisz - typ zawieszenia. Już prawdopodobnie dłużej zostaniesz z hamulcami niż z napędem. Kup ten który Ci bardziej pasuje ogólnie, jak zajeździsz napęd to zmień na ten drugi i wtedy będziesz mógł stwierdzić który lepszy i przy tym zostaniesz. Ja póki co raczej zostanę przy Cues - mi odpowiada, najwyższej kolejną kaseta będzie mniejsza - jak dla mnie 51 w e-trekkingu to lekka przesada.
  8. Bo półwysep Pelion się skończył
  9. Bo uciekliśmy przed jesienią
  10. Flyer jest szwajcarską firmą, produkującą dobre lecz drogie rowery. Pinion jest napędem połączonym z systemem zmiany biegów, w Polsce dość niszowym, osobiście spotkałem jedną osobę posiadającą ten napęd, był zadowolony ale dopiero zrobił ok 1000km. Na pewno może być problem z dostępnością serwisu - nie piszesz gdzie mieszkasz- ale skoro podajesz cenę w euro to pewnie nie w Polsce - może masz w pobliżu serwis Piniona. Osobiście wolałbym rozwiązanie klasyczne - w Centrum Rowerowym są Flyery z napędem Panasonica z zeszłego roku w dobrej cenie - wygląda na to że kupili hurtem wszystko co zostało z zeszłego roku i dostali dobrą cenę.
  11. Jeździłeś w życiu na elektryku czy tylko "wiesz lepiej" ? Jazda po płaskim z większym stopniem wspomagania jest praktycznie niemożliwa ( no chyba że pod silny wiatr) - ja zrobiłem to raz na jeździe próbnej - w ciągu kilku sekund przekroczyłem ze znacznym przyspieszeniem 25/h i doznałem znacznego szarpnięcie pedałami - jak się ma wspomaganie niewielkiego stopnia różnica jest niewielka i niewyczuwalna, ale jak wyłączy się przy wspomaganiu 400% to szarpnięcie jest bardzo wyczuwalne - myślę że można by nawet się wywalić. Jeździłem 45 lat analogiem, od 8 lat jeżdżę elektrykiem i wiem że oba wymagają jakiegoś wysiłku - bez to tylko można jeździć na manetce. Jak jeździłem analogiem to po podjechaniu kilkuset metrów w pionie zjeżdżałem do domu bo nie miałem już ochoty ( i często czasu - podjazd z prędkością 5/h zajmuje trzy razy więcej czasu niż z 15/h) na dalszą jazdę - teraz mogę przejechać 120 km z różnicą 2000m i aplikacja pokazuje mi proporcję 60 % mojego wkładu i 40 % silnika, na pewno na analogu bym nie zrobił pod 80 km przy różnicy 1200m, nie mówiąc o tym że jadąc na 25kg rowerze a wielu wyznawców " tylko analog" potrafi napisać że na rowerze powyżej 15 kg nie da się jechać w ogóle.
  12. Rowery o dużej dopuszczalnej masie całkowitej ( do 160 kg) robi Pegasus - zarówno analogowe jak elektryczne. Jeśli nie mieszkasz w całkiem płaskim terenie to kupno elektryka jest dobrym pomysłem - szczególnie jak nie masz zupełnie kondycji to trzeba od czegoś zacząć a jak będziesz prowadził pod każdy podjazd to szybko uznasz że rower to "wynalazek szatana" i go rzucisz. W miarę jak będziesz nabierał kondycji będziesz zmniejszał stopień wspomagania i zwiększał swój wkład a zmniejszał silnika - rower elektromagnetyczny sam nie daje nic - mnoży tylko Twój wysiłek w maksymalnym stopniu o 400% ale można też wyłączyć - wtedy daje 0%
  13. Ja też czytałem mądre wywody że lesistość rośnie - bo za jedno ścięte drzewo posadzili trzy. Tylko zapomnieli powiedzieć że te trzy mają po 20 cm a lesistość z nich będzie za co najmniej 25 lat - póki co to tylko mysz się w nim schowa bo zając już wystaje.
  14. Nic dziwnego że uciekają do miasta. Lasy wyrżnęli w dużej mierze i dalej rżną. Jak dziki mają żyć w lasach z których zostały pojedyncze drzewa co kilkanaście metrów? Zapraszam na Nowoleską Kopę obok Gromnika na Wzgórzach Niemczańsko- Strzelińskich - od kilku lat wydaje się że już nie ma nic do wycięcia a ciągle przy drogach leży mnóstwo pni. I oczywiście technika prosta - przy szlaku drzewa zostają, 50 metrów dalej - wycinka zupełna. Tak można odszukać turystów, ale dziki nie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...