Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 968
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Bo dziś, po 20 latach znów wjechaliśmy na Hundstein. Tym razem we troje..
  2. Dziś nad Saalbach. Męczący podjazd, cudowna grań (na zdjęciu) i ekstatyczny zjazd.
  3. Bo na Płaskowyżu Księżycowym, zdobytym dzięki deszczowi, po tygodniu obezwładniającego upału.
  4. Postawię taką tezę, że w celu poprawy hamowania względem najtańszego sprawnego zestawu hydraulicznego Shimano najistotniejsze przyrosty dadzą po kolei : klamka z servowave Klocki metaliczne (ale do nich potrzebna odpowiednia tarcza) zacisk czterotłoczkowy powiekszenie tarczy o 20mm (powiększenie o 40 da więcej niż zacisk) Przy tanich hamulcach opis na stronie Shimano wprost sugeruje, że te hamulce są specjalnie słabe, by nie stwarzać zagrożenia początkującym rowerzystom. Np. MT200 niby łapie ale dalsze ciśniecie klamki dużo już nie daje. Zgadzacie się ze mną?
  5. A czy pasuje do samych hamulców? Jaki masz model? Zmiana tarczy może być zastąpiona np zmianą hamulca na czterotłoczkowy z servowave, klocków na nowe i lepsze itd. Było tu sporo dyskusji. Z drugiej strony sztywniejszy widelec przy większej masie pomoże nie tylko w hamowaniu.
  6. Zjechałem sobie ścieżką z górki (1000m deniwelacji, 13,8km). Niby z górki, a puls średni 148.
  7. Zrobiliśmy w Alpach wycieczkę górską z 1100m podjazdu. Pięknie było. Po drodze przejeżdżaliśmy dwa szlaki tak naturalne, że częściowo zarośnięte trawą (w tej okolicy mało prawdziwych ścieżek, głównie szuter), trochę fajnych dróg leśnych (wąskich i kamienistych) i sporo szutru. Zdecydowałem się na skrót szlakiem oznaczonym jako trudny - prawie umarłem, córka się przewróciła, a żona wykazała rozsądkiem i pojechała dookoła.
  8. Jeździłem na elektrykach. Jedna wycieczka należała do najtrudniejszych w mojej historii, bo wiedziałem, że bateria nie starczy, musiałem oszczędzać, a biegi były za twarde na tamtą trasę z minimalnym wspomaganiem lub bez. Jechałem też na rowerze 1000w z manetką, którym jechałem w terenie pod górę szybciej, niż bym tam zjeżdżał. Mam też przyjemne wspomnienia. Uważam, że wiele osób, które umieją utrzymać się na rowerze, nie umie hamować awaryjnie, skręcać czy pokonywać przeszkód. Jeśli sobie zrobią krzywdę w terenie - ich problem. Jeśli zabiją kogoś na ścieżce lub chodniku to inna sprawa. Podobają mi się elektryczna motocykle. A niech i 100kW. Ale przywileje rowerowe (ścieżki, szlaki) powinny być ograniczone do sprzętu zblożonego do roweru na padały. Tak, na pedały można szybciej, ale jak pisałem, trzeba do tego dojść.
  9. Ja widzę sens ograniczenia do 25, mimo, że rower na pedały może więcej. Jak ktoś może cisnąć 40 to należy przyjąć, że umie jeździć na rowerze, bo spędził na siodełku sporo czasu. Natomiast elektryk bez ogranicznika daje każdemu dostęp do prędkości, których może nie opanować. Granica między rowerem na ścieżki i motorowerem na szosę ma sens.
  10. Z obawy przed deszczem i w celu odpoczynku po dwóch ciężkich dniach kręciliśmy się po pumptracku i malutkim terenie do ćwiczenia techniki (głównie zakręty z bandą). Efekt taki, że jestem wyczerpany jak po mocnej górskiej wycieczce. Na koniec powrót do kwatery szutrówką, a nie szosą wiec jeszcze 150m podjazdu doszło.
  11. WOW! (to o wyprawie) i pytanie - a nie odczuwasz zwiększonych wobec napędu łańcuchowo przerzutkowego oporów? Straty mocy?
  12. Po pierwsze budżet i wzrost. Po drugie - ja bym przekonywał. Są miejsca, gdzie cool jest rower bez przerzutek. Po trzecie obecnie modne są rowery z jedną przerzutką. Po czwarte 1x8 można przerobić na 1x10, choć przy małym kole długa przerzutka to problem.
  13. Na ten wzrost to pewnie jeszcze koła 12 cali. Szersze polecam rowerek biegowy (bez pedałów) albo odkręcenie napędu na pierwsze kilka miesięcy. Ten proponowany rower jest za duży i nie pasuje do tematu [najlżejsze rowery dla dzieci] a raczej [kotwica dla wędkarza]. Nie śmiem polecać Woom albo Isla Bikes, bo drogie, ale można je wziąć na wzór przy poszukiwaniach albo szukać używanego. Kijek i boczne kółka to przeżytek. Rowerek biegowy to dobry start.
  14. Córka zmontowała taką pamiątkę z wyjazdu. Kręcone telefonami. Jutro wracamy do domu To okolice Smolnik na Suwalszczyźnie. Film na YT
      • 4
      • +1 pomógł
  15. Potwierdzam - dwaj koledzy sobie kupili i chwalą. Sam próbowałem i tez mi się podoba, choć w plecaku by nie woził. Ja nie kupiłem, bo mam kompresor Ryobi o podobnej funkcjonalności manometru, tylko znacznie większy (ma też funkcję pompowania materacy z dużym przepływem), ale też chętnie bym używał. Główna wada względem mojej pompki podłogowej (i wadę tę ma też mój kompresor) to nakręcana końcówka, a nie uniwersalna nakładana, blokowana dźwignią. Przy podłogowej podłączam jednym ruchem. Przy elektrycznych - przejściówka, nakręcanie, odkręcanie... Ale fajna i nie trzeba sprawdzać manometrem (bo manometr w podłogowej mam beznadziejny).
  16. Ja naliczyłem 51 bocianów. Dziś, z roweru na Suwalszczyźnie.
  17. Stojak serwisowy Super B. Śliczny, pomarańczowy.
  18. @Magda1984 - jak jesteś z Warszwy, to podjedź do Interpacka na Nałęczowską - tam jest kumaty sprzedawca - jak on nie dopasuje, to słabo. Jak jesteś z innego miasta - podobnie - fizyczny sklep może ci pomóc. Jak są relingi, to oczywiście żaden problem, tylko długość trzeba dopasować, bo to duże auto.
  19. Spróbowałem elektryka kolegi na krótkim odcinku. 1000W w połączeniu z pseudo-widelcem, wąską kierownicą i chyba za twardymi oponami bardziej mnie przestraszyło, niż się spodobało.
  20. Jeśli klamka chodzi ciężko, to raczej pancerz niż klocki. Tłuste klocki to brak siły hamowania, ale nie wpływają one na zmianę czucia klamki (na postoju, bo oczywiście w czasie jazdy, by hamować jak dawniej trzeba strasznie cisnąć ). Nie wierzę w trwałą reanimację pancerzy (trzeba zmieniać) ale do testu można wpuścić do pancerza trochę rzadkiego oleju albo przepłukać wd40. Na trochę pomoże i będziesz wiedział, czy to pancerz. Czyli jak ciężko chodzi klamka (wrażenie na postoju) to linka (ewentualnie zacisk) a jak słabo hamuje to raczej tluste klocki.
  21. Wczoraj 50km dookoła jeziora Wigry, a dziś 36km dookoła jeziora Wiżajny (bo z dojazdem na rowerze). Wigry piękne, trasa ciekawa, mało asfaltu, sporo podjazdów i zjazdów. Wiżajny - sam asfalt, kąpiel tylko na płazy w Wiżajnach, gdyby nie super trasa dojazdu z dzikim odcinkiem, co drogi nie było widać, to bym był zawiedziony. P.S. Często tu się dyskutuje o doborze roweru. Taka trasa wokół Wigier to niby na nizinach, szutry i szlak rowerowy. Kolega pojechał na trekingu, ja na trailu. Wygrałem. Zakręty z luźnym szutrem, korzenie, piasek - wszędzie poza asfaltem opony 2.3 i przyzwoite zawieszenie umilały jazdę.
  22. Kask FOX speedframe pro - i wielki zawód - dziś przyjechał i za duży! A dałbym głowę, że w fizycznym sklepie przymierzałem właśnie L, ale wąż mi zasyczał w kieszeni i nie kupiłem wtedy. Pewnie to było M. Zamówiłem już M na wymianę i czekam. Fox zastąpi prastarego Decathlona.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...